Nielegalne finasowanie kampanii PiS. Prokuratura zajęła nieruchomości Katarzyny R. Śledczy rozliczają miliony Fundacji Orlen
Była prezes odpowiada za 4,7 mln zł straty. Śledczy zabezpieczyli 4 luksusowe nieruchomości
Po zmianie władz w spółce, nowe władze Orlenu zleciły wewnętrzny audyt w całym koncernie, który dotyczył także fundacji. Kontrola wykazała, że miliony złotych przeznaczone statutowo na cele charytatywne zasiliły polityczną kampanię wyborczą w 2023 roku. Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła w tej sprawie śledztwo przeciwko byłemu zarządowi Fundacji Orlen. Prokuratorzy zajęli właśnie prywatny majątek Katarzyny R., która kierowała organizacją za czasów prezesury Daniela Obajtka.
Audytorzy ujawnili mechanizm finansowania polityki
Zespoły kontrolne rozpoczęły weryfikację wydatków natychmiast po objęciu sterów w koncernie paliwowym. Audytorzy zewnętrzni przeanalizowali dokumentację finansową z lat 2022–2023 i zidentyfikowali rażące nadużycia w rozliczaniu środków statutowych. Analiza wyciągów bankowych wykazała, że ogromne sumy zasiliły podmioty wspierające kampanię wyborczą PiS zamiast trafić do beneficjentów fundacji, takich jak domy dziecka czy szpitale.
Ujawnienie tego procederu skłoniło obecne władze Orlenu do podjęcia natychmiastowej reakcji prawnej. Zarząd przygotował i złożył oficjalne zawiadomienie o przestępstwie, w którym wskazał na działanie byłego kierownictwa fundacji na szkodę instytucji pożytku publicznego. Prokuratura Regionalna w Warszawie przyjęła materiały dowodowe i wszczęła postępowanie karne przeciwko Katarzynie R. – bliskiej współpracowniczce poprzedniego prezesa koncernu.
Śledczy wyliczyli 4,7 miliona złotych szkody
Prokuratorzy wraz z ekspertami od rachunkowości śledczej zweryfikowali każdą fakturę, przelew oraz umowę darowizny z okresu przedwyborczego. Organy ścigania ustaliły, że Fundacja Orlen straciła w wyniku tych operacji dokładnie 4 695 000 złotych. Prokuratura uznaje tę kwotę za koszt nielegalnego wsparcia politycznego, który Katarzyna R. autoryzowała osobiście, naruszając statut organizacji oraz wewnętrzne regulaminy spółki.
Wysoka kwota straty skłoniła prokuratora do natychmiastowego zabezpieczenia interesów fundacji. Śledczy uznali ryzyko wyzbycia się dóbr przez podejrzaną za wysokie, co uniemożliwiłoby naprawienie szkody po wyroku. Z tego powodu prokuratura wydała 13 lutego 2026 roku nakaz zajęcia czterech nieruchomości należących do byłej prezes.
Cztery nieruchomości pod kontrolą prokuratury
Działania prokuratorskie objęły najbardziej wartościowe składniki majątku Katarzyny R. Eksperci wyceniają te obiekty na łączną kwotę 3,03 mln złotych, co stanowi znaczną część wyliczonego długu. Zajęcie nieruchomości dotyczy następujących obiektów:
- Warszawski apartament o powierzchni 102 m kw. w prestiżowej dzielnicy – to najcenniejszy element zajęcia.
- Mieszkanie dwupokojowe o metrażu 51 m kw. w centrum Warszawy.
- Inwestycyjna kawalerka (32,5 m kw.) w stolicy.
- Działka budowlana pod Warszawą o wysokiej wartości rynkowej.
Uniemożliwia to Katarzynie R. sprzedaż, darowiznę lub obciążenie tych lokali hipoteką. „Gazeta Wyborcza” potwierdziła, że prokuratura wpisała roszczenia skarbu państwa bezpośrednio do ksiąg wieczystych wszystkich wymienionych nieruchomości. Prokuratorzy rozważają także zajęcie mieszkania, w którym podejrzana aktualnie przebywa, aby pokryć brakujące 1,6 mln złotych szkody.
Raport NIK o pandemii COVID-19: rząd Morawieckiego w kompletnym chaosie, zmarnowane 10 mld złotych
Prokuratura bada rolę Daniela Obajtka
Postępowanie karne uderza również w najbliższe otoczenie byłego prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Prokuratorzy sprawdzają, czy centrala koncernu w Płocku narzucała fundacji strategię wspierania wybranych polityków. Śledczy podejrzewają, że Fundacja Orlen funkcjonowała w 2023 roku jako nielegalne źródło finansowania komitetów wyborczych.
Zawiadomienie oznacza, że pieniądze charytatywne miały za zadanie poprawiać wynik wyborczy PiS poprzez finansowanie pikników i reklam. Takie zarzuty oznaczają, że prokuratura bada systemowy mechanizm korupcji, a nie tylko niegospodarność. Ewentualny wyrok wyznaczy nowe standardy odpowiedzialności karnej dla menedżerów spółek Skarbu Państwa.
Systemowe wyprowadzanie środków pod płaszczem dobroczynności
Analiza dokumentów ujawnia, że Fundacja Orlen pod kierownictwem Katarzyny R. omijała procedury weryfikacji wniosków o darowizny. Prokuratorzy przesłuchują świadków, którzy wskazują na istnienie „szybkiej ścieżki” dla projektów promujących kandydatów do parlamentu. Każda złotówka wydana na ten cel osłabiała budżet przeznaczony na pomoc społeczną, co stanowi działanie na szkodę interesu publicznego.
Katarzyna R. ponosi pełną odpowiedzialność za te wydatki. Śledczy zgromadzili dowody sugerujące, że prezes fundacji ignorowała ostrzeżenia działów prawnych dotyczące politycznego charakteru zleceń. Ta świadomość działania na szkodę fundacji pozwoliła prokuraturze na zajęcie prywatnego majątku podejrzanej.
Dodatkowo śledczy badają współpracę fundacji z agencjami reklamowymi obsługującymi kampanię wyborczą. Prokuratorzy podejrzewają, że fundacja opłacała faktury za usługi promujące polityków na poziomie lokalnym. Taka konstrukcja zdarzeń wskazuje na nadużycie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego.
Widmo licytacji majątku byłej prezes
Obecna sytuacja procesowa oznacza dla Katarzyny R. poważne problemy finansowe. Oprócz ryzyka utraty dorobku życia w wyniku licytacji komorniczej, podejrzana musi liczyć się z karą pozbawienia wolności za nadużycia finansowe. Prokuratura Regionalna w Warszawie określa sprawę jako rozwojową i zapowiada kolejne zarzuty dla innych osób zamieszanych w ten proceder.
Wynik tego postępowania wpłynie na transparentność finansów wszystkich fundacji korporacyjnych w kraju. Skuteczne zabezpieczenie majątku Katarzyny R. pokazuje, że państwo potrafi odzyskiwać środki od osób, które nadużyły zaufania publicznego. Fundacja Orlen walczy teraz o odzyskanie wiarygodności, a jej była prezes staje przed widmem licytacji swojego warszawskiego majątku.
Obecny zarząd Orlenu wdrożył już nowe procedury kontrolne, które zapobiegną podobnym incydentom. Koncern wzmocnił nadzór nad wydatkami wszystkich fundacji i wprowadził wielostopniową weryfikację każdego wniosku o darowiznę. Te działania mają przywrócić pierwotną misję fundacji i zagwarantować, że środki charytatywne trafią wyłącznie do osób potrzebujących wsparcia.
Czytaj więcej



