Sondaż: Niemcy chcą bronić Danii w razie ataku USA na Grenlandię

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj
Udostępnij artykuł
Grenlandia. Sondaż Forsa pokazuje, że większość Niemców popiera militarną pomoc Danii w razie ataku USA na Grenlandię. fot: Ken Mathiasen/Unsplash

Większość Niemców popiera militarną pomoc Danii w hipotetycznym scenariuszu ataku Stanów Zjednoczonych na Grenlandię. Tak wynika z najnowszego sondażu instytutu Forsa.


Większość Niemców uważa, że Niemcy powinny pomóc Danii militarnie w razie ataku USA na Grenlandię. Takie stanowisko deklaruje 62 proc. respondentów w sondażu Instytutu Forsa przeprowadzonym dla magazynu „Stern”. Przeciwnego zdania jest 32 proc. badanych. Pozostałe 6 proc. nie ma opinii.

Badanie przeprowadzono 8 i 9 stycznia na próbie 1002 osób. Ankietowani odpowiadali na pytanie, czy Niemcy wraz z innymi państwami NATO powinny udzielić Danii pomocy militarnej w obronie Grenlandii, jeśli Stany Zjednoczone zdecydowałyby się na zbrojną interwencję.

widok Grenlandii z kosmosu
News / Polityka

Przywódcy europejscy: Grenlandia należy do jej mieszkańców


Kto w Niemczech popiera militarną obronę Grenlandii

Poparcie dla militarnego wsparcia Danii przez Niemcy wyraźnie różni się w zależności od preferencji politycznych. Największe poparcie deklarują wyborcy partii głównego nurtu.

Wśród sympatyków Zielonych aż 75 proc. opowiada się za pomocą wojskową. Podobnie wypowiadają się wyborcy CDU/CSU oraz Lewicy, gdzie takie rozwiązanie popiera po 71 proc. respondentów. W elektoracie SPD poparcie sięga 68 proc.

Inaczej wygląda sytuacja wśród wyborców AfD. Tu większość, bo 59 proc., sprzeciwia się militarnemu wsparciu Danii. Tylko 37 proc. respondentów związanych z tą partią popiera taki scenariusz.

NATO - poszukiwania rosyjskiego okrętu podwodnego/ Navy Media/Youtube
Armia / News

Norwegia, USA i Wielka Brytania szukają rosyjskiego okrętu. Operacja NATO na Atlantyku


Trump zapowiada przejęcie Grenlandii. Reakcja Europy

Od początku drugiej kadencji Donald Trump zapowiada przejęcie Grenlandii jako element polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA wskazuje na znaczenie położenia wyspy, obecność infrastruktury wojskowej oraz jej rolę w systemie obronnym północnego Atlantyku.

Trump odnosił się do tej kwestii już wcześniej. Już w sierpniu 2019 roku powiedział:


„Grenlandia ma dla Stanów Zjednoczonych ogromne znaczenie strategiczne”.


Podkreślał przy tym, że chodzi o bezpieczeństwo USA oraz sytuację w regionie Arktyki.

Trump dużo mówił też o zwiększonej obecności Rosji i Chin w rejonie Arktyki oraz o konieczności zabezpieczenia interesów Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie twierdzi, że Dania nie posiada wystarczających zdolności wojskowych, aby samodzielnie zapewnić ochronę Grenlandii.

Prezydent USA nie wykluczał także użycia środków militarnych ani gospodarczych. W rozmowach z dziennikarzami, podczas konferencji prasowych mówił, że w sprawach dotyczących bezpieczeństwa „wszystkie opcje są brane pod uwagę”. Europejscy politycy byli tym zszokowani. Była to zapowiedź możliwości zastosowania nacisku wobec terytorium należącego do państwa członkowskiego NATO. Do niedawna rzecz kompletnie nie do pomyślenia.

Podobne stanowisko w sprawie wyspy prezentował wiceprezydent USA JD Vance. Powtarzał za Trumpem, że interesy bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych powinny mieć pierwszeństwo przed interesami państw sojuszu.

Wypowiedzi przedstawicieli administracji USA doprowadziły do reakcji rządów europejskich, które zaczęły analizować skutki ewentualnych działań wobec Grenlandii w kontekście zobowiązań sojuszniczych.

Donald Trump podczas konferencji prasowej dotyczącej akcji w Wenezueli. The White House
News / Polityka

Trump po akcji w Wenezueli: „Operacja Kolumbia brzmi dobrze”


Szef rezerwistów Bundeswehry chce europejskich wojsk na Grenlandii

Prezes Związku Rezerwistów Bundeswehry Patrick Sensburg w dzienniku „Bild” wezwał do rozmieszczenia europejskich wojsk na Grenlandii. Jego zdaniem taka obecność ograniczyłaby ryzyko prób przejęcia kontroli nad wyspą przez Stany Zjednoczone. Jednocześnie wzmocniłaby pozycję Danii jako państwa odpowiedzialnego za bezpieczeństwo terytorium.

Według niego Europa powinna szybko przerzucić dwie brygady. Miałyby one działać pod dowództwem Danii. Jak podkreślił, Niemcy musiałyby wziąć na siebie szczególne obowiązki. Ale nie wytłumaczył jakie.

Sensburg zwrócił też uwagę na aspekt szkoleniowy. Bundeswehra mogłaby regularnie ćwiczyć w warunkach arktycznych. Takie warunki nie są dostępne w Europie kontynentalnej. Porównał je z dotychczasowymi szkoleniami prowadzonymi m.in. w Mittenwaldzie.

Na koniec ocenił, że obecność wojsk miałaby także znaczenie polityczne. Według niego wzmocniłaby współpracę obronną państw europejskich. Pokazałaby też gotowość do ochrony terytoriów sojuszników.

Eurofighter podczas staru/ fot: Jonathan Ridley/ Unsplash
Armia / Biznes / News

Airbus dostaje kolejne zamówienia. 20 nowych Eurofighterów dla Niemiec, a produkcja nabiera tempa


Berlin: suwerenność Grenlandii nie podlega negocjacjom

Stanowisko niemieckiego rządu pozostaje spójne. Lars Klingbeil, wicekanclerz i lider SPD, wezwał Stany Zjednoczone do poszanowania suwerenności Grenlandii i Królestwa Danii. Przed wylotem do USA powiedział:


„Decyzja o przyszłości Grenlandii należy wyłącznie do Danii i Grenlandii”.

Klingbeil udał się do Waszyngtonu, aby wziąć udział w spotkaniu ministrów finansów państw G7, poświęconym surowcom strategicznym oraz ograniczeniu zależności od Chin. To właśnie ten temat pozostaje bezpośrednio związany z Grenlandią, która dysponuje znaczącymi złożami metali ziem rzadkich i surowców krytycznych dla przemysłu obronnego oraz transformacji energetycznej.

Jeszcze przed wyjazdem Klingbeil podkreślił, że prawo międzynarodowe obowiązuje wszystkich. Dodał:


„Zasady poszanowania suwerenności terytorialnej i integralności granic dotyczą także Stanów Zjednoczonych. (…) Bezpieczeństwo w Arktyce zwiększymy, działając razem jako sojusznicy NATO, a nie przeciwko sobie”.

Podobne stanowisko przedstawiło niemieckie MSZ. Szef dyplomacji Johann Wadephul zapowiedział rozmowy z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Celem spotkania ma być uzgodnienie wspólnego podejścia NATO do bezpieczeństwa północnego Atlantyku i Arktyki.

Wadephul powiedział w rozmowie z „Bild am Sonntag”:


„Jest oczywiste, że decyzje dotyczące terytorium i suwerenności Grenlandii należą wyłącznie do Grenlandii i Danii”.


Dodał, że Niemcy chcą rozwiązywać różnice zdań poprzez rozmowy, przy zachowaniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo sojuszu.


Wspólne stanowisko Europy

6 stycznia Francja, Niemcy, Włochy, Polska, Hiszpania, Wielka Brytania i Dania wydały wspólne oświadczenie. Państwa podkreśliły, że tylko Grenlandia i Dania mogą decydować o swoim terytorium. Przypomniano również o zobowiązaniach sojuszniczych wynikających z członkostwa w NATO oraz zapisach Karty Narodów Zjednoczonych.

To sygnał, że Europa traktuje sprawę poważnie. Sondaż Forsa pokazuje natomiast, że niemiecka opinia publiczna jest gotowa na trudne decyzje, nawet jeśli oznaczałyby one bezprecedensowy konflikt wewnątrz sojuszu transatlantyckiego.


Źródła: Deutsche Welle, Stern, Bild, Bild am Sonntag

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *