A jednak! Reklamy w ChatGPT już są, ale ich nie widzimy! Czy nasze dane są bezpieczne?

OpenAI wprowadza reklamy. fot: Rolf van Root/Unsplash

Koniec ery darmowego AI bez zobowiązań: Czy nasze prywatne rozmowy już są kopalnią złota dla marketingowców?


Mamy już 2026 rok. Choć od głośnych zapowiedzi OpenAI z końcówki 2024 roku o planach wprowadzenia reklam do czata minęło sporo czasu, okno czatu wciąż nie przypomina słupa ogłoszeniowego. Wielu z tych, którzy śledzą rozwój tego rynku zastanawia się: „Gdzie są te zapowiadane reklamy?”. Odpowiedź jest zaskakująca – one już są, ale OpenAI wprowadziło je „tylnymi drzwiami”.

Jak gigant z Doliny Krzemowej monetyzuje pytania i czy proces ten zagraża nasze prywatności?


Reklamy widma: Jak SearchGPT zmienia zasady gry?

OpenAI zrezygnowało z tradycyjnych, irytujących banerów na rzecz reklamy natywnej i kontekstowej. Kiedy dziś prosisz ChatGPT o znalezienie najlepszego ekspresu do kawy lub zaplanowanie ferii, silnik SearchGPT generuje odpowiedzi nasycone linkami partnerskimi.

System nie śledzi Cię tak agresywnie jak media społecznościowe, ale analizuje treść bieżącej rozmowy. Jeśli algorytm „podpowiada” Ci konkretny model urządzenia, istnieje duże prawdopodobieństwo, że producent zapłacił za wysoką pozycję w indeksie wyszukiwania AI. To subtelna forma perswazji, która zastępuje tradycyjne okienka pop-up.


Unijna tarcza: Dlaczego AI Act to nasz najsilniejszy sojusznik?

Głównym hamulcem dla klasycznych, inwazyjnych reklam okazały się surowe regulacje Europejskiego Aktu o AI (AI Act). To pierwsze na świecie tak kompleksowe prawo, które klasyfikuje systemy sztucznej inteligencji według stopnia ryzyka. Dla nas, użytkowników w Unii Europejskiej, oznacza to realną ochronę przed agresywnym profilowaniem behawioralnym.

Dlaczego to takie ważne? Tradycyjny model reklamowy, znany z mediów społecznościowych, polega na budowaniu szczegółowego portretu psychologicznego użytkownika. W przypadku AI ryzyko jest większe, ponieważ bot zna nasze najskrytsze pytania i obawy. AI Act kategorycznie zabrania wykorzystywania systemów AI do manipulowania ludźmi lub bezprawnego wykorzystywania danych wrażliwych do celów marketingowych. OpenAI, chcąc uniknąć gigantycznych kar finansowych (sięgających nawet 7% globalnego obrotu), musiało całkowicie przebudować swoją strategię w Europie.


Od inwigilacji do asysty: Model „AI Agentów”

Firma zrozumiała również, że nachalny marketing mógłby natychmiast pchnąć użytkowników w objęcia konkurencji, takiej jak Claude czy darmowe modele Open Source (np. Llama od Mety), które stawiają na większą transparentność. Zamiast ryzykować odpływ ludzi i procesy sądowe, OpenAI postawiło na innowacyjny model „AI Agentów”.

Jak to chroni naszą prywatność? Zamiast analizować nasze życie, by sprzedać nam zbędny produkt, ChatGPT staje się realnym asystentem wykonawczym. Firma zarabia na prowizjach (success fee). Dzieje się to w momencie, gdy bot – działając wyłącznie na nasze wyraźne polecenie – dokonuje rezerwacji lotu, zamawia zakupy lub opłaca subskrypcję w zewnętrznym serwisie.

Ciężarówka firmy DPD/ Openverse
Biznes / News / Społeczeństwo

Gdy sztuczna inteligencja przeklina własną firmę. Jak DPD musiało wyłączyć swojego chatbota po skandalu z klientem

To rozwiązanie zmienia układ sił:

  1. To my inicjujemy proces: Reklama nie „atakuje” nas sama; pojawia się tylko wtedy, gdy szukamy konkretnego rozwiązania.
  2. Przejrzystość kosztów: OpenAI zarabia na transakcji z partnerem biznesowym, a nie na handlu informacjami o naszych nawykach.
  3. Bezpieczeństwo sesji: Dzięki unijnym regulacjom, dane przekazywane podczas takich transakcji są ograniczone do niezbędnego minimum, co drastycznie zmniejsza ryzyko ich wycieku lub nadużycia.

Dzięki AI Act, Europa stała się bezpieczniejsza dla użytkowników. Tutaj technologia musi służyć człowiekowi, a nie tylko generować zyski z wyświetlanych banerów. Nasze dane nie są już towarem, a my – jako użytkownicy – mamy kontrolę nad cyfrowym asystentem.


Bezpieczeństwo danych: Czy nasze tajemnice są zagrożone?

Wprowadzenie reklam do narzędzia, któremu powierzamy osobiste przemyślenia, opinie i emocje, budzi naturalny opór. OpenAI, chcąc uniknąć wizerunkowej katastrofy, wdrożyło system architektury prywatności (Privacy-by-Design).

Oto jak dokładnie chronione są nasze dane:

  • Brak sprzedaży historii czatów: W przeciwieństwie do tradycyjnych brokerów danych, OpenAI nie handluje naszymi rozmowami. Reklamodawcy nie kupują dostępu do naszych profili, lecz do „momentu intencji”. Oznacza to, że firma zewnętrzna nigdy nie dowiaduje się, że to konkretnie my pytamy o dany produkt. Otrzymuje jedynie zbiorczy raport o skuteczności sugestii.
  • Profilowanie kontekstowe (Zero-Knowledge Marketing): To rewolucja w reklamie. Algorytm dobiera ofertę wyłącznie na podstawie bieżącego wątku. Gdy kończymy czat, system zapomina o naszych preferencjach zakupowych. Dzięki temu nie grozi nam sytuacja, w której po jednym pytaniu o produkt reklamy śledzące prześladują nas przez kolejne pół roku w innych usługach.
  • Strefy wolne od marketingu: OpenAI zdefiniowało kategorie chronione. Specjalne filtry bezpieczeństwa skanują rozmowę i jeśli wykryją tematykę wrażliwą (medycyna, wyznania, orientacja, stan psychiczny), całkowicie blokują mechanizmy sprzedażowe. Nasze zdrowie i intymność pozostają poza zasięgiem algorytmów reklamowych.
  • Kontrola prywatności i Transparency Tools: Poprzez OpenAI Privacy Portal możemy zażądać pełnego raportu o danych powiązanych z naszym kontem lub ich trwałego usunięcia. Dodatkowo, w ustawieniach aplikacji znajdziemy przełącznik personalizacji – jego wyłączenie sprawia, że reklamy stają się całkowicie losowe, a nie dopasowane do treści naszej rozmowy.

Na czym zarabia OpenAI w 2026 roku?

Reklamy to zaledwie ułamek przychodów. Firma przekształciła się w globalny ekosystem finansowy, oparty na czterech potężnych filarach:

  1. Subskrypcje B2C (Plus, Pro, Go): To fundament przychodów. Model subskrypcyjny to podstawa firmy. Nowy plan ChatGPT Go (8 USD) to propozycja dla oszczędnych – daje dostęp do najnowszych modeli, ale z limitami i brakiem reklam.
  2. Sovereign AI (Kontrakty Państwowe): To obecnie najbardziej dochodowa gałąź. OpenAI dostarcza niezależne modele AI dla rządów i instytucji. Służą one do analizy wywiadowczej czy optymalizacji gospodarki, gwarantując, że dane strategiczne nigdy nie opuszczą serwerów danej nacji.
  3. Ekosystem API (Ekonomia Tokenów): Każda nowoczesna aplikacja prawdopodobnie korzysta z „mózgu” GPT. Firmy płacą za każdy wygenerowany token, co czyni z OpenAI dostawcę fundamentu pod całą nowoczesną gospodarkę cyfrową.
  4. Model Agentowy i prowizje (Success Fee): To przyszłość handlu. ChatGPT w 2026 roku to agent wykonawczy. Jeśli poprosimy: „Zarezerwuj mi najtańszy lot do Rzymu”, AI wykona transakcję w naszym imieniu. OpenAI nie pobiera opłat od nas, lecz od linii lotniczej za doprowadzenie klienta.

Jak chronić się przed inwigilacją reklamową?

Jeśli mimo zabezpieczeń nie chcemy uczestniczyć w nowym modelu reklamowym, mamy do dyspozycji konkretne narzędzia:

  • Używajmy Trybu Tymczasowego (Temporary Chat): To cyfrowe incognito. Rozmowy te nie są zapisywane w historii, nie służą do trenowania modeli ani do dopasowywania reklam. To najlepszy sposób na poufne zapytania.
  • Wybierzmy plan płatny: Inwestycja w subskrypcję Plus całkowicie eliminuje warstwę komercyjną. Płacąc, przestajemy być produktem, a stajemy się klientami z gwarancją czystego interfejsu.
  • Zarządzajmy ustawieniami danych (Data Controls): W sekcji ustawień możemy odznaczyć zgodę na ulepszanie modelu. W ten sposób nasze interakcje przestają być wykorzystywane do nauki algorytmów, co stanowi najwyższy stopień ochrony prywatności.

person holding orange and white toothbrush
News / Społeczeństwo / Technologie

Rekordowy wzrost ilości oszustw naukowych. AI może wywołać katastrofę

Unijny „bezpiecznik” w świecie algorytmów

Krajobraz sztucznej inteligencji w lutym 2026 roku wyraźnie pokazuje, że żyjemy w świecie dwóch prędkości. Podczas gdy użytkownicy w USA czy Azji zmagają się z coraz bardziej agresywną personalizacją reklam wewnątrz czatów, my w Unii Europejskiej korzystamy z wyjątkowej ochrony. Wszystko to zawdzięczamy pełnemu wdrożeniu Europejskiego Aktu o AI (AI Act), który stał się cyfrową konstytucją naszych czasów.

Troska o użytkownika jako fundament bezpieczeństwa

Po raz kolejny okazuje się, że troska UE o indywidualnego użytkownika stanowi najskuteczniejszy „bezpiecznik” w dobie gwałtownej technicyzacji. Surowe unijne przepisy zahamowały wdrażanie agresywnego profilowania behawioralnego na terenie Wspólnoty. Dla nas oznacza to, że algorytmy nie mają prawa budować naszych portretów psychologicznych na podstawie intymnych pytań, które zadajemy chatbotom. Ryzyko gigantycznych kar finansowych skutecznie zniechęciło korporacje do traktowania naszych rozmów jako darmowego surowca marketingowego.

Unia wyznacza globalne standardy

Historia zatacza koło – tak jak w przypadku restrykcyjnych norm ekologicznych czy standardów USB-C, Unia Europejska ponownie wyznacza standardy, do których prędzej czy później będzie musiała dostosować się reszta świata. „Efekt Brukseli” sprawia, że giganci tacy jak OpenAI wolą modyfikować swoje globalne systemy, zamiast całkowicie rezygnować z najbardziej świadomego i wymagającego rynku na świecie. Dzięki temu model „AI Agentów” oparty na prowizjach (success fee), a nie na handlu prywatnością, może także stanie się wzorcem etycznego biznesu także poza granicami Europy.

Bezpieczeństwo danych w nowej rzeczywistości

W 2026 roku bezpieczeństwo polega przede wszystkim na kontroli nad przepływem informacji. Dzięki unijnym regulacjom:

  • Nasze dane wrażliwe (zdrowie, poglądy, finanse) podlegają szczególnej ochronie i nie mogą być paliwem dla systemów reklamowych.
  • Zamiast ryzykować odpływ ludzi w stronę bezpieczniejszej konkurencji, jak Claude czy rozwiązania Open Source, firmy muszą stawiać na partnerstwo i transparentność.
  • Zyskaliśmy prawo do pełnej informacji o tym, kiedy i dlaczego dana sugestia zakupowa pojawiła się na naszym ekranie.

Wnioski na przyszłość

Choć krytycy twierdzili, że regulacje stłumią innowacje, rok 2026 udowadnia coś przeciwnego. Europa wymusiła na technologicznych gigantach stworzenie narzędzi bardziej ludzkich i przejrzystych. Pamiętajmy jednak: mimo potężnej ochrony prawnej, ostatecznym strażnikiem naszej prywatności pozostajemy my sami. Korzystajmy świadomie z sekcji Data Controls i trybów prywatnych. W świecie zdominowanym przez AI, nasza wiedza o tym, jak działają te mechanizmy, pozostaje najlepszą polisą ubezpieczeniową.

Bartek Kwiryń avatar
Bartek Kwiryń

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *