Alergolog: Marzec to dla 30 proc. Polaków problemy. Czerwone oczy, kichanie, kaszel, drapanie w gardle…

Nawet 30 proc. Polaków odczuje objawy alergii na pyłki drzew. fot: Simon Kadula/ Unsplash

Sezon alergiczny w Polsce rozpoczyna się coraz wcześniej


Wraz z końcem zimy coraz więcej osób zaczyna odczuwać pierwsze symptomy związane z alergią na pyłki drzew. Zjawisko to nie jest przypadkowe, ponieważ rosnące temperatury oraz łagodniejsze zimy powodują, że proces pylenia rozpoczyna się wcześniej niż jeszcze kilkanaście lat temu. W efekcie już w lutym i marcu pojawiają się pierwsze fale alergii.

„Alergia nie znika, ona wróci na wiosnę, jeśli jesteśmy uczuleni na pyłki drzew.” – – mówi alergolog dr. Piotr Dąbrowiecki

Z danych przytaczanych przez ekspertów wynika, że nawet 30 proc. mieszkańców Polski może reagować objawami alergicznymi w okresie wczesnej wiosny. Oznacza to, że problem dotyczy milionów osób, które każdego roku muszą mierzyć się z nasilającymi się objawami ze strony układu oddechowego i oczu. Alergia nie jest już dolegliwością sezonową.

Jednocześnie lekarz podkreślą, że coraz większa liczba pacjentów zgłasza się do gabinetów z objawami, które pojawiają się wcześniej niż zwykle. Wynika to nie tylko z warunków pogodowych, lecz także z rosnącej świadomości zdrowotnej oraz lepszej diagnostyki. W praktyce oznacza to, że sezon alergiczny wydłuża się i staje się bardziej odczuwalny.

Dlatego monitorowanie sytuacji jest kluczowe dla osób uczulonych. Pomocne okazują się prognozy publikowane przez Instytut Ochrony Środowiska PIB, które pozwalają śledzić poziomy alergenów i odpowiednio planować codzienne aktywności.


W marcu zaczyna się sezon na pyłki

„Aż 30 proc. mieszkańców Polski zareaguje w marcu objawami alergii na pyłki m.in. brzozy, olchy i leszczyny.”

– mówi alergolog dr. Piotr Dąbrowiecki dla portalu naukawpolsce.pl.

Pyłki brzozy i olchy należą do najczęściej występujących alergenów w Polsce. Na marzec przypada również okres pylenia leszczyny. Alergie na pyłki drzew dotkną na wiosnę znaczną część mieszkańców Polski – poinformował PAP dr hab. n.med. Piotr Dąbrowiecki, członek zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego z Kliniki chorób Wewnętrznych Infekcyjnych i Alergologii WIM:

„Około 40 proc. mieszkańców Polski to osoby z dodatnimi testami, czyli takie, które mogą potencjalnie zareagować na wiosenne pyłki olchy, leszczyny, czy brzozy. Osób z potwierdzoną alergią mamy w Polsce aż 30 proc. Są to osoby, które po wyjściu na zewnątrz mają objawy alergicznego nieżytu nosa i zapalenia spojówek oczu”

Pylenie brzozy rozpoczyna się zazwyczaj pod koniec marca i trwa do początku maja, ale największe stężenie alergenów brzozy przypada na drugą połowę kwietnia. Olcha pyli najczęściej od lutego do połowy kwietnia. Przez okres lutego i marca pyli również leszczyna. Intensywność oraz czas obecności pyłków roślin alergennych w powietrzu zależy bezpośrednio od czynników pogodowych, zwłaszcza temperatury powietrza.

PAP

Objawy alergii sezonowej mogą być poważne

Pierwsze symptomy zwykle pojawiają się stopniowo, zaczynając od niewielkiego dyskomfortu w obrębie nosa i oczu. Z czasem jednak dolegliwości mogą narastać, prowadząc do pełnoobjawowego alergicznego nieżytu nosa oraz zapalenia spojówek. Właśnie dlatego wiele osób początkowo bagatelizuje problem, uznając go za zwykłe przeziębienie.

Typowe objawy obejmują napadowe kichanie, wodnisty katar oraz uczucie zatkanego nosa. Równocześnie pojawia się świąd oczu i łzawienie, które utrudniają codzienne funkcjonowanie. W bardziej zaawansowanych przypadkach dochodzi do kaszlu i uczucia duszności.

„W momencie, kiedy mamy pylenie leszczyny lub olchy, po wyjściu na zewnątrz osoby uczulone mają takie objawy jak świąd oka, uczucie piasku pod powiekami, ale też objawy ze strony nosa, czyli kichanie, takie salwy kichania, pojawia się wodnisty katar, ale również ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła, które daje uczucie chrypki, pokasływania, może być też obrzęk błony śluzowej nosa, czyli nos się kompletnie zatyka. U osób bardzo wrażliwych, kiedy ten pyłek dojdzie do dolnych dróg oddechowych, mogą być objawy takie jak kaszel, świsty duszności, czyli pełnoobjawowa astma alergiczna”

https://faktyplus.pl/kwas-chlebowy-z-glutenem-gis-ostrzega-osoby-z-nietolerancja-i-celiakia/

U części pacjentów alergia może prowadzić do zaostrzenia chorób układu oddechowego, w tym astmy alergicznej. Z tego powodu szybka reakcja na pierwsze symptomy ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia ryzyka powikłań. Im wcześniej wdrożone zostanie leczenie, tym większa szansa na kontrolę objawów.


Codzienne siedzenie przy oknie i dostęp do światła dziennego wydłużają czas prawidłowej glikemii u osób z cukrzycą typu 2. Fot: Henry Fraczek / Unsplash
News / Zdrowie

Nowe badania: Masz cukrzycę? Siedź przy oknie!

Leczenie alergii i rola odczulania

Podstawą terapii pozostają leki antyhistaminowe, które ograniczają reakcję organizmu na alergeny. Ich stosowanie pozwala zmniejszyć nasilenie objawów i poprawić komfort życia w okresie pylenia. W wielu przypadkach uzupełnieniem są krople do oczu oraz preparaty donosowe.

Lekarze często zalecają także sterydy donosowe, które działają miejscowo i redukują stan zapalny błony śluzowej. Dzięki temu możliwe jest skuteczne opanowanie objawów nawet w okresach wysokiego stężenia pyłków. Regularność stosowania ma w tym przypadku kluczowe znaczenie.

Najbardziej zaawansowaną metodą leczenia pozostaje jednak immunoterapia swoista, czyli odczulanie. Proces ten polega na stopniowym przyzwyczajaniu organizmu do alergenu, co może prowadzić do długotrwałej remisji objawów. W wielu przypadkach pozwala to znacząco ograniczyć potrzebę stosowania leków.

Dr. Piotr Dąbrowiecki mówi, że decyzję o rozpoczęciu immunoterapii należy podjąć po konsultacji z alergologiem i wykonaniu odpowiednich testów. Odpowiednio zaplanowane leczenie może zmienić przebieg choroby na wiele lat.

„Osoby uczulone powinny przyjąć leki antyhistaminowe dostępne w formie tabletki, czy w formie kropli do oczu, można zastosować steryd donosowy, także w formie OTC, który jest dostępny w ramach opieki farmaceutycznej w aptece. Ale najlepszą metodą zapobiegania i leczenia alergii wziewnej jest immunoterapia swoista, czyli tak zwane odczulanie. Pacjent, który już wie, że jest uczulony na pyłek drzew i ma wykonane testy, powinien już po zakończonym sezonie, czyli od września 2025 roku, zgłosić się do alergologa i przyjąć szczepionkę odczulającą. W tym momencie wiosna 2026 będzie najszczęśliwszym okresem w jego życiu, bo u połowy chorych dochodzi do całkowitej remisji objawów, a u większości – do znacznej ich remisji”.

PAP

Jak ograniczyć kontakt z alergenami na co dzień

Oprócz leczenia farmakologicznego ogromne znaczenie ma codzienna profilaktyka. Unikanie ekspozycji na pyłki roślin pozwala zmniejszyć nasilenie objawów i poprawić samopoczucie. W praktyce oznacza to konieczność dostosowania codziennych nawyków do aktualnej sytuacji alergicznej.

Eksperci zalecają noszenie okularów przeciwsłonecznych oraz zmianę odzieży po powrocie do domu. Działania te ograniczają ilość alergenów przenoszonych do pomieszczeń. Warto również regularnie myć włosy, ponieważ pyłki łatwo osadzają się na ich powierzchni.

Kolejnym krokiem jest odpowiednie planowanie wietrzenia mieszkań. Najlepiej robić to po opadach deszczu lub wieczorem, gdy stężenie alergenów w powietrzu jest niższe. Takie proste działania mogą znacząco zmniejszyć nasilenie objawów.

Śledzenie prognoz pylenia pomaga podejmować świadome decyzje. Dzięki temu osoby uczulone mogą lepiej kontrolować przebieg choroby i unikać zaostrzeń.

Instytut Ochrony Środowiska Państwowy Instytut Badawczy przygotowuje prognozy pylenia roślin na 96 godziny (4 dni), które można śledzić na stronie https://ios.edu.pl/alergeny/.


Źródło: naukawpolsce.pl

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *