Masowe kontrole w sieci Dino: PIP wydaje ponad 1000 decyzji, związki walczą o zwolnioną działaczkę

OPZZ Konfederacja Pracy zapowiada dalsze nagłaśnianie patologii w sieci Dino.

Główny Inspektor Pracy, Marcin Stanecki, podał wyniki kontroli w sklepach sieci Dino. Inspektorzy sprawdzili 172 placówki. Ponad połowa kontroli zakończyła się wydaniem nakazów natychmiastowej poprawy warunków zatrudnienia.


Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) zakończyła właśnie kontrole w marketach należących do spółki Dino Polska S.A. Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki udostępnił dane, które obnażają skalę zaniedbań w tej jednej z najszybciej rosnących sieci handlowych w kraju. Inspektorzy pracy przeprowadzili łącznie 172 kontrole, które objęły placówki w niemal każdym województwie. Ta masowa akcja urzędników stanowi bezpośrednią odpowiedź na dramatyczne sygnały, które płynęły ze strony załóg sklepowych przez całą zimę.


Inspektorzy ujawniają setki naruszeń bezpieczeństwa

PIP znalazł liczne uchybienia w większości skontrolowanych placówek. Skala problemów wymusiła na inspektorach podjęcie zdecydowanych kroków prawnych w przypadku aż 90 kontroli. Łącznie w toku całej akcji urzędnicy wydali już ponad 1000 decyzji, co czyni tę sprawę jedną z największych interwencji w polskim handlu w ostatnich latach.

Podczas wizytacji sklepów kontrolerzy ogłosili aż 381 decyzji nakazowych. Oprócz doraźnych nakazów, urzędnicy przygotowali 34 wnioski w wystąpieniach, które zmuszają firmę do trwałej zmiany procedur zarządzania bezpieczeństwem. Potwierdza to stanowisko związków zawodowych i pracowników, że Dino Polska S.A. nie zapewnia swoim pracownikom standardów wymaganych przez polskie prawo.


Lodowate sklepy: Skargi pracowników to smutna prawda

Największy skandal wywołały jednak warunki termiczne panujące wewnątrz marketów. Inspektorzy pracy wydali 50 decyzji nakazowych, które dotyczyły wyłącznie zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach pracy. Przepisy BHP wyraźnie określają, że przy lekkiej pracy fizycznej termometry muszą pokazywać co najmniej 18 stopni Celsjusza.

Urzędnicy skupili swoją uwagę przede wszystkim na stanowiskach kasowych. To właśnie tam kasjerzy spędzają najwięcej czasu, często w bezpośrednim sąsiedztwie drzwi wejściowych. Inspektorzy przygotowali 5 decyzji, aby wymusić na spółce montaż zabezpieczeń przed napływem mroźnego powietrza z zewnątrz. Brak kurtyn powietrznych oraz odpowiednich osłon powodował, że pracownicy Dino pracowali w stałym przeciągu przez całą zimę. W 4 placówkach kontrolerzy stwierdzili brak jakiegokolwiek ogrzewania w toaletach i szatniach. Aby ratować sytuację, urzędnicy nakazali firmie natychmiastowe wydanie odzieży chroniącej przed zimnem, której pracodawca wcześniej poskąpił swoim podwładnym.


OPZZ Konfederacja Pracy rusza do walki o godność

Cały proces kontrolny zawdzięczamy determinacji pracowników i związków zawodowych. To właśnie OPZZ Konfederacja Pracy zebrała setki skarg od zmarzniętych pracowników i przekazała je do Głównego Inspektora Pracy:

„W związku z licznymi sygnałami od pracowników dotyczącymi niskiej temperatury w miejscu pracy, w grudniu 2025 r. zwróciliśmy się do Głównego Inspektora Pracy o przeprowadzenie kontroli w marketach Dino. Informacje przekazane przez pracowników potwierdziły naruszenia przepisów prawa. Pomimo zapowiedzi kontroli spółka nie poprawiała warunków pracy”.

Brak reakcji ze strony Dino Polska S.A. spowodował, że sprawa nabrała charakteru politycznego. Poseł Adrian Zandberg przeprowadził głośną interwencję w Sochaczewie, gdzie osobiście sprawdził warunki panujące w tamtejszym markecie. Ta wizyta parlamentarzysty przyciągnęła kamery ogólnopolskich stacji informacyjnych i zmusiła PIP do uruchomienia specjalnej, dedykowanej infolinii. Tysiące osób z całego kraju dzwoniło pod ten numer, aby zgłosić niskie temperatury w swoich miejscach pracy.


Nielegalne zwolnienie i represje w Sochaczewie

Niestety, walka o legalne warunki pracy przyniosła bolesne konsekwencje dla liderów ruchu związkowego. Spółka Dino Polska S.A. zwolniła Katarzynę Kiwerską, działaczkę Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy. Kiwerska przez wiele tygodni głośno mówiła o braku ogrzewania w sochaczewskim sklepie i reprezentowała interesy załogi. Pracodawca zignorował fakt, że Katarzyna posiadała pełną ochronę związkową. Firma złamała prawo, usuwając ze swoich szeregów osobę, która domagała się jedynie przestrzegania podstawowych norm BHP.

Zwolnienie to wywołało falę oburzenia wśród związkowców w całej Polsce. Mimo utraty etatu, Katarzyna Kiwerska nie zrezygnowała z walki. Nadal przewodzi grupie negocjacyjnej, która przygotowuje się kolejnych rozmów. Strony zaplanowały mediacje na 7 kwietnia w Warszawie. Ich postulaty to:

  • znaczące podwyżki wynagrodzeń, które zrekompensują trudne warunki pracy,
  • wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS),
  • radykalne zwiększenie zatrudnienia w każdym sklepie, aby odciążyć obecną kadrę.

PIP wygrywa z korporacją

Wyniki ogólnopolskiej akcji PIP demaskują brak dbałości o elementarne standardy w sieci Dino Polska S.A. Marcin Stanecki potwierdził, że sprawa ma charakter rozwojowy i wymaga dalszej uwagi organów państwa. Zarząd Dino otrzymał jasny komunikat: oszczędności na ogrzewaniu to łamanie prawa, PIP nie będzie na takie naruszenia obojętny . Strona społeczna udowodniła swoją siłę, a nadchodzące mediacje 7 kwietnia pokażą, czy firma potrafi wyciągnąć wnioski z tego kryzysu.


Źródło: PIP, OPZZ Konfederacja Pracy

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *