Star Trek w londyńskim Science Museum: Jak serial z lat 60. wymyślił nasze smartfony i tablety

Star Trek jest inspiracją dla Science Museum w Londynie.

Poznaj historię kosmicznej sagi, która zainspirowała inżynierów NASA oraz twórców technologii, której używasz na co dzień.

W Polsce „Star Trek” kojarzy się nam głównie z popularnymi memami na Facebooku. Widzimy na nich kapitana Picarda, który z dziwaczną miną łapie się za głowę, lub pana Spocka ze spiczastymi uszami. Mało kto jednak wie, że ta amerykańska opowieść z 1966 roku to coś znacznie więcej niż tylko stare kino. Serial opowiadał o załodze statku kosmicznego USS Enterprise, która podróżowała w daleką przyszłość. Scenarzyści pokazywali w nim fascynujące urządzenia, które w tamtych czasach wydawały się niemożliwe do zbudowania. Dzisiaj te przedmioty mamy w kieszeniach, ponieważ „Star Trek” podsunął gotowe pomysły inżynierom, którzy później stworzyli telefony komórkowe, tablety i skanery medyczne.


Science Museum w Londynie zaprasza na bezpłatną wystawę tematyczną

Jeśli chcesz zobaczyć, jak serialowa fikcja zmieniła nasze życie, odwiedź londyńskie Science Museum w dzielnicy South Kensington. To legendarne miejsce gromadzi najważniejsze wynalazki ludzkości. Teraz muzeum przygotowało specjalną, bezpłatną wystawę tematyczną o nazwie „Star Trek Warp Trail”. Nie jest to zwykła ekspozycja w jednej sali, lecz trasa edukacyjna, która prowadzi przez cztery piętra muzeum. Możesz ją zwiedzać do 8 września 2026 roku. Na własne oczy zobaczysz tam, jak marzenia filmowców zamieniły się w prawdziwe maszyny.

Kuratorzy muzeum poukładali oryginalne kostiumy i rekwizyty z planu filmowego tuż obok autentycznych wynalazków. Dzięki temu porównasz mundury noszone przez aktorów z prawdziwymi osiągnięciami nauki. Na trasie zobaczysz stroje bohaterów, takie jak mundur inżyniera Scotty’ego czy admirała Picarda, oraz modele statków kosmicznych. Najciekawszym elementem są jednak zestawienia techniczne. Muzeum udowadnia, że „Star Trek” nie tylko zgadywał, co nas czeka, ale wręcz dawał instrukcje przyszłym wynalazcom.


Memy inspirowane sagą Star Trek. jeja.pl
Memy inspirowane sagą Star Trek. jeja.pl

Jak komunikator kapitana Kirka stał się wzorem dla telefonów z klapką

Najlepszym przykładem wpływu serialu na nasze życie jest historia powstania telefonu komórkowego. Na wystawie w Londynie zobaczysz słynny model Motorola StarTAC z 1996 roku, który był pierwszym na świecie urządzeniem z otwieraną klapką. Muzeum podkreśla, że inżynierowie z firmy Motorola zaprojektowali ten model, wzorując się na urządzeniu do łączności, którego używał kapitan Kirk w serialu z lat 60.

W historii technologii ważne miejsce zajmuje również postać Martina Coopera. To właśnie ten inżynier w 1973 roku zbudował pierwszy działający prototyp telefonu bezprzewodowego, co uczyniło go ojcem dzisiejszej telefonii komórkowej. Choć to on stworzył techniczne podstawy tego wynalazku, w wywiadach często wyjaśniał, że jego pomysł nie wziął się bezpośrednio z filmu „Star Trek”. Cooper twierdził, że jako dziecko czytał komiksy o detektywie Dicku Tracym, który rozmawiał przez zegarek, i to właśnie ta postać zainspirowała go do pracy nad telefonem osobistym.

Ale Science Museum zwraca uwagę na to, że właśnie „Star Trek” przyzwyczaił całe społeczeństwo do nowej technologii. Serial sprawił, że miliardy ludzi zobaczyły, jak wygodne może być urządzenie do rozmowy trzymane w dłoni. Dzięki temu, gdy firmy technologiczne wprowadziły telefony do sklepów, ludzie chętniej je kupowali, bo znali ten pomysł z ekranu. Muzeum pokazuje więc, że dzisiejsze smartfony mają w sobie cechy urządzeń wymyślonych na potrzeby filmu, bo to kino wyznaczyło standardy ich wyglądu.


Medyczny trikorder i tablety: ekranowy rodowód wynalazków

Kolejnym dowodem na potęgę serialowej wyobraźni jest trikorder. W świecie „Star Treka” było to małe urządzenie, które potrafiło błyskawicznie sprawdzić stan zdrowia pacjenta bez nacinania skóry. Na wystawie zobaczysz repliki tych skanerów obok informacji o prawdziwym konkursie technologicznym o nazwie Qualcomm Tricorder XPRIZE. Organizatorzy tego konkursu wyznaczyli nagrodę w wysokości 10 milionów dolarów dla naukowców, którzy zbudują prawdziwe urządzenie do diagnozowania chorób. Fundacja XPRIZE otwarcie przyznaje: 

„Zainspirowany kultowym medycznym trikorderem ze Star Treka, konkurs rzucił wyzwanie zespołom, aby zbudowały urządzenie do diagnozowania chorób i monitorowania parametrów życiowych”.

Podobna historia dotyczy tabletów i ekranów dotykowych. W serialu bohaterowie używali urządzenia o nazwie PADD, które wyglądało jak dzisiejszy iPad. Już w latach 80. projektanci „Star Treka” uznali, że przyszłość komputerów to płaskie ekrany i oprogramowanie, a nie plastikowe przyciski. Doug Drexler, który tworzył wygląd serialu, powiedział wprost:

 „iPad to prawdziwe startrekowe marzenie”.

Inny twórca, Michael Okuda, tłumaczył, że projektowali te urządzenia tak, aby każda funkcja była ukryta w systemie: 

„Właściwa odpowiedź na pytanie: 'co jeśli chcę zrobić coś jeszcze?’, brzmiała: 'To jest w oprogramowaniu’”.


The SLS (Space Launch System) launches with the Artemis II crew aboard the Orion spacecraft on April 1, 2026, at NASA’s Kennedy Space Center in Florida. Credit: NASA/Bill Ingalls
News

Liftoff! NASA wystrzeliła misję Artemis II. Historyczny powrót ludzi na Księżyc

Napęd warp: Czy naprawdę możemy podróżować szybciej niż światło?

Na trasie w Science Museum odnajdziesz kostium Zeframa Cochrane’a, czyli postaci, która w świecie „Star Treka” wynalazła napęd warp. W serialu technologia ta pozwala statkom pokonywać ogromne dystanse galaktyczne w krótkim czasie, co w teorii wymaga przekroczenia prędkości światła. Choć „Star Trek” spopularyzował ten termin, to sama idea podróży nadświetlnych stanowi dziś przedmiot rzetelnych analiz fizyków teoretycznych, którzy próbują pogodzić marzenia filmowców z twardymi prawami fizyki.

Podstawowym ograniczeniem jest tu szczególna teoria względności Alberta Einsteina, według której żaden obiekt posiadający masę nie może poruszać się szybciej niż światło. Naukowcy znaleźli jednak matematyczne obejście tego zakazu, które polega nie na „pędzeniu” przez przestrzeń, lecz na poruszaniu samą przestrzenią. W 1994 roku fizyk Miguel Alcubierre zaproponował model, w którym przestrzeń przed statkiem gwałtownie się kurczy, a za nim rozszerza. Dzięki temu statek spoczywa wewnątrz bezpiecznej „bańki warp”, która przemieszcza się wraz z pofałdowaniem czasoprzestrzeni.

Czy NASA rzeczywiście pracuje nad takim napędem?

Choć model Alcubierre’a jest poprawny matematycznie, jego realizacja techniczna pozostaje obecnie niemożliwa, ponieważ wymaga ogromnej ilości energii oraz egzotycznej materii, której nie potrafimy wytworzyć. NASA nie buduje silnika warp, ale traktuje tę koncepcję jako ciekawy model teoretyczny. Inżynier NASA Harold White opublikował w 2011 roku pracę pt. Warp Field Mechanics 101, w której analizował, jak zmienić geometrię takiej bańki, aby drastycznie zmniejszyć zapotrzebowanie na paliwo.


NASA i „Star Trek”: Jak aktorka zmieniała agencję kosmiczną

Saga wpłynęła także na prawdziwe podróże w kosmos. Nichelle Nichols, która grała w serialu porucznik Uhuru, po zakończeniu pracy na planie zaczęła współpracować z amerykańską agencją kosmiczną NASA. Aktorka osobiście zachęcała kobiety oraz osoby z różnych grup etnicznych, aby zgłaszały się do programu amerykańskich wahadłowców. Dzięki jej działaniom agencja zatrudniła wielu zdolnych ludzi, którzy wcześniej myśleli, że praca w kosmosie nie jest dla nich.

Obecny szef NASA, Bill Nelson, w oficjalnym pożegnaniu aktorki napisał: 

„Wsparcie Nichelle wyszło poza telewizję i przekształciło NASA”.

To właśnie dzięki widokowi Uhury na ekranie, mała dziewczynka Mae Jemison uwierzyła, że może latać do gwiazd. Jemison faktycznie dopięła swego i została pierwszą czarnoskórą kobietą, która poleciała w kosmos. Powiedziała wtedy: 

„Jako mała dziewczynka dorastająca w południowej części Chicago w latach 60. zawsze wiedziałam, że znajdę się w kosmosie”.

Science Museum pokazuje, że „Star Trek” dawał przyszłym naukowcom odwagę do działania. Nawet Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) pokazuje teraz na wystawie swoje technologie, aby przyciągnąć młodych ludzi do nauki.


Buzz Aldrin na Księżycu sfotografowany przez Neila Armstronga/ fot: Neil Armstrong - http://www.hq.nasa.gov/alsj/a11/AS11-40-5903HR.jpghttp://www.archive.org/details/AS11-40-5903 (TIFF image)NASA Image and Video Library, Domena publiczna
Gwiazdy / News / Podróże / Technologie

Kim Kardashian wątpi w lądowanie na Księżycu. NASA odpowiada: „Byliśmy tam sześć razy!”

Zaplanuj wycieczkę do Londynu przed wrześniem

Bezpłatna wystawa „Star Trek Warp Trail” to świetny powód, aby odwiedzić Londyn w 2026 roku. Spacer po muzeum pozwala w niecałą godzinę zrozumieć, jak bardzo kino wpłynęło na przedmioty, których używamy każdego dnia. Na końcu trasy możesz nawet usiąść w kopii fotela kapitańskiego z najnowszego serialu i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Wycieczka do Londynu to doskonała okazja, aby zobaczyć, jak odważne marzenia o podróżach kosmicznych zamieniły się w technologię, którą nosimy w swoich kieszeniach.

Dr Glyn Morgan z Muzeum Nauki podsumowuje to najlepiej: 

„Star Trek jako fenomen kulturowy odegrał realną rolę w zmianie świata STEM, od inspirowania innowacji po zachęcanie pokolenia nowoczesnych astronautów”.


Źródła:

  1. Science Museum (Londyn) 
  2. NASA.gov –Nichelle Nichols: A Legacy of Inspiration
  3. Ars Technica – How Star Trek artists imagined the iPad… 23 years ago. (M. Okuda, D. Drexler).
Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *