Bruce Springsteen nagrał protest song po morderstwie dwóch osób w Minneapolis.
Utwór „Streets of Minneapolis” powstał po śmierci Alexa Prettiego i Renee Good. Artysta śpiewa o „państwowym terrorze”, Biały Dom odpowiada.
Bruce Springsteen opublikował utwór „Streets of Minneapolis”.
Piosenka jest reakcją na działania federalnych służb w Minneapolis. Powstała także w odpowiedzi na śmierć 37-letniego pielęgniarza Alexa Prettiego oraz Renee Good, zastrzelonych podczas interwencji agentów ICE.
Artysta poinformował o premierze w mediach społecznościowych:
„Napisałem tę piosenkę w sobotę, nagrałem ją wczoraj i wypuszczam ją dla was dzisiaj w odpowiedzi na państwowy terror, który dotknął miasta Minneapolis”.
Springsteen dodał, że utwór jest:
„zadedykowany mieszkańcom Minneapolis, naszym niewinnym sąsiadom imigrantom, ku pamięci Aleksa Prettiego i Renee Good”.
Kolejne zabójstwo w Minneapolis. ICE strzela, potem kłamie
Kim były ofiary
Alex Pretti zginął w Minneapolis z rąk agentów federalnych podczas operacji służb. Wcześniej, na początku stycznia, podczas innej interwencji śmiertelnie postrzelona została Renee Good. Oba przypadki wywołały falę protestów oraz krytykę działań federalnych agencji odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów migracyjnych.
Miller i Noem w piosence Springsteena
W piosence Bruce Springsteen pojawiają się nazwiska Stephena Millera i Kristi Noem. Utwór krytykuje, jak administracja USA reagowała po morderstwach cywilów zastrzelonych przez agentów ICE w Minneapolis.
Stephen Miller to jeden z głównych doradców prezydenta USA Donalda Trumpa, od lat odpowiedzialny za twardą linię polityki migracyjnej. Kristi Noem pełni funkcję sekretarza bezpieczeństwa krajowego, nadzorując m.in. działania służb migracyjnych i granicznych.
Springsteen opisuje agentów ICE na ulicach miasta:
„Prywatna armia króla Trumpa na ulicach tej nocy”
W innym miejscu:
„Oni mówią: sprawiedliwość. Ja widzę strach.”
Te słowa odnoszą się do publicznych wypowiedzi obu polityków po śmierci Alexa Prettiego. Stephen Miller określił go wówczas mianem „zabójcy”, a Kristi Noem mówiła o „krajowym terroryzmie”. W piosence jest to zestawione ze sposobem działań służb i ich skutkami dla mieszkańców Minneapolis.
Reakcja Białego Domu
Do utworu odniosła się rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson, cytowana przez dziennik „Washington Post”. W oświadczeniu podkreśliła, że administracja Donalda Trumpa koncentruje się:
„na zachęcaniu Demokratów na szczeblu stanowym i lokalnym do współpracy z federalnymi organami ścigania w celu usuwania niebezpiecznych, nielegalnych imigrantów ze swoich społeczności, a nie na przypadkowych piosenkach z nieistotnymi opiniami i nieprawdziwymi informacjami”.
Duże zainteresowanie w internecie
Mimo tej reakcji nowy utwór szybko zdobył popularność. W ciągu kilku godzin od premiery „Streets of Minneapolis” został odtworzony około dwóch milionów razy w serwisie YouTube, stając się jednym z najczęściej komentowanych muzycznych protestów ostatnich dni.
„ICE poszło za daleko” – co dokładnie pokazują sondaże
Po zabójstwach w Minneapolis i eskalacji działań federalnych służb migracyjnych opinia publiczna w USA zaczęła się wyraźnie odwracać przeciwko metodom ICE. Potwierdzają to ogólnokrajowe badania opinii publicznej.
W sondażu Reuters/Ipsos, przeprowadzonym w drugiej połowie stycznia 2026 roku na reprezentatywnej próbie dorosłych Amerykanów, 58 procent respondentów stwierdziło, że zaostrzenie działań ICE „poszło za daleko”. Tylko 26 procent uznało, że działania służb są „w sam raz”, a 11 procent – że są zbyt łagodne. W tym samym badaniu poparcie dla polityki imigracyjnej Donalda Trumpa spadło do 39 procent.
Podobne wnioski przyniósł sondaż YouGov, wykonany na zlecenie amerykańskich mediów po śmierci Alexa Prettiego. 57 procent ankietowanych oceniło sposób działania ICE negatywnie, a 37 procent pozytywnie. Co istotne, sprzeciw dominował wśród wyborców niezależnych, czyli grupy kluczowej przed wyborami w połowie kadencji.
Z kolei badanie Quinnipiac University Poll wykazało, że 57 procent wszystkich badanych dezaprobowało sposób, w jaki ICE używa siły, przy czym sprzeciw deklarowało 94 procent wyborców Partii Demokratycznej, 64 procent niezależnych oraz około jednej trzeciej umiarkowanych Republikanów.
W tym samym sondażu większość respondentów uznała, że śmiertelne interwencje wobec cywilów w Minneapolis nie były uzasadnione, a agencje federalne powinny podlegać większej kontroli i zewnętrznemu nadzorowi.
Łącznie te badania pokazują, że po wydarzeniach w Minneapolis zaufanie do ICE spadło, a sposób prowadzenia polityki imigracyjnej przez administrację stał się obciążeniem politycznym, zwłaszcza wśród wyborców niezdecydowanych przed nadchodzącymi wyborami do Kongresu.
Źródła: youtube, Reuters/Ipsos, YouGov, Quinnipiac University Poll
Chińska rakieta ZQ-3 może spaść nad Europą. POLSA ostrzega
Czytaj więcej



