Czołg K2PL kontra drony FPV. AWL zrobiło symulację starcia

Polski K2 Black Panther. fot. autorstwa Staff Sgt. Matthew Foster, Domena publiczna

Symulacja Akademii Wojsk Lądowych pokazuje, jak czołgi K2PL mogą dać sobie radę w przypadku ataków dronów.


Program K2PL jako element modernizacji wojsk pancernych

Program K2PL to część szerokiej modernizacji wojsk pancernych Sił Zbrojnych RP, zapoczątkowanej po 2022 roku. Oczywiście nowe zakupy wiązały się z agresją Rosji na Ukrainę. Przebieg i skala konfliktu pokazały konieczność dużych inwestycji w siły zbrojne. Zgodnie ze starym powiedzeniem, cytowanym przez Ministra Obrony Radka Sikorskiego:

„W Polsce mamy takie powiedzenie: albo karmimy własną armię albo cudzą.”

Politycy i przedstawiciele armii podjęli decyzję o szybkim pozyskaniu czołgów produkcji koreańskiej, ponieważ polska armia dysponowała przestarzałymi czołgami oraz zmienił się charakter zagrożeń militarnych w regionie. Jednocześnie decydenci uwzględnili dostępność konstrukcji, możliwość transferu technologii oraz deklarowaną polonizację produkcji. W rezultacie program K2PL stał się jednym z kluczowych projektów modernizacyjnych Wojsk Lądowych.

Pierwszy etap programu obejmował zamówienie 180 czołgów K2 w wersji koreańskiej, które miały pełnić funkcję rozwiązania pomostowego. Następnie program wszedł w fazę opracowania i wdrożenia wersji K2PL, dostosowanej do polskich wymagań technicznych i środowiskowych. Docelowo resort obrony określił liczbę pojazdów w tym wariancie na około 1 000 egzemplarzy. Jednocześnie harmonogram zakłada stopniowe przechodzenie z dostaw zagranicznych na produkcję krajową.

Mariusz Błaszczak/ Autorstwa Gov.pl, CC BY 3.0 pl
Armia / Biznes / News

Armia. Kompulsywne zakupy Błaszczaka. Raport NIK pogrąża Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych

Zakres planowanych modyfikacji dla wersji K2PL obejmuje opancerzenie, systemy ochrony aktywnej, systemy walki radioelektronicznej oraz wyposażenie sensoryczne. Celem tych zmian pozostaje dostosowanie czołgu K2PL do współczesnego pola walki, na którym coraz większą rolę odgrywają bezzałogowe środki bojowe, w tym drony FPV. Ponadto projektanci uwzględniają zwiększoną świadomość sytuacyjną załogi, co ma bezpośredni wpływ na czas reakcji na zagrożenia. W konsekwencji K2PL ma funkcjonować jako element systemu walki, a nie wyłącznie jako samodzielny wóz bojowy.

Produkcja oraz integracja systemów K2PL będzie realizowana w Polsce, z udziałem krajowego przemysłu obronnego. Kluczową rolę w tym procesie pełnią Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy, które odpowiadają za montaż końcowy, integrację systemów oraz obsługę serwisową pojazdów. Jednocześnie program zakłada transfer kompetencji technicznych z Korei Południowej do polskich zakładów. Dzięki temu Wojsko Polskie zyskuje możliwość długoterminowego utrzymania floty czołgów K2PL na terytorium kraju.


Rosyjskie straty w czołgach na Ukrainie

Konflikt zbrojny w Ukrainie jednoznacznie ujawnił skalę zagrożeń, jakie drony bojowe stwarzają dla wojsk pancernych. Po obu stronach frontu bezzałogowe statki powietrzne, w tym drony FPV, odpowiadają obecnie za znaczną część strat zadawanych czołgom oraz innym wozom opancerzonym. W rezultacie klasyczne przewagi pancerza, mobilności i siły ognia uległy osłabieniu przez środki tanie, masowe i trudne do wykrycia. Jednocześnie wojna pokazała, że brak skutecznej ochrony przed dronami prowadzi do szybkiej degradacji zdolności bojowych jednostek pancernych.

Szczególnie widoczne stało się to po stronie rosyjskiej, gdzie bardzo duże straty w czołgach i bojowych wozach piechoty wymusiły improwizowane, desperackie modyfikacje sprzętu. Rosyjskie załogi zaczęły montować nad wieżami kratownice, i inne kuriozalne konstrukcje, których celem było ograniczenie skuteczności ataków dronów.

Armia / News / Technologie

„Pajęczyna” nad Rosją. Ukraina w jednym uderzeniu niszczy 40 samolotów, w tym bombowce strategiczne

Dlatego Akademia Wojsk Lądowych zdecydowała się na przeprowadzenie wielkoskalowej symulacji starcia czołgów K2PL z dronami FPV. Celem badania było określenie, jak nowoczesny czołg wyposażony w systemy ochrony aktywnej, walki radioelektronicznej oraz pancerz reaktywny radzi sobie w warunkach masowego ataku bezzałogowego. Symulację przygotował dr Paweł Makowiec, a jej omówienie opublikował serwis Defense News. Analiza miała dostarczyć danych liczbowych, a nie ocen publicystycznych.

Jednocześnie należy jednoznacznie zaznaczyć, że badanie miało charakter symulacyjny, a nie poligonowy. Autor nie opierał się na danych z rzeczywistych walk ani na testach poligonowych prowadzonych z użyciem realnych pojazdów. Zamiast tego wykorzystał model teoretyczny, który pozwalał na badanie wielu wariantów zdarzeń w kontrolowanych warunkach. W rezultacie symulacja nie stanowi zapisu rzeczywistego starcia, lecz narzędzie analityczne służące do oceny odporności systemowej.


Symulacja starcia czołgów K2PL z dronami FPV

W badaniu zastosowano metodę Monte Carlo, która polega na wielokrotnym losowaniu zdarzeń przy zachowaniu stałych parametrów technicznych. Metoda ta umożliwia uzyskanie rozkładu wyników przy dużej liczbie iteracji. Ponadto stosuje się ją w analizach systemów złożonych, w których występuje wiele zmiennych losowych. W symulacji każdą iterację traktowano jako niezależny scenariusz bojowy.

Zakres symulacji obejmował 10 000 dronów FPV oraz 4 000 czołgów K2PL. Badacze podzielili drony na dwie grupy według rodzaju głowicy bojowej. Pierwszą grupę stanowiły drony z głowicą kumulacyjną PG-7. Drugą grupę tworzyły drony z głowicą tandemową PG-7VR, przeznaczoną do zwalczania celów opancerzonych.

W symulacji każdy czołg K2PL posiadał trzy warstwy ochrony. Pierwszą warstwę tworzyły systemy walki radioelektronicznej WRE. Drugą warstwę stanowił aktywny system ochrony APS typu hard-kill. Trzecią warstwę zapewniał pancerz reaktywny ERA Pangolin, zaprojektowany do neutralizacji zagrożeń kumulacyjnych.


Polityka / Społeczeństwo / Technologie

Największy kontrakt w historii polskiego przemysłu pancernego – Borsuki dla Wojska Polskiego

Działanie systemów WRE i APS podczas masowego ataku dronów

Na pierwszym etapie symulacji systemy walki radioelektronicznej WRE zakłócały łączność sterującą dronów FPV kierowanych radiowo. W praktyce neutralizacja oznaczała utratę kontroli nad dronem i przerwanie jego lotu w kierunku celu. Co istotne, drony zneutralizowane na tym etapie nie oddziaływały na kolejne warstwy ochrony. Dzięki temu system WRE zmniejszał liczbę zagrożeń już na wczesnym etapie ataku.

Zgodnie z wynikami symulacji 49 procent dronów FPV zostało zneutralizowanych przez systemy WRE. Oznacza to, że niemal połowa środków ataku została wyeliminowana przed wejściem w strefę bezpośredniego oddziaływania czołgu.

Drugą warstwę ochrony stanowił aktywny system ochrony APS typu hard-kill. System ten fizycznie niszczył nadlatujące drony w niewielkiej odległości od pojazdu. W trakcie symulacji APS zniszczył 1 718 dronów FPV, które nie zostały wcześniej zneutralizowane przez WRE.

Jednocześnie symulacja wykazała, że system APS posiada ograniczoną liczbę możliwych przechwyceń w krótkim czasie. Przy dużym nasyceniu ataku część dronów docierała do pancerza. Zjawisko to uwzględniono w końcowym bilansie strat. W szczególności dotyczyło ono ataków prowadzonych równocześnie z wielu kierunków.


Rola pancerza ERA Pangolin i bilans strat czołgów K2PL

Trzecią i ostatnią warstwę ochrony w symulacji stanowił pancerz reaktywny ERA Pangolin, zaprojektowany do neutralizacji zagrożeń kumulacyjnych. System ten działał w momencie fizycznego trafienia drona w pojazd, gdy wcześniejsze warstwy ochrony nie przerwały ataku. W praktyce pancerz ograniczał skutki penetracji głowicy bojowej. W konsekwencji zmniejszał liczbę czołgów całkowicie zniszczonych.

system przeciwdronowy dla Wojska Polskiego/APS
Armia / News

Czy mamy czym się bronić przed ruskimi dronami? Polskie technologie w naszej armii

Zgodnie z wynikami symulacji ERA Pangolin unieszkodliwił 789 dronów FPV. Unieszkodliwienie oznaczało brak pełnej penetracji pancerza lub ograniczenie skutków wybuchu. Jednak część pojazdów odniosła uszkodzenia wymagające wycofania z walki. Ale też znaczna część czołgów zachowała zdolność do walki.

Następnie wojsko podsumowało łączny bilans strat czołgów K2PL. Symulacja wykazała zniszczenie 264 czołgów oraz uszkodzenie 87 kolejnych pojazdów. Oznaczało to, że po zakończeniu masowego ataku 91,2 procent floty pozostało sprawnych. W rezultacie średnia liczba sprawnych wozów w plutonie wyniosła 2,65 pojazdu.

Autor symulacji obliczył również relację liczby dronów do jednego zniszczonego czołgu. Według wyników potrzeba średnio 38 dronów FPV z głowicą PG-7, aby zniszczyć jeden czołg K2PL. Przyjęto koszt ataku na poziomie około 95 tysięcy dolarów, natomiast wartość jednego czołgu to około 9,4 miliona dolarów.


Wariant ataku z użyciem dronów naprowadzanych światłowodowo

Oddzielny wariant symulacji obejmował drony FPV naprowadzane światłowodowo, które wykorzystują fizyczne połączenie z operatorem. W tym scenariuszu systemy walki radioelektronicznej WRE nie powodowały neutralizacji dronów. W rezultacie wszystkie obiekty przechodziły do kolejnych warstw ochrony. Zmieniało to rozkład obciążeń systemów obronnych czołgu.

W tym wariancie główną rolę w ochronie pojazdu przejmował aktywny system ochrony APS. Jednak liczba możliwych przechwyceń pozostawała ograniczona intensywnością ataku. Część dronów docierała więc do pancerza, co zwiększało liczbę trafień.

Po zakończeniu symulacji badacze obliczyli średnią liczbę sprawnych czołgów w plutonie, która spadła do 1,55 pojazdu.

Symulacja wykazała wyraźną różnicę pomiędzy wariantami sterowania dronów FPV. Różnica ta wynikała z braku możliwości zakłócania łączności światłowodowej.


dron bojowy w akcji/ 3rd Assault Brigade/Telegram
Armia / News / Technologie

Ukraińska brygada szturmowa tworzy NC13. Bojowe drony naziemne wkraczają do walki

Czołg K2 Black Panther – geneza, rozwój i służba w armii Korei Południowej

Prace nad czołgiem K2 Black Panther rozpoczęły się w Korei Południowej na początku XXI wieku. Program badawczo-rozwojowy ruszył formalnie w 2003 roku, a jego celem było zastąpienie starszych czołgów K1 oraz K1A1 pozostających w uzbrojeniu wojsk lądowych Republiki Korei. Projekt realizowano przez krajowy przemysł zbrojeniowy Korei Południowej we współpracy z instytucjami wojskowymi państwa. Od początku zakładano opracowanie nowej generacji czołgu podstawowego, a nie modernizację istniejących wozów.

Pierwsze prototypy czołgu K2 zostały zaprezentowane w 2007 roku po zakończeniu wstępnych prac projektowych. Próby poligonowe i testy systemów trwały kilka kolejnych lat i obejmowały między innymi układ napędowy, system kierowania ogniem oraz rozwiązania z zakresu ochrony pojazdu. Produkcja seryjna rozpoczęła się po zakończeniu testów państwowych i wprowadzeniu poprawek konstrukcyjnych. Czołg K2 wszedł oficjalnie do służby w 2014 roku w siłach zbrojnych Republiki Korei.

Czołgi K2 znajdują się w czynnej służbie w południowokoreańskich wojskach lądowych od momentu ich wprowadzenia. Są wykorzystywane w jednostkach pancernych przeznaczonych do działań manewrowych i obronnych na Półwyspie Koreańskim. Konstrukcja była rozwijana etapami, a kolejne serie produkcyjne różniły się wyposażeniem i podzespołami, w tym elementami napędu i elektroniki. Korea Południowa posiada kilkaset czołgów K2 w różnych konfiguracjach produkcyjnych.

Doświadczenia z eksploatacji w armii koreańskiej stanowiły podstawę do dalszego rozwoju konstrukcji. Na ich bazie opracowano warianty eksportowe K2 oraz założenia dla wersji K2PL przeznaczonej dla Wojska Polskiego. Zmiany dotyczyły nie tylko uzbrojenia, lecz również opancerzenia, systemów ochrony oraz elektroniki pokładowej. Prace rozwojowe były prowadzone jeszcze przed podjęciem decyzji o sprzedaży czołgów do Polski.


Eksport czołgów K2 – Polska, Norwegia i inne państwa

Pierwszym zagranicznym użytkownikiem czołgów K2 Black Panther została Polska. Umowa ramowa Polska–Korea Południowa została podpisana w 2022 roku i obejmowała zarówno szybkie dostawy czołgów K2 w wersji koreańskiej, jak i opracowanie docelowej wersji K2PL. Kontrakt był elementem szerokiego pakietu zbrojeniowego dotyczącego modernizacji Wojsk Lądowych RP. Zakup miał na celu szybkie uzupełnienie zdolności pancernych Wojska Polskiego.

Poza Polską czołg K2 został zamówiony również przez inne państwa. Najważniejszym kontraktem eksportowym poza Polską jest umowa z Norwegią, która w 2023 roku ogłosiła wybór K2 jako następcy Leopardów 2. Norweska wersja czołgu ma zostać dostosowana do warunków arktycznych, w tym niskich temperatur i trudnego terenu. Dostawy dla Norwegii planowane są na drugą połowę dekady.

Korea Południowa prowadziła i nadal prowadzi rozmowy handlowe z innymi państwami zainteresowanymi zakupem czołgów K2. Konstrukcja była oferowana w przetargach w Europie oraz poza nią, jednak nie wszystkie negocjacje zakończyły się podpisaniem umów. Ostateczne decyzje zakupowe zależały od warunków finansowych, transferu technologii oraz możliwości lokalnej produkcji. Do 2025 roku tylko część ofert została sfinalizowana.

Eksport czołgu K2 Black Panther stał się istotnym elementem strategii przemysłowej Korei Południowej. Konstrukcja była promowana jako nowoczesny czołg trzeciej generacji plus z możliwością dalszego rozwoju. Każda wersja eksportowa przewiduje zmiany w stosunku do konfiguracji używanej przez armię koreańską. Dotyczy to również wariantu przeznaczonego dla Polski.

Armia / Biznes / News

Ukraińskie start-upy rozkwitają w ogniu wojny. Warte są już miliardy euro!


Dostawy czołgów K2 do Wojska Polskiego i rozmieszczenie w jednostkach

Pierwsze czołgi K2 zostały dostarczone do Polski w 2022 roku, krótko po podpisaniu umowy wykonawczej. Transport odbywał się drogą morską z Korei Południowej, a następnie drogą lądową do jednostek wojskowych. Po przybyciu pojazdy zostały przekazane do Wojska Polskiego zgodnie z harmonogramem kontraktowym. Dostawy realizowano etapami.

Łącznie do Polski dostarczono 180 czołgów K2 wyprodukowanych w Korei Południowej. Pojazdy te stanowiły etap pomostowy przed wdrożeniem wersji K2PL. Czołgi zostały wprowadzone do służby operacyjnej i szkoleniowej. Ich zadaniem było szybkie zwiększenie liczby nowoczesnych wozów bojowych w Wojsku Polskim.

Czołgi K2 trafiły do jednostek Wojsk Lądowych RP, w tym do formacji rozmieszczonych na wschodniej flance NATO. Jedną z jednostek, które otrzymały te pojazdy, jest 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana. Rozmieszczenie miało charakter operacyjny i szkoleniowy. Szczegółowe dane dotyczące liczby wozów w poszczególnych batalionach nie były publicznie ujawniane.

Równolegle prowadzono prace nad infrastrukturą techniczną i logistyczną. Obejmowało to zaplecze serwisowe, magazyny części zamiennych oraz system szkolenia załóg. Działania te były niezbędne do utrzymania gotowości bojowej czołgów K2. Proces ten realizowano niezależnie od prac nad wariantem K2PL.


K2PL – produkcja w Polsce

Wersja K2PL została zaplanowana jako rozwinięcie czołgu K2 dostarczanego w pierwszej fazie programu. Prace koncepcyjne nad K2PL rozpoczęły się po podpisaniu umowy ramowej w 2022 roku. Założono, że pierwsze egzemplarze K2PL powstaną po zakończeniu dostaw wersji koreańskiej. Harmonogram przewiduje stopniowe przejście do produkcji krajowej.

K2PL ma różnić się od wersji koreańskiej zakresem opancerzenia, integracją systemów ochrony aktywnej oraz systemów walki radioelektronicznej. Planowane są również zmiany w systemach obserwacji i świadomości sytuacyjnej załogi. Wariant polski uwzględnia doświadczenia konfliktów zbrojnych po 2022 roku, w tym zagrożenia ze strony dronów bojowych. Zmiany są projektowane przed rozpoczęciem produkcji seryjnej.

Produkcja czołgów K2PL w Polsce ma być realizowana z udziałem krajowego przemysłu obronnego. Kluczową rolę mają odegrać Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy, odpowiedzialne za montaż końcowy i integrację systemów. Proces ten ma zwiększyć krajowe zdolności produkcyjne i serwisowe. Produkcja w Polsce ma również skrócić łańcuch logistyczny.

Docelowo Polska planuje pozyskanie około 1 000 czołgów K2PL. Z tej liczby 180 czołgów zostało dostarczonych z Korei Południowej, a około 820 egzemplarzy ma zostać wyprodukowanych w Polsce. Liczba ta obejmuje wozy bojowe oraz zaplecze szkoleniowe i techniczne. Program K2PL został rozpisany na wiele lat i zakłada etapową wymianę floty.


Źródło: Defense News

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *