Jaka jest Polska 2026? Jest nas o 1,3 mln mniej. Polska szybko się starzeje
GUS opublikował najnowszy raport o mieszkańcach Polski. Od 2010 roku ubyło nas prawie 1,3 mln, rodzi się coraz mniej dzieci, a liczba seniorów stale rośnie.
Główny Urząd Statystyczny właśnie opublikował najnowszy raport o ludności Polski, przedstawiający stan na 30 czerwca 2026 roku. Wynika z niego, że od 2010 roku liczba mieszkańców naszego kraju zmniejszyła się o blisko 1,3 mln osób. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ubyło kolejnych 90 tys. Polaków. Jednocześnie rodzi się coraz mniej dzieci, a liczba osób w wieku poprodukcyjnym wzrosła już do 9 milionów. Raport pokazuje, jak zmienia się polskie społeczeństwo, gdzie mieszkamy, jak często zawieramy małżeństwa i dlaczego z roku na rok jest nas coraz mniej.
Polska straciła od 2010 roku niemal 1,3 miliona mieszkańców
Jeszcze w 2010 roku Polska liczyła 38 mln 530 tys. mieszkańców. Przez kolejne lata liczba ludności stopniowo malała, choć początkowo zmiany były stosunkowo niewielkie. W 2015 roku mieszkało nas 38 mln 437 tys., a pięć lat później 38 mln 89 tys.
W następnych latach spadek przyspieszył. Pod koniec 2025 roku liczba mieszkańców wynosiła już 37 mln 333 tys. Najnowszy raport GUS przynosi kolejne dane. 30 czerwca 2026 roku Polska liczyła 37 mln 243 tys. osób.
Oznacza to, że w ciągu szesnastu lat ubyło 1 mln 287 tys. mieszkańców. Dla porównania, to więcej niż obecna liczba ludności województwa podlaskiego czy świętokrzyskiego.
Co więcej, tylko w pierwszym półroczu 2026 roku liczba mieszkańców zmniejszyła się o 90 tys. osób. W całym poprzednim roku spadek wyniósł 157 tys. Główną przyczyną tych zmian jest utrzymująca się od 2013 roku przewaga liczby zgonów nad urodzeniami.
Warto przypomnieć, że już w 2019 roku Małgorzata Cierniak-Piotrowska, ówczesna naczelnik Wydziału Statystyki Ludności i Analiz GUS, mówiła o zmianach demograficznych, które przyspieszą w 2026 roku:
„W 2026 r. rozpocznie się dynamiczny wzrost liczby osób w wieku 80 lat i więcej, co będzie efektem wchodzenia w okres starości powojennego wyżu demograficznego”.

W Polsce umiera niemal dwa razy więcej osób, niż się rodzi
Najbardziej niepokojące informacje dotyczą liczby urodzeń. Jeszcze w 1990 roku w Polsce przyszło na świat 547,7 tys. dzieci. Dwadzieścia lat później, w 2010 roku, było ich 413,3 tys., natomiast w 2020 roku 355,3 tys.
O szybkim starzeniu się polskiego społeczeństwa Główny Urząd Statystyczny ostrzegał już kilka lat temu. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej 6 lipca 2023 roku Dorota Szałtys, ówczesna dyrektor Departamentu Badań Demograficznych GUS, przedstawiła wyniki spisu powszechnego z 2021 roku i prognozy na kolejne dziesięciolecia.
„O ile jesteśmy jeszcze jednym z najmłodszych krajów Unii Europejskiej, to w 2060 r. kraj nasz będzie jednym z najstarszych” – ostrzegała Dorota Szałtys podczas posiedzenia komisji w 2023 roku.
Od tego czasu liczba urodzeń nadal malała. W całym 2025 roku urodziło się już tylko 238,3 tys. dzieci, czyli o ponad połowę mniej niż w 1990 roku.
Najnowsze dane GUS pokazują, że również w 2026 roku nie udało się odwrócić tej tendencji. W pierwszych sześciu miesiącach przyszło na świat 114,9 tys. dzieci. To o około 900 mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Jednocześnie od stycznia do czerwca zmarło 210 tys. mieszkańców Polski, o około 1,6 tys. więcej niż rok wcześniej. W rezultacie liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń aż o 95,2 tys. W pierwszym półroczu 2025 roku różnica ta wynosiła 92,6 tys.
Spadek liczby ludności dotknął zarówno miasta, jak i tereny wiejskie. W miastach zmarło o 62 tys. osób więcej, niż się urodziło. Na wsi różnica wyniosła 33,2 tys. W całym kraju na każde 10 tys. mieszkańców w ciągu półrocza ubyło z przyczyn naturalnych 51 osób.
Kryzys demograficzny demoluje szkoły w Rudzie Śląskiej
Polska staje się krajem seniorów. Jest ich już więcej niż dzieci
Coraz mniejsza liczba urodzeń wpływa również na strukturę wiekową społeczeństwa. Najnowszy raport GUS pokazuje, że w Polsce żyje już około 9 mln osób w wieku poprodukcyjnym. To 24,3 proc. wszystkich mieszkańców kraju.
Do tej grupy statystycy zaliczają kobiety, które ukończyły 60 lat, oraz mężczyzn w wieku co najmniej 65 lat. Ich liczba systematycznie rośnie, ponieważ wiek emerytalny osiągają kolejne, liczne roczniki Polaków.
Tymczasem dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia jest coraz mniej. Pod koniec czerwca 2026 roku grupa ta liczyła niespełna 6,5 mln osób, czyli 17,4 proc. społeczeństwa. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy liczba niepełnoletnich zmniejszyła się o ponad 94 tys.
Dzisiaj osób w wieku poprodukcyjnym jest więc o około 2,5 mln więcej niż dzieci i młodzieży. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu proporcje wyglądały zupełnie inaczej, a młodsze pokolenia były znacznie liczniejsze.
Zmniejsza się także grupa osób w wieku produkcyjnym. Według GUS pod koniec czerwca należało do niej około 21,7 mln mieszkańców, co odpowiada 58 proc. ludności Polski. W porównaniu z połową poprzedniego roku było ich o około 31 tys. mniej.
Już kilka lat temu Główny Urząd Statystyczny zwracał uwagę na szybkie starzenie się polskiego społeczeństwa. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej 6 lipca 2023 roku Dorota Szałtys, ówczesna dyrektor Departamentu Badań Demograficznych GUS, przedstawiła wyniki spisu powszechnego z 2021 roku.
Według tych danych jeszcze w 2011 roku na 100 dzieci do 14. roku życia przypadało 90 osób w wieku co najmniej 65 lat. Dziesięć lat później proporcje się odwróciły. Na każde 100 dzieci przypadało już 119 seniorów.
„Inaczej mówiąc, kolokwialnie, jest to liczba dziadków przypadająca na 100 wnuczków” – wyjaśniała Dorota Szałtys podczas posiedzenia komisji.
Ekspertka zwróciła również uwagę na zmiany zachodzące w polskich gminach. W 2011 roku seniorzy w wieku co najmniej 65 lat stanowili ponad 20 proc. mieszkańców zaledwie 51 gmin. Dziesięć lat później tak wysoki udział osób starszych odnotowano już w co piątej gminie w Polsce.
Najnowsze dane GUS pokazują, że proces starzenia się społeczeństwa postępuje.
AI może zagrozić 4,5 mln Polaków. To głównie kobiety pracujące w biurach. Raport GUS
W Polsce kobiet jest więcej niż mężczyzn. Największa różnica występuje w miastach
Najnowsze dane GUS pokazują, że kobiety stanowią niemal 52 proc. mieszkańców Polski. Na każde 100 mężczyzn przypada obecnie 107 kobiet.
Jednak proporcje te różnią się w zależności od miejsca zamieszkania. W miastach na 100 mężczyzn przypadają aż 112 kobiet. Na terenach wiejskich przewaga jest znacznie mniejsza i wynosi 101 kobiet na 100 mężczyzn.
Skąd biorą się te różnice? Jedną z głównych przyczyn jest dłuższe przeciętne trwanie życia kobiet. W młodszych grupach wieku liczba chłopców i mężczyzn jest nieco większa niż liczba dziewcząt i kobiet. Z wiekiem proporcje stopniowo się zmieniają, a wśród seniorów kobiety mają już zdecydowaną przewagę.
Widać to wyraźnie na piramidzie wieku zamieszczonej w raporcie GUS. Liczne są pokolenia osób w średnim wieku, natomiast najmłodsze roczniki stają się coraz mniejsze. Jednocześnie w starszych grupach wieku znaczną część mieszkańców kraju stanowią kobiety.
GUS: cudzoziemcy na polskim rynku pracy. Jak 2 miliony osób zmieniają gospodarkę?
Mazowsze ma najwięcej mieszkańców. Najmniej ludzi żyje na Opolszczyźnie
Ludność Polski jest nierównomiernie rozmieszczona między województwami. Najwięcej mieszkańców skupia Mazowsze, gdzie żyje ponad 5,5 mln osób. Znaczna część ludności województwa mieszka w Warszawie i miejscowościach otaczających stolicę.
Drugie miejsce zajmuje województwo śląskie, liczące około 4,25 mln mieszkańców. Kolejne są Wielkopolska i Małopolska, w których mieszka po około 3,4 mln osób. Dużymi regionami pod względem liczby ludności są również Dolny Śląsk i Pomorze.
Na drugim końcu zestawienia znalazło się województwo opolskie, które liczy niespełna 920 tys. mieszkańców. Nieco więcej osób mieszka w województwie lubuskim, gdzie liczba ludności wynosi około 960 tys.
Liczba mieszkańców województw na 30 czerwca 2026 roku
| Województwo | Mieszkańcy |
|---|---|
| Mazowieckie | 5 502 043 |
| Śląskie | 4 246 702 |
| Wielkopolskie | 3 465 649 |
| Małopolskie | 3 428 677 |
| Dolnośląskie | 2 851 302 |
| Pomorskie | 2 356 394 |
| Łódzkie | 2 319 537 |
| Podkarpackie | 2 048 249 |
| Lubelskie | 1 972 597 |
| Kujawsko-pomorskie | 1 965 028 |
| Zachodniopomorskie | 1 606 997 |
| Warmińsko-mazurskie | 1 334 345 |
| Świętokrzyskie | 1 141 621 |
| Podlaskie | 1 123 559 |
| Lubuskie | 960 492 |
| Opolskie | 919 766 |
Tak duże różnice między regionami wpływają na ich możliwości rozwoju. W najludniejszych województwach duże znaczenie ma rozbudowa transportu, infrastruktury i osiedli mieszkaniowych. Z kolei w słabiej zaludnionych częściach kraju samorządy muszą zapewnić mieszkańcom dostęp do szkół, szpitali i komunikacji publicznej, mimo że liczba osób korzystających z tych usług może się zmniejszać.
Koła Gospodyń Wiejskich w roli przedsiębiorców. Na jakich zasadach mogą prowadzić działalność gospodarczą?
Większość Polaków mieszka w miastach, ale na wsi rodzi się więcej dzieci
Polska nadal jest krajem, w którym większość mieszkańców żyje w miastach. Według GUS na koniec czerwca 2026 roku mieszkało w nich 22,1 mln osób, czyli około 59,3 proc. ludności kraju. Na terenach wiejskich żyło natomiast 15,15 mln osób.
Miasta i wsie różnią się jednak nie tylko liczbą mieszkańców, ale również strukturą wieku i sytuacją demograficzną.
Na wsi rodzi się nieco więcej dzieci w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. W pierwszym półroczu 2026 roku na każde 1000 osób przypadało tam 6,3 urodzenia, podczas gdy w miastach 6,1.
Z kolei w miastach wyższy był współczynnik zgonów. Wynosił 11,7 na 1000 mieszkańców, a na wsi 10,6. Dlatego ujemny przyrost naturalny był bardziej dotkliwy w miastach.
W ciągu sześciu miesięcy liczba zgonów przewyższyła tam liczbę urodzeń o 62 tys. Na terenach wiejskich różnica wyniosła 33,2 tys. Pokazuje to, że starzenie się społeczeństwa i spadek liczby mieszkańców dotyczą całego kraju, choć poszczególne miejscowości odczuwają te zmiany w różnym stopniu.
Wzięła ślub na L4, ZUS chciał zabrać zasiłek i nakazał oddanie wszystkich pobranych świadczeń!
Polacy częściej biorą śluby, ale rośnie również liczba rozwodów
Wśród niepokojących danych demograficznych znalazła się również informacja o niewielkim wzroście liczby zawieranych małżeństw. W pierwszej połowie 2026 roku ślub wzięło 50,1 tys. par, czyli o około 1,7 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Większość nowożeńców zdecydowała się na małżeństwo cywilne. Około 38 proc. wszystkich ślubów miało charakter wyznaniowy i zostało następnie zarejestrowanych w urzędzie stanu cywilnego.
Jednocześnie wzrosła liczba rozwodów. Od stycznia do czerwca 2026 roku sądy rozwiązały 31,6 tys. małżeństw, o około 800 więcej niż rok wcześniej. Dodatkowo orzeczono około 300 separacji.
Znacznie więcej rozwodów odnotowano wśród mieszkańców miast. Było ich około 23 tys., czyli niemal trzykrotnie więcej niż na terenach wiejskich. Trzeba jednak pamiętać, że w miastach mieszka blisko 60 proc. ludności Polski.
Na przestrzeni ostatnich dekad zmieniła się również ogólna liczba zawieranych małżeństw. W 1990 roku ślub wzięło ponad 255 tys. par, natomiast w całym 2025 roku 133,2 tys. Wzrost odnotowany w pierwszym półroczu 2026 roku jest więc stosunkowo niewielki na tle długoterminowych zmian.
Chcieliby dwójkę, nie mają żadnego. Dlaczego Polacy coraz rzadziej decydują się na dzieci?
Do Polski przyjeżdża więcej osób, niż wyjeżdża na stałe
Choć liczba mieszkańców Polski systematycznie maleje, dane dotyczące migracji zagranicznych pokazują nieco inny kierunek zmian.
W pierwszym półroczu 2026 roku 9,9 tys. osób zameldowało się w Polsce na pobyt stały, przenosząc się z zagranicy. W tym samym czasie wyjazd na pobyt stały do innego kraju zgłosiło 4,3 tys. osób.
Oznacza to, że saldo migracji zagranicznych wyniosło 5,6 tys. osób na plusie. Tyle samo wynosiło w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Napływ mieszkańców z zagranicy jest jednak zbyt mały, aby zrównoważyć spadek liczby ludności wynikający z przewagi zgonów nad urodzeniami. Dlatego mimo dodatniego salda migracji Polska nadal traci mieszkańców.
Warto przy tym zwrócić uwagę na sposób prowadzenia statystyk. GUS uwzględnia w bilansie ludności osoby mające stałe miejsce zamieszkania w Polsce, nawet jeśli czasowo przebywają za granicą. Nie zalicza natomiast do tej liczby cudzoziemców przebywających w naszym kraju wyłącznie na pobyt czasowy.
Bale czy rachunki? Na co polscy seniorzy naprawdę wydają trzynastą emeryturę
Polska 2026. Coraz mniej dzieci, coraz więcej seniorów. Co nas czeka?
Najnowszy raport GUS pokazuje, jak bardzo Polska zmieniła się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Od 2010 roku liczba mieszkańców zmniejszyła się o niemal 1,3 mln, a liczba urodzeń spadła do poziomu znacznie niższego niż w poprzednich dekadach.
Jednocześnie rośnie liczba osób starszych. Seniorów w wieku poprodukcyjnym jest już około 9 mln, podczas gdy dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia niespełna 6,5 mln. Zmienia to proporcje między pokoleniami i wpływa na coraz więcej dziedzin życia.
W miejscowościach, w których rodzi się mało dzieci, samorządy mogą w przyszłości mierzyć się z koniecznością łączenia klas, a nawet zamykania niektórych placówek oświatowych. Z drugiej strony rosnąca liczba seniorów będzie zwiększać zapotrzebowanie na przychodnie, rehabilitację, opiekę długoterminową i pomoc społeczną.
Zmiany odczuje również rynek pracy. Wraz ze zmniejszaniem się liczby osób w wieku produkcyjnym pracodawcy mogą mieć coraz większe trudności z zatrudnianiem nowych pracowników. Większego znaczenia nabiorą więc automatyzacja, podnoszenie kwalifikacji zawodowych oraz zatrudnianie cudzoziemców.
Raport GUS przedstawia dane historyczne, a nie prognozę przyszłej liczby mieszkańców. Potwierdza jednak, że Polska od wielu lat zmierza w tym samym kierunku. Jest nas coraz mniej, żyjemy w coraz starszym społeczeństwie, a młodsze pokolenia są znacznie mniej liczne niż pokolenia ich rodziców. To zmiany, które będą kształtowały życie Polski przez następne dziesięciolecia.
Źródło: GUS
Będzie nowy znak drogowy? Policja zaczyna testy limitów prędkości
Czytaj więcej



