Najwolniejsze miasta w Polsce według TomTom. Nie ma tam Warszawy!

Raport TomTom, pokazuje polskie miasta, w których przejechanie 10 km zajmuje nawet pół godziny
TomTom Traffic Index. Jak mierzy się „wolne” miasta
TomTom Traffic Index to coroczny raport opracowywany na podstawie anonimowych danych lokalizacyjnych (GPS) pochodzących z milionów pojazdów poruszających się w miastach na całym świecie. Dane zbierane są w sposób ciągły i obejmują rzeczywiste przejazdy realizowane w normalnym ruchu drogowym.
Raport nie mierzy długości korków ani liczby pojazdów, lecz koncentruje się na rzeczywistym czasie przejazdu określonych odcinków drogowych. Kluczowym punktem odniesienia jest tzw. czas przejazdu przy ruchu swobodnym (free-flow traffic), czyli warunki, w których kierowca nie napotyka istotnych spowolnień.

Awaria auta na autostradzie. Jak przeżyć?
Na tej podstawie TomTom oblicza m.in.:
- średni czas przejazdu 10 km w danym mieście,
- poziom zatłoczenia wyrażony jako procentowe wydłużenie czasu jazdy względem ruchu płynnego,
- opóźnienia w godzinach porannego i popołudniowego szczytu,
- liczbę godzin straconych rocznie przez przeciętnego kierowcę.
Dzięki takiej metodologii dane TomTom pozwalają precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, ile faktycznie trwa przejazd przez miasto w codziennych warunkach, a nie tylko jak często tworzą się korki. W praktyce wskaźnik czasu przejazdu 10 km jest jednym z najbardziej czytelnych i porównywalnych mierników dla kierowców.
Jednocześnie analiza oddzielnie obejmuje godziny szczytu porannego i popołudniowego. To właśnie zestawienie tych danych umożliwia tworzenie rankingów miast, w których codzienna jazda samochodem zajmuje najwięcej czasu, niezależnie od wielkości miasta czy liczby mieszkańców.

Rekordy polskich dróg krajowych. Najdłuższe, najwyższe i najbardziej niezwykłe trasy w Polsce
Łódź i Lublin. Najwolniejsze miasta w Polsce
Według TomTom Traffic Index najbardziej zatłoczonym miastem w Polsce pozostaje Łódź. Poziom zatłoczenia przekracza tam 70 procent. Jednak liczby jeszcze mocniej przemawiają do wyobraźni.
W Łodzi przejazd 10 km w godzinach szczytu zajmuje średnio około 26–28 minut. To jeden z najgorszych wyników nie tylko w Polsce, ale również w skali świata. W praktyce oznacza to, że kierowcy poruszają się z prędkością zbliżoną do komunikacji miejskiej.
Bardzo podobna sytuacja występuje w Lublin. Miasto znalazło się w ścisłej światowej czołówce najbardziej zakorkowanych lokalizacji według TomTom. Przejechanie 10 km trwa tam przeciętnie około 25–27 minut.
Co istotne, w obu miastach spowolnienia nie ograniczają się do jednego wąskiego przedziału czasowego. Dane pokazują, że podwyższone czasy przejazdu utrzymują się przez znaczną część dnia roboczego.

Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A4. Mandat co 3 minuty, a lista lokalizacji rośnie
Kraków, Poznań i Wrocław. Duże miasta, długie przejazdy
Wysokie miejsca w krajowym zestawieniu zajmują także największe aglomeracje.
W Kraków poziom zatłoczenia przekracza 40 procent. W efekcie przejazd 10 km w szczycie zajmuje średnio około 24 minut. To wynik, który w skali roku oznacza dziesiątki godzin spędzonych w samochodzie.
Nieco lepiej wypada Poznań. Jednak również tutaj kierowcy muszą liczyć się z opóźnieniami. 10 km w godzinach największego ruchu to przeciętnie około 23 minut jazdy.
Z kolei Wrocław zamyka krajową czołówkę. Przejazd 10 km trwa tam zwykle 22–23 minuty. Różnice między miastami są niewielkie.
Czas przejazdu 10 km. Polska na tle Europy
TomTom podkreśla, że wiele polskich miast osiąga wyniki porównywalne z dużo większymi metropoliami Europy Zachodniej. Różnica polega na tym, że w Polsce wysoki czas przejazdu dotyczy także miast średniej wielkości.
Dlatego najwolniejsze miasta w Polsce według TomTom to nie tylko największe aglomeracje. Przykład Lublina pokazuje, że problem dotyczy również ośrodków, które nie mają rozbudowanej obwodnicy ani alternatywnego układu transportowego.
W efekcie nawet stosunkowo krótka trasa potrafi zająć tyle czasu, co kilkadziesiąt kilometrów jazdy poza miastem.

Nie jedź szrotem na przegląd — stracisz dowód rejestracyjny. Pamiętajcie o nowych uprawnieniach diagnostów
Dlaczego czas przejazdu tak rośnie
TomTom nie wskazuje jednej przyczyny. Jednak dane z kilku lat pokazują najważniejsze czynniki. Po pierwsze, układ drogowy wielu miast nie nadąża za rozwojem zabudowy. Po drugie, ruch tranzytowy wciąż przeciska się przez centra.
Ponadto długotrwałe remonty i nakładające się inwestycje ograniczają przepustowość ulic. Jednocześnie transport publiczny nie zawsze oferuje realną alternatywę czasową dla samochodu.
W rezultacie kierowcy coraz częściej tracą czas nawet na krótkich odcinkach.
Najwolniejsze miasta w Polsce. Podsumowanie TomTom
Na podstawie TomTom Traffic Index do miast, w których 10 km zajmuje najwięcej czasu, należą:
- Łódź – ok. 26–28 min / 10 km,
- Lublin – ok. 25–27 min / 10 km,
- Kraków – ok. 24 min / 10 km,
- Poznań – ok. 23 min / 10 km,
- Wrocław – ok. 22–23 min / 10 km.
Po Dino także Auchan. Pracownicy chcą więcej niż tylko minimalna
Kolejne zabójstwo w Minneapolis. ICE strzela, potem kłamie
Czytaj więcej



