Tańsze leki od października. Koniec monopolu koncernów w aptekach!
Październikowa lista refundacyjna przynosi tańsze odpowiedniki leków stosowanych m.in. w padaczce, nadciśnieniu płucnym i alergii. Według Krajowych Producentów Leków ceny terapii spadną o 25–50 proc., a NFZ może zaoszczędzić miliony złotych rocznie.
Październikowa lista refundacyjna to naprawdę spore zmiany dla pacjentów korzystających z kilku kosztownych terapii. Krajowi producenci wprowadzają konkurencyjne leki zawierające brywaracetam, seleksypag oraz połączenie azelastyny z flutykazonem. Dotychczas w tych obszarach rynek był oparty na lekach jednego producenta. Teraz pojawienie się konkurencji po wygaśnięciu ochrony ma obniżyć koszty terapii od 25 do 50 proc.
Według Krajowych Producentów Leków zmiany przyniosą korzyści zarówno pacjentom jak i Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Organizacja szacuje, że pacjent zapłaci w aptece średnio około 10 zł mniej za opakowanie tych leków. Co więcej, oszczędności NFZ mają sięgać kilkunastu milionów złotych rocznie.
– Pojawienie się na październikowej liście refundacyjnej pierwszych konkurujących po wygaśnięciu monopolu na rynku leków przyniesie NFZ kilkanaście milionów złotych dodatkowo rocznie. Natychmiastowe oszczędności w swoich portfelach odczują pacjenci – średnio około 10 zł mniej za te leki w aptece – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.
Tusk: „Będziemy musieli zapłacić za skrajną głupotę PiS”. Polska przegrywa z Pfizerem
Trzy leki zyskują konkurencję
Pierwsza ze zmian dotyczy brywaracetamu, substancji stosowanej w neurologii, m.in. w leczeniu padaczki. Lek jest wykorzystywany u pacjentów wymagających specjalistycznego leczenia przeciwpadaczkowego, w tym w ciężkich postaciach choroby. Pojawienie się kolejnego produktu z tą substancją zwiększa wybór dostępnych w refundacji terapii.
Drugą substancją jest seleksypag, stosowany w leczeniu tętniczego nadciśnienia płucnego. To ciężka, postępująca choroba, która prowadzi do wzrostu ciśnienia w naczyniach płucnych i coraz większego obciążenia prawej części serca. Leczenie ma spowalniać postęp choroby i umożliwiać pacjentom dłuższe zachowanie codziennej aktywności.
Trzecia zmiana obejmuje azelastynę z flutykazonem. Połączenie leku przeciwhistaminowego z glikokortykosteroidem stosowane jest w leczeniu umiarkowanego i ciężkiego alergicznego nieżytu nosa. Objawy choroby mogą utrudniać sen, pracę i codzienne funkcjonowanie. Szczególnie dotyczy to osób, u których leczenie pojedynczym preparatem nie daje wystarczającego efektu.
W każdym z tych przypadków pojawienie się konkurencyjnego produktu po wygaśnięciu ochrony dotychczas stosowanego leku ma znaczenie również dla systemu refundacji. Niższa cena może zmniejszyć wydatki NFZ. W zależności od zasad refundacji przełożyć się to może także na niższą kwotę płaconą przez pacjenta w aptece.
Dobre i tanie leki dla seniorów. MZ negocjuje listę 65+
12 produktów trafia na listę G1
Październik przynosi również zmiany w wykazie G1, obejmującym leki produkowane w Polsce. Do tej grupy ma dołączyć 12 produktów. Status krajowej produkcji ma znaczenie dla pacjentów. Wynika to z faktu, że w przypadku leków z wykazu G1 ich udział w finansowaniu jest dodatkowo obniżany zgodnie z zasadami obowiązującymi dla produktów wytwarzanych w Polsce.
Jedną z ważniejszych zmian jest powrót po blisko pięciu latach alfakalcydolu polskiego producenta. Substancja stosowana jest m.in. u osób z niedoczynnością przytarczyc i zaburzeniami gospodarki wapniowo-fosforanowej. Według danych przedstawionych przez Krajowych Producentów Leków przed utratą refundacji polscy pacjenci kupowali około 250 tys. opakowań tego leku rocznie.
Do wykazu G1 zostanie również dodana hydroksychlorochina polskiego producenta. Lek ma zastosowanie w chorobach autoimmunologicznych, m.in. reumatoidalnym zapaleniu stawów, toczniu rumieniowatym oraz młodzieńczym idiopatycznym zapaleniu stawów.
Zmiany są związane także z przenoszeniem części procesów produkcyjnych do Polski i uzyskiwaniem przez producentów wymaganych potwierdzeń krajowego wytwarzania. Według branży produkty, które otrzymały taki status, osiągają łącznie sprzedaż około 3,5 mln opakowań rocznie.
– Łączna sprzedaż wymienionych leków włączonych na wykaz G1 sięga ok. 3,5 mln opakowań rocznie. Dzięki uzyskaniu statusu produkcji krajowej dopłaty pacjentów w aptekach zostaną obniżone o 10%, co w ujęciu rocznym wygeneruje dla chorych pacjentów ponad 3 mln zł realnych oszczędności – podkreśla Krzysztof Kopeć.
Grzyby jako leki na pasożyty? Przełomowe badania UMCS już opatentowane
Dydrogesteron z refundacją
Na październikowej liście pojawia się również dydrogesteron krajowego producenta. Substancja zostaje objęta refundacją w hormonalnej terapii zastępczej oraz we wskazaniach związanych z niedoborem progesteronu, w tym w leczeniu endometriozy.
Krajowi producenci wprowadzają także kolejne produkty stosowane w leczeniu częstych chorób przewlekłych. Wśród nich znalazło się połączenie peryndoprylu z amlodypiną, wykorzystywane w terapii nadciśnienia tętniczego. Ponadto pojawił się apiksaban, lek przeciwzakrzepowy stosowany m.in. w zapobieganiu żylnym powikłaniom zakrzepowo-zatorowym.
Do zmian dochodzi także w innych grupach terapeutycznych. Na liście znalazły się oksybutynina, stosowana w urologii, oraz połączenie tramadolu z paracetamolem. Są one refundowane m.in. w określonych wskazaniach związanych z bólem w chorobach nowotworowych.
Zmowa na rynku leków! Ponad 900 mln zł kar dla hurtowni farmaceutycznych!
Kolejne tańsze odpowiedniki. Duże oszczędności przy dapagliflozynie
Większa konkurencja obejmie również leki zawierające metylofenidat, olanzapinę, apiksaban, paliperydon oraz dapagliflozynę. Ostatnia z tych substancji ma szczególne znaczenie dla wydatków na refundację, ponieważ należy do kosztownych pozycji w refundacji aptecznej.
Według Krajowych Producentów Leków cena nowego konkurencyjnego produktu zawierającego dapagliflozynę jest o ponad 5 proc. niższa od ceny leku, który dotychczas wyznaczał limit finansowania w swojej grupie. Organizacja szacuje, że taka różnica stwarza możliwość uzyskania blisko 13 mln zł oszczędności.
Skala korzyści zależy jednak od liczby recept, udziału poszczególnych produktów w sprzedaży oraz rzeczywistych cen i poziomów odpłatności po wejściu nowej listy w życie. Sama obecność kolejnego producenta ma natomiast znaczenie dla konkurencji cenowej na rynku leków refundowanych.
15 tys. dzieci trafiło do szpitala przez RSV! Niemowlęta chorują najciężej
Niższe ceny leków oznaczają oszczędności dla NFZ i pacjentów
Październikowa lista pokazuje, jak wejście kolejnego producenta może wpłynąć na wydatki publiczne i ceny w aptekach. W przypadku trzech terapii, w których po wygaśnięciu ochrony pojawiają się pierwsi konkurenci, Krajowi Producenci Leków mówią o spadku kosztów od 25 do 50 proc.. Dodatkowo przewidują kilkunastu milionach złotych oszczędności dla NFZ w skali roku.
Do tego dochodzą produkty z wykazu G1. Według szacunków branży dodatkowa zniżka dla leków produkowanych w Polsce ma pozostawić w portfelach pacjentów ponad 3 mln zł rocznie. Kolejne oszczędności może przynieść konkurencja w przypadku dapagliflozyny, gdzie mowa o potencjale sięgającym blisko 13 mln zł.
Źródło: PZPPF
Warszawa i Kraków. To tutaj metro się opłaca. Jest nowy raport
Ocena z religii zniknie ze świadectw? Jest apel do Nowackiej i Tuska
Czytaj więcej



