Związkowa Alternatywa: nadchodzi tornado kontroli Państwowej Inspekcji Pracy! Umowy z pracownikami do sprawdzenia!

spawacz przy pracy/ fot: Aurelien Romain/ Unsplash

PIP ma ruszyć z masowymi kontrolami firm nadużywających umów cywilnoprawnych – donoszą związkowcy. To zapowiedź rewolucji przed reformą 2026.


Związkowa Alternatywa: nadchodzi tornado kontroli PIP

Związkowa Alternatywa poinformowała, że Państwowa Inspekcja Pracy przygotowuje się do masowych kontroli firm, które mogą nadużywać umów cywilnoprawnych. Według informacji przekazanych przez związek, w najbliższych miesiącach setki przedsiębiorstw zostaną sprawdzone pod kątem łamania przepisów prawa pracy.

Związkowcy powołują się na źródła w administracji publicznej, według których kontrole mają objąć branże, gdzie skala nadużyć jest największa – gastronomię, handel, ochronę i media.
Nie chodzi o rutynowe działania, ale o „zmasowaną akcję porządkową” poprzedzającą reformę PIP 2026, która wejdzie w życie od 1 stycznia 2026 roku.

Reforma PIP 2026 – zmiana umów cywilnoprawnych na etaty

„To będzie największa fala kontroli od lat”

– Działania PIP to naturalna i bardzo potrzebna reakcja na masowe bezprawie, które wyniszcza polski rynek pracy

– mówi Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.
Jak podkreśla, setki firm zatrudniają pracowników na umowach cywilnoprawnych, mimo że spełnione są wszystkie kodeksowe warunki etatu – określone miejsce, czas i podporządkowanie służbowe.

– Państwo musi wreszcie zacząć egzekwować obowiązujące przepisy. Gdy ktoś wykonuje pracę jak pracownik, to musi być zatrudniony jak pracownik. Kropka

– dodaje Szumlewicz.

Według związku, nadużycia występują nawet w spółkach Skarbu Państwa, takich jak PLL LOT czy TVP, gdzie większość zatrudnionych ma podpisane umowy cywilnoprawne.


Nieuczciwe umowy pod lupą

Zgodnie z art. 22 Kodeksu pracy, jeśli praca jest wykonywana w określonym miejscu i czasie oraz pod kierownictwem przełożonego, to niezależnie od nazwy umowy mamy do czynienia ze stosunkiem pracy.
W praktyce jednak wielu pracodawców obchodzi przepisy, nazywając etaty „zleceniami” lub „dziełami”.

Związkowa Alternatywa twierdzi, że PIP – na podstawie wewnętrznych ustaleń – ma skoncentrować się właśnie na takich przypadkach.
Kontrole będą prowadzone w firmach, gdzie już wcześniej zgłaszano nieprawidłowości, a także tam, gdzie pracownicy sygnalizowali brak umów o pracę mimo stałej współpracy.

Zasiłek dla bezrobotnych 2025 – wsparcie dla rodzin wielodzietnych

Reforma PIP 2026 – nowa władza inspektorów pracy

Od 1 stycznia 2026 roku Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać prawo do automatycznego przekształcania nielegalnych umów cywilnoprawnych w etaty.
To centralny element reformy PIP 2026, opracowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Nowe przepisy przewidują, że:

  • inspektor będzie mógł wydać decyzję administracyjną zmieniającą umowę zlecenie lub dzieło na etat,
  • decyzja będzie natychmiastowo obowiązująca,
  • pracodawca będzie mógł się odwołać do sądu, ale pracownik zachowa status etatowy do czasu rozstrzygnięcia,
  • pracodawcy grozić będą grzywny do 60 000 zł za uporczywe łamanie przepisów.

– To rewolucyjna zmiana, bo po raz pierwszy inspektorzy dostaną realną władzę. Do tej pory mogli tylko kierować sprawy do sądów, które ciągnęły się latami

– tłumaczy Szumlewicz.


Zdalne kontrole, nowe uprawnienia, więcej inspektorów

Reforma zakłada także szereg nowych narzędzi dla PIP:

  • zdalne przesłuchania i oględziny zakładów pracy,
  • dostęp do baz danych ZUS i KAS,
  • automatyczną analizę schematów zatrudnienia,
  • zwiększenie zatrudnienia w PIP o 360 osób do 2027 roku,
  • podwojenie maksymalnych grzywien dla firm łamiących prawo pracy.

Jak wskazuje minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, reforma ma wzmocnić skuteczność, a nie biurokrację:


– Kontrole mają być celowane tam, gdzie istnieje podejrzenie naruszenia prawa pracy. Chodzi o reagowanie na realne patologie, a nie o nękanie uczciwych przedsiębiorców.


Wyniki kontroli NIK w Lasach Państwowych

Związkowa Alternatywa: to dopiero początek

Związek zapowiada, że będzie monitorować przebieg kontroli i wspierać pracowników, którzy zdecydują się zgłaszać przypadki nadużyć.
Organizacja uważa też, że w przyszłości uprawnienia do przekształcania umów powinni mieć również przedstawiciele związków zawodowych.

– PIP nie jest w stanie skontrolować wszystkich. Gdyby związkowcy mogli natychmiast reagować na naruszenia, problem śmieciówek zniknąłby z rynku w kilka miesięcy

– przekonuje Szumlewicz.


Co dalej?

Projekt reformy znajduje się już w wykazie prac legislacyjnych rządu.
Związkowa Alternatywa liczy, że fala kontroli w 2025 roku będzie „próbą generalną” przed wdrożeniem nowych przepisów.

Jeśli plan się powiedzie, od 2026 roku pracownicy zatrudnieni niezgodnie z prawem zyskają realne narzędzie ochrony, a pracodawcy będą musieli zrezygnować z patologicznych form zatrudnienia.

– To nie będzie kosmetyka. To koniec epoki śmieciówek

– podsumowuje Szumlewicz.


Źródła:

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *