Koniec z telefonami w podstawówkach? Rządowy projekt zakazu trafił do konsultacji
Barbara Nowacka ogłasza walkę z cyfrowym uzależnieniem uczniów. Poznaj szczegóły ustawy o zakazie smartfonów, która od września 2026 roku ma zmienić polską szkołę.
24 marca 2026 roku Minister Edukacji Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt ustawy o zakazie używania telefonów w publicznych szkołach podstawowych. Resort przyspieszył prace nad tymi przepisami, ponieważ przeraziły go wyniki badania „Ogólnopolska diagnoza higieny cyfrowej”. Raport ten obnażył krytyczny stan zdrowia psychicznego młodzieży, wykazując między innymi, że aż 71% młodych ludzi uważa się za uzależnionych od smartfona. Ponieważ projekt wszedł właśnie na ścieżkę legislacyjną, każdy zainteresowany może wyrazić swoją opinię na jego temat do 23 kwietnia 2026 roku.
Przyczyny głębokiego kryzysu zdrowia psychicznego uczniów
Ministerstwo podjęło tę decyzję na podstawie alarmujących danych o stanie zdrowia uczniów, które pokazały, że polskie dzieci są jednymi z najbardziej przebodźcowanych w Europie. Dane OECD oraz Mental Health Foundation wskazują, że nadmierne używanie ekranów drastycznie obniża ich koncentrację i prowadzi do trwałych opóźnień w nauce. W konsekwencji ciągła obecność w sieci wywołuje u uczniów silne wahania nastroju oraz wycofanie społeczne, co realnie psuje funkcjonowanie całej grupy rówieśniczej.
Dotychczasowy brak jednolitych przepisów sprawiał, że dyrektorzy szkół czuli się zostawieni sami sobie, co tworzyło organizacyjny chaos. W rezultacie każda placówka ustalała własne zasady, generując nieustanne konflikty z rodzicami i osłabiając autorytet nauczycieli. MEN wprowadza więc centralne regulacje, odpowiadając na potrzeby ponad 71% Polaków, którzy domagają się jasnych standardów dotyczących technologii w placówkach oświatowych.
Szczegółowe zasady zakazu: Jakie zmiany czekają uczniów?
Ustawa, która ma wejść w życie 1 września 2026 roku, daje niezbędne podstawy prawne do egzekwowania nowych standardów. W szczególności zaproponowano następujące rozwiązania:
- Pełny zakaz w publicznych podstawówkach: Uczniowie nie będą mogli używać telefonów i urządzeń rejestrujących obraz podczas całego pobytu w szkole – zarówno na lekcjach, jak i na przerwach.
- Decyzyjność w liceach i szkołach prywatnych: Placówki ponadpodstawowe oraz niepubliczne samodzielnie określą zasady korzystania z technologii w swoich statutach.
- System sankcji: Za naruszenie zakazu szkoła zastosuje upomnienia, kontrakty wychowawcze, kary statutowe oraz obniżenie oceny z zachowania.
Mimo że zakaz jest restrykcyjny, ustawa przewiduje sytuacje wyjątkowe. Za zgodą nauczyciela telefon może służyć celom dydaktycznym, takim jak quizy interaktywne czy nauka bezpiecznego internetu. Dodatkowo uczeń skorzysta z urządzenia ze względów zdrowotnych (np. przy monitorowaniu cukrzycy), o ile posiada pisemną zgodę dyrektora. Oczywiście zakaz przestaje obowiązywać również w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.
Wyzwania dla kadry i brak finansowania reformy
Mimo optymistycznych założeń o poprawie wyników nauczania, reforma niesie ze sobą wyzwania, które mogą utrudnić jej wdrożenie. Głównym problemem jest przerzucenie obowiązku pilnowania zakazu na 554 tysiące nauczycieli, którzy nie otrzymują do tego zadania żadnego dodatkowego wsparcia. Co więcej, projekt zakłada 0 zł kosztów dla budżetu państwa, zatem szkoły będą musiały same zorganizować system przechowywania telefonów, np. poprzez szafki depozytowe czy kieszonki.
Istnieje także ryzyko powstania szarej strefy, w której uczniowie będą ukrywać telefony. Co oczywiście będzie tworzyło konflikty na linii nauczyciel-uczeń. Z kolei rodzice obawiają się utraty kontaktu z dziećmi, choć ministerstwo sugeruje komunikację przez sekretariaty szkolne.
Źródło: MEN
Polacy popierają reformę PIP. Chcą zamiany śmieciówek na etaty
Czytaj więcej



