Kot nie był przymocowany do deski rozdzielczej. Kolejny mandacik dla kierowcy

Mandat za kota na desce rozdzielczej. Policja Dortmund

Koty nie mogą łazić po kabinie, a przynajmniej niech nie lezą w obiektyw! Policja zauważyła kota na desce rozdzielczej i ukarała kierowcę dodatkowym mandatem.


Postępująca inwigilacja na niemieckich autostradach!

W ciągu kilku ostatnich lat w Niemczech system mocno dokręca się śrubę kierowcom. Kierowcy nie mogą korzystać z telefonów komórkowych, ponieważ grożą za to wysokie kary finansowe i punkty karne. Od października 2017 roku samo trzymanie telefonu w ręku podczas jazdy grozi mandatem 100 euro i 1 punktem karnym. Jeżeli użycie telefonu zostanie uznane za stwarzające zagrożenie, kara rośnie do 150 euro, 2 punktów karnych i możliwego miesięcznego zakazu prowadzenia pojazdów, a w przypadku kolizji lub szkody materialnej sięga 200 euro.

Od 2022 roku pojawiły się specjalne systemy kamer przeznaczone do wykrywania telefonów w dłoniach kierowców.

Niemieckie drogi i autostrady są dziś pełne fotoradarów i innych systemów nadzoru. Za przekroczenie prędkości mandaty zaczynają się od kilkudziesięciu euro, ale przy większych naruszeniach sięgają 300–600 euro, z punktami karnymi i czasowym zakazem prowadzenia pojazdów.

budowa drogi/ fot: Maria Lupan/Unsplash
Podróże

Szok w Niemczech – nie będzie nowych autostrad? Ojczyzna samochodu bez pieniędzy na autobahny

Pod szczególną „opieką” aparatu kontrolnego znajdują się kierowcy samochodów ciężarowych. Służby analizują nie tylko prędkość, ale również wnętrze kabiny i sposób przewożenia przedmiotów. Jedno zdjęcie z systemu kontroli może stać się podstawą do kilku mandatów. Także zdjęcie kota w aucie. Kota na desce rozdzielczej

W połowie stycznia tego roku na niemieckiej autostradzie A2, w rejonie węzła Kamener, niedaleko Dortmundu. kierowca ciężarowego Mercedesa Actrosa przekroczył dopuszczalną prędkość o 6 km/h. To niewiele, ale wystarczająco, by fotoradar zrobił zdjęcie.

I właśnie to zdjęcie okazało się problemem.


Zdjęcie z fotoradaru i ręczna weryfikacja

Po wykonaniu fotografii sprawa trafiła do standardowej procedury. Zanim mandat zostanie wystawiony, zdjęcie z fotoradaru w Niemczech podlega ręcznej akceptacji przez funkcjonariuszy. To rutyna. Jednak tym razem policjanci zauważyli coś nietypowego.

Na desce rozdzielczej, przed przednią szybą, leżał sobie kot. Zwierzę wyglądało, jakby miało tam rozłożone legowisko. Co istotne, dolna część ciała kota była częściowo zasłonięta, więc nie dało się jednoznacznie stwierdzić, czy był w jakikolwiek sposób zabezpieczony.

Policja uznała jednak, że kot nie był przymocowany do deski rozdzielczej i mógł stanowić zagrożenie podczas jazdy.

person taking selfie inside the car
News / Podróże

Kamery MONOcam na autostradach w Niemczech. Setki mandatów za telefon w ręku – co wolno, a co grozi karą?


Dwa mandaty zamiast jednego

W efekcie kierowca został ukarany podwójnie. Po pierwsze, za przekroczenie prędkości ciężarówką na autostradzie. Przy 6 km/h ponad limit, już po odjęciu tolerancji, mandat wyniósł 30 euro. Bez punktów karnych.

Po drugie, wystawiono mandat w wysokości 35 euro za przewóz niezabezpieczonego przedmiotu w kabinie pojazdu.

Również w tym przypadku na szczęście obyło się bez punktów karnych.


Dlaczego kot to „niezabezpieczony przedmiot”?

Podstawą prawną był artykuł 22 niemieckiego kodeksu drogowego. Przepis ten jasno stanowi, że każdy przedmiot znajdujący się w pojeździe musi być zabezpieczony w taki sposób, aby nie stwarzał zagrożenia podczas gwałtownego hamowania lub manewru.

Co ważne, przepis nie rozróżnia, czy chodzi o skrzynkę, torbę, laptopa czy zwierzę. Liczy się wyłącznie potencjalne zagrożenie. Niezabezpieczony obiekt może uderzyć w kierowcę, ograniczyć widoczność lub zakłócić panowanie nad pojazdem.

Dlatego mandat za kota na desce rozdzielczej ciężarówki został uznany za w pełni zasadny.

Kindergeld od 1 stycznia 2026 wynosi 259 euro na dziecko. Sprawdź, komu przysługuje świadczenie, jak złożyć wniosek i kiedy uważać na pośredników.
News / Społeczeństwo

Podwyżka Kindergeld od stycznia 2026. 259 euro na każde dziecko


Kary mogą być wyższe

W tym przypadku skończyło się na 35 euro. Jednak niemieckie przepisy przewidują surowsze sankcje. Jeśli niezabezpieczony przedmiot realnie doprowadzi do zagrożenia, kolizji lub uszkodzenia mienia, kara może wzrosnąć do 60 euro. W poważniejszych sytuacjach nawet do 75 euro.

To ważny sygnał dla kierowców zawodowych. Zwierzę w kabinie pojazdu nie jest traktowane jak pasażer, lecz jak element wyposażenia. I musi spełniać te same wymogi bezpieczeństwa.


Źródło: 40ton.net, Policja Dortmund

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *