Czy Węgry chronią polityków Suwerennej Polski? Unijny wniosek ws. Romanowskiego
Bruksela żąda wyjaśnień od Węgier ws. azylu Marcina Romanowskiego. Komisja Europejska zbada, czy Viktor Orban złamał unijne prawo i zablokował nakaz aresztowania.
Sprawa Marcina Romanowskiego budzi ogromne emocje w całej Europie. Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego (PETI) podjęła właśnie przełomową decyzję. Europosłowie oficjalnie zwrócili się do Komisji Europejskiej o pisemne wyjaśnienia. Chodzi o kontrowersyjny azyl polityczny, który przyznały mu Węgry. Decyzja ta wywołała burzliwą dyskusję o nadużywaniu unijnych procedur.
Bruksela żąda faktów od rządu Orbana
Komisja Europejska musi teraz przygotować szczegółowe stanowisko prawne. Eksperci zbadają legalność działań rządu Viktora Orbana. Kluczowe jest pytanie o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Unijne prawo powinno być przecież nadrzędne wobec krajowego azylu. Inicjatywę wznowienia tej petycji podjęli liberałowie, chadecy oraz lewica. Michał Kobosko potwierdził, że sprawa pozostanie otwarta do wyjaśnienia.
Europoseł Kobosko (Polska 2050) powiedział po posiedzeniu (PR24):
„Czekamy teraz na pisemne stanowisko Komisji Europejskiej odnośnie tego, co robi w sprawie udzielenia przez Węgry azylu Marcinowi Romanowskiemu”.
Konflikt o praworządność i bezpieczeństwo
Dariusz Joński (Koalicja Obywatelska) nie szczędził mocnych słów Budapesztowi. Według niego Węgry stały się azylem, miejscem gdzie przestępcy uciekają, aby uniknąć odpowiedzialności. Sytuacja ta uderza w fundamenty wzajemnego zaufania państw członkowskich. Unia musi sprawdzić, czy Węgry działają zgodnie z prawem UE.
Joński powiedział (Onet.pl):
„To nieakceptowalne, żeby jeden kraj nagminnie używał azylu politycznego wobec osób, które złamały prawo w innym kraju europejskim i traktowały Węgry, a dokładnie rząd Orbana, jako dziuplę do ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości”.
Obrona PiS i zarzuty o polityczny atak
Zupełnie inaczej sytuację postrzegają przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Dla nich działania Komisji Petycji to zwykła gra polityczna. Kosma Złotowski uważa, że to element kampanii wyborczej. Polityk twierdzi, że celem jest wyłącznie uderzenie w opozycję. Według niego unijne instytucje są wykorzystywane do walki wewnętrznej. Spór o praworządność znów staje się głównym tematem dla mediów.
„Tu chodzi o to, żeby przypiąć gębę przestępców politykom opozycji. To będzie wykorzystywane na pewno w kampanii wyborczej na Węgrzech, a u nas pewnie też w przyszłości”.
– powiedział Złotowski
Co dalej z Marcinem Romanowskim?
Bruksela może wezwać Węgry do wydania byłego wiceministra Polsce. Marcin Romanowski musi stanąć przed polskim sądem. Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Kolejne kroki procedury zależą teraz od urzędników Komisji Europejskiej. Jeśli prawo zostało złamane, Węgrom grożą dotkliwe sankcje finansowe. Pętla wokół środowiska Zbigniewa Ziobry zaciska się coraz mocniej.
Sprawa ta pokaże siłę unijnych mechanizmów ścigania przestępczości. Na to pytanie odpowiedź poznamy po kolejnym posiedzeniu komisji PETI. Oczekiwania na oficjalny komunikat ze strony Komisji Europejskiej rosną. A już na pewno w Polsce i na Węgrzech
Źródła: PR24, Onet.pl



