Coraz więcej szkół zawiesza zajęcia z powodu mrozów

Silne mrozy i intensywne opady śniegu paraliżują dojazdy. Dyrektorzy w kilku województwach odwołują lekcje lub przechodzą na naukę zdalną.
Zima uderza w szkoły. Decyzje zapadają lokalnie
Silne mrozy i intensywne opady śniegu powodują kolejne utrudnienia w funkcjonowaniu szkół. Jak informuje Serwis Samorządowy PAP coraz więcej dyrektorów decyduje się na czasowe zawieszenie zajęć lub zmianę trybu nauczania.
Informacje o odwoływaniu lekcji potwierdzono już w co najmniej czterech województwach. Decyzje zapadają na poziomie gmin, powiatów oraz dyrektorów szkół, w zależności od lokalnych warunków pogodowych i możliwości dojazdu uczniów.
Najczęściej wskazywane powody to nieprzejezdne drogi, brak transportu szkolnego oraz niskie temperatury w budynkach.
Kuratoria oświaty podkreślają, że dyrektorzy mają prawo reagować elastycznie, jeśli zagrożone jest bezpieczeństwo uczniów.

Mróz jeszcze potrzyma. Szkoły mogą zawieszać zajęcia
Lubelskie: zawieszone zajęcia w kilkunastu placówkach
Najwięcej decyzji zapadło w województwie lubelskim. Rzecznik lubelskiego kuratora oświaty Artur Pawłowski poinformował PAP, że zajęcia zawieszono m.in. w szkołach podstawowych w Telatynie, Uchaniach, Tarnoszynie, Kryłowie i Wiszniowie.
Zajęcia nie odbywają się również w zespołach szkolno-przedszkolnych w Mirczu i Łaszczowie oraz w szkole podstawowej i przedszkolu w Ulhówku. Placówki te znajdują się w powiatach tomaszowskim i hrubieszowskim.
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Łaszczowie zajęcia są zawieszone od czwartku z powodu dużych opadów śniegu. Dyrekcja planuje odrobienie lekcji w czasie ferii.
– „Przez e-dziennik poinformowaliśmy rodziców, prawnych opiekunów, że transportu do szkoły nie będzie i zawieszamy zajęcia” – powiedziała dyrektor szkoły Aneta Tywoniuk-Małysz.
Mircze i Warmia-Mazury: obawy o zdrowie uczniów
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Mirczu uczniowie nie przyszli do szkoły w piątek 9 stycznia. Dyrekcja wskazuje na zagrożenie związane z warunkami pogodowymi.
– „Obfite opady śniegu na terenie gminy mogą zagrażać zdrowiu uczniów” – podkreśliła dyrektor Małgorzata Maciejewska.
Z powodu niskich temperatur zajęcia zawieszono również w części szkół w województwie warmińsko-mazurskim. W niektórych placówkach wprowadzono naukę zdalną.
W gminie Kozłowo decyzją wójta dzieci nie chodziły do szkoły w czwartek i piątek. Zajęcia prowadzono online, a dla uczniów, którzy dotarli do placówek, zapewniono opiekę.
Powiat nidzicki i Pomorze: dni dyrektorskie i nauka zdalna
W związku z pogodą środa była dniem wolnym od zajęć również w szkołach prowadzonych przez powiat nidzicki. Tzw. dzień dyrektorski wprowadzono m.in. w zespołach szkół w Nidzicy oraz w Jagarzewie.
Jednocześnie w gminnych szkołach w Rogożu, Szkotowie i Zaborowie nauka odbywa się zdalnie. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Kozłowie zastosowano tryb hybrydowy.
W województwie pomorskim zajęcia odwołała m.in. szkoła w Redzikowie. Dyrekcja zawiesiła lekcje w poniedziałek z powodu trudnych warunków drogowych.
– „Chcemy w ten sposób zadbać o bezpieczeństwo uczniów. Prosimy o ostrożność i bezpieczne pozostanie w domach” – apelowała dyrektor Aneta Pietrowska-Śniegula.
News / Społeczeństwo / TechnologieDzień w smartfonie. Co dzieci naprawdę robią w sieci?
Kiedy szkoła musi zawiesić zajęcia?
Podstawowym kryterium jest temperatura w budynku. Prawo nakazuje, że w salach lekcyjnych musi być co najmniej 18 stopni Celsjusza. Dotyczy to wszystkich pomieszczeń, w których prowadzone są zajęcia dydaktyczne.
Jeżeli szkoła nie jest w stanie zapewnić minimalnej temperatury, dyrektor ma obowiązek zawiesić zajęcia. Zawieszenie zajęć następuje na czas oznaczony. Dyrektor musi jednocześnie poinformować organ prowadzący, czyli gminę lub powiat. Chodzi o zabezpieczenie komfortu i zdrowia uczniów oraz pracowników szkoły.
Przepisy przewidują także drugi, niezależny od skuteczności ogrzewania scenariusz. Dyrektor może zawiesić zajęcia za zgodą organu prowadzącego, jeżeli temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21.00 przez dwa kolejne dni wynosi –15 stopni Celsjusza lub mniej.
W takim przypadku nie ma znaczenia, czy w budynku formalnie działa ogrzewanie. Prawo uznaje, że tak niskie temperatury same w sobie stanowią zagrożenie dla zdrowia uczniów, zwłaszcza tych dojeżdżających z dużych odległości.

Co z darmową zupką w szkole? Wreszcie poważny temat w Sejmie
Bezpieczeństwo uczniów ma pierwszeństwo
Przepisy dają dyrektorom szkół dodatkową możliwość działania. Zajęcia mogą zostać zawieszone także wtedy, gdy warunki zewnętrzne zagrażają zdrowiu lub bezpieczeństwu uczniów, nawet jeśli nie zostały spełnione konkretne progi temperaturowe.
Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których dojazd do szkoły jest utrudniony lub niebezpieczny. Intensywne opady śniegu, oblodzenie dróg czy brak przejezdności tras dowozu uczniów to realne powody do podjęcia decyzji.
W takich przypadkach dyrektor nie musi czekać na formalne spełnienie wszystkich warunków pogodowych. Wystarczy, że istnieje ryzyko zagrożenia dla dzieci.
Ochrona zdrowia i życia uczniów ma pierwszeństwo przed realizacją planu lekcji.

„Szon Patrole” w polskich szkołach. MEN reaguje, a Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do Meta i TikToka o usuwanie informacji
Samorządy już reagują na warunki pogodowe
Silny mróz i opady śniegu już wpływają na funkcjonowanie szkół w całej Polsce. Dyrektorzy i samorządy podejmują decyzje o zawieszeniu zajęć stacjonarnych i przejściu na naukę zdalną tam, gdzie warunki pogodowe realnie zagrażają bezpieczeństwu uczniów i utrudniają dojazd.
W województwie warmińsko-mazurskim gmina Kozłowo zdecydowała, że od 7 do 9 stycznia uczniowie w Rogożu, Szkotowie i Zaborowie będą uczyć się zdalnie. W Pomorskiem, dyrekcja Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Redzikowie odwołała zajęcia 5 stycznia ze względu na intensywne opady śniegu i trudne warunki drogowe.
Podobne sytuacje pojawiają się też w innych regionach, takich jak województwo podlaskie czy podkarpackie, gdzie zimowa aura — połączenie mrozu i obfitych opadów — sprawia, że dyrektorzy rozważają zawieszenie zajęć stacjonarnych.




