Rekordowa ilość Polaków na śmieciówkach. A Tusk utopił reformę PIP

Dane GUS – rekordowa liczba Polaków pracuje wyłącznie na zleceniach.
Zlecenia zalewają rynek pracy
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane za 2025 rok dotyczące liczby osób pracujących na umowach zlecenia i umowach pokrewnych. Wynika z nich, że skala tego rodzaju zatrudnienia osiągnęła najwyższy poziom od początku prowadzenia pomiarów.
Z danych GUS wynika, że na koniec czerwca 2025 roku wyłącznie na umowach zlecenia i umowach pokrewnych pracowało 1,45 mln osób. To oznacza wzrost o 5 proc. w porównaniu z czerwcem 2024 roku oraz o 4 proc. względem marca 2025 roku. Tak wysokiej liczby osób pozbawionych etatu GUS nie notował nigdy wcześniej.
Od 2023 roku GUS publikuje regularne statystyki pokazujące nie tylko liczbę zleceniobiorców, ale także skalę powszechności tej formy zatrudnienia. Statystycy wyraźnie rozróżniają osoby łączące umowę o pracę ze zleceniem oraz te, dla których umowa cywilnoprawna stanowi jedyny tytuł do ubezpieczenia społecznego. I to właśnie ta druga grupa niestety rośnie najszybciej.

OPZZ: umowa o pracę a zlecenie to dwa światy
Na ten problem od lat zwracają uwagę związki zawodowe. Jak wskazuje Michał Polakowski, specjalista ds. polityki społecznej Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, rosnąca liczba umów zlecenia prowadzi do trwałego podziału rynku pracy.
„Rosnąca liczba umów zlecenia prowadzi do trwałej segmentacji rynku pracy. Część pracowników funkcjonuje w stabilnym reżimie etatowym, podczas gdy inni pracują w warunkach znacznie słabszej ochrony, mimo podobnych obowiązków i obciążeń” – podkreśla Michał Polakowski.

Kto nie ma prawa do odebrania wolnego za Wszystkich Świętych 2025?
To nie tylko młodzi i „dorabiający”
Umowy zlecenia nie dotyczą już wyłącznie studentów czy osób wchodzących na rynek pracy. Mediana wieku zleceniobiorców wynosi 42 lata, a umowy te są powszechne także wśród osób do 40. roku życia.
Najwięcej takich umów występuje w sektorze administrowania i działalności wspierającej, obejmującym m.in. agencje zatrudnienia, outsourcing i usługi pomocnicze. Co piąta osoba pracująca wyłącznie na zleceniu wykonuje pracę właśnie w tym obszarze. Model oparty na „elastyczności” zatrudnienia staje się coraz częściej spotykany.

Umowa zlecenia kontra umowa o pracę
Nawet po pełnym oskładkowaniu umowa zlecenia wciąż nie zapewnia ochrony porównywalnej z umową o pracę. Dlatego rosnąca liczba umów zlecenia na rynku pracy budzi coraz większy niepokój.
Umowa zlecenia nie podlega Kodeksowi pracy. Oznacza to brak wielu gwarancji, które przy etacie obowiązują automatycznie i nie zależą od woli stron ani zapisów w umowie.
- Po pierwsze, zleceniobiorca nie ma ustawowo określonego czasu pracy. Nie obowiązują normy dobowe ani tygodniowe. W konsekwencji nie przysługują dodatki za nadgodziny. Praca może trwać znacznie dłużej niż osiem godzin dziennie, bez dodatkowego wynagrodzenia i bez formalnych ograniczeń.
- Po drugie, umowa zlecenia nie daje prawa do płatnego urlopu wypoczynkowego. Każdy dzień wolny oznacza brak dochodu, o ile strony nie wprowadzą odrębnych zapisów. Tymczasem umowa o pracę gwarantuje urlop wypoczynkowy w określonym wymiarze i chroni go ustawowo.
- Kolejną różnicą jest praca w dni wolne i święta. Umowa zlecenia nie przewiduje ustawowych dni wolnych od pracy. Zleceniobiorca może wykonywać zlecenie w soboty, niedziele i święta, a przepisy nie gwarantują ani dodatku do wynagrodzenia, ani dnia wolnego w zamian. Przy umowie o pracę praca w niedziele i święta podlega ścisłym ograniczeniom, a pracownik otrzymuje rekompensatę w postaci dnia wolnego lub dodatku finansowego.
- Istotnym problemem pozostaje także choroba przy umowie zlecenia. Zleceniobiorca otrzymuje zasiłek chorobowy wyłącznie wtedy, gdy dobrowolnie opłaca składkę chorobową. Nawet wtedy świadczenie nie jest szybko wypłacane i zazwyczaj jest niższe od standardowego wynagrodzenia. W przypadku etatu choroba nie oznacza natychmiastowej utraty dochodu.
- Równocześnie umowę zlecenia można rozwiązać niemal natychmiast. Nie obowiązują kodeksowe okresy wypowiedzenia ani szczególna ochrona przed nagłym zakończeniem współpracy. Umowa o pracę zapewnia minimalny bufor bezpieczeństwa i czas na znalezienie nowego zatrudnienia.
- Choć zleceniobiorcy przysługuje zasiłek macierzyński po spełnieniu warunków ubezpieczeniowych, umowa zlecenia nie gwarantuje powrotu do pracy ani zachowania miejsca zatrudnienia po zakończeniu opieki nad dzieckiem. Przy etacie taka ochrona jest zagwarantowana ustawowo.
- Różnice pojawiają się także przy egzekucji komorniczej. Wynagrodzenie z umowy o pracę objęte jest jasno określoną kwotą wolną od potrąceń. W przypadku umowy zlecenia ochrona ta bywa ograniczona i zależna od interpretacji, co zwiększa ryzyko finansowe osób zadłużonych.

Reforma PIP wstrzymana. Tusk zamyka temat umów i B2B
W rezultacie umowa zlecenia zapewnia ograniczoną stabilność dochodu. Brak gwarancji minimalnej liczby godzin, brak stałej pensji oraz możliwość szybkiego rozwiązania umowy utrudniają planowanie wydatków, kredytów i zobowiązań długoterminowych.
Podsumowując, choć składki ZUS od umów zlecenia dają dostęp do przyszłych świadczeń, nie zapewniają ochrony porównywalnej z etatem. To właśnie te różnice sprawiają, że wzrost liczby umów zlecenia staje się jednym z najbardziej niepokojących trendów na polskim rynku pracy.

Reforma PIP 2026. Związkowa Alternatywa: „Koniec fikcji – czas na etaty!”
Postulaty związkowców trafiły do kosza
OPZZ i inne centrale związkowe od lat postulują ograniczenie wzrostu śmieciówek na rynku pracy. Kluczowe propozycje obejmują pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, domyślne zatrudnianie cudzoziemców na umowę o pracę oraz wzmocnienie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy.
Problem polega na tym, że reforma PIP została wstrzymana. Projekt, który miał umożliwić inspektorom skuteczniejsze przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę w przypadku spełnienia przesłanek stosunku pracy, trafił do śmietnika



