Odeszła legenda szos. Nie żyje Nahyra Schwanke – najstarsza kobieta za kierownicą ciężarówki
Musiała być twarda. Pracowała po 15 godzin na dobę na najtrudniejszych trasach Brazylii. Przez 60 lat w trasie nie spowodowała żadnego wypadku.
Świat transportu okrył się żałobą. Jak poinformował branżowy portal 40ton.net, w niedzielę 22 lutego 2026 roku zmarła Nahyra Schwanke. Brazylijka była uznawana za najstarszą kobietę na świecie czynnie wykonującą zawód kierowcy ciężarówki. Przeżyła ponad 96 lat, z czego aż sześćdziesiąt spędziła za kierownicą potężnych zestawów drogowych. Jej historia to gotowy scenariusz na film o pasji, determinacji i walce z przeciwnościami losu.
Od rolniczego ciągnika do potężnych Scanii
Nahyra Schwanke urodziła się 4 grudnia 1929 roku w rodzinie niemieckich imigrantów. Jej przygoda z mechanizacją zaczęła się bardzo wcześnie, bo już w wieku 12 lat. Na początku lat 40. ubiegłego wieku zasiadła za kierownicą ciągnika rolniczego na rodzinnej farmie w stanie Rio Grande do Sul. Musiała wtedy przejąć obowiązki ojca, który zmagał się z chorobą Parkinsona.
Prawdziwy przełom w jej życiu nastąpił jednak w 1958 roku. Po rozstaniu z mężem Nahyra została sama z córką. Aby zapewnić dziecku wykształcenie i godny byt, podjęła odważną decyzję o zakupie własnej ciężarówki. Rozpoczęła wtedy działalność jako niezależny przewoźnik. Zawód kierowcy w tamtych czasach był niemal całkowicie zdominowany przez mężczyzn.
Kierowca imigrant zawsze winny. USA zaostrzają przepisy po tragicznym wypadku na autostradzie
Sześć dekad za kółkiem
Przez sześćdziesiąt lat pracy Nahyra Schwanke była świadkiem ogromnego postępu technologicznego w branży. Zaczynała od prostych pojazdów typu „solówka”, by z czasem przesiąść się na ciężkie ciągniki siodłowe z naczepami. W swojej bogatej karierze użytkowała wiele kultowych maszyn.
Do jej ulubionych pojazdów należały klasyczne modele marki Scania 113H. Pod koniec swojej zawodowej drogi Brazylijka związała się z marką Mercedes-Benz. Jej ostatnimi narzędziami pracy były dwie generacje modelu Axor, które do dziś cieszą się dużą popularnością na brazylijskim rynku transportowym.
Niesamowita wydajność i bezpieczeństwo na drodze
Nawet będąc w zaawansowanym wieku, pani Schwanke nie zwalniała tempa. Pod koniec kariery pokonywała od 8 do 10 tysięcy kilometrów miesięcznie. Przewoziła głównie płody rolne, pracując często od 12 do 15 godzin na dobę. Jej profesjonalizm budził podziw wśród znacznie młodszych kolegów po fachu.
Co najistotniejsze, mimo dziesiątek lat spędzonych w trasie, Nahyra Schwanke mogła pochwalić się nienaganną historią kierowcy. Przez cały okres pracy nie spowodowała żadnego wypadku drogowego. Liczba mandatów za wykroczenia, jakie otrzymała przez 60 lat, była marginalna. Stała się tym samym wzorem bezpieczeństwa i etyki zawodowej dla całego środowiska transportowego.
Głosy z trasy: „Widziałem ją już w 1994 roku”
Śmierć weteranki wywołała falę wspomnień w mediach społecznościowych. Pod informacją o jej odejściu pojawiły się setki komentarzy od kierowców, którzy spotykali ją na brazylijskich „rodovias” dziesiątki lat temu. Te głosy najlepiej świadczą o tym, jak na brazylijskich drogach rozpoznawalną postacią była Nahyra.
- Helio Vandilson Santos De Novais wspomina: „Pierwszy raz widziałem ją w 1994 roku na stacji Cacique w Governador Valadares”.
- Renato Francisco dodaje: „W 1994 roku w Teófilo Otoni – to był pierwszy raz, kiedy ją zobaczyłem”.
- Bel N. Santos zauważa z podziwem: „Myślę, że była jedną z pierwszych kobiet, które prowadziły takie maszyny. Moje kondolencje”.

Czy rekordy Nahyry byłyby legalne w Europie?
Analizując tryb pracy brazylijskiej weteranki, trudno nie odnieść go do rygorystycznych norm obowiązujących na Starym Kontynencie. Gdyby Nahyra Schwanke chciała realizować swoje zlecenia na drogach Unii Europejskiej, napotkałaby na bariery, których nie znała na bezkresnych trasach Ameryki Południowej.
1. Czas pracy vs. tachograf
Według europejskiego Rozporządzenia 561/2006, dzisiejszy kierowca w UE podlega ścisłej kontroli cyfrowej. Dniówka Nahyry, trwająca często od 12 do 15 godzin, w Europie byłaby dopuszczalna jedynie jako łączny czas aktywności (wliczając załadunki i przerwy). Sam czas „czystego” prowadzenia pojazdu nie może przekraczać 9 godzin (wyjątkowo 10 godzin dwa razy w tygodniu). System pracy Brazylijki prawdopodobnie wielokrotnie naruszałby unijne normy dotyczące odpoczynku dobowego, który musi wynosić minimum 11 godzin (lub 9 w wersji skróconej). W UE każda taka „nadwyżka” oznaczałaby ogromne kary finansowe podczas kontroli ITD.
Rekordy polskich dróg krajowych. Najdłuższe, najwyższe i najbardziej niezwykłe trasy w Polsce
2. Kilometraż a jakość dróg
Pani Schwanke pokonywała od 8 do 10 tysięcy kilometrów miesięcznie. Warto zaznaczyć, że w Europie taki wynik jest relatywnie „łatwy” do osiągnięcia ze względu na gęstą sieć autostrad i dróg ekspresowych. Europejski kierowca, jadąc z prędkością 80-90 km/h po gładkiej nawierzchni, może pokonać 800 km w ciągu jednej zmiany.
W Brazylii sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tamtejsza infrastruktura często opiera się na drogach jednojezdniowych, pełnych dziur, niebezpiecznych wzniesień i nieutwardzonych poboczy. Osiągnięcie 10 tys. km miesięcznie w takich warunkach, przy średniej prędkości znacznie niższej niż europejska, wymagało od Nahyry gigantycznego wysiłku i znacznie dłuższego przebywania za kółkiem. To, co w Europie jest standardem wykręconym „na tempomacie”, w Brazylii było wyczynem niemal ekstremalnym.
Zasłużona emerytura i walka o prawa kierowców
Dopiero w 2016 roku, mając niemal 87 lat, Nahyra zdecydowała się na przejście na emeryturę. Bezpośrednim powodem były problemy zdrowotne związane z zaawansowanymi żylakami. Ostatnią dekadę życia spędziła w rodzinnym Rio Grande do Sul. Cieszyła się tam towarzystwem córki, która dzięki ciężkiej pracy matki została wziętą prawniczką.
Nawet na emeryturze weteranka szos nie zapomniała o branży. Aktywnie wspierała protesty transportowe i działała na rzecz poprawy warunków pracy kierowców. Jej śmierć odbiła się szerokim echem w brazylijskich mediach branżowych. Nahyra Schwanke pozostanie w pamięci jako kobieta, która pokonała stereotypy.
Źródło: 40ton.net
Lodołamacze na Wiśle 2026. Czy grozi nam powódź zatorowa? Ekspert wyjaśnia zagrożenie
Rządy Morawieckiego – Afera węglowa – 1,3 miliarda złotych w błoto
Czytaj więcej



