Bank nie może dowolnie zmieniać warunków umowy ani podnosić opłat. Mimo wieloletnich wyroków i ostrzeżeń cztery banki stosowały niedozwolone klauzule.
Bank nie może podwyższyć opłat za prowadzenie konta tylko dlatego, że wzrosła inflacja. Nie może też wprowadzać nowych prowizji pod pretekstem ulepszania usług ani dowolnie zmieniać warunków podpisanej umowy. Zasady te od lat wynikają z przepisów chroniących konsumentów i orzecznictwa sądowego, w tym wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tymczasem cztery banki stosowały w swoich umowach zapisy, które dawały im zbyt dużą swobodę w zmienianiu warunków i podnoszeniu kosztów dla klientów.
12 października 2026 roku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Bank Pocztowy, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski i Plus Bank kary w łącznej wysokości 147,09 mln zł. Urząd zakwestionował zapisy dotyczące rachunków osobistych, kart płatniczych i kredytowych, pożyczek oraz kredytów, także hipotecznych.
Bank nie może dowolnie zmieniać umowy. Są na to wyroki TSUE
Kiedy klient podpisuje umowę z bankiem, powinien wiedzieć, ile zapłaci za korzystanie z jego usług i w jakich sytuacjach koszty mogą wzrosnąć. Bank ma prawo zastrzec możliwość późniejszej zmiany warunków, ale musi wcześniej jasno określić przyczyny, zakres i zasady takich zmian.
Nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że bank może podwyższyć opłaty z powodu inflacji, wzrostu kosztów prowadzenia działalności albo zmian technologicznych. Klient musi mieć możliwość sprawdzenia, czy podwyżka rzeczywiście wynika z okoliczności określonych w umowie.
Ochrona konsumentów nie jest nowym pomysłem UOKiK. Już w wyroku z 26 kwietnia 2012 roku w sprawie C-472/10 Invitel Trybunał Sprawiedliwości UE zajmował się przejrzystością klauzul pozwalających przedsiębiorcy jednostronnie zmieniać opłaty. Z kolei wyrok z 30 kwietnia 2014 roku w sprawie C-26/13 Kásler podkreślił znaczenie zrozumiałych warunków umów konsumenckich i przejrzystości ich skutków ekonomicznych.
Banki miały więc od lat podstawy, by znać obowiązujące zasady. Mimo tego UOKiK stwierdził, że cztery instytucje stosowały niedozwolone postanowienia umowne.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wyjaśnia:
– Podpisując umowę z bankiem, konsument podejmuje decyzję na podstawie konkretnych warunków – wysokości opłat i prowizji, zakresu usług czy zasad korzystania z produktu. W przypadku kredytu taka decyzja może wpływać na domowy budżet przez wiele lat. Dlatego późniejsza jednostronna zmiana warunków umowy nie może zależeć wyłącznie od decyzji banku.
ING Bank Śląski. Wystarczył niewielki wzrost inflacji, by podnieść opłaty nawet o 200 proc.
W ING Banku Śląskim UOKiK zakwestionował między innymi mechanizm umożliwiający podwyższenie opłat i prowizji nawet o 200 proc. Jedną z przyczyn mógł być wzrost wskaźnika inflacji o zaledwie 0,30 punktu procentowego albo przeciętnego wynagrodzenia o 1 proc.
Przykładowo opłata wynosząca 10 zł mogła na podstawie takiego zapisu wzrosnąć do 30 zł. UOKiK uznał, że tak niewielkie zmiany wskaźników ekonomicznych nie uzasadniają automatycznie tak szerokiego prawa banku do podnoszenia cen.
Ponieważ inflacja i wynagrodzenia zmieniają się regularnie, mechanizm pozwalał bankowi znajdować powody do podwyżek niemal co miesiąc.
Urząd zakwestionował również zapisy pozwalające ING na zmianę warunków pożyczki w przypadku:
„wydanie decyzji, rekomendacji, zalecenia, stanowiska, orzeczenia lub innego dokumentu przez organ nadzorczy lub inny uprawniony podmiot, określającego zasady świadczenia przez Bank usług lub określającego zasady korzystania z tych usług przez Pożyczkobiorcę w ramach zawartej z nim Umowy”.
Problemem były określenia takie jak „stanowisko”, „inny dokument” czy „inny uprawniony podmiot”. Były na tyle szerokie, że bank mógł się powoływać nawet na stanowiska organizacji branżowych, na przykład Związku Banków Polskich.
Klient nie miał możliwości jednoznacznego ustalenia, które dokumenty rzeczywiście mogą spowodować zmianę podpisanej umowy.
Erste Bank Polska. Usługa była darmowa, ale bank mógł wprowadzić nawet 200 zł opłaty
Jeszcze dalej sięgał mechanizm stosowany przez Erste Bank Polska, wcześniej działający pod nazwą Santander Bank Polska, a przedtem Bank Zachodni WBK.
Zakwestionowana klauzula przewidywała możliwość podwyższenia opłat, gdy przeciętne wynagrodzenie wzrosło o co najmniej 3 proc. albo wskaźnik inflacji osiągnął określony poziom.
W regulaminie zapisano:
„Bank zastrzega sobie prawo dokonywania zmian Taryfy. Bank może:
podwyższyć wysokość określonej w Taryfie opłaty lub prowizji w okresie obowiązywania Umowy, jeżeli podwyższeniu ulegnie przynajmniej jeden z poniższych czynników:
d) wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (…) o co najmniej 3% (…) lub jeżeli stopa inflacji (…) wynosi co najmniej 0,5 punktu procentowego.
W przypadku podwyższenia opłaty lub prowizji, których wysokość do tej pory wynosiła:
– 0 zł – opłata lub prowizja (…) nie może przekroczyć 200 zł,
– 0% – (…) nie może wynosić więcej niż 2%”.
Bank zastrzegł sobie zatem możliwość wprowadzenia opłaty wynoszącej nawet 200 zł za usługę, która wcześniej była bezpłatna. Oczywiście nie każda usługa musiałaby od razu tyle kosztować.
Wątpliwości UOKiK dotyczyły również sposobu opisania inflacji. Z klauzuli nie wynikało jednoznacznie, czy chodzi o wzrost wskaźnika, czy o osiągnięcie przez niego określonego poziomu. Ponadto wzrost wynagrodzeń o 3 proc. był w ostatnich latach zjawiskiem regularnym.
Bank przewidywał także możliwość „adekwatnego” podwyższenia istniejącej opłaty albo wprowadzenia nowej z powodu wzrostu kosztów operacyjnych.
Takie określenie nie pozwalało klientowi przewidzieć, ile faktycznie będzie musiał zapłacić. Sam wzrost kosztów banku nie uprawnia przecież do dowolnego zwiększania rachunków klientów.
Erste Bank Polska otrzymał najwyższą z czterech kar, wynoszącą 80,68 mln zł.
Plus Bank. Prąd lub telefon podrożał o 1 proc.? Bank mógł zmienić prowizje
Plus Bank przewidywał możliwość podwyższenia opłat i prowizji między innymi w przypadku:
„zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, kosztów obsługi rozliczeń transakcji, rozliczeń międzybankowych i innych kosztów ponoszonych przez Bank na rzecz instytucji zewnętrznych, których dotyczą opłaty lub prowizje, o co najmniej 1%”.
Oznaczało to, że wystarczył 1-procentowy wzrost określonych kosztów, aby bank mógł powołać się na zapis przewidujący zmianę stawek.
Największe zastrzeżenia urzędu wzbudziło określenie „inne koszty ponoszone przez Bank na rzecz instytucji zewnętrznych”.
Bank nie określił zamkniętej listy wydatków, które mogłyby uzasadniać podwyżkę. Klient nie mógł więc wcześniej sprawdzić, jakie koszty bank zamierza przenosić na niego w trakcie obowiązywania umowy.
Tymczasem wydatki na energię, telekomunikację czy obsługę techniczną są normalnymi kosztami prowadzenia działalności gospodarczej. Nie każdy ich wzrost daje przedsiębiorcy prawo do zmiany ustalonej wcześniej ceny.
Bank Pocztowy. Ulepszamy usługę, więc możemy zmienić umowę
Bank Pocztowy stosował w umowach i regulaminach kart kredytowych klauzulę umożliwiającą zmianę warunków w przypadku:
„zmian w ofercie Banku dotyczących rozszerzenia zakresu świadczonych usług lub produktów lub ulepszenia istniejących usług lub produktów”.
Na pierwszy rzut oka zapis mógł wydawać się korzystny. Bank rozwija usługi, modernizuje systemy, dodaje funkcje i dostosowuje ofertę do nowych technologii.
Problem polegał na tym, że klauzula nie ograniczała odpowiednio zakresu dopuszczalnych zmian.
Według UOKiK bank mógł na jej podstawie ingerować nie tylko w dodatkowe funkcje usług, ale również w istotne warunki umowy, na przykład sposób spłaty rat albo formę zabezpieczenia kredytu.
Klient podpisujący umowę nie mógł z góry ustalić, jak daleko mogą sięgać zmiany uzasadniane ulepszaniem produktów bankowych.
Klient może odmówić zmiany umowy. Przy kredycie ma jednak poważny problem
Banki informujące klientów o zmianach warunków umów zwykle przewidują możliwość ich niezaakceptowania i zakończenia współpracy.
W przypadku zwykłego rachunku bankowego przeniesienie pieniędzy do innego banku może być stosunkowo łatwe. Sytuacja wygląda inaczej, kiedy klient spłaca kredyt hipoteczny albo większą pożyczkę.
Rozwiązanie umowy kredytowej może w określonych okolicznościach wiązać się z obowiązkiem szybkiej spłaty zadłużenia. Klient musiałby wtedy znaleźć inne finansowanie, niekoniecznie na korzystnych warunkach.
Dlatego sam fakt, że konsument może odmówić zaakceptowania zmian i zakończyć umowę, nie usprawiedliwia stosowania niejasnych klauzul.
UOKiK podkreśla, że zasady zmiany warunków muszą być określone już przy podpisywaniu umowy, aby klient mógł świadomie ocenić ryzyko przyszłych podwyżek.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny mówi:
– Klauzula modyfikacyjna nie może być wekslem in blanco. Jeśli bank chce zastrzec sobie możliwość zmiany warunków umowy, zasady muszą być jasne już wtedy, kiedy konsument ją podpisuje. Sama inflacja czy ogólny wzrost kosztów nie dają bankowi dowolności w podnoszeniu opłat.
Prezes UOKiK nałożył na każdą z czterech instytucji po dwie kary: za niedozwolone zapisy dotyczące zmiany warunków umów oraz za klauzule związane z opłatami i prowizjami.
Warto też wziąć pod uwagę dwie rzeczy. UOKiK stwierdził stosowanie niedozwolonych zapisów, które umożliwiały niekorzystne dla konsumentów zmiany umów i kosztów. Nie ustalił jednak w opublikowanym materiale, że wszystkie banki wykorzystały każdą z zakwestionowanych możliwości ani ile dodatkowo zapłacili z tego powodu klienci.
Najważniejsze jest to, że przepisy i orzeczenia sądowe od lat chronią konsumentów przed niejasnymi warunkami umów. Mimo to cztery banki zastrzegały sobie możliwość jednostronnej zmiany zasad współpracy i zwiększania opłat.
Bank nie może przerzucać na klienta dowolnych kosztów prowadzenia działalności ani zmieniać wcześniej uzgodnionych warunków według własnego uznania. To podstawowa zasada ochrony konsumentów, o której banki powinny pamiętać bez konieczności nakładania wielomilionowych kar.
Źródła: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, decyzje RKT-2/2026, RKT-3/2026, RWR-4/2026 i RWR-5/2026, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (C-472/10, C-26/13).
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.