Czarnek zdejmie panele z dachu? Oszczędza dwa razy ale mu się teraz nie podobają

Przemysław Czarnek nie wyklucza koalicji z Grzegorzem Braunem.

Przemysław Czarnek zapowiedział demontaż własnej instalacji fotowoltaicznej, mimo że inwestycja ta obniżyła jego rachunki za prąd o ponad połowę.


Podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w krakowskiej hali „Sokół”, Przemysław Czarnek został oficjalnie zaprezentowany jako kandydat partii na urząd premiera. W swoim ponadgodzinnym wystąpieniu polityk skupił się na krytyce obecnego rządu oraz unijnego Zielonego Ładu. Opowiadał się także za powrotem do gospodarki opartej na węglu.

„Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych »OZE-sroze« dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich” – podkreślał Czarnek, zapowiadając radykalne odejście od dotychczasowej polityki klimatycznej państwa.


Sąsiedzkie ujawnienie i ekonomiczne korzyści

Słowa kandydata na premiera wywołały natychmiastową reakcję Krzysztofa Hetmana. Eurodeputowany PSL, będący sąsiadem Przemysława Czarnka, ujawnił w niedzielę, że polityk PiS sam posiada na dachu panele fotowoltaiczne. Dodał również, że zamontował je jeszcze w czasie rządów swojej formacji.

Do tych doniesień były szef resortu edukacji odniósł się w poniedziałek na antenie Radia ZET. Potwierdził on w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, że zainstalował fotowoltaikę około pięć lat temu, korzystając z lokalnego programu dofinansowań. Inwestycja okazała się bardzo opłacalna z ekonomicznego punktu widzenia.

„Zapłaciłem za to 8 100 zł, płacąc za energię wówczas jakieś 2–2,5 tys. zł rocznie. Po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem za energię 1 000–1 200 zł rocznie” – wyliczał Przemysław Czarnek, przyznając tym samym, że dzięki słońcu oszczędza dwa razy więcej niż przed montażem.


Zapowiedź demontażu: Strach przed pożarem i ideologia

Mimo wyraźnych zysków finansowych, kandydat PiS na premiera zadeklarował, że planuje usunięcie instalacji. Swoją decyzję motywuje obawami o bezpieczeństwo oraz przekonaniem, że OZE (odnawialne źródła energii) są systemowo szkodliwe dla Polski.

„I tak codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali, co się stanie, jak to się zepsuje. Będę demontował te panele z dachu w pewnej perspektywie, dlatego że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia bazowała na tym, co mamy” – oświadczył polityk.

OZE na celowniku: Czy Twoja pralka jest bezpieczna? Ministerstwo ostrzega przed „foliarską” propagandą
Społeczeństwo

Foliarze i płaskoziemcy atakują! Czy od OZE pralki się psują? Ministerstwo komentuje

Czarnek uważa, że rozwój fotowoltaiki wcale nie obniża globalnych kosztów. Dzieje się tak, ponieważ elektrownie węglowe i tak muszą pozostawać w pełnej gotowości. Za tę gotowość płacą wszyscy obywatele.

„OZE tylko przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce. (…) To jest bez sensu, to jest oze-sroze” – dodał na antenie radia.


„Na złość babci odmrożę sobie uszy” – reakcja rządu

Deklaracja o chęci demontażu sprawnych i oszczędnych paneli wywołała falę komentarzy w obozie rządzącym. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska uznała takie podejście za szkodliwe dla logiki i ekonomii.

„»Na złość babci odmrożę sobie uszy«, zdemontuję fotowoltaikę i będę płacić więcej za prąd! Kandydat na Premiera PiS to osoba działająca wbrew logice, wbrew ekonomii, pod dyktando ideologicznej fanaberii. Chrońcie nas przed ich powrotem!” – skomentowała szefowa resortu klimatu.

Zapowiedź Czarnka staje się nowym punktem sporu w kampanii wyborczej. Pokazuje przepaść między zwolennikami zielonej transformacji a politykami chcącymi opierać bezpieczeństwo energetyczne wyłącznie na krajowym węglu. Dzieje się tak nawet za cenę rezygnacji z indywidualnych oszczędności.


Mentzen pyta o „dziedzictwo Morawieckiego”

Nominacja Przemysława Czarnka na kandydata na premiera odbiła się szerokim echem również po prawej stronie sceny politycznej. Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, pogratulował politykowi PiS. Jednocześnie skierował do niego serię niewygodnych pytań na platformie X. Mentzen sugeruje, że Czarnek stał się nową twarzą partii w zamian za milczenie w sprawie decyzji podejmowanych przez rząd Mateusza Morawieckiego.

„Gratulacje Przemku! Jak widzę Kaczyński zaproponował w PiS kompromis. Będziesz teraz twarzą PiS, ale w zamian jest zakaz krytykowania rządów Morawieckiego” – napisał Sławomir Mentzen.

Post Sławomira Mentzena na X
Post Sławomira Mentzena na X

Lider Konfederacji publicznie wezwał Czarnka do odpowiedzi na dziewięć kluczowych pytań, w tym m.in. o ocenę polityki covidowej PiS, zgodę Mateusza Morawieckiego na Zielony Ład i unijne podatki. Pytał także o stosunek do Polskiego Ładu oraz polityki migracyjnej poprzedniego rządu. Mentzen zapytał również wprost o kwestie polityki zagranicznej: „Czy Netanjahu jest zbrodniarzem wojennym?”.


Źródła: Radio Zet, X

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *