214 dni w kabinie. Kierowca zatrzymał ciężarówkę pracodawcy. Sąd w Holandii nakazał przewoźnikowi wypłatę 18 tys. euro

parking dla ciężarówek z lotu ptaka/ fot: Nigel Tadyanehondo/ Unsplash

Kierowca z Tadżykistanu nie dostawał wypłaty, zatrzymał ciężarówkę swojego pracodawcy na autostradzie A1 w Holandii i odmówił jej oddania. Sąd w Overijssel uznał to i nakazał litewskiemu przewoźnikowi wypłatę niemal 18 tys. euro zaległego wynagrodzenia.


Holenderski sąd w Overijssel wydał właśnie wyrok, w którym przyznaje kierowcy zawodowemu z Tadżykistanu prawo do zajęcia cennego pojazdu wraz z naczepą litewskiego pracodawcy. Kierowca był kompletnie zdesperowany i odmówił wydania kluczyków do ciągnika oraz naczepy. Sprawą zainteresowały się media i związki zawodowe.


Prawo retencji w Holandii: Kierowca legalnie zajmuje mienie dłużnika

Tadżycki kierowca, którego wspierają holenderskie związki zawodowe oraz fundacja Stichting VNB, zastosował prawo retencji. 

Zgodnie z art. 3:290 holenderskiego Kodeksu Cywilnego (Burgerlijk Wetboek)„Prawo retencji to uprawnienie, które w przypadkach określonych przez prawo przysługuje wierzycielowi do wstrzymania wykonania obowiązku wydania rzeczy należącej do dłużnika, dopóki jego wierzytelność nie zostanie zaspokojona”.

Chociaż litewski przewoźnik oskarżył pracownika o bezprawne zajęcie mienia, Sąd w Overijssel oddalił te zarzuty w całości. Sędzia ocenił działanie kierowcy jako w pełni uzasadnione, ponieważ firma systematycznie unikała wypłaty wynagrodzenia pomimo przedstawionych dowodów i jasnych roszczeń. Kierowca zastosował ten mechanizm prawny, ponieważ inne sposoby odzyskania pieniędzy okazały się całkowicie nieskuteczne. Tadżyk zaparkował zestaw przy autostradzie A1 i ogłosił protest, który przyciągnął uwagę mediów oraz aktywistów.

Mandat za kota na desce rozdzielczej. Policja Dortmund
News / Podróże

Kot nie był przymocowany do deski rozdzielczej. Kolejny mandacik dla kierowcy


Delegowanie pracowników w transporcie: Jak Sąd w Overijssel wyliczył dług?

Podczas procesu sędziowie poddali szczegółowej analizie warunki zatrudnienia, które rażąco naruszają europejskie przepisy o delegowaniu pracowników. Sąd wziął pod uwagę fakt, że podstawowa stawka kierowcy zastosowana przez pracodawcę wynosiła jedynie 10,48 euro brutto za godzinę. To kwota niedopuszczalnie niska w transporcie trójstronnym po Europie Zachodniej. 

Zgodnie z Dyrektywą 96/71/WE dotyczącą delegowania pracowników„Państwa Członkowskie zapewnią, aby przedsiębiorstwa gwarantowały pracownikom delegowanym na ich terytorium warunki zatrudnienia dotyczące maksymalnych okresów pracy i minimalnych okresów wypoczynku, a także minimalnych stawek płacy”.

W konsekwencji sąd doliczył do każdej z 1348 przepracowanych godzin uśrednione 4 euro brutto podwyższenia wynagrodzenia. 

Dyrektywa 2020/1057 (lex specialis)„Kierowca nie jest uznawany za delegowanego do celów dyrektywy 96/71/WE, gdy wykonuje przejazdy tranzytowe, natomiast podlega zasadom delegowania przy operacjach transportu międzynarodowego typu cross-trade”.

Łącznie złożyło się to na dodatkową kwotę 5,4 tys. euro wyrównania stawki godzinowej. Sąd przyjął uśrednione podejście do stawek, ponieważ przewozy odbywały się w różnych krajach unijnych. Dzięki temu najlepiej odzwierciedla to należne kierowcy wynagrodzenie za cały okres siedmiu miesięcy.


Odrzucenie argumentacji litewskiego przewoźnika o nieproporcjonalności

Przewoźnik z Litwy próbował przekonać skład sędziowski, że zajęcie całego zestawu stanowi działanie nieproporcjonalne ze względu na ogromną wartość rynkową pojazdu. Firma argumentowała, że wartość ciągnika i naczepy wielokrotnie przewyższa kwotę sporu i generuje dotkliwe straty operacyjne dla przedsiębiorstwa. Jednakże Sąd w Overijssel odrzucił tę linię obrony bez wahania. Sędzia stwierdził, że kierowca ma bardzo słabą pozycję negocjacyjną. W rezultacie blokada ciężarówki stanowi jego jedyną realną szansę na odzyskanie pieniędzy od nieuczciwego pracodawcy.

Cysterna Orlen jadąca po ulicach Warszawy/ Źródło: Orlen
News

Wojna w Iranie. Uważajcie na cysterny z paliwem. Ich kierowcy mogą być skrajnie zmęczeni.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego Holandii (Hoge Raad)„Wierzyciel może wstrzymać wydanie rzeczy dłużnika, nawet jeśli jej wartość znacząco przewyższa dług, o ile istnieje wystarczający związek między wierzytelnością a rzeczą, a wstrzymanie wydania stanowi skuteczną metodę nacisku”.

Sąd podkreśla, że kierowca musi otrzymać środki natychmiast, ponieważ potrzebuje ich do przeżycia i utrzymania się w trasie. Litewski przewoźnik nie przedstawił żadnej innej gwarancji zapłaty, co sędziowie uznali za kluczowy dowód na poparcie działań Tadżyka.


Pakiet Mobilności a diety kierowcy: Sąd nakłada 13 tys. euro kary za pobyt w kabinie

Sąd przeanalizował dodatki za pobyt w trasie jako kluczowy element wynagrodzenia i ustalił, że pracownik spędził 214 dni w kabinie pojazdu bez powrotu do domu. Przyjęto stawkę 61 euro za każdy dzień pobytu w trasie. Dodatkowo uznano brak wypłaty tych świadczeń za rażące naruszenie obowiązków pracodawcy. To daje kwotę 13 054 euro (214 dni x 61 euro), którą przewoźnik winien wypłacić za sam okres przebywania kierowcy poza bazą.

Rozporządzenie (WE) nr 561/2006„Regularne tygodniowe okresy wypoczynku oraz dowolny tygodniowy okres wypoczynku trwający ponad 45 godzin wykorzystywany jako rekompensata za skrócone tygodniowe okresy wypoczynku nie mogą być wykorzystywane w pojeździe”.

Pakiet Mobilności UE„Pracodawca ma obowiązek zorganizować pracę kierowców w taki sposób, aby mogli oni w każdym okresie czterech kolejnych tygodni powrócić do centrum operacyjnego pracodawcy lub do swojego miejsca zamieszkania”.

butelka z żółtym płynem/ fot: Daniel Lloyd Blunk-Fernández/ Unsplasch
Biznes / News / Społeczeństwo

Polskie firmy transportowe zrobiły z kierowców niewolników? W Niemczech byłoby to nie do pomyślenia – tam kierowcy działają w związkach zawodowych

Ponieważ Tadżyk przez długi czas nie miał dostępu do godnych warunków odpoczynku poza kabiną, sędziowie uznali tę sytuację za dodatkowe obciążenie psychofizyczne. Sąd przypomniał, że diety mają pokrywać koszty życia i rekompensować uciążliwość pracy w takich warunkach. Po zsumowaniu tych 13 tysięcy euro z wyrównaniem stawki godzinowej i odjęciu już wypłaconych środków, sąd ustalił ostateczną brakującą należność na poziomie blisko 18 tysięcy euro.


Litewski przewoźnik musi natychmiast uregulować zaległe wynagrodzenie

Przewoźnik zaproponował wypłatę należności dopiero po zwrocie pojazdu do bazy na Litwie, jednak sąd stanowczo odrzucił tę próbę. Sąd nakazał natychmiastową wypłatę około 18 tysięcy euro. Dodatkowo sąd zobowiązał firmę do pokrycia kosztów postępowania w wysokości 2452 euro, wskazując na wyłączną winę przedsiębiorstwa w powstaniu tego sporu. W rezultacie sąd potwierdził tym samym, że ochrona własności przedsiębiorcy nie może naruszać fundamentalnych praw pracownika do godnego i terminowego wynagrodzenia.

Litewska firma musi przelać pieniądze na konto kierowcy przed odzyskaniem dostępu do ciężarówki.


Dramat kierowcy w kabinie ciężarówki: 7 miesięcy z wypłatami co łaska

Kierowca z Tadżykistanu był w trasie od lipca 2025 roku do lutego 2026 roku bez regularnych wypłat. Doprowadziło go to na skraj wytrzymałości. Mężczyzna spędził większość czasu w kabinie ciągnika. To potęgowało jego izolację i trudną sytuację bytową. Brak wypłat uniemożliwił mu zaspokajanie podstawowych potrzeb, co sędziowie uwzględnili jako okoliczność obciążającą dla pracodawcy. Wsparcie organizacji Stichting VNB pozwoliło mu przetrwać czas protestu i skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem w Overijssel.

VW_ID.4_Autorstwa M 93, CC BY-SA 3.0 de
Biznes / News / Społeczeństwo

Volkswagen pozwany w USA za przyciski dotykowe na kierownicy. Kierowcy złożyli pozew, bo tak ich nienawidzą

Organizacje związkowe pomogły szoferowi zgromadzić dowody, w tym zapisy z tachografu oraz korespondencję z firmą. Dokumenty te udowodniły, że przewoźnik świadomie zaniżał wynagrodzenie i ignorował prośby pracownika o wypłatę zaległości. Sąd uznał te materiały za wiarygodną podstawę do wyliczenia długu na poziomie niemal 18 tysięcy euro. Determincja kierowcy stała się przykładem dla innych znajdujących się w podobnej sytuacji.


Wyzysk kierowców z krajów trzecich: Koniec bezkarności zagranicznych firm

To sygnał dla firm, które stosują dumping socjalny i wyzyskują kierowców z krajów trzecich. Fakt, że w Holandii to już kolejny taki przypadek w krótkim czasie, m.in. po protestach w porcie w Rotterdamie oraz na parkingu Frans op den Bult, potwierdza kształtowanie się nowej linii orzeczniczej chroniącej prawa pracowników.

Art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka„Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym”.

Wyrok ten wymusi na organach kontrolnych, takich jak ILT czy inspekcje pracy, częstsze sprawdzanie zagranicznych przewoźników realizujących przewozy cross-trade. Sąd w Overijssel potwierdził, że miejsce faktycznego świadczenia pracy decyduje o wysokości wynagrodzenia. Jednocześnie sąd uznał, że omijanie prawa prowadzi do dotkliwych konsekwencji finansowych.


Źródła: Transport-Online.nl, Nieuwsblad Transport, NOS Nieuws,

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *