Akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu z PiS. Prokuratura bada sprawę RCL

Prokuratura oskarża Krzysztofa Szczuckiego o wykorzystanie Rządowego Centrum Legislacji do kampanii wyborczej. Chodzi o zatrudnienia bez konkursu i 900 tys. zł szkody. Krzysztof Szczucki/FB

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca posłowi PiS finansowanie kampanii wyborczej z budżetu państwa.


Prokuratura Okręgowa w Warszawie wczoraj skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu, który sprawuje mandat posła z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Informację o zakończeniu śledztwa przekazał 8 kwietnia 2026 roku rzecznik prokuratury prokurator Piotr Antoni Skiba.

Według ustaleń śledczych Krzysztof Szczucki jako prezes Rządowego Centrum Legislacji (RCL) wykorzystywał funkcję do finansowania swojej prywatnej promocji politycznej. Promocja ta miała bezpośredni związek z kampanią wyborczą do Sejmu RP, którą polityk PiS prowadził jesienią 2023 roku, kandydując z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu toruńskim.


Krzysztof Szczucki (PiS) i nieprawidłowości w RCL. Jak działał mechanizm?

Śledczy ustalili, że Krzysztof Szczucki specjalnie zmienił strukturę organizacyjną Rządowego Centrum Legislacji w celu wsparcia swojej kandydatury w barwach PiS w wyborach parlamentarnych. Oskarżony utworzył wewnątrz Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji nową jednostkę organizacyjną pod nazwą Wydział Edukacji i Komunikacji. Do pracy w tym wydziale polityk PiS przyjął sześć osób, przy czym proces ich zatrudnienia odbył się z całkowitym pominięciem obowiązkowego trybu konkursowego. Nowi pracownicy zostali zatrudnieni na etatach państwowych i pobierały wynagrodzenie z budżetu państwa, ale w rzeczywistości nie wykonywały one żadnych zadań merytorycznych należących do kompetencji RCL.

Zamiast realizować ustawowe obowiązki urzędowe, nowi pracownicy skupiali się wyłącznie na działaniach wspierających kampanię wyborczą kandydata PiS w województwie kujawsko-pomorskim. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wskazuje, że krąg osób zaangażowanych w ten proceder był szerszy i obejmował także pracowników z innych jednostek Rządowego Centrum Legislacji. W działaniach promocyjnych posła PiS uczestniczył dodatkowo pracownik Departamentu Prawa Rolnego i Środowiska oraz osoba zajmująca stanowisko do spraw współpracy z uczelniami. Pięć osób spośród zatrudnionych na polecenie oskarżonego należało do partii Prawo i Sprawiedliwość lub było związanych z komitetem wyborczym tej partii i pełniło w nim oficjalne funkcje. Ci pracownicy pełnili w sztabie wyborczym kandydata PiS role szefów logistyki, asystentów oraz specjalistów odpowiedzialnych za prowadzenie profilów polityka w mediach społecznościowych.

Według prokuratury w działania związane z promocją i kampanią wyborczą Krzysztofa Szczuckiego zaangażowanych było łącznie osiem osób zatrudnionych w strukturach Rządowego Centrum Legislacji.


Kampania wyborcza za publiczne pieniądze? Prokuratura wylicza straty RCL

Zatrudnione osoby pozostawały do wyłącznej i osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego, kompletnie odmawiały wykonywania poleceń swoich formalnych przełożonych wewnątrz urzędu. Ich jedynym zadaniem była promocja posła PiS jako kandydata do Sejmu. Do realizacji własnej kampanii oskarżony przekazywał podwładnym samochody służbowe oraz telefony komórkowe, za których użytkowanie płaciło Rządowe Centrum Legislacji. Pracownicy korzystali również ze służbowych delegacji oraz urzędowej poczty elektronicznej, aby organizować spotkania kandydata PiS z wyborcami w okręgu Szczuckiego.

Prokuratura wyliczyła, że w ten sposób oskarżony zorganizował co najmniej 82 wydarzenia o charakterze kampanijnym partii Prawo i Sprawiedliwość na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Wydarzenia obsługiwali pracownicy Rządowego Centrum Legislacji w godzinach pracy, za co otrzymywali pełne wynagrodzenie z pieniędzy publicznych.

Pobieranie pensji za czas poświęcony na agitację polityczną posła PiS doprowadziło do powstania znacznej szkody majątkowej w budżecie Skarbu Państwa. Śledczy określili łączną wysokość tej szkody na kwotę nie mniejszą niż 900 tysięcy złotych. Na tę sumę składają się wypłacone nienależnie wynagrodzenia w kwocie ponad 744 tysięcy złotych oraz dodatkowe koszty przejazdów i diet pracowniczych wygenerowane przez sztabowca PiS.


Zarzuty dla Krzysztofa Szczuckiego. Artykuł 231 kk i uchylenie immunitetu

Opisany przez prokuraturę proceder trwał nieprzerwanie od 29 listopada 2022 roku aż do 12 października 2023 roku, czyli do zakończenia kampanii wyborczej PiS. Z powodu zebrania materiałów wskazujących na popełnienie przestępstwa, Prokuratura Krajowa skierowała w grudniu 2024 roku wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Szczuckiemu. Poseł wyraził zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, składając pisemne oświadczenie w tej sprawie 21 stycznia 2025 roku. Po dopełnieniu tej procedury prokuratura wezwała polityka PiS do stawiennictwa w charakterze podejrzanego.

W dniu 18 marca 2025 roku prokurator przedstawił posłowi PiS zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 231 paragraf 2 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy funkcjonariusza publicznego, który przekracza swoje uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Według oskarżyciela tą korzyścią było budowanie wizerunku politycznego kandydata PiS i prowadzenie jego kampanii wyborczej za pieniądze pochodzące od podatników. Krzysztof Szczucki nie przyznał się do winy i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy złożenia wyjaśnień podczas przesłuchania w siedzibie prokuratury.


Konsekwencje prawne i potencjalna kara dla posła PiS

Oskarżony w oświadczeniach twierdził, że jako prezes RCL posiadał pełne kompetencje do swobodnego dobierania kadr w urzędzie. Argumentował on również, że brak elektronicznego systemu ewidencji czasu pracy w urzędzie uniemożliwia prokuraturze rzetelną weryfikację aktywności osób promujących kandydata PiSProkuratura Okręgowa w Warszawie odrzuciła te argumenty, ponieważ uznała zgromadzone dowody za wystarczające do sformułowania aktu oskarżenia przeciwko politykowi Prawa i Sprawiedliwości.

Czyn zarzucany posłowi Krzysztofowi Szczuckiemu stanowi poważne nadużycie władzy i świadome działanie na szkodę interesu publicznego. Zgodnie z polskim prawem karnym, za przestępstwo nadużycia władzy w celu uzyskania korzyści grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 1 roku do 10 lat. Wniesienie aktu oskarżenia otwiera drogę do jawnej rozprawy sądowej, podczas której sąd oceni wagę dowodów przedstawionych przeciwko politykowi PiS przez oskarżyciela. Wyrok w tej sprawie będzie miał kluczowe znaczenie dla określenia granic dopuszczalności wykorzystywania aparatu państwowego do wspierania kampanii wyborczych partii politycznych.

Bartek Kwiryń avatar
Bartek Kwiryń

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *