UE otwiera granice dla kierowców z egzotycznych kierunków. Czy to uratuje transport?

UE potrzebuje 500 tysięcy kierowców. fot: Roberto Hanas/Unsplash

Projekt SDM4EU i nowe regulacje Komisji Europejskiej. Europejczycy nie chcą się męczyć za kierownicą i błagać o prysznice na parkingach.


Europejska logistyka naprawdę jest w kryzysie. Według najnowszego raportu międzynarodowego stowarzyszenia przewoźników IRU, w Unii Europejskiej brakuje już ponad 500 tysięcy zawodowych kierowców. Uderza to bezpośrednio w łańcuchy dostaw, podnosząc koszty transportu o kilkanaście procent w skali roku. Urzędnicy w Brukseli opracowują właśnie unijne ramy prawne, które mają regulować ściąganie pracowników z tzw. „krajów trzecich”.

Mandat za kota na desce rozdzielczej. Policja Dortmund
News / Podróże

Kot nie był przymocowany do deski rozdzielczej. Kolejny mandacik dla kierowcy


Projekt SDM4EU: Filipiny, Bangladesz i Egipt na ratunek

Kluczowym elementem nowej strategii jest program SDM4EU (Skilled Driver Mobility for Europe). W projekcie uczestniczy aż 11 państw, w tym Polska, Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania. Inicjatywa ta zakłada stworzenie scenariuszy migracyjnych dla wykwalifikowanych pracowników z krajów takich jak Egipt, Bangladesz, Maroko, Pakistan oraz Tunezja.

W drugiej połowie 2026 roku wystartują pierwsze działania pilotażowe. Program przewiduje, że proces rekrutacji rozpocznie się już w kraju pochodzenia kandydata. Pracodawcy sfinansują tam kursy językowe, szkolenia z europejskich przepisów ruchu drogowego oraz wstępną weryfikację umiejętności technicznych. Dzięki temu czas oczekiwania na wizę i pozwolenie na pracę ma skrócić się z obecnych 12 miesięcy do zaledwie 8-10 tygodni.


Hiszpania ściąga kierowców z Turcji

Hiszpania już zaczęła działać na własną rękę. Mierząc się z brakiem ok. 30 tysięcy pracowników, hiszpańskie stowarzyszenie przewoźników USINTRA nawiązało współpracę z tureckim urzędem pracy İŞKUR.

Program ten zakłada masowe sprowadzanie kierowców z Turcji, oferując im roczne zarobki na poziomie 35 tysięcy euro rocznie. Projekt zakłada:

  • Szkolenia na miejscu: W hiszpańskiej Kordobie (Fundación Campus de Córdoba) powstało centrum szkoleniowe dedykowane Turkom, oferujące kursy językowe i zawodowe.
  • Pula kandydatów: Turecki rząd już przygotował rekrutację dla ponad 300 tysięcy kierowców gotowych do relokacji.
  • Koniec z Marokiem: Hiszpanie zdecydowali się na ten krok po porzuceniu wcześniejszych planów szerokiej rekrutacji z Maroka.
Zdjęcie ciężarówki ITD
Nasz temat / Podróże

„Podwójne standardy jak jasna cholera”. Kierowcy wściekli po zdjęciu ciężarówki ITD


IRU ostrzega: Bariery prawne i wyzysk wciąż groźne

Mimo ambitnych planów, raport przygotowany na zlecenie Komisji Europejskiej wskazuje na liczne przeszkody. Największą barierą pozostaje uznawalność praw jazdy oraz świadectw kwalifikacji zawodowej (kod 95). Obecnie kierowca spoza UE musi przechodzić kosztowne szkolenia od podstaw w każdym kraju członkowskim z osobna. Bruksela planuje jednak wprowadzenie cyfrowego certyfikatu kwalifikacji, który będzie honorowany w całej Unii.

Jednocześnie urzędnicy kładą ogromny nacisk na ochronę pracowników przed wyzyskiem. Doświadczenia z ubiegłych lat pokazały, że nieuczciwi przewoźnicy często zaniżają stawki dla imigrantów. Nowe regulacje mają wymusić na firmach obowiązek stosowania stawek płacowych identycznych z tymi, które otrzymują europejscy kierowcy na tych samych stanowiskach. Ma to zapobiec tzw. dumpingowi socjalnemu i chronić stabilność rynku pracy.

Śmiertelny wypadek ciężarówki w USA. Koniec wiz dla kierowców-imigrantów. fot: Frames For Your Heart/Unsplash
News / Podróże

Kierowca imigrant zawsze winny. USA zaostrzają przepisy po tragicznym wypadku na autostradzie


Gdzie podziali się młodzi Europejczycy? Milczenie urzędników

Raport IRU szczegółowo przedstawia demografię branży. Średni wiek kierowcy ciężarówki w Europie przekroczył już 50 lat, a tysiące pracowników rocznie odchodzi na emeryturę. Niestety, dokumenty unijne rzadko wspominają o przyczynach braku zainteresowania tym zawodem wśród młodych mieszkańców UE. Analizy niezależnych ekspertów są w tej kwestii bezlitosne: winne są katastrofalne warunki pracy.

Obecnie w całej Unii Europejskiej brakuje około 100 tysięcy bezpiecznych miejsc parkingowych (standard SSTPA). Kierowcy często spoczywają na nieoświetlonych poboczach, gdzie ryzykują napad, kradzież ładunku, paliwa. Brak dostępu do podstawowych sanitariatów i godnych miejsc odpoczynku sprawia, że zawód ten postrzega się jako skrajnie uciążliwy. Bez radykalnej poprawy infrastruktury, nawet masowa rekrutacja z Azji czy Afryki będzie jedynie „pudrowaniem” głębokiego kryzysu systemowego.

ciężarówka z naczepą w drodze/ fot: Gabriel Santos/ Unsplash
Biznes

Wkrótce zabraknie niemal miliona kierowców. A kursy w szkołach jazdy drożeją


Inwigilacja zamiast wsparcia: Nowe tachografy G2V2

Kraje Unii jednak inwestują w nowe parkingi, choć także mocno rozwijane są technologie kontrolne. Od połowy 2026 roku wchodzi obowiązek powszechnej wymiany urządzeń rejestrujących na tachografy inteligentne drugiej generacji (G2V2). Urządzenia te pozwalają służbom, takim jak polska ITD czy niemiecki BAG, na zdalną kontrolę parametrów pracy bez zatrzymywania pojazdu.

Dla kierowców spoza UE oznacza to stały monitoring ich aktywności. Z jednej strony chroni ich to przed przymuszaniem do jazdy ponad normy, z drugiej jednak potęguje poczucie bycia „pod ciągłym nadzorem”. System ten automatycznie rejestruje każde przekroczenie granicy, co ma ułatwić egzekwowanie przepisów Pakietu Mobilności dotyczących powrotów kierowców i pojazdów do baz.


Czy „import” kierowców to jedyne wyjście?

Podsumowując, rok 2026 przynosi kolejne zmiany. Unia Europejska po raz kolejny wyznacza standardy, starając się połączyć potrzebę ratowania gospodarki z ochroną praw pracowniczych. Programy takie jak SDM4EU stanowią szansę na zasypanie dziury kadrowej, ale ich sukces zależy od dwóch czynników: sprawności biurokratycznej i poprawy warunków bytowych na drogach.

Jeżeli Bruksela nie zainwestuje w bezpieczne parkingi i sanitariaty, po pewnym czasie nowi kierowcy z Pakistanu czy Egiptu zrezygnują z zawodu, wybierając pracę w magazynach lub budownictwie. W przeciwnym razie pomoc w postaci kierowców z krajów trzecich okaże się jedynie chwilowym rozwiązaniem.

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *