Zrzucili kratę kanalizacyjną z wiaduktu na ciężarówkę. Dwóch kierowców rannych

Pod Warszawą zrzucono kratę kanalizacyjną na ciężarówkę. Dwóch kierowców rannych. W Polsce podobny atak zakończył się śmiercią kierowcy. Fot: 40ton.net

Dramatyczny atak pod Warszawą. Krata kanalizacyjna ważąca kilkadziesiąt kilogramów przebiła szybę ciężarówki, roztrzaskała kierownicę i wpadła do kabiny. Sprawcy uciekli.


Dwóch kierowców ciężarówki zostało rannych po tym, jak nieznani sprawcy zrzucili z wiaduktu ciężką metalową kratę kanalizacyjną na jadący samochód. Krata przebiła przednią szybę, roztrzaskała kierownicę, przeleciała przez kabinę i spadła na łóżko w części sypialnej. Jeden z kierowców ma złamaną rękę, drugi poranioną nogę. O ataku na obrzeżach Warszawy poinformował 12 października portal transportowy 40ton.net, powołując się na nieoficjalne informacje.


Krata kanalizacyjna spadła z wiaduktu na ciężarówkę

Do ataku doszło na obrzeżach Warszawy, na jednym z ostatnich wiaduktów przed Wisłą. Ciężarówką DAF XG jechało dwóch kierowców firmy transportowej z Lubelszczyzny. Mężczyźni dopiero rozpoczęli trasę.

Kiedy przejeżdżali pod wiaduktem, sprawcy zrzucili na ich samochód ciężką metalową kratę kanalizacyjną, która mogła ważyć co najmniej kilkadziesiąt kilogramów.

Krata uderzyła w przednią szybę DAF-a, przebiła ją i z ogromną siłą roztrzaskała koło kierownicy. Następnie przeleciała przez kabinę i wpadła na dolne łóżko w części sypialnej, za fotelami kierowców.

Portal 40ton.net opublikował zdjęcia uszkodzonej ciężarówki oraz kadry z nagrania wnętrza kabiny. Widać na nich rozbitą szybę, zniszczoną kierownicę i metalową kratę leżącą na łóżku.


Jeden kierowca ze złamaną ręką, drugi z poranioną nogą

Obaj kierowcy zostali ranni. Jeden z mężczyzn ma złamaną rękę, drugi doznał obrażeń nogi. Patrząc na zniszczenia, trudno uwierzyć, że atak nie zakończył się śmiercią któregoś z nich.

Metalowa krata wpadła do kabiny na wysokości kierowcy. Uderzyła w kierownicę z taką siłą, że niemal całkowicie zniszczyła jej wieniec. Możliwe, że właśnie kierownica przejęła dużą część uderzenia i uratowała prowadzącego ciężarówkę przed znacznie poważniejszymi obrażeniami.

Gdyby krata trafiła kilkadziesiąt centymetrów wyżej, mogłaby uderzyć kierowcę bezpośrednio w głowę lub klatkę piersiową. Przy tak dużej masie metalowego przedmiotu skutki mogłyby być śmiertelne.

Poważnie uszkodzony został również sam DAF. Rozbita przednia szyba, zniszczona kierownica i uszkodzenia wnętrza kabiny uniemożliwiają dalszą jazdę. Ciężarówka będzie potrzebowała kosztownej naprawy.

Wypadek ciężarówki na A4. FB
News

Kolejna śmierć kierowcy ciężarówki. Zmieniali koło, zginęli na S8


Dwóch sprawców uciekło pod osłoną nocy

Jak informuje 40ton.net, z nieoficjalnych informacji wynika, że kratę kanalizacyjną zrzuciło dwóch sprawców. Po ataku obaj uciekli pod osłoną nocy.

Zrzucenie kilkudziesięciokilogramowej kraty kanalizacyjnej na jadącą ciężarówkę mogło doprowadzić nie tylko do śmierci kierowców. Gdyby prowadzący DAF-a stracił panowanie nad samochodem, wielotonowy zestaw mógłby uderzyć w inne pojazdy lub wypaść z drogi.


Zrzucili bryłę lodu z wiaduktu. Kierowca ciężarówki zginął

Do podobnej tragedii doszło w lutym 2013 roku na autostradzie A4 w Biadolinach Radłowskich koło Tarnowa. Trzech nastolatków zrzuciło z wiaduktu ogromną bryłę lodu na przejeżdżającą ciężarówkę.

Bryła ważyła 29 kilogramów. Uderzyła w przednią szybę samochodu jadącego w kierunku Tarnowa, rozbiła ją i śmiertelnie raniła 46-letniego kierowcę.

Sprawcami byli trzej nastolatkowie, jeden w wieku 17 lat i dwóch 16-latków. Prokuratura oskarżyła ich o zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Śledczy uznali, że chłopcy wiedzieli, iż zrzucenie tak ciężkiej bryły lodu na jadący samochód może zabić człowieka, ale mimo to zdecydowali się to zrobić.

W październiku 2015 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnie skazał całą trójkę za zabójstwo. Najstarszy sprawca otrzymał karę 8 lat więzienia, a dwaj pozostali po 7 lat.

Sąd uznał, że młody wiek sprawców nie zwalnia ich z odpowiedzialności za śmierć kierowcy. Nastolatkowie nie musieli chcieć go zabić. Wystarczyło, że przewidywali możliwość śmierci człowieka i godzili się na takie ryzyko.

Budowa jest częstym miejscem wypadków śmiertelnych podczas pracy. fot: d c / unsplash
Społeczeństwo

Najbardziej śmiertelne branże w Polsce. Dane obalają mit o górnictwie


Jedenastolatek rzucał kamieniami w samochody na autostradzie A4

Kolejny niebezpieczny atak wydarzył się 24 maja 2021 roku w Brzozówce koło Tarnowa. Czterech chłopców w wieku od 11 do 15 lat przebywało na wiadukcie nad autostradą A4.

Jeden z nich, 11-letni chłopiec, rzucił kamieniem w przejeżdżającego Renault Mastera. Kamień uderzył w przednią szybę i poważnie ją uszkodził.

Za kierownicą samochodu siedział 28-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna zdołał opanować pojazd, zjechał z autostrady i odnalazł chłopców. Następnie wezwał policję.

Kierowca skarżył się na silny ból w klatce piersiowej, dlatego policjanci wezwali również pogotowie ratunkowe.

Sprawą jedenastolatka zajął się sąd rodzinny. Policja w Tarnowie przypomniała wówczas tragedię z 2013 roku, kiedy zrzucona z wiaduktu bryła lodu zabiła kierowcę ciężarówki.


Źródło: 40ton.net

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *