Jesienno – wiosenna zmora: wypalanie traw. Kary do 30 tys. zł weszły w życie

Photo by IslandHopper X/Pexels

Wyższe kary za wykroczenia przeciwpożarowe. Potężne grzywny, ograniczenie wolności i szybsze procedury.


Wypalanie traw to jedna z tych „tradycji”, które powinny przejść do historii razem z furmanką i telefonem na korbkę. Nie oczyszcza terenu, nie użyźnia gleby, nie pomaga przyrodzie. Jest dokładnie odwrotnie: niszczy środowisko, szkodzi ludziom i generuje realne zagrożenie pożarowe. Oto pięć niepodważalnych powodów, dlaczego to zły pomysł od początku do końca.


5 powodów przeciw wypalaniu traw

1. Niszczy glebę i życie biologiczne

W momencie wypalania temperatura przy powierzchni ziemi sięga nawet kilkuset stopni Celsjusza. W takich warunkach giną nie tylko chwasty, ale i wszystko, co czyni glebę żyzną: dżdżownice, owady zapylające, chrząszcze, płazy, gady i drobne ssaki.
Wypalanie działa jak brutalna sterylizacja — niszczy warstwę próchniczną, mikroorganizmy i strukturę gleby. Odzyskanie naturalnej równowagi może zająć miesiące, a w niektórych przypadkach lata. Ziemia po takim zabiegu staje się jałowa i trudna w uprawie.

pożary w Kaliforni
News / Społeczeństwo / Środowisko

Kalifornia w ogniu. Tysiące strażaków walczy z żywiołem, ewakuacje w kilku hrabstwach

2. Pogłębia suszę i erozję

Rośliny i ściółka nie tylko zdobią łąki — pełnią rolę naturalnej gąbki zatrzymującej wodę. Gdy zostaną spalone, gleba szybko wysycha, staje się twarda i spękana, a woda opadowa zamiast wsiąkać, po prostu spływa.
Efekt to szybsza erozja, spadek wilgotności i pogorszenie warunków uprawnych. W miejscach regularnie wypalanych pojawiają się później jałowe połacie ziemi, które bardzo trudno przywrócić do życia.

3. Powoduje groźne pożary

Pożary traw bardzo łatwo wymykają się spod kontroli. Wystarczy lekki wiatr, by niewielki ogień rozprzestrzenił się na hektary pól, lasów i zabudowań. Tylko w ostatnich latach strażacy notowali od kilkunastu do ponad 20 tysięcy interwencji rocznie w związku z wypalaniem traw.
Ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, a reakcja służb często następuje, gdy sytuacja jest już poważna. W wielu przypadkach kończy się ewakuacjami, zniszczonym mieniem, a nawet ofiarami śmiertelnymi — nierzadko wśród samych „podpalaczy”.

4. Truje i zabija zwierzęta

Wypalanie traw to lokalna fabryka smogu. Podczas spalania uwalniają się pyły zawieszone, tlenki azotu i siarki oraz rakotwórcze substancje smoliste. Trafiają do płuc mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek, pogarszając jakość powietrza i zdrowie publiczne.
W ogniu giną setki zwierząt: ptaków lęgowych, jeży, zajęcy, saren i owadów zapylających. Wiele gatunków traci siedliska i młode, co zaburza lokalne ekosystemy i wpływa na bioróżnorodność. Skala strat jest niewspółmiernie większa niż jakiekolwiek domniemane „korzyści”.

Stacja diagnostyczna
News / Podróże

Badanie techniczne – co roku będzie droższe! Mamy więcej szczegółów!

5. Nie daje żadnych korzyści, za to grozi wysokimi karami

Wbrew mitom, wypalanie nie poprawia jakości gleby ani plonów. Badania instytutów rolniczych pokazują jednoznacznie: ziemia po spaleniu traci żyzność i potrzebuje więcej czasu na regenerację. Rolnicy często muszą później ponosić dodatkowe koszty nawożenia, by przywrócić jej minimalną jakość.


Reakcja na katastrofy środowiskowe

Impulsem do zmian przepisów była m.in. katastrofa w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie w wyniku wypalania traw spłonęło niemal 450 hektarów cennych obszarów przyrodniczych. Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) zapowiada, że nowelizacja ma przeciwdziałać podobnym tragediom oraz ukrócić bezkarność sprawców.

Nowe przepisy mają objąć osoby rozniecające ogień w miejscach szczególnie narażonych na rozprzestrzenianie się pożaru, jak lasy, torfowiska, łąki oraz ich bezpośrednie sąsiedztwo (do 100 m). Karani będą także ci, którzy nie dopilnują odpowiedniego nadzoru nad rozpalonym ogniem lub wypalają trawy w pobliżu zabudowań i dróg, co może utrudniać ruch.

Fakty Plus Informacje
Photo by Pixabay

Grzywna do 30 tys. zł i koniec nagany. Przepisy już obowiązują

Surowsze kary za wypalanie traw i stwarzanie zagrożenia pożarowego już obowiązują. Nowelizacja Kodeksu wykroczeń oraz Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia weszła w życie 2 stycznia, co oznacza realne zaostrzenie odpowiedzialności karnej za czyny zagrażające bezpieczeństwu pożarowemu.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami maksymalna grzywna za wykroczenia z art. 82 Kodeksu wykroczeń wzrosła z 5 tys. zł do 30 tys. zł. Jednocześnie z katalogu kar usunięto naganę, uznaną za nieskuteczną wychowawczo i prewencyjnie.

W jej miejsce wprowadzono karę ograniczenia wolności, co oznacza, że sprawcy wykroczeń określonych w art. 82 § 1, 2, 4 i 5 k.w. mogą dziś podlegać:

  • grzywnie,
  • karze ograniczenia wolności,
  • aresztowi.

Zmiany obejmują m.in. rozniecanie ognia w miejscach zabronionych, niewłaściwy nadzór nad ogniem, wypalanie traw, a także utrudnianie akcji ratowniczych lub ewakuacji.

napoje alkoholowe na półce/ fot: Andreas M/ Unsplash
News / Społeczeństwo

Darmowa wódka, drogi mandat. Turyści kradną alkohol w zakopiańskich sklepach


Wyższe mandaty nakładane przez policję

Nowelizacja wprowadziła również istotne zmiany w postępowaniu mandatowym. Obecnie:

  • mandat karny może wynieść do 5 tys. zł (wcześniej maksymalnie 500 zł),
  • w przypadku jednego czynu obejmującego więcej niż jedno wykroczenie mandat może sięgnąć 6 tys. zł (wcześniej 1 tys. zł).

Oznacza to, że surowsze sankcje mogą być stosowane bez kierowania sprawy do sądu, już na etapie interwencji Policji.


Jakich zachowań dotyczą nowe sankcje?

Obowiązujące przepisy obejmują w szczególności:

  • wypalanie traw i pozostałości roślinnych w pobliżu zabudowań, lasów, torfowisk i łąk,
  • rozniecanie ognia w lasach oraz na terenach zielonych,
  • nieostrożne obchodzenie się z ogniem lub brak nadzoru nad jego użyciem,
  • palenie tytoniu poza miejscami do tego wyznaczonymi,
  • niedopełnienie obowiązków ochrony przeciwpożarowej obiektów i terenów.

Cel zmian: prewencja, nie kary

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że nowe przepisy mają realnie odstraszać, a nie pełnić wyłącznie funkcję symboliczną. W ostatnich latach pożary traw i terenów leśnych powodowały ogromne straty środowiskowe, finansowe i zagrożenie dla życia ludzi oraz strażaków.

Zniesienie nagany, podniesienie grzywien i wprowadzenie kary ograniczenia wolności ma wzmocnić ochronę lasów, mienia i bezpieczeństwo publiczne, szczególnie w warunkach coraz częstszych susz i ekstremalnych temperatur.


Źródło: KPRM

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *