Krew: Jedyny lek, którego nie wyprodukujemy w laboratorium
Starzejemy się jako społeczeństwo, dlatego potrzebujemy więcej krwi. Eksperci PTHiT alarmują: musimy lepiej zarządzać zasobami i wdrażać nowoczesne leki.
Krew jest bezcennym lekiem nie tylko dla ofiar wypadków, ale też dla pacjentów oddziałów onkologicznych. Będziemy jej potrzebować coraz więcej, dlatego trzeba promować krwiodawstwo, dobrze zarządzać zasobami krwi, stosować leki, które mogą spowodować uniezależnienie od transfuzji krwi u pacjentów – wskazywali eksperci podczas konferencji zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne (PTHiT).
W 2021 roku opublikowany został pierwszy polski raport o krwi: „Krew: lek, wartość, zasób. Aktualne wyzwania i potrzeby związane z przetoczeniami krwi w chorobach przewlekłych”. Eksperci rekomendowali m.in. lepsze zarządzanie zapasami krwi, zapewnienie refundacji celowanych leków, które w przypadku przewlekłych nowotworów hematologicznych mogą zapobiec tzw. uzależnieniu pacjentów od transfuzji. Od tego czasu wiele się zmieniło, dlatego Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne przygotowało aktualizację raportu.
Dlaczego medycyna potrzebuje coraz więcej krwi?
Współczesna medycyna codziennie ratuje życie tysięcy pacjentów dzięki transfuzjom. Mimo ogromnego postępu technologicznego, naukowcy wciąż nie potrafią stworzyć syntetycznego zamiennika ludzkiej krwi. Dlatego właśnie honorowe krwiodawstwo w Polsce stanowi jedyne źródło tego bezcennego zasobu. Lekarze wykorzystują krew nie tylko podczas nagłych operacji po wypadkach. Większość zapasów trafia do osób cierpiących na schorzenia przewlekłe. Statystyki pokazują, że zapotrzebowanie na składniki krwi rośnie o około 2% rocznie. Wynika to bezpośrednio z faktu, że nasze społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie.
Większa liczba seniorów oznacza częstsze diagnozy chorób onkologicznych i hematologicznych. Prof. Jolanta Antoniewicz-Papis, wiceprezes PTHiT, precyzuje strukturę tego zapotrzebowania:
„Zapotrzebowanie na przetoczenia składników krwi rośnie wraz z postępem medycyny, zwłaszcza w transplantologii, ale też w onkologii, hematologii, chirurgii sercowo-naczyniowej czy choćby ginekologii. Znakomita większość wskazań do przetoczenia składników krwi wynika z procedur medycznych w chorobach przewlekłych. 2/3 to przetoczenia koncentratu czerwonych krwinek w leczeniu niedokrwistości powodowanej przez te choroby”.
Medycyna ratunkowa zużywa jedynie jedną trzecią dostępnych zasobów. Pozostałe dwie trzecie trafiają na oddziały wewnętrzne oraz onkologiczne. Tam lekarze podają pacjentom koncentrat czerwonych krwinek w celu zwalczania ciężkiej niedokrwistości. Bez regularnych dostaw krwi, funkcjonowanie tych oddziałów po prostu stanęłoby w miejscu. Jednocześnie obserwujemy niepokojący trend demograficzny wśród samych dawców. Liczba osób młodych, które decydują się na pierwszy krok w krwiodawstwie, systematycznie maleje.
Czyja krew smakuje komarom najbardziej? To nie mit!
Nowoczesne leczenie nowotworów hematologicznych a oszczędność krwi
Przełom w farmakologii pozwala dziś na znacznie skuteczniejsze leczenie nowotworów hematologicznych niż jeszcze dekadę temu. Nowoczesne leki celowane potrafią stymulować organizm do produkcji własnych krwinek. Dzięki temu wielu pacjentów przestaje potrzebować częstych i obciążających transfuzji. Ministerstwo Zdrowia regularnie rozszerza listę refundacyjną o innowacyjne terapie. Dr Bożena Katarzyna Budziszewska, konsultant wojewódzka w dziedzinie hematologii, wskazuje na dramatyczną sytuację chorych przed wdrożeniem nowoczesnego leczenia:
„50 proc. pacjentów z MDS już w momencie diagnozy wymaga przetoczenia krwinek czerwonych, a w przebiegu choroby: aż 80-90 proc. Niektórzy wymagają transfuzji nawet co 3-4 tygodnie. U wielu pacjentów mówimy o uzależnieniu od transfuzji: żyją dzięki przetoczeniu krwi. Każdy lek, którzy powoduje uniezależnienie od transfuzji, jest na wagę złota dla pacjentów”.
Wprowadzenie leku o nazwie luspatercept zmieniło zasady gry w hematologii. Terapia ta pozwala ogromnej grupie pacjentów na całkowite uniezależnienie od transfuzji. Dzięki temu pacjent odzyskuje wolność i może wrócić do normalnego funkcjonowania. Każdy pacjent, który nie wymaga przetoczenia, to więcej krwi dla osób w stanach nagłych. Redukcja liczby transfuzji niesie ze sobą także ogromne korzyści zdrowotne. Częste przetaczanie krwi powoduje bowiem ryzyko tzw. przeładowania żelazem, które uszkadza serce i wątrobę.
Innowacyjne terapie a komfort życia pacjenta
Innym ważnym krokiem jest udostępnienie nowoczesnych inhibitorów kinazy dla osób cierpiących na mielofibrozę. Ta choroba powoduje włóknienie szpiku, co drastycznie obniża poziom hemoglobiny. Nowe leki, takie jak momelotynib, nie tylko hamują rozwój nowotworu, ale też stymulują produkcję krwinek. Prof. Joanna Góra-Tybor, kierownik Oddziału Hematoonkologii w Łodzi, wyjaśnia działanie nowej terapii:
„Momelotynib ma dodatkowy mechanizm powodujący pobudzenie tworzenie krwinek. Jego zastosowanie przyczynia się do zmniejszenia niedokrwistości oraz liczby koniecznych przetoczeń. U części pacjentów może nie dojść do konieczności stosowania transfuzji krwi, a u tych, u których było to konieczne już wcześniej, stosowanie go może zmniejszyć konieczność wykonywania lub nawet całkowicie uniezależnić od transfuzji”.
Dzięki temu pacjenci rzadziej odwiedzają oddziały dzienne, co odciąża personel medyczny. System ochrony zdrowia zyskuje dzięki temu cenne zasoby i oszczędza czas wykwalifikowanych pracowników. Prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes PTHiT, podkreśla wagę tych zmian dla codziennego funkcjonowania chorych:
„Dobre decyzje refundacyjne spowodowały, że pacjenci z niektórymi nowotworami hematologicznymi mogą rzadziej otrzymywać transfuzje, a wielu może się nawet od nich uniezależnić. Oznacza to ogromną zmianę jakości życia pacjentów, lepsze rokowanie i korzyści dla systemu ochrony zdrowia. Jesteśmy bardzo wdzięczni ministerstwu za te decyzje refundacyjne”.
Skuteczne leczenie pozwala pacjentom na aktywność zawodową i pełne uczestnictwo w życiu rodzinnym. Kiedy pacjent czuje się dobrze, całe społeczeństwo czerpie z tego korzyści. System może sprawniej odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie innych grup chorych. Farmakoterapia staje się więc kluczowym elementem strategii zarządzania krwią w skali kraju.
Medycyna estetyczna tylko dla lekarzy. Tych zabiegów nie może robić kosmetyczka lub kosmetolożka!
Pacjent i społeczeństwo w systemie krwiodawstwa
Musimy zrozumieć, że bezpieczeństwo pacjentów onkologicznych zależy bezpośrednio od naszej codziennej postawy. Każdy zdrowy dorosły może stać się ogniwem w łańcuchu ratowania ludzkiego życia. Proces oddawania krwi trwa krótko, a jego efekty są nieocenione. Regularni dawcy stanowią najbezpieczniejszą grupę, ponieważ przechodzą systematyczne badania kontrolne. Budowanie kultury krwiodawstwa to zadanie dla całego społeczeństwa. Informacja o tym, że krwi nie da się wyprodukować, musi dotrzeć do każdego obywatela.
Ważnym elementem systemu jest również optymalizacja opieki nad chorym. Prof. Ewa Lech-Marańda, konsultant krajowa w dziedzinie hematologii, podsumowuje znaczenie nowych rozwiązań:
„Widzimy to na co dzień w naszych oddziałach: pacjenci przyjeżdżali na transfuzje, ale zawsze była w nich niepewność czy krew będzie, czy nie pojawią się powikłania. Nowe farmakoterapie i decyzje refundacyjne pozwalają odmienić los pacjentów, mają też ogromny wpływ na funkcje społeczne, rodzinne, zawodowe, które pacjent może podejmować, jeśli jest skutecznie leczony. Komfort życia zmienia się ogromnie”.
Logistyka i zarządzanie krwią na poziomie centralnym wymagają ciągłego doskonalenia. Krajowa Sieć Hematologiczna ma za zadanie usprawnić drogę pacjenta od diagnozy do wyleczenia. Optymalizacja tej drogi oznacza również lepsze planowanie zapotrzebowania na preparaty krwiopochodne. Eksperci liczą na to, że lepsza koordynacja działań zmniejszy chaos i poprawi standardy opieki. Integracja ośrodków medycznych ułatwi wymianę informacji o stanach magazynowych krwi w różnych regionach Polski.
Podsumowując, walka o krew w systemie to aktualnie już jest wyzwanie. Potrzebujemy zarówno ofiarnych dawców, jak i nowoczesnych leków refundowanych przez państwo. Nowoczesna hematologia i transfuzjologia dążą do tego, aby krew była wykorzystywana precyzyjnie i tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Każdy z nas ma wpływ na to, czy dla potrzebującego pacjenta wystarczy tego bezcennego leku. Warto zatem odwiedzić najbliższy punkt krwiodawstwa i sprawdzić, czy możemy pomóc. Twoja decyzja o oddaniu krwi to dla kogoś innego realna szansa na życie.
Źródło: Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne
Tańszy gaz od 25 lutego. URE zatwierdza nową taryfę Orlenu
Czytaj więcej



