Spełniło się marzenie Trumpa – wreszcie dostał Nobla

Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla 2025 Maria Corina Machado była w czwartek gościem Donalda Trumpa. Po spotkaniu poinformowała, że przekazała mu swój medal noblowski.
Wenezuelska liderka opozycji Maria Corina Machado, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla 2025, była w czwartek gościem Donalda Trumpa w Białym Domu. Spotkanie dotyczyło sytuacji politycznej w Wenezueli, relacji z administracją Stanów Zjednoczonych oraz warunków demokratycznych zmian w Caracas.
Maria Corina Machado otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 2025 roku, decyzją Norweskiego Komitetu Noblowskiego. Nagrodę przyznano jej za wieloletnią, pokojową walkę o prawa człowieka, demokrację i wolne wybory w Wenezueli, prowadzoną mimo represji i zakazów politycznych. Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się 10 grudnia 2025 roku w Oslo.
Rozmowy w Białym Domu koncentrowały się na przyszłości Wenezueli, odbudowie instytucji państwowych, praworządności oraz perspektywie nowych wyborów. Machado poruszyła także temat masowej emigracji Wenezuelczyków i warunków ich powrotu do kraju.

Trump po akcji w Wenezueli: „Operacja Kolumbia brzmi dobrze”
Po spotkaniu z prezydentem Stanów Zjednoczonych noblistka wystąpiła publicznie przed Kapitolem. W obecności dziennikarzy i swoich zwolenników poinformowała, że podczas rozmowy w Białym Domu wręczyła Donaldowi Trumpowi swój medal Pokojowej Nagrody Nobla.
– Tak, wręczyłam prezydentowi Trumpowi Nagrodę Nobla w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz naszej wolności – powiedziała.
Dlaczego przekazała medal
Machado wyjaśniała, że przekazanie medalu było jej osobistą decyzją i miało związek z historycznymi relacjami między Wenezuelą a Stanami Zjednoczonymi. Odwołała się do wydarzeń sprzed dwustu lat, gdy francuski generał Lafayette przekazał medal z wizerunkiem George’a Washingtona Simonowi Bolívarowi, jednemu z ojców niepodległości Wenezueli.
– 200 lat później naród Bolívara też daje narodowi Washingtona medal – tym razem medal Pokojowej Nagrody Nobla – mówiła.
Jak podkreślała, medal pozostaje symbolem walki o wolność i sprzeciwu wobec autorytarnych rządów.

Sondaż: Niemcy chcą bronić Danii w razie ataku USA na Grenlandię
O czym rozmawiała z Trumpem
Liderka opozycji zaznaczyła, że rozmowy dotyczyły konkretnych warunków odbudowy państwa wenezuelskiego. Wskazywała na konieczność przywrócenia niezależnego sądownictwa, ochrony praw człowieka oraz wolności słowa.
Podkreślała także, że powrót ponad ośmiu milionów wenezuelskich emigrantów będzie możliwy tylko wtedy, gdy zostaną odbudowane instytucje, zagwarantowana praworządność i przeprowadzony nowy, autentyczny proces wyborczy.
W tym kontekście odniosła się do Edmunda Gonzáleza, kandydata opozycji uznawanego przez jej środowisko za zwycięzcę ostatnich wyborów prezydenckich.
– Naciskałam i będę naciskać na to, by Wenezuela miała prezydenta wybranego w wyborach i czuję się dumna, że z nim współpracuję – oświadczyła.

Niemcy wyganiają z Bałtyku tankowce floty cieni
Krytyka władz tymczasowych
Machado otwarcie wyraziła brak zaufania wobec obecnych władz tymczasowych w Caracas. Krytycznie oceniła działania Delcy Rodríguez, która objęła władzę po odsunięciu Nicolása Maduro.
– Jedyne, co reżim umie robić skutecznie, to gra na czas i wykorzystywanie wysiłków czynionych w dobrej wierze – powiedziała.
Zaznaczyła, że bez niezależnego sądownictwa i ochrony prawa własności odbudowa kraju nie będzie możliwa.

Szwajcaria kupi mniej F-35. Amerykanie podnieśli cenę myśliwców
Stanowisko administracji USA
Donald Trump nie skomentował dotąd publicznie spotkania z noblistką. Stanowisko administracji Stanów Zjednoczonych przekazała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Podkreśliła, że prezydent Stanów Zjednoczonych nie zmienił swojej oceny sytuacji w Wenezueli, a Waszyngton utrzymuje roboczą współpracę z władzami tymczasowymi w Caracas.
Tusk: Polska obroniła system energetyczny przed cyberatakiem
Czytaj więcej



