Awaria auta na autostradzie. Jak przeżyć?

Moment zderzenia na autostradzie A4./ Dolnośląskie Alarmowo

Awaria samochodu na autostradzie to sytuacja wysokiego ryzyka. Procedury jasno wskazują, co zrobić po zatrzymaniu pojazdu i gdzie czekać na pomoc.


Chyba każdemu kiedyś nawaliło auto. Zwykle nie dzieje się to w miłe, ciepłe popołudnie, przy budce z lodami, gdy nigdzie się nie spieszymy i wiemy, że to pierdoła, z którą zaraz sobie poradzimy. Bardziej prawdopodobny scenariusz wygląda inaczej. jest zima, noc, jesteśmy na zatłoczonej autostradzie. Nagle silnik zaczyna się dławić. Kontrolki wariują. Samochód ledwo dotacza się na pobocze. Auto jeszcze trzeba ręcznie zepchnąć z jezdni, aby nie wystawało poza pas awaryjny. Zaczynamy szukać trójkąta i kamizelek odblaskowych. W takiej sytuacji dobrze jest być przygotowanym i wiedzieć, co robić.


Zdarzenie na autostradzie A4

I właśnie takie zdarzenie miało miejsce wczoraj w nocy na autostradzie A4, na 84. kilometrze w kierunku Zgorzelca. Samochód osobowy zepsuł się w trakcie jazdy. A4 nie jest autostradą, która na całej długości ma ciągły pas awaryjny. W wielu miejscach znajdują się jedynie krótkie zatoki techniczne. W tym przypadku kierowca miał odrobinę szczęścia. Zatrzymał się na z pozoru bezpiecznym pasie awaryjnym.

Kierowca wezwał pomoc drogową. Laweta dojechała na miejsce. W pewnym momencie w stojący samochód osobowy oraz pojazd pomocy drogowej uderzył zestaw ciężarowy z naczepą. Taki zestaw może ważyć nawet 40 ton.

auto ciężarowe uderza w inny pojazd
News / Podróże

Jawor. Kierowca ciężarówki rozbił osobówkę i uciekł. Dramatyczny film

Skutki zderzenia były szokujące. Oba pojazdy zostały rozerwane. Elementy karoserii zostały rozrzucone po jezdni. Na nagraniu widać między innymi frunące w powietrzu koło samochodowe!

Na szczęście w chwili zdarzenia nikt nie znajdował się w samochodach ani bezpośrednio przy nich. Wszyscy stali za barierami energochłonnymi. Dzięki temu, mimo siły uderzenia, nikt nie odniósł obrażeń.

Informację oraz nagranie z wypadku opublikowała na FB grupa Dolnośląskie Alarmowo. Na filmie widać rozpędzoną ciężarówkę rozrywającą auta, iskry, fragmenty pojazdów, w tym wyrwane koło frunące nad jezdnią.


Zachowanie po awarii: albo nie byli Polakami, albo znali Europę Zachodnią

Zachowanie osób z uszkodzonego samochodu na A4 można odczytać na dwa sposoby. Albo nie byli to Polacy, albo byli to Polacy, którzy wiedzą, jak zachować się po awarii, bo znają realia Europy Zachodniej. W obu wariantach wniosek jest ten sam: to nie jest standardowe zachowanie uczone w Polsce.

Czego faktycznie uczy się kierowców w Polsce po awarii

W polskim systemie szkolenia kierowców przekazywana jest wiedza ograniczona do zabezpieczenia pojazdu, nie do ochrony ludzi. Kierowców uczy się wyłącznie tego, że po awarii należy:

  • włączyć światła awaryjne,
  • ustawić trójkąt ostrzegawczy,
  • zadbać o widoczność samochodu,
  • „zabezpieczyć miejsce postoju”.
Zdjęcie ciężarówki ITD
Nasz temat / Podróże

„Podwójne standardy jak jasna cholera”. Kierowcy wściekli po zdjęciu ciężarówki ITD


Jak wygląda to na Zachodzie

W krajach Europy Zachodniej po awarii na autostradzie kierowcy opuszczają pojazd i oddalają się od niego. Najpierw zabezpieczają miejsce postoju auta, a następnie przechodzą za bariery energochłonne i tam czekają na pomoc. Nie siedzą w samochodzie. Nie stoją przy nim. Przechodzą za barierę, jeśli jest.

W Wielkiej Brytanii zasady te opisuje Highway Code. Po awarii na drodze szybkiego ruchu kierowcy wychodzą z auta, szukają bezpiecznego miejsca i – jeśli infrastruktura na to pozwala – stają za barierą ochronną. Oczekiwanie w pojeździe nie stanowi tam zalecanego sposobu postępowania.

Podobnie postępują kierowcy w Niemczech. Organizacje drogowe, w tym ADAC, wskazują, że po oznakowaniu miejsca awarii ludzie opuszczają samochód i przechodzą za barierę energochłonną (Leitplanke). Te zasady są powszechnie znane, można je znaleźć w poradnikach, komunikatach i materiałach informacyjnych dla kierowców.

We Francji oraz w krajach Beneluksu jest tak samo. Po awarii kierowcy oddalają się od drogi, wykorzystują bariery jako osłonę i nie przebywają w aucie ani obok niego. Takie zachowanie jest standardem na drogach.


Źródło: Dolnośląskie Alarmowo

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *