USA do UE: kupujcie nasze, swoje też – ale mniej. Trump grozi Europie za promowanie własnej zbrojeniówki

Saab_JAS_39_Gripen/ fot: Tuomo Salonen / SIMFinnish Aviation, CC BY-SA 4.0,

Waszyngton ostrzega Brukselę: Program „Kupuj Europejskie” wywoła globalną wojnę handlową


Jak donosi POLITICO administracja Donalda Trumpa rozpoczęła agresywną kampanię lobbingową przeciwko unijnym planom wzmocnienia rodzimego przemysłu obronnego. Pentagon oficjalnie zagroził Brukseli drastycznymi krokami odwetowymi. Amerykańscy urzędnicy zapowiadają kontrakcję, jeśli kraje Unii Europejskiej zaczną faworyzować europejskich producentów broni kosztem dostawców z USA. Amerykanów rozsierdziła aktualizacja unijnej dyrektywy o zamówieniach obronnych, którą Komisja Europejska planuje wdrożyć w trzecim kwartale 2026 roku. Waszyngton uznaje te działania za niebezpieczny protekcjonizm, który uderza w zyski amerykańskich gigantów zbrojeniowych.


Ostre stanowisko USA: kupujcie nasze, swoje też – ale mniej

Departament Obrony USA wyraził stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek zmian ograniczających dostęp amerykańskiego przemysłu do rynku UE. W piśmie do Komisji Europejskiej, do którego dotarł portal POLITICO, administracja USA nazwała unijne plany „wykluczającą polityką”. Waszyngton podkreśla, że największe firmy obronne z Europy, takie jak Leonardo czy Saab, nadal czerpią ogromne korzyści z dostępu do lukratywnego rynku w Stanach Zjednoczonych. W rezultacie każda próba faworyzowania europejskich dostawców spotka się z „natychmiastową odpowiedzią”.

Głównym narzędziem odwetu ma być rewizja umów o wzajemnych zamówieniach obronnych (RDPA). Obecnie 19 z 27 państw członkowskich UE posiada takie porozumienia z Waszyngtonem. Pozwalają one europejskim koncernom konkurować o kontrakty Pentagonu na uproszczonych zasadach. Amerykanie ostrzegają jednak, że mogą wycofać te zwolnienia. Wówczas każda oferta z Europy będzie rozpatrywana indywidualnie i tylko w wyjątkowych przypadkach.

Duńska dlaga. Duńczycy i Niemcy omijają produkty z USA. fot: Serge Taeymans/Unsplash
Biznes / Społeczeństwo

Duńczycy omijają produkty z USA. Niemcy czują „odrazę”


Dominacja USA w Europie: Statystyki, które Bruksela chce zmienić

Mimo szumnych zapowiedzi o autonomii strategicznej, Europa pozostaje głęboko zależna od amerykańskich technologii. Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), w latach 2020–2024 USA dostarczyły aż 64% uzbrojenia importowanego przez kraje europejskie należące do NATO. Po raz pierwszy od dwóch dekad Europa stała się największym odbiorcą amerykańskiej broni na świecie, odbierając 35% całkowitego eksportu broni z USA.

Europejskie arsenały opierają się na kluczowych systemach zza oceanu:

  • Myśliwce wielozadaniowe F-35 (Lockheed Martin),
  • Systemy artylerii rakietowej HIMARS (Lockheed Martin),
  • Systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Patriot (Raytheon).

Ten stopień uzależnienia niepokoi Brukselę, która obawia się, że USA stają się partnerem nieprzewidywalnym. Dlatego Komisja Europejska forsuje nową strategię EDIS (European Defence Industrial Strategy). Zakłada ona, że do 2030 roku co najmniej 50% budżetów na zamówienia obronne ma trafiać do firm wewnątrz Unii. Do 2035 roku wskaźnik ten ma wzrosnąć do 60%.


Rekordowe wydatki w niebezpiecznych czasach

Wojna na Ukrainie stała się głównym motorem napędowym wydatków obronnych. Według raportów Europejskiej Agencji Obrony (EDA) oraz danych Ministerstwa Obrony, wydatki państw UE rosną w lawinowym tempie:

  1. 2024 rok: Wydatki obronne UE osiągnęły rekordowe 343 mld euro (wzrost o 19% r/r).
  2. 2025 rok: Prognozy wskazują na kwotę 381 mld euro.
  3. 2030 rok: Plan „Readiness Roadmap 2030” zakłada wydatki na poziomie 800 mld euro, co stanowi ok. 2,9% unijnego PKB.

Z tych ogromnych kwot lwią część wciąż zgarniają firmy z USA. Bruksela chce to zmienić za pomocą instrumentów finansowych, takich jak program SAFE (150 mld euro w formie pożyczek na broń). Warunkiem skorzystania z tych środków jest wymóg, aby co najmniej 65% wartości sprzętu było wytwarzane w Europie. Amerykanie uznają to za jawne złamanie ubiegłorocznych porozumień handlowych UE-USA.


Ukraina kupuje najwięcej

Konflikt na Wschodzie pokazał również dysproporcję w skali pomocy. Według danych Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii (IfW Kiel), od stycznia 2022 do sierpnia 2025 roku:

  • Europa (UE + kraje członkowskie + Norwegia i UK) przeznaczyła na pomoc Ukrainie łącznie 201,7 mld USD.
  • USA przekazały wsparcie o wartości 130,6 mld USD.

Dzięki wsparciu UE Ukraina stała się największym importerem broni na świecie, odbierając 9,3% całego eksportu broni z USA (dane SIPRI). Waszyngton nie chce stracić tego rynku na rzecz europejskich producentów takich jak Rheinmetall czy KNDS.

Marszałek Czarzasty na konferencji prasowej.
News

USA zrywają kontakty z Czarzastym. Ambasador Rose broni cnoty Trumpa


Czy „Kupuj Europejskie” osłabi NATO?

Pentagon argumentuje, że zasada „Kupuj Europejskie” osłabi NATO. Zdaniem Waszyngtonu ograniczenie wolnego rynku utrudni państwom sojuszniczym osiągnięcie wspólnych celów zdolności operacyjnych. Amerykańska administracja twierdzi, że nowa dyrektywa ograniczy swobodę stolic europejskich w dysponowaniu ich własnymi budżetami narodowymi. Co więcej, lobbing USA wspiera potężna Amerykańska Izba Handlowa, która również ostrzega przed wprowadzaniem sztywnych preferencji dla firm z UE.

Tymczasem Bruksela stoi przed trudnym wyborem. Unijni urzędnicy muszą zdecydować, jak daleko mogą się posunąć w budowaniu niezależności przemysłowej. Agresywne stanowisko administracji Donalda Trumpa stawia pod znakiem zapytania całą jedność transatlantycką. Jeśli UE ugnie się pod presją, plany autonomii strategicznej zostaną odłożone na dekady. Jeśli jednak Bruksela utrzyma kurs, ryzykujemy otwarty konflikt handlowy z naszym najważniejszym sojusznikiem wojskowym.


Kolejny „rozstrzygający” rok dla europejskiej obronności

Trzeci kwartał 2026 roku przyniesie kluczowe rozstrzygnięcia prawne. Wtedy poznamy ostateczny kształt przepisów o unijnych zamówieniach. Czy znajdą się w nich wiążące klauzule faworyzujące rodzimych producentów? Odpowiedź na to pytanie zdefiniuje relacje UE-USA na pokolenia. Waszyngton grozi odcięciem Europy od swoich miliardowych kontraktów. Europa z kolei walczy o odtworzenie własnej bazy przemysłowej w cieniu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.


Źródła: POLITICO, SIPRI (Stockholm International Peace Research Institute), IfW Kiel (Kiel Institute for the World Economy), EDA (European Defence Agency), Departament Obrony USA (Pentagon), Komisja Europejska (KE)

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *