Sztuczna inteligencja w administracji. Częstochowa testuje PLLuM, a mObywatel ma już asystenta AI

Powiatowy Urząd Pracy w Sanoku. Fot: Lowdown, CC BY-SA 3.0

Prawie 46 proc. pracowników urzędów wykorzystuje generatywną AI w pracy. Częstochowa jako pierwszy samorząd wdraża model PLLuM, który zasila już aplikację mObywatel.


Polska administracja publiczna przechodzi obecnie gwałtowną transformację technologiczną. Najnowszy raport NASK, szczegółowo, przynosi zaskakujące dane na temat cyfryzacji sektora publicznego. Jak podaje Serwis Samorządowy PAP, już niemal połowa pracowników urzędów w naszym kraju regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji. Technologia ta przestała być jedynie nowinką dla pasjonatów i stała się prawdziwym wsparciem w administracji. Zmienia to sposób, w jaki państwo i samorządy komunikują się z obywatelami.


mObywatel z wirtualnym asystentem AI – przełom w dostępie do usług

Aplikacja mObywatel udostępniła już zapowiadanego asystenta opartego na sztucznej inteligencji, co stawia Polskę w roli unijnego lidera e-administracji. Wirtualny asystent, bazujący na rodzimym modelu językowym PLLuM, pomaga użytkownikom w nawigowaniu po skomplikowanych procedurach urzędowych. System działa przez całą dobę i odpowiada na pytania dotyczące dokumentów oraz wymaganych formalności w języku naturalnym.

Użytkownik aplikacji może teraz zapytać wprost: „Jak zarejestrować dziecko?” lub „Jakich dokumentów potrzebuję do wymiany dowodu?”, a system natychmiast wygeneruje instrukcję krok po kroku. Rozwiązanie to gwarantuje pełne bezpieczeństwo, ponieważ asystent nie posiada wglądu w prywatne dane obywatela ani nie przetwarza informacji poufnych. Polska jako pierwsze państwo w regionie wdrożyła tak zaawansowane narzędzie wspierające obywatela w kontakcie z państwem. Mechanizm ten docelowo pozwoli na automatyczne wypełnianie formularzy na podstawie danych z mObywatel, co jeszcze bardziej uprości biurokratyczne obowiązki Polaków.


Częstochowa pionierem wdrożenia polskiego modelu PLLuM

Podczas gdy obywatele korzystają z asystenta w telefonach, Częstochowa wykonuje krok milowy w stronę suwerenności technologicznej na poziomie samorządowym. Miasto podpisało list intencyjny z rządem w sprawie wdrożenia polskiego modelu językowego sztucznej inteligencji PLLuM (Polish Large Language Model). Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk zainaugurowali współpracę, która uczyni z tego samorządu regionalny ośrodek rozwoju AI.

Model PLLuM stanowi projekt polskich naukowców tworzony na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji przez konsorcjum czołowych jednostek naukowych. Państwo sprawuje nad nim pełną kontrolę, co gwarantuje bezpieczeństwo danych i niezależność technologiczną kraju od zagranicznych dostawców komercyjnych. Krzysztof Gawkowski podkreśla wagę tego projektu dla polskiej administracji:

„Polskie państwo postanowiło przygotować i zainwestować w nowy model językowy, który będzie dawał administracji szansę na korzystanie ze sztucznej inteligencji. Częstochowianie jako pierwsi będą mogli skorzystać z usprawnień, jakie ten model przyniesie” – zadeklarował wicepremier podczas konferencji w Częstochowie.

Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk wiąże z tym projektem nadzieję na ułatwienie życia mieszkańcom oraz stworzenie nowoczesnych miejsc pracy. Miasto chce wykorzystać AI do generowania pism, analizy dokumentów oraz szybkiej obsługi zapytań od obywateli, co odciąży urzędników od najbardziej powtarzalnych zadań.


Powszechna adopcja technologii i raport NASK

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują na bardzo wysoki stopień wykorzystania nowych rozwiązań w administracji. Dokładnie 46 proc. osób zatrudnionych w urzędach administracji publicznej deklaruje, że sztuczna inteligencja w administracji pomaga im w realizacji obowiązków służbowych. Choć narzędzia te najczęściej spotykamy na stanowiskach kierowniczych oraz technicznych, to różnice między poszczególnymi grupami zawodowymi okazują się niewielkie. Każdy szczebel urzędniczej hierarchii dostrzega potencjał, jaki niesie ze sobą automatyzacja procesów analitycznych i redakcyjnych.

Młodsze pokolenie pracowników wykazuje przy tym największą biegłość w obsłudze dużych modeli językowych. Osoby te znacznie wyżej oceniają swoje kompetencje cyfrowe niż starsi koledzy, co przekłada się na częstsze wdrażanie AI do konkretnych procedur. Jednocześnie to właśnie młodzi urzędnicy najmocniej obawiają się negatywnego wpływu technologii na stabilność ich zatrudnienia w przyszłości. Badanie NASK, przeprowadzone na grupie niemal 7 tysięcy respondentów z ponad 1300 urzędów, potwierdza, że AI na stałe weszła do polskiego sektora publicznego.


Zagrożenia i nadzieje urzędników: 16 proc. obawia się zastąpienia

Mimo entuzjazmu, technologia budzi również uzasadnione obawy. Około 16 proc. badanych urzędników uważa, że sztuczna inteligencja w administracji może przejąć ich stanowisko pracy w ciągu najbliższych pięciu lat. Znacznie szersza grupa, stanowiąca 36 proc. ankietowanych, przewiduje, że AI wpłynie w stopniu znacznym na ogólną strukturę miejsc pracy w administracji publicznej. Co ciekawe, pracownicy techniczni, tacy jak informatycy czy programiści, znacznie rzadziej postrzegają AI jako zagrożenie, widząc w niej raczej szansę na awans i rozwój zawodowy.

robot SPOT firmy Boston Dynamics w polskiej Policji/ fot: Marek Szałajski
Technologie

Psy roboty pilnują centrów danych AI. Boston Dynamics i Ghost Robotics zarobią górę dolarów

Analitycy PIE zwracają uwagę na ten optymizm specjalistów IT. Programiści używają AI do szukania dokumentacji, pisania instrukcji czy optymalizacji kodu, co realnie podnosi ich wartość na rynku pracy. Z kolei pracownicy merytoryczno-administracyjni liczą przede wszystkim na to, że sztuczna inteligencja pomoże im pokonać największą zmorę urzędów – gąszcz skomplikowanych przepisów i dokumentów. Algorytmy świetnie radzą sobie ze streszczaniem regulacji prawnych, co pozwala urzędnikom na szybsze podejmowanie decyzji.


Edukacja i światowe trendy w cyfryzacji usług publicznych

Strategia rozwoju AI w Polsce do 2030 roku zakłada, że Częstochowa wyznaczy standardy dla pozostałych samorządów. Miasto inwestuje w kadry, tworząc Branżowe Centrum Umiejętności w elektronice oraz uruchamiając na Politechnice Częstochowskiej kierunek studiów poświęcony sztucznej inteligencji. Takie działania przygotowują specjalistów do obsługi coraz bardziej zaawansowanych systemów miejskich. Lokalne inicjatywy wspierają budowę nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy, co przyciąga do regionu firmy z sektora wysokich technologii.

Polska transformacja wpisuje się w globalny trend wykorzystania algorytmów w sektorze publicznym. Indyjskie miasto Hyderabad skróciło czas reakcji służb o 40 proc. dzięki chatbotom klasyfikującym awarie miejskie. San Francisco wdrożyło Microsoft 365 Copilot dla 30 tysięcy urzędników, aby sprawniej generować raporty i analizować lokalne przepisy. Z kolei Bangkok wykorzystuje system Traffy Fondue, który automatycznie przypisuje usterki zgłaszane przez mieszkańców do odpowiednich jednostek miejskich. Sukcesy te potwierdzają, że sztuczna inteligencja w administracji stanowi najskuteczniejszą broń w walce z biurokracją i niską efektywnością usług publicznych.


Co to jest PLLuM i jakie ma plusy?

Projekt PLLuM różni się od popularnych rozwiązań komercyjnych przede wszystkim optymalizacją pod kątem języka polskiego oraz lokalnych uwarunkowań kulturowych i prawnych. Model ten „rozumie” niuanse polskiej gramatyki oraz specyficzny styl pism urzędowych znacznie lepiej niż systemy amerykańskie. Dzięki temu generowane przez AI odpowiedzi w aplikacji mObywatel brzmią naturalnie i są merytorycznie poprawne w kontekście polskiego systemu prawnego.

Bezpieczeństwo danych stanowi kolejny filar tego projektu. PLLuM działa na infrastrukturze kontrolowanej przez polskie służby i naukowców, co eliminuje ryzyko wycieku wrażliwych danych obywateli poza granice kraju. Ministerstwo Cyfryzacji kładzie ogromny nacisk na to, aby model nie służył do profilowania użytkowników, a jedynie ułatwiał im nawigację w strukturach państwowych. Wersja PLLuM dedykowana dla administracji pozwoli urzędnikom na bezpieczne streszczanie poufnych raportów bez obawy o naruszenie tajemnicy służbowej.


Potencjał wdrożeniowy i chęć do nauki wśród urzędników

Badanie NASK ujawnia ogromną otwartość polskiej administracji na nowe kompetencje cyfrowe. Aż 87 proc. ankietowanych urzędników deklaruje chęć udziału w profesjonalnych kursach z zakresu obsługi sztucznej inteligencji. Tak wysoki wynik świadczy o świadomości nadchodzących zmian i potrzebie adaptacji do nowoczesnych standardów pracy. Niski poziom lęku o natychmiastową utratę pracy dodatkowo sprzyja płynnemu wdrażaniu tych innowacji w urzędach centralnych i samorządowych.

„Pracownicy techniczni szukają w ten sposób dokumentacji lub instrukcji do wykonania zadań technicznych, częściej też korzystają z możliwości edukacyjnych, które dają duże modele językowe. Być może oceniają, że w ten sposób skutecznie podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe, co długoterminowo będzie stanowiło ochronę przez zastąpieniem przez bardziej rozwinięte systemy sztucznej inteligencji” – zaznacza PIE w analizie publikowanej przez Serwis Samorządowy PAP.

Automaton Vocis – wirtualny Polak z XV wieku. Projekt Biblioteki Narodowej i SEC Newgate CEE łączy sztuczną inteligencję z językiem średniowiecznej polszczyzny.
Biznes / Kultura i Sztuka / News / Technologie

Jak wytrenować średniowiecznego bota? Biblioteka Narodowa uruchomiła infolinię po staropolsku


Podsumowanie: Nowy ład w polskiej administracji

Przedstawione dane jasno sugerują, że sztuczna inteligencja w administracji stała się już standardowym wyposażeniem nowoczesnego urzędnika. Wdrożenie asystenta w aplikacji mObywatel oraz pilotaż w Częstochowie pokazują, że polskie państwo aktywnie buduje cyfrową przyszłość opartą na własnych, bezpiecznych technologiach. Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie tak głęboko integruje zaawansowane modele językowe z usługami publicznymi.

Sztuczna inteligencja nie zastąpi urzędników, ale zmieni charakter ich pracy, uwalniając ich od najbardziej żmudnych zadań. Obywatele zyskają szybszy dostęp do informacji i prostsze procedury, co znacząco poprawi komfort życia w społeczeństwie informacyjnym. Następne lata przyniosą dalszą ekspansję modelu PLLuM na kolejne samorządy, co ostatecznie domknie proces cyfrowej rewolucji w polskim sektorze publicznym.


Źródła: Serwis Samorządowy PAP, Fakty Plus

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *