Roman leci w kosmos. Teleskop NASA gotowy przed startem w 2026 r.

Wielki Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman zakończył budowę i wchodzi w fazę testów. Ma badać ciemną energię, setki milionów gwiazd i tysiące planet. W kluczowej części projektu uczestniczą naukowcy z Polski.
Inżynierowie NASA wreszcie zmontowali kompletnego ROMANA. To moment, który w projektach kosmicznych oznacza, że inżynieria zrobiła swoje, teraz zaczyna się nauka. Wielki Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Roman, jeden z najważniejszych projektów badawczych NASA, przygotowuje się do serii testów przed startem zaplanowanym na wrzesień 2026 roku.
– Ukończenie budowy obserwatorium Roman to dla agencji przełomowy moment. Przełomowa nauka opiera się na zdyscyplinowanej inżynierii, a ten zespół stworzył – element po elemencie, test po teście – obserwatorium, które poszerzy naszą wiedzę o Wszechświecie – powiedział Amit Kshatriya, zastępca administratora NASA.
TechnologiePlanety swobodne naprawdę istnieją! Magazyn „Science” potwierdza „Odkrycie dekady”
Czym jest teleskop Roman
Roman to kosmiczne obserwatorium nowej generacji, zaprojektowane do badań statystycznych na niespotykaną dotąd skalę. Jego kluczową cechą jest bardzo szerokie pole widzenia. W praktyce oznacza to, że jeden obraz wykonany przez Romana obejmie obszar nieba kilkadziesiąt razy większy niż zdjęcie wykonane przez Hubble Space Telescope, przy zachowaniu porównywalnej rozdzielczości.
To fundamentalna różnica w filozofii działania. Hubble był narzędziem do precyzyjnych obserwacji pojedynczych obiektów. Roman ma być teleskopem „przeglądowym”. Zamiast skupiać się na jednym fragmencie nieba, będzie mapował całe jego połacie naraz, rejestrując jednocześnie setki milionów gwiazd i galaktyk. Dzięki temu możliwe będzie wykrywanie zjawisk rzadkich, krótkotrwałych i statystycznie trudnych do uchwycenia, takich jak mikrosoczewkowanie grawitacyjne czy subtelne efekty związane z ciemną energią.
Teleskop został nazwany na cześć Nancy Grace Roman, pierwszej głównej astronomki NASA, która odegrała kluczową rolę w powstaniu teleskopu Hubble’a. Roman jest jego naukowym następcą, ale zaprojektowanym do zupełnie innych zadań.
Od kiedy trwają prace
Prace koncepcyjne nad misją sięgają pierwszej dekady naszego wieku. Oficjalnie projekt został zatwierdzony przez NASA w 2016 roku, a budowa instrumentów naukowych i platformy teleskopu trwała przez kolejne lata w Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda w Greenbelt w stanie Maryland.
25 listopada 2025 roku połączono wewnętrzny i zewnętrzny segment teleskopu w największym pomieszczeniu czystym tego ośrodka. To formalnie zamknęło etap montażu.

Czy NASA w lutym poleci na Księżyc?
Co Roman ma badać
Misja teleskopu obejmuje trzy główne obszary badawcze.
Po pierwsze, ciemna energia i ciemna materia. Roman będzie obserwował odległe galaktyki i supernowe typu Ia, aby z ogromną precyzją zmierzyć tempo rozszerzania się Wszechświata. To jedno z największych otwartych pytań współczesnej kosmologii.
Po drugie, struktura galaktyk. Dzięki szerokiemu polu widzenia teleskop pozwoli badać ewolucję galaktyk w skali kosmicznej, a nie punktowo, jak robiły to wcześniejsze instrumenty.
Po trzecie, planety pozasłoneczne. Roman będzie szukał ich metodą mikrosoczewkowania grawitacyjnego, czyli poprzez obserwację krótkotrwałych zmian jasności gwiazd spowodowanych przejściem masywnego obiektu na linii widzenia.
– Oczekuje się, że w ciągu pierwszych pięciu lat misji odkryjemy ponad 100 000 odległych światów, setki milionów gwiazd i wiele galaktyk – podkreśla Julie McEnery, naukowczyni projektu Roman w NASA Goddard.
Dlaczego podczerwień jest kluczowa
Roman będzie prowadził obserwacje głównie w zakresie podczerwieni. To nie przypadek.
Nasza Galaktyka wypełniona jest pyłem i gazem, które skutecznie blokują światło widzialne. W efekcie całe rejony nieba, w tym centrum Drogi Mlecznej, są dla klasycznych teleskopów praktycznie niewidoczne.
– W podczerwieni te obszary stają się widoczne, bo gaz i pył są przezroczyste dla światła podczerwonego – wyjaśnia dr Przemysław Mróz.
Dzięki temu Roman zajrzy w miejsca, które dotąd pozostawały poza zasięgiem obserwacji.

NASA: Na Marsa polecą ogórki!
Polacy w projekcie Roman
W kluczowej części misji uczestniczą naukowcy z Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Warszawskiego. Dr Przemysław Mróz oraz dr hab. Radosław Poleski są jedynymi polskimi badaczami zaangażowanymi w przygotowanie misji.
Ich specjalnością jest mikrosoczewkowanie grawitacyjne.
– Będziemy obserwować kilkaset milionów gwiazd w kierunku centrum Galaktyki i poszukiwać zjawisk mikrosoczewkowania, planet pozasłonecznych, planet swobodnych i wielu innych ciekawych obiektów – tłumaczy dr Mróz.
Polscy naukowcy biorą udział w projektowaniu strategii obserwacji, wyborze pól badawczych oraz w symulacjach, które mają sprawdzić, czy misja spełni wszystkie założenia naukowe.
Kiedy i czym Roman poleci w kosmos
Start teleskopu planowany jest na wrzesień 2026 roku. Roman zostanie wyniesiony na orbitę przez rakietę Falcon Heavy firmy SpaceX i trafi na orbitę wokół punktu libracyjnego L2, około 1,5 mln kilometrów od Ziemi. To to samo kosmiczne „sąsiedztwo”, w którym pracuje teleskop Jamesa Webba.
Zanim jednak poleci, przejdzie serię testów środowiskowych i funkcjonalnych, a następnie zostanie przetransportowany do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie.

Kim Kardashian wątpi w lądowanie na Księżycu. NASA odpowiada: „Byliśmy tam sześć razy!”
Co Roman da nauce
Roman nie poleci w kosmos po „ładne zdjęcia”. Jego zadaniem będzie rozwikłanie największych zagadek Wszechświata, z którymi nauka wciąż sobie nie radzi.
Po pierwsze, ciemna energia. Wiemy, że istnieje, bo Wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Nie wiemy natomiast, czym dokładnie jest, skąd się bierze i czy jej właściwości są takie same w całej historii kosmosu. Roman ma zebrać dane, które pozwolą sprawdzić obowiązujące teorie i oddzielić modele zgodne z obserwacjami od tych, które trzeba będzie porzucić.
Po drugie, inne światy. Roman pomoże odpowiedzieć na pytanie, jak powszechne są planety poza Układem Słonecznym. Dzięki obserwacjom odległych regionów Drogi Mlecznej naukowcy dowiedzą się, ile planet krąży wokół gwiazd, ile z nich przypomina Ziemię pod względem masy oraz jak często w Galaktyce występują planety swobodne. To może być ważny krok w zrozumieniu, czy powstawanie planet jest regułą, czy wyjątkiem.
Po trzecie, jak powstawał i ewoluował Wszechświat. Roman dostarczy danych o milionach galaktyk, co pozwoli prześledzić, jak formowały się pierwsze struktury kosmiczne, jak rosły galaktyki i jaką rolę odgrywała w tym niewidoczna dla nas ciemna materia.
Źródło: NASA, serwisnaukowy.uw.edu.pl
Rząd chce budować hale i boiska z funkcją schronienia
Czytaj więcej




