Podwyżki w ochronie zdrowia 2026: Resort zdrowia chce zamrożenia płac
Ministerstwo Zdrowia planuje wstrzymać lipcowe podwyżki dla medyków i zmienić zasady waloryzacji płac.
Pielęgniarki, lekarze, ratownicy medyczni oraz personel pomocniczy z niepokojem czekają na rozwój sytuacji. Obecnie obowiązujące prawo gwarantuje im, że podwyżki w ochronie zdrowia od lipca 2026 wejdą w życie automatycznie. Jednak Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt, który może całkowicie zmienić sytuację finansową tysięcy pracowników. Resort dąży do tego, aby ustawa o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia przestała generować tak wysokie koszty dla budżetu państwa.
Czy młodzi lekarze chcą uciekać z Polski? Najnowsze badania Ośrodka Badań na Migracjami UW
Czy waloryzacja pensji medyków 2026 zostanie wstrzymana przez rząd?
Obecny mechanizm prawny jest korzystny dla pracowników, ale stanowi wyzwanie dla budżetu. Co roku, 1 lipca, następuje rewaloryzacja minimalnych stawek. Wylicza się ją jako iloczyn specjalnego współczynnika pracy oraz przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce za rok ubiegły. Według najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie wyniosło aż 8 903,56 zł.
W konsekwencji, jeśli rząd nie podejmie żadnych kroków, zarobki lekarzy i pielęgniarek 2026 wzrosną o kwoty rzędu od 400 do ponad 1000 złotych brutto. Ministerstwo Zdrowia proponuje jednak inne rozwiązanie. Urzędnicy chcą przesunąć termin waloryzacji na styczeń 2027 roku. Oznacza to de facto zamrożenie płac na pół roku. Co więcej, resort planuje zmienić wskaźnik wzrostu. Zamiast średniej krajowej, podwyżki miałyby zależeć od limitów dla sfery budżetowej, co ograniczyłoby dynamikę wzrostu do poziomu około 3 procent.
Tabela płac: Ile wyniosą minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia brutto?
Jeżeli ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pozostanie w obecnym kształcie, stawki od 1 lipca 2026 roku wyraźnie pójdą w górę. Oto prognozowane kwoty:
- Lekarz ze specjalizacją: To grupa o najwyższym współczynniku (1,45). Ich pensja minimalna wzrośnie o 1 046,67 zł, osiągając poziom 12 910,16 zł brutto.
- Magister pielęgniarstwa, farmaceuta i diagnosta ze specjalizacją: Przy współczynniku 1,29, otrzymają podwyżkę o 931,17 zł. Nowa stawka to 11 485,59 zł brutto.
- Lekarz bez specjalizacji: Ich wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o 858,99 zł, co da kwotę 10 595,24 zł brutto.
- Pielęgniarka i ratownik medyczny (studia I stopnia): Osoby z tej grupy mogą liczyć na wzrost o 678,53 zł. Minimalna płaca wyniesie wtedy 8 369,35 zł brutto.
- Opiekun medyczny oraz personel pomocniczy: Tutaj wzrost wyniesie 620,78 zł, co przełoży się na pensję 7 657,06 zł brutto.
Jak widać, stawka jest wysoka. Dla wielu placówek medycznych takie kwoty oznaczają konieczność znalezienia dodatkowych milionów złotych na fundusz płac.
AI wie już, na co zachorujesz – i to jest dobra informacja. Delphi-2M przewiduje choroby nawet 20 lat w przyszłość
Podwyżka płacy minimalnej w szpitalach – kluczowe starcie w lutym
Decyzje o tym, czy podwyżka płacy minimalnej w szpitalach dojdzie do skutku, zapadną już niebawem. Już 18 lutego zebrać ma się Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia. W jego skład wchodzą przedstawiciele rządu, pracodawców oraz związków zawodowych. Atmosfera przed spotkaniem jest gęsta. Związki zawodowe kategorycznie odrzucają propozycję zamrożenia płac. Twierdzą one, że waloryzacja pensji medyków 2026 jest niezbędna, aby powstrzymać odpływ kadry do sektora prywatnego lub za granicę.
Z kolei Ministerstwo Zdrowia wskazuje na trudną sytuację finansową Narodowego Funduszu Zdrowia. Resort argumentuje, że szpitale nie udźwigną kolejnych tak wysokich wzrostów kosztów stałych. Propozycja powiązania wynagrodzeń z budżetówką ma urealnić wydatki państwa na zdrowie.
Czy ustawa o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia ocaleje?
Podsumowując, branżę czeka gorący luty. Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, a rząd nie przeforsuje zmian ustawowych, podwyżki w ochronie zdrowia od lipca 2026 staną się faktem. Pracownicy medyczni zyskają od kilkuset do ponad tysiąca złotych miesięcznie. Jednakże, jeśli resort zdrowia zdoła zmienić prawo, tempo wzrostu płac drastycznie spadnie. Środowisko medyczne czeka teraz na twarde dane i konkretne propozycje, które padną podczas lutowych obrad.



