Szef SOP odwołany dyscyplinarnie. Kryzys w służbach

Gen. Radosław Jaworski został dyscyplinarnie odwołany z funkcji komendanta SOP. MSWiA mówi o zarzutach dotyczących kierowania formacją. W tle kontrola, spór kadrowy i głośne wpadki ochrony.
Dyscyplinarne odwołanie. Oficjalne stanowisko rządu
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że gen. bryg. SOP Radosław Jaworski został dyscyplinarnie odwołany z funkcji komendanta Służby Ochrony Państwa. Wobec generała wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a wcześniej został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Decyzja zapadła po zakończeniu specjalnej kontroli prowadzonej w SOP.
Resort podkreśla, że odwołanie ma charakter merytoryczny i wynika z ustaleń kontroli, a nie z jednego konkretnego incydentu. Obowiązki komendanta SOP przejął dotychczasowy zastępca, płk Tomasz Jackowicz, co ma zapewnić ciągłość dowodzenia i realizację zadań ochronnych.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński przyznał, że ma zastrzeżenia do sposobu zarządzania formacją przez generała Jaworskiego. Jak podkreślił, sprawa SOP jest szersza i bardziej złożona niż pojedyncze zdarzenia medialne.
„Sprawa w SOP jest bardziej skomplikowana, nie dotyczy tylko kradzieży auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska. Kończą się kontrole i są takie rzeczy, które muszą budzić niepokój. Dlatego będą decyzje personalne” – powiedział Marcin Kierwiński, cytowany przez InfoSecurity24.
Minister dodał również, że zarzuty wobec kierowania SOP generał Jaworski zna, a decyzje personalne są konsekwencją ustaleń kontrolnych, a nie presji politycznej.

Lexus rodziny premiera Donalda Tuska skradziony w Trójmieście. Policja odnalazła auto w Gdańsku
Napięcia wewnątrz SOP. Bunt oficerów
Decyzje MSWiA zapadły w atmosferze wyraźnych napięć wewnątrz samej Służby Ochrony Państwa. Kilkanaście osób z kierownictwa SOP wystosowało list do resortu, w którym domagało się przywrócenia generała Jaworskiego do pełnienia obowiązków. Autorzy pisali, że jego długotrwała nieobecność destabilizuje funkcjonowanie formacji.
To sytuacja nietypowa dla służb ochronnych, które unikają upubliczniania spraw wewnętrznych. List został odebrany jako forma sprzeciwu wobec decyzji politycznego kierownictwa resortu.
MSWiA nie uległo jednak naciskom. Wsparcie współpracowników nie mogło przesądzić o losie komendanta, jeśli kontrola wykazała nieprawidłowości w zarządzaniu formacją. Decyzja o dyscyplinarnym odwołaniu generała nie zakończyła dyskusji o kondycji SOP.

Kradzione auta „czyszczone” polisą OC. Nowelizacja ma zamknąć proceder
Wpadki SOP, które zatopiły generała
Najbardziej medialną wpadką SOP stała się kradzież Lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska sprzed posesji w Sopocie. Do incydentu doszło mimo stałej ochrony funkcjonariuszy. Samochód odnaleziono po kilku godzinach, a sprawcę zatrzymano, jednak wizerunkowe szkody były ogromne.
Po tym incydencie gen. Jaworski został odsunięty od bieżącego kierowania formacją i skierowany na urlop, a następnie na zwolnienie lekarskie. Wówczas dowodzenie SOP przeszło w ręce jego zastępców.
Kradzież auta nie była jedynym problemem. Wcześniej media informowały o problemach kadrowych, nadzoru nad kadrą i dyscypliną wewnętrzną. W szczególności podkreśla się zasadność decyzji o powrocie do służby funkcjonariusza zatrzymanego za jazdę po alkoholu.
W trakcie kontroli doszło do zmian personalnych w kierownictwie SOP. Polegały one na odwołaniu dyrektorów pionów odpowiedzialnych za ochronę premiera, prezydenta oraz ochronę specjalną. Dodatkowo niektórych oficerów odsunięto od zadań operacyjnych.
Źródło: InfoSecurity24
JSW – czy górnicy pomogą ratować swoją spółkę? Odpowiedź – Nie!
Netflix kręci nowe „Noce i dnie”. Nowy serial Kamili Tarabury
Czytaj więcej



