Tusk chwali się programem in vitro. Wyniki za 2025 rok
Ponad 9,5 tys. urodzeń, 23,5 tys. potwierdzonych ciąż klinicznych i dziesiątki tysięcy par objętych leczeniem. Rząd publikuje dane za 2025 rok.
Tusk na Facebooku: „10 tysięcy kolejnych małych Polaków”
Donald Tusk opublikował na Facebooku wpis, w którym pochwalił się efektami rządowego programu in vitro.
„10 tysięcy kolejnych małych Polaków”
– napisał premier, dodając, że to liczba odpowiadająca miastu wielkości Ciechocinka. Jak zaznaczył, chodzi o dzieci, które już się urodziły dzięki finansowaniu procedur zapłodnienia pozaustrojowego z budżetu państwa.

Wpis Tuska nawiązuje do danych Ministerstwa Zdrowia za 2025 rok – w ramach obecnego programu in vitro urodziło się 9 525 dzieci, potwierdzono ponad 23,5 tys. ciąż klinicznych. Rząd przypomina także, że już w 2024 roku, czyli w pierwszym, niepełnym roku działania programu po jego reaktywacji w czerwcu, było ponad 9 tysięcy potwierdzonych ciąż.
Obecna inicjatywa nie jest pierwszym państwowym programem in vitro. W latach 2013–2016, podczas wcześniejszych rządów Platformy Obywatelskiej, także realizowano program finansowania in vitro. Wówczas, według danych resortu zdrowia – na świat przyszło 22 365 dzieci.
Za rządów PiS państwo zrezygnowało z finansowania zapłodnienia pozaustrojowego. Zamiast tego uruchomiono „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce”. Oparty na nienaukowych metodach, ale zgodnych z światopoglądem katolickim, realizowany w latach 2016–2020. Program koncentrował się na diagnostyce niepłodności, leczeniu zachowawczym oraz metodach określanych jako naprotechnologia. Procedury in vitro nie były w nim dopuszczone.
Ministerstwo Zdrowia informowało, że do końca 2019 roku w ramach programu wydano około 46 mln zł, a placówki realizujące program zgłosiły 294 potwierdzone ciąże.
In vitro – Reaktywacja. 9 tysięcy ciąż! I to tylko w 2024 roku!
Ile dzieci, ciąż i par objął rządowy program in vitro w 2025 roku?
Ministerstwo Zdrowia podaje, że do 31 grudnia 2025 roku w ramach rządowego programu in vitro urodziło się 9 525 dzieci. Porody zostały potwierdzone przez 58 ośrodków medycznych realizujących program na terenie całego kraju. Do zestawienia trafiły wyłącznie urodzenia zakończone w 2025 roku. W tym samym roku placówki uczestniczące w programie potwierdziły 23 507 ciąż klinicznych.
Część potwierdzonych ciąż była nadal prowadzona po zakończeniu roku sprawozdawczego. Mimo to zostały one ujęte w danych za 2025 rok.
Równolegle resort zdrowia podał dane dotyczące liczby uczestników programu. W 2025 roku 41 856 par zakwalifikowało się do rządowego programu in vitro po spełnieniu kryteriów medycznych i formalnych. Jednocześnie 43 134 pary rozpoczęły procedury medycznie wspomaganej prokreacji, co wynika z ciągłego charakteru programu i kontynuowania leczenia rozpoczętego wcześniej.
Wszystkie przedstawione dane dotyczą wyłącznie procedur finansowanych ze środków publicznych w ramach rządowego programu in vitro. Statystyki nie obejmują leczenia realizowanego prywatnie ani procedur prowadzonych przez samorządy.
Chcieliby dwójkę, nie mają żadnego. Dlaczego Polacy coraz rzadziej decydują się na dzieci?
Czym są kriotransfery zarodków i dlaczego są częścią programu in vitro?
W 2025 roku ośrodki realizujące rządowy program in vitro wykonały 10 286 kriotransferów zarodków. Kriotransfer polega na przeniesieniu do macicy zarodka rozmrożonego po wcześniejszym zamrożeniu w warunkach laboratoryjnych.
Kriotransfery są wyodrębnione jako osobna kategoria, ponieważ nie wymagają ponownego przeprowadzania pełnej procedury zapłodnienia pozaustrojowego. W praktyce oznacza to, że para nie musi ponownie przechodzić stymulacji hormonalnej ani pobrania komórek jajowych. Wykorzystuje się zarodki uzyskane wcześniej, co skraca proces leczenia i zmniejsza jego obciążenie medyczne.
Z tego powodu Ministerstwo Zdrowia traktuje kriotransfery, jako odrębny typ świadczenia. Dzięki temu resort może dokładnie śledzić, ile efektów programu pochodzi z nowych zapłodnień, a ile z wcześniej utworzonych zarodków.
Depopulacja Polski nieunikniona? Ekspert: tylko migracja może zatrzymać wyludnianie kraju
Jaka była skuteczność kliniczna in vitro w 2025 roku?
Skuteczność kliniczna rządowego programu in vitro w 2025 roku wyniosła około 30 procent. Wskaźnik ten oznacza odsetek potwierdzonych ciąż klinicznych w relacji do liczby wykonanych procedur zapłodnienia pozaustrojowego.
Na poziom skuteczności wpływa kilka kluczowych czynników medycznych. Najważniejsze to wiek pacjentki, przyczyna niepłodności, jakość komórek rozrodczych oraz liczba i jakość uzyskanych zarodków. Znaczenie mają również wcześniejsze próby leczenia, sposób prowadzenia stymulacji hormonalnej oraz to, czy wykorzystywane są świeże zarodki czy kriotransfery.
Wynik na poziomie około 30 procent mieści się w przedziale raportowanym w krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Według danych publikowanych przez międzynarodowe towarzystwa zajmujące się medycyną rozrodu, takich jak ESHRE, średnia skuteczność kliniczna pojedynczego cyklu in vitro waha się zwykle między 25 a 35 procent, w zależności od populacji pacjentów i metodologii liczenia. Polska wartość lokuje się więc w środku tego zakresu.
Jest coraz bardziej romantycznie – liczba zakażeń kiłą rośnie!
Ile osób skorzystało z programu onkopłodności?
W 2025 roku 1 626 osób zgłosiło się do programu onkopłodności realizowanego w ramach rządowego programu in vitro. Jest to osobny moduł, ponieważ dotyczy pacjentów, u których planowane leczenie nowotworowe może prowadzić do trwałej utraty płodności. Program ma umożliwić zabezpieczenie komórek rozrodczych jeszcze przed rozpoczęciem terapii onkologicznej.
Onkopłodność została wyodrębniona, ponieważ procedury muszą być wykonywane w trybie pilnym, często w bardzo krótkim czasie od postawienia diagnozy. Celem jest zachowanie możliwości posiadania biologicznego potomstwa po zakończeniu leczenia.
Do programu kwalifikują się osoby z potwierdzoną chorobą nowotworową, u których planowana terapia niesie wysokie ryzyko utraty płodności.
UOKiK bierze na cel influencerów. Agresywna reklama skierowana do dzieci, a kary dla „gwiazd” rosną
Ile kosztował rządowy program in vitro w 2025 roku i jak był zorganizowany
Łączny koszt realizacji rządowego programu in vitro w 2025 roku wyniósł około 600 mln zł. Kwota ta obejmowała przede wszystkim finansowanie procedur medycznych związanych z zapłodnieniem pozaustrojowym, w tym stymulację hormonalną, punkcję, zapłodnienie, hodowlę zarodków, krioprezerwację oraz transfery zarodków. W ramach programu finansowano również procedury towarzyszące, takie jak diagnostyka niepłodności oraz świadczenia związane z onkopłodnością.
Program realizuje sieć 58 ośrodków medycznych. Placówki musiały mieć m.in. doświadczenie w leczeniu niepłodności, zaplecze laboratoryjne, dostępność personelu medycznego oraz zdolność do prowadzenia pełnej dokumentacji sprawozdawczej.
Kto może ubiegać się o wsparcie
Po rządowe wsparcie w leczeniu niepłodności metodą pozaustrojową mogą zgłaszać się pary, które mają medyczne potwierdzenie przyczyny niepłodności, lub nieskuteczności wcześniejszych prób leczenia przez co najmniej rok. Kryteria wiekowe przewidują wsparcie dla kobiet do 42. roku życia, o ile wykorzystują własne komórki jajowe lub nasienie dawcy. Jeśli korzystają z dawstwa zarodka lub komórek jajowych, granica wynosi 45 lat. W przypadku mężczyzn jest to 55 lat. Program obejmuje również zabezpieczenie płodności na przyszłość dla osób, które mogą utracić ją w wyniku leczenia onkologicznego. W takim przypadku, o wsparcie mogą ubiegać się kobiety od okresu dojrzewania do 40. roku życia oraz mężczyźni do 45. roku życia.
UOKiK zbadał foteliki rowerowe dla dzieci. Tylko jeden zdał test na piątkę, niektóre są wręcz niebezpieczne!
Podniesienie standardów i awans Polski
Rządowy program zapewnia finansowanie kosztów aż sześciu procedur zapłodnienia pozaustrojowego, co czyni go jednym z najbardziej hojnych publicznych systemów wsparcia leczenia niepłodności w Europie. Co istotne, jego wprowadzenie znacząco poprawiło też pozycję Polski w Europejskim Atlasie Leczenia Niepłodności, przesuwając nasz kraj z miejsca 42. na 19. Tak duży awans w zaledwie kilka miesięcy świadczy o wyraźnym podniesieniu standardów opieki w tym zakresie. Europejskie Forum Parlamentu Europejskiego ds. Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych, które tworzy ranking, zwróciło przede wszystkim uwagę na szeroką dostępność procedur oraz ich pełne finansowanie ze środków publicznych
Światełko w tunelu, czy in vitro uratuje Polaków?
Program wsparcia in vitro to jeden z kluczowych projektów społecznych gabinetu Donalda Tuska. Obecna inicjatywa nawiązuje do programów z lat 2013-2016, kiedy dzięki państwowemu programowi finansowania procedury zapłodnienia pozaustrojowego na świat przyszło 22 365 dzieci. Program dofinansowania in vitro wystartował 1 czerwca 2024 roku, realizowany jest w 58 ośrodkach na terenie całego kraju. Przeznaczono na niego pół miliarda złotych rocznie. Uwzględniając, że będzie on funkcjonował do 2028 roku, na leczenie niepłodności w ramach programu zapewniono w sumie 2,5 miliarda złotych. To także świetna wiadomość z demograficznego punktu widzenia. Zakładając, że w nadchodzących miesiącach tendencja urodzeń się utrzyma, dzięki programowi in vitro Polska może uzyskać równowartość dodatkowego miesiąca narodzin w skali roku.
Sroga zima w USA. Arktyczny mróz zabija ludzi i zwierzęta
Czytaj więcej



