Żadne OZE-sroze! Prawdziwy Maluch na węgiel! Marzenie Czarnka wynalezione na Kubie

Kubańczyk przerobił Fiata 125p na węgiel/ FB

Kubańczycy realizują wizję gospodarki opartej na węglu drzewnym, by utrzymać przy życiu resztki transportu na wyspie.


System energetyczny Kuby runął w marcu 2026 roku

Kuba przechodzi obecnie przez najcięższy kryzys w swojej nowożytnej historii. W marcu 2026 roku całkowite załamanie sieci pozbawiło blisko 10 milionów ludzi dostępu do energii elektrycznej. Krajowy system przestał ostatecznie funkcjonować, a ogólnokrajowe blackouty trwają od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin. Ta sytuacja paraliżuje życie codzienne, ponieważ przestarzała infrastruktura całkowicie uzależnia wyspę od zagranicznych surowców.

Główną przyczynę zapaści stanowi gwałtowny spadek importu paliw z kluczowych kierunków. Dostawy ropy z Meksyku spadły aż o 73 procent, a wsparcie z Wenezueli skurczyło się o kolejne 15 procent. Presja polityczna USA oraz problemy wewnętrzne sojuszników odcięły kraj od surowców niezbędnych do pracy elektrowni. Brak ropy wyłączył jedną trzecią gospodarki państwa, co drastycznie obniżyło poziom życia mieszkańców i sparaliżowało transport na wyspie.

Ile mamy OZE? Najnowsze dane Eurostat. fot. Rafał Bernasiński
Technologie

Już wiemy ile dokładnie mamy OZE- sroze, Eurostat podał dane za 2025!


Kryzys pogarsza sytuację szpitali i produkcji żywności

Brak prądu staje się realnym zagrożeniem dla zwykłego przetrwania. Niedobory paliwa i dostaw prądu pogorszyły sytuację szpitali. Systemy wodociągowe przestały tłoczyć wodę do mieszkań, a paraliż transportu uniemożliwia dystrybucję towarów i odbiór odpadów. Ten stan rzeczy uszczupla dochody ludności i wywołuje widmo głodu, ponieważ produkcja żywności niemal stanęła w miejscu.

Rząd Kuby wprowadził tryb awaryjny i wstrzymał pracę szkół, urzędów oraz większości zakładów przemysłowych. Gospodarka funkcjonuje na pół gwizdka, a urzędnicy jedynie zarządzają niedoborem podstawowych zasobów. Kraj cofa się w rozwoju, ponieważ brak stabilnego zasilania uniemożliwia korzystanie z nowoczesnych narzędzi. W tej dramatycznej rzeczywistości Kubańczycy szukają ratunku w rozwiązaniach, które świat uznał za dawno zapomniane.

Przemysław Czarnek nie wyklucza koalicji z Grzegorzem Braunem.
News

Czarnek zdejmie panele z dachu? Oszczędza dwa razy ale mu się teraz nie podobają


Fiat 126p na węgiel: Symbol walki o przetrwanie

W miejscowości Aguacate mechanik Juan Carlos Pino stworzył pojazd, który idealnie wpisuje się w kubańskie warunki. Jego Fiat 126p, znany jako „polakito”, porusza się bez kropli benzyny dzięki przerobieniu go na pracę na  węgiel drzewnegyKonstruktor zamontował z tyłu auta generator gazu drzewnego wykonany ze starej butli po propanie. Węgiel pod wpływem wysokiej temperatury zmienia się w gaz, który bezpośrednio zasila silnik poczciwego „malucha”.

Ta technologia pochodzi z czasów II wojny światowej, gdy Europa również zmagała się z drastycznym brakiem paliw płynnych. Samochód osiąga prędkość 70 km/h i przejeżdża do 90 kilometrów na jednym załadunku, co umożliwia dotarcie do pracy.

„Musimy się ruszać. Musimy pracować. To najlepsze, co mamy”

– argumentuje Juan Carlos PinoMieszkańcy reagują na to rozwiązanie z mieszanką podziwu i rezygnacji, co najlepiej oddają ich głosy: „Technologia jest stara, ale rozwiązuje problem”.


Społeczeństwo adaptuje technologię z lat 40.

Internet błyskawicznie zareagował na ten wynalazek. Komentarze jednak pokazują ogrom kubańskiego dramatu. Wielu mieszkańców pyta o instrukcje przeróbki motocykli i ciężarówek na gaz drzewny, widząc w tym jedyną szansę na mobilność. Abel Leal Alfaro pisze:

„Mam motocykl z 1948 roku… jak mogę go przerobić na węgiel? I ile worków [paliwa] potrzeba…?”

Ludzie doradzają nawet alternatywne paliwa, takie jak łupiny kokosa, które generują więcej gazu niż tradycyjny węgiel.

Kubańczycy czują jednocześnie dumę ze swojej pomysłowości i frustrację z powodu cywilizacyjnego upadku. Z jednej strony słyszymy: „To dowód, że sobie radzimy”, ale z drugiej strony padają gorzkie słowa: „Świat idzie do przodu, a Kuba się cofa”Fiat 126p na węgiel to na pewno nie jest innowacja, lecz kolejny symbol upadku państwa. Kraj gaśnie w oczach, a proste, przestarzałe technologicznie rozwiązania stają się jedyną nadzieją na zachowanie pozorów normalności w świecie bez prądu.


Źródła Reuters, FB

Bartek Kwiryń avatar
Bartek Kwiryń

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *