Facebook karmi Polaków bzdurami i zarabia na kłamstwach oraz oszustwach. Nowe szacunki
Nawet 760 mln zł rocznie może zarabiać Meta na oszukańczych reklamach w Polsce. Nowy raport ujawnia skalę problemu, a koncern kwestionuje wyliczenia.
Fałszywe inwestycje, spreparowane wiadomości, zmyślone wypowiedzi znanych osób i reklamy prowadzące do przestępców. Facebook od lat pozwala oszustom docierać do milionów użytkowników, a jego właściciel zarabia na wyświetlaniu reklam. Według nowych szacunków Fundacji Instrat Meta może uzyskiwać w Polsce nawet 760 mln zł rocznie z oszukańczych kampanii. FaktyPlus.pl już wcześniej opisywały, jak Facebook ignorował zgłoszenia CERT Polska i jak wielkie pieniądze koncern może czerpać z podejrzanych reklam na świecie. Nowe wyliczenia pokazują, że również w Polsce skala tego zjawiska może być ogromna.
Nawet 760 milionów złotych rocznie. Ile Facebook zarabia na oszustach?
2,08 mln zł dziennie i 760 mln zł rocznie. Takie przychody Mety z oszukańczych reklam w Polsce oszacowała Fundacja Instrat w raporcie „Skala problemu. Oszukańcze reklamy na platformach Mety”, opublikowanym 16 września 2026 roku.
Badacze przeanalizowali reklamy wyświetlane na Facebooku i Instagramie. Według ich wyliczeń 10,85 proc. łącznego zasięgu reklam na obu platformach w Polsce przypada na materiały zakwalifikowane w badaniu jako oszukańcze.
Jarosław Kopeć, współautor raportu i kierownik programu Gospodarka Cyfrowa w Fundacji Instrat, mówił w TOK FM:
Z najnowszych szacunków, które przygotowaliśmy, wynika, że rocznie Meta w Polsce zarabia około 760 milionów złotych na emisji reklam o charakterze oszukańczym.
Kwota ta odpowiada 37 proc. rocznych przychodów wykazanych przez Facebook Poland. Badacze obliczyli ją na podstawie danych reklamowych, szacowanej liczby wyświetleń i kosztów emisji.
Autorzy raportu ujawnili również problemy z przejrzystością systemu reklamowego. Według ich analizy około 41 proc. oszukańczych reklam nie było widocznych w Bibliotece reklam Mety, która ma umożliwiać sprawdzanie kampanii publikowanych na Facebooku i Instagramie.
Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, ocenił:
To nie wypadek przy pracy – to zorganizowane grupy przestępcze, które Meta chętnie wpuszcza do Polski.
Meta zdecydowanie odrzuca zarzuty zawarte w raporcie i kwestionuje metodologię obliczania przychodów. Tymczasem kolejne analizy CERT Polska pokazują, że oszuści potrafią omijać zabezpieczenia Facebooka, a ich reklamy docierają do odbiorców nawet po wcześniejszych zgłoszeniach.
Zarzuty UOKiK dla Meta: Facebook i Instagram utrudniają kontakt klientom
Facebook zna problem od lat. Oszuści wykorzystują Brzoskę, Mensah i innych
Facebook należy do najpopularniejszych platform społecznościowych w Polsce. Miliony użytkowników codziennie przeglądają wiadomości, komentują wydarzenia i oglądają reklamy. Ten ogromny zasięg wykorzystują również przestępcy, którzy rozpowszechniają fałszywe inwestycje, spreparowane artykuły i nagrania z udziałem znanych osób.
Meta od lat wie o problemie, ale jej zabezpieczenia nadal nie chronią skutecznie użytkowników. Pokazują to powracające reklamy wykorzystujące wizerunki Rafała Brzoski, Omeny Mensah i innych znanych osób. Mimo zgłoszeń, interwencji Urzędu Ochrony Danych Osobowych i działań prawnych oszuści publikowali kolejne wersje tych samych kampanii.
Jednym z najgłośniejszych przypadków była sprawa Rafała Brzoski, prezesa InPostu. Przestępcy wykorzystywali jego zdjęcia oraz spreparowane nagrania, przedstawiając go jako osobę zachęcającą do inwestowania na fikcyjnych platformach finansowych.
Brzoska zgłosił problem Mecie już w lipcu 2024 roku. Gdy oszukańcze reklamy nadal się ukazywały, interweniował Urząd Ochrony Danych Osobowych. Sprawa trafiła także na drogę sądową, lecz podobne materiały wracały.
Oszuści wykorzystywali również wizerunek Omeny Mensah, publikując na Facebooku fałszywe reklamy informujące o jej rzekomym pobiciu, aresztowaniu, pobycie w więzieniu, a nawet śmierci. Sensacyjne, całkowicie zmyślone historie miały skłonić użytkowników do kliknięcia reklamy. Zamiast prawdziwego artykułu trafiali oni na strony promujące oszukańcze inwestycje, gdzie przestępcy próbowali wyłudzać pieniądze.
We wrześniu 2026 roku Rafał Brzoska ponownie ostro oskarżył Metę o tolerowanie oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie. Przedsiębiorca publikował przykłady fałszywych kampanii i zarzucał koncernowi nieskuteczną ochronę użytkowników. Pytał między innymi, dlaczego tak wiele oszukańczych reklam nie trafia do publicznej Biblioteki reklam i kiedy Meta zacznie weryfikować wszystkich reklamodawców, a nie tylko firmy oferujące usługi finansowe.
3 września oskarżył również Metę o możliwe celowe ograniczenie zasięgów jego wpisów nawet o 95 proc., twoerdzi, że jest to spowodowane jego krytyką Facebooka. Z kolei 17 września, gdy przedstawiciele Mety nie stawili się na posiedzeniu sejmowej komisji poświęconym oszukańczym reklamom, Brzoska nazwał ich nieobecność wyrazem pogardy dla Polaków.
Zuckerberg przed sądem: Meta wiedziała o uzależnianiu dzieci od Instagrama
FaktyPlus.pl już opisywały sprawę. Facebook odrzucił 106 zgłoszeń CERT Polska
O nieskutecznej walce Facebooka z oszukańczymi reklamami pisaliśmy 27 sierpnia 2026 roku w artykule „Gawkowski chce 1 miliarda złotych kary dla Mety za oszukańcze reklamy w Polsce”.
Przedstawiliśmy wówczas wyniki testu CERT Polska przeprowadzonego od stycznia do listopada 2024 roku. Eksperci sprawdzali, jak Facebook reaguje na zgłoszenia reklam prowadzących do oszustw, przesyłane przez zwykłe konto użytkownika.
Spośród 122 zgłoszonych reklam Meta usunęła zaledwie 10. W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc., Facebook odmówił ich usunięcia. Na pozostałe sześć zgłoszeń eksperci nie otrzymali odpowiedzi.
CERT Polska stwierdził:
Zgłoszenia użytkowników nie są rozpatrywane z należytą starannością.
Eksperci ujawnili również błędy w Bibliotece reklam. Przestępcy potrafili przygotować kampanię w taki sposób, że użytkownik widział fałszywą ofertę inwestycyjną, natomiast w publicznej bibliotece znajdowała się neutralna grafika.
Oszuści wykorzystywali także możliwość wyświetlania w reklamie adresu znanego portalu informacyjnego, mimo że kliknięcie prowadziło na zupełnie inną stronę. Dzięki temu przestępcza reklama wyglądała jak materiał opublikowany przez wiarygodną redakcję.
CERT Polska zwrócił uwagę na jeszcze jeden problem. Konta wielokrotnie wykorzystywane do publikowania oszukańczych reklam często nie były blokowane, dzięki czemu przestępcy mogli nadal korzystać z systemu reklamowego.
W listopadzie 2024 roku eksperci ocenili:
Warto podkreślić, że jedynymi podmiotami, które mogą skutecznie ograniczyć zasięgi oszustów są platformy reklamowe należące do gigantów technologicznych jak Meta (Facebook, Instagram) czy Google.
Następnie, w marcu 2025 roku, CERT Polska ponownie sprawdził działania Mety. Okazało się, że firma nie zrealizowała wszystkich zaleceń dotyczących poprawy bezpieczeństwa, między innymi skuteczniejszego rozpatrywania zgłoszeń użytkowników i blokowania powracających oszustów.
Eksperci zwrócili również uwagę, że ciężar walki z niebezpiecznymi reklamami jest przerzucany na zewnętrzne instytucje, takie jak operatorzy telekomunikacyjni oraz zespoły reagowania na incydenty cyberbezpieczeństwa.
Facebook wie o oszustwach. Dlaczego Polacy nadal oglądają fałszywe reklamy?
Facebook należy do najpopularniejszych platform społecznościowych w Polsce. Miliony użytkowników codziennie przeglądają wiadomości, komentują wydarzenia i oglądają reklamy. Ten ogromny zasięg wykorzystują przestępcy, którzy rozpowszechniają fałszywe inwestycje, spreparowane artykuły i nagrania z udziałem znanych osób.
Meta od lat zna problem, ale jej zabezpieczenia nadal nie chronią skutecznie użytkowników. Dowodzą tego powracające reklamy wykorzystujące wizerunki Rafała Brzoski i Omeny Mensah, wyniki testów CERT Polska oraz kolejne kampanie ujawniane przez ekspertów cyberbezpieczeństwa.
Wszystkie te przykłady łączy jeden mechanizm. Oszuści przygotowują fałszywe reklamy, płacą za ich wyświetlanie i docierają do odbiorców za pośrednictwem infrastruktury Facebooka.
Platforma zarabia na emisji materiałów, które przechodzą przez jej zabezpieczenia, a użytkownicy mogą stracić oszczędności. Nawet usunięcie reklamy po kilku dniach nie cofnie szkód poniesionych przez osoby, które wcześniej uwierzyły przestępcom.
Dodatkowo system reklamowy pozwala kierować kampanie do wybranych grup odbiorców. Dzięki temu oszuści mogą docierać do osób zainteresowanych inwestowaniem, usługami finansowymi lub innymi tematami wykorzystywanymi w swoich fałszywych ofertach.
Tym bardziej niepokojące są ustalenia CERT Polska, według których konta wykorzystywane wielokrotnie do oszustw nie zawsze są blokowane, a zwykli użytkownicy często otrzymują odmowę usunięcia zgłoszonych reklam.
Gawkowski żąda miliarda złotych kary. „Bezczynność nie będzie tolerowana”
27 sierpnia 2026 roku wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował o skierowaniu do Komisji Europejskiej formalnego wniosku o ukaranie Mety kwotą 250 mln euro, czyli około 1 mld zł.
Powodem były nieskuteczne mechanizmy zwalczania oszukańczych reklam oraz problemy z rozpatrywaniem zgłoszeń użytkowników.
Gawkowski zadeklarował:
Bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści nie będzie tolerowana.
Minister wyjaśnił, że przed skierowaniem wniosku przeanalizował między innymi informacje przekazane przez Metę oraz kolejne doniesienia dotyczące braku skutecznej kontroli reklam.
Polski rząd domaga się również szybszego reagowania na zgłoszenia instytucji państwowych, dokładniejszej weryfikacji reklamodawców finansowych oraz skutecznego blokowania kampanii bezprawnie wykorzystujących wizerunki znanych osób.
17 września 2026 roku problem trafił na posiedzenie sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Przedstawiono tam między innymi szacunki Fundacji Instrat oraz wcześniejsze ustalenia CERT Polska.
Komisja Europejska może nakładać na największe platformy internetowe kary sięgające 6 proc. ich rocznego światowego obrotu za naruszenie obowiązków wynikających z unijnego aktu o usługach cyfrowych, czyli DSA.
Tymczasem dokumenty ujawnione przez Reutersa, wyniki kontroli CERT Polska i najnowszy raport Instratu pokazują, jak poważnym problemem stały się oszukańcze reklamy w systemach Mety.
Facebook zarabia na reklamach wyświetlanych Polakom. Polacy mają prawo oczekiwać, że koncern skutecznie ochroni ich przed przestępcami korzystającymi z jego infrastruktury. Zwłaszcza gdy jedna fałszywa reklama może kosztować człowieka dorobek całego życia.
Źródła: Fundacja Instrat, Polska Izba Wydawców, CERT Polska, NASK, Ministerstwo Cyfryzacji, Sejm RP, Komisja Europejska, Meta Platforms, Reuters, TOK FM, Wirtualne Media, FaktyPlus.pl.
Mama 4 Plus 2026. Kto może dostać 1978,49 zł z ZUS lub KRUS?
Czytaj więcej



