Donald Trump chce zbudować największy łuk triumfalny na świecie. Gigantyczny monument w sercu Waszyngtonu

Donald Trump zapowiada budowę największego na świecie łuku triumfalnego. Fot: Darren Halstead/Unsplash

Prezydent Donald Trump nie przestaje zadziwiać rozmachem swoich wizji architektonicznych. Najnowszy projekt – Łuk Niepodległości (Independence Arch) – ma stać się nowym symbolem amerykańskiej potęgi. Jednak ambitne plany budowy 76-metrowego kolosa nad Potomakiem budzą ogromne kontrowersje, od protestów historyków po ostrzeżenia ekspertów ds. lotnictwa.


Gigantyczny „Łuk Niepodległości” na 250-lecie USA

W lutym 2026 roku światło dzienne ujrzały szczegóły projektu, który ma zdefiniować architektoniczne dziedzictwo 47. prezydenta USA. Donald Trump zapowiedział budowę największego łuku triumfalnego na świecie, który ma upamiętnić 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. Monument, roboczo nazywany Łukiem Niepodległości, ma być hołdem dla amerykańskiej historii oraz „niezłomnego ducha narodu”.

Podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie Air Force One, prezydent w swoim charakterystycznym stylu uzasadnił skalę przedsięwzięcia:

„Jesteśmy największym i najsilniejszym krajem, dlatego chciałbym, żeby łuk był największy ze wszystkich. To nie będzie tylko pomnik, to będzie świadectwo naszej wielkości, które przetrwa tysiąc lat” – oświadczył Donald Trump.

Łuk Triumfalny w Paryżu. fot:Ilan Dray/Unsplash
Łuk Triumfalny w Paryżu. fot:Ilan Dray/Unsplash

Dane techniczne: 76 metrów betonu, stali i złota

Projektowany monument ma przyćmić wszystkie dotychczasowe budowle tego typu. Według informacji podanych przez stację CNN, prezydent upiera się przy rozwiązaniu „maksymalistycznym”. Główne parametry techniczne Independence Arch to:

  • Wysokość całkowita: 76 metrów (250 stóp) – co czyni go wyższym od paryskiego Łuku Triumfalnego (50 m) oraz meksykańskiego Monumento a la Revolución (67 m).
  • Podstawa: Kwadrat o boku 50 metrów.
  • Zwieńczenie: Na szczycie konstrukcji ma zostać umieszczona 18-metrowa rzeźba, prawdopodobnie wykonana z brązu i pokryta płatkami złota.

Rzecznik Białego Domu, Davis Ingle, podkreśla wagę inwestycji dla wizerunku stolicy:

„Łuk będzie jednym z najważniejszych zabytków nie tylko w Waszyngtonie, ale na całym świecie. To patriotyczny monument, który uczci służbę naszych żołnierzy i fundamenty naszej demokracji”.


Problematyczna lokalizacja: Mauzoleum Lincolna i lotnisko Reagana

Najwięcej emocji budzi planowana lokalizacja monumentu. Łuk triumfalny ma stanąć nad Potomakiem, dokładnie na Memorial Circle. Miejsce to znajduje się w osi widokowej łączącej Mauzoleum Lincolna z Cmentarzem Narodowym w Arlington.

Eksperci od ochrony zabytków oraz urbaniści są przerażeni skalą budowli. Wskazują, że 76-metrowy kolos całkowicie zdominuje otoczenie, sprawiając, że klasyczne pomniki Waszyngtonu będą wyglądać przy nim na miniaturowe. Jednak estetyka to tylko wierzchołek góry lodowej. Najpoważniejszym problemem jest bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

Pobliskie lotnisko Ronalda Reagana (DCA) słynie z jednego z najtrudniejszych podejść do lądowania w USA. Samoloty zniżają się wzdłuż koryta rzeki Potomak na wysokości zaledwie 150 metrów. Pojawienie się na ich drodze przeszkody o wysokości blisko 80 metrów (licząc z rzeźbą) może wymusić całkowitą zmianę procedur lotniczych lub ograniczenie przepustowości lotniska.

Donald Trump i Robert Fico. Dyplomaci UE twierdzą, że premier Słowacji mówił o szoku psychicznym stanem Donalda Trumpa. Robert Fico zaprzecza. fot: www.vlada.gov.sk
News

Dyplomaci: Fico zszokowany „psychickým stavom” Donalda Trumpa? Jest dementi


Kto zapłaci za Łuk Trumpa?

Donald Trump zapewnia, że budowa nie obciąży budżetu państwa. Finansowanie monumentu ma pochodzić z prywatnych darowizn od sympatyków prezydenta oraz wielkich korporacji. Ciekawostką jest fakt, że Trump planuje wykorzystać fundusze pozostałe po realizacji innego głośnego pomysłu – nowej sali balowej w Białym Domu.

Choć prezydent w serwisie Politico deklarował, że „budowa ruszy w ciągu dwóch miesięcy”, urzędnicy federalni tonują nastroje. Projekt wciąż jest „dopracowywany”, a uzyskanie zgód od Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) oraz komisji planowania stolicy może zająć lata.


Reakcje i kontrowersje polityczne

Krytycy projektu, głównie ze strony Partii Demokratycznej, nazywają łuk „pomnikiem narcyzmu”. Z kolei zwolennicy widzą w nim szansę na ożywienie turystyczne Waszyngtonu i godne uczczenie Semiquincentennial (250-lecia USA).

Jeśli budowla powstanie, Waszyngton zyska nowy, rozpoznawalny punkt orientacyjny, a Trump na zawsze zapisze się w panoramie stolicy.

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *