Pijany kierowca ciężarówki jechał „pod prąd” na S7– straci auto lub zapłaci fortunę

Policja

W niedzielny wieczór na trasie S7 doszło do mrożących krew w żyłach scen. 64-letni kierowca zestawu z naczepą wjechał na drogę ekspresową pod prąd, mając w organizmie 1,6 promila alkoholu. 


Do zdarzenia doszło 1 lutego 2026 roku około godziny 18:00. Oficer dyżurny policji w Nidzicy otrzymał rozpaczliwe zgłoszenia od kierowców podróżujących trasą S7 w kierunku Warszawy. Na wysokości miejscowości Pawliki lewym pasem, prosto na jadące prawidłowo samochody, pędziła ciężarówka pod prąd.

Śmiertelny wypadek ciężarówki w USA. Koniec wiz dla kierowców-imigrantów. fot: Frames For Your Heart/Unsplash
News / Podróże

Kierowca imigrant zawsze winny. USA zaostrzają przepisy po tragicznym wypadku na autostradzie


Horror na ekspresówce: Mrugał światłami na innych

Policjanci z nidzickiej drogówki, którzy natychmiast ruszyli do akcji, zastali widok niecodzienny i przerażający. 64-letni mieszkaniec gminy Szydłowiec nie tylko jechał w przeciwnym kierunku, ale był święcie przekonany o swojej racji. Według relacji świadków, kierowca mrugał światłami na inne pojazdy, zmuszając je do zjeżdżania na pobocze i ustępowania mu miejsca.

Po zatrzymaniu zestawu funkcjonariusze od razu poczuli woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny 1,6 promila alkoholu. Kierowca został natychmiast aresztowany, a jego ciężarówka usunięta z drogi i zabezpieczona administracyjnie. Fakt, że nie doszło do czołowego zderzenia z rodzinami podróżującymi trasą S7, można rozpatrywać w kategoriach cudu.


Nowe przepisy 2026: Konfiskata i surowe więzienie

Mężczyzna ma ogromnego pecha – jego rajd odbył się zaledwie trzy dni po wejściu w życie zaostrzonych przepisów przeciw bandytom drogowym (29 stycznia). Dzięki reformom firnowanym przez Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka, 64-latek musi liczyć się z konsekwencjami, które zmienią jego życie na zawsze.

Zgodnie z nowym prawem, kierowca ciężarówki usłyszy następujące zarzuty:

  • Obligatoryjna konfiskata pojazdu: Przepisy z 29 stycznia ugruntowały konfiskatę jako karę obowiązkową dla każdego, kto ma powyżej 1,5 promila alkoholu.
  • Nawiązka finansowa: Jeśli ciężarówka należała do firmy transportowej (pojazd powierzony), kierowca będzie musiał zapłacić równowartość pojazdu lub nawiązkę celową. Dla kierowców zawodowych kwoty te wynoszą od 5 000 do nawet 100 000 złotych.
  • Więzienie do 5 lat: Standardowa kara za jazdę po pijanemu wzrosła do 3 lat, ale w przypadku „rażącego naruszenia zasad i narażenia otoczenia” (jazda pod prąd na ekspresówce), wyrok może opiewać nawet na 5 lat bezwzględnego więzienia.
Chiński test zderzeniowy elektrycznego SUV-a i ciężarówki. źródło: chinaevhome
Podróże / Technologie

SUV elektryczny kontra ciężarówka. Chiński test Li Auto i8


Koniec kariery za kółkiem

Oprócz więzienia i gigantycznych kar finansowych, 64-latek prawdopodobnie już nigdy nie usiądzie legalnie za kierownicą żadnego pojazdu. Nowe wytyczne sugerują sądom orzekanie zakazów prowadzenia pojazdów w górnych granicach widełek (od 3 do 15 lat) w sytuacjach tak ekstremalnego zagrożenia. Biorąc pod uwagę wiek sprawcy, zakaz może obowiązywać go do późnej starości.

Policja podkreśla, że jazda „pod prąd” w stanie nietrzeźwości to jeden z najcięższych grzechów drogowych. Dzięki nagraniu z policyjnego wideorejestratora, prokuratura dysponuje niepodważalnym dowodem na skrajną bezmyślność mężczyzny. Sprawa ma być procedowana priorytetowo, aby pokazać opinii publicznej, że nowe prawo działa błyskawicznie.


Podsumowanie: System czyści drogi z recydywistów

Przypadek z trasy S7 to sygnał ostrzegawczy dla całej branży transportowej. Państwo przestało tolerować sytuacje, w których wielotonowe zestawy stają się narzędziem zbrodni w rękach pijanych kierowców. Konfiskata samochodu za alkohol oraz wysokie grzywny mają na celu uderzenie tam, gdzie boli najbardziej.

Źródło: Policja

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *