Polacy sprawdzą, co opłaca się wydobywać na Księżycu. ESA zleciła badania

Le Voyage dans la lune (A Trip to the Moon) (1902). Polacy zbadają, czy wydobycie surowców na Księżycu przyniesie zyski. ESA zleciła projekt firmie Mirores. Sprawdź, jak rozwija się polski sektor kosmiczny. Autorstwa Georges Méliès – Roger-Viollet, Domena publiczna

Polska firma Mirores pokieruje międzynarodowym projektem dla Europejskiej Agencji Kosmicznej. Naukowcy zbadają opłacalność wydobycia księżycowych surowców.


Polacy będą badać, czy wydobycie surowców na Księżycu może być opłacalna. Wrocławska firma Mirores pokieruje konsorcjum Lunavest, które na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) przygotuje ekonomiczne modele przyszłego przemysłu księżycowego. Naukowcy sprawdzą możliwości wykorzystania wody, tlenu, metali oraz cennego izotopu helu-3. Projekt jest kolejnym przykładem rozwoju polskiego przemysłu kosmicznego, w którym uczestniczy już około 500 firm i instytucji.


Polska firma Mirores zbada opłacalność wydobycia surowców na Księżycu

Europejska Agencja Kosmiczna zleciła międzynarodowemu konsorcjum Lunavest przygotowanie studium dotyczącego gospodarki księżycowej. Pracami pokieruje polska firma Mirores, a jej partnerem będzie luksemburskie przedsiębiorstwo Spaider Space.

Mirores tworzą naukowcy i inżynierowie związani między innymi z Polską Akademią Nauk, Politechniką Wrocławską oraz Uniwersytetem Warszawskim. Firma rozwija technologie analizy danych geologicznych i satelitarnych, które pomagają identyfikować złoża surowców na Ziemi i innych ciałach niebieskich.

Przedmiotem badań będzie gospodarka księżycowa (lunar economy), czyli przyszły rynek usług i produktów związanych z eksploatacją Księżyca. Naukowcy przeanalizują koszty budowy kopalń, zakładów przetwórczych, instalacji energetycznych oraz systemów transportowych.

Zbadają również, jakie przedsiębiorstwa mogłyby korzystać z takiej infrastruktury, ile byłyby gotowe zapłacić za poszczególne usługi i jak firmy mogłyby dzielić między sobą koszty inwestycji.

Hel-3 jest szczególnym przypadkiem. Jego wysoka wartość na Ziemi może uzasadniać koszt sprowadzenia go z Księżyca. Tlen, materiały budowlane czy metale ziem rzadkich rozpatrujemy przede wszystkim jako zasoby dla przyszłej gospodarki na Księżycu i w jego otoczeniu. Dlatego w naszym studium sprawdzamy nie tylko koszt wydobycia, ale też to, gdzie znajduje się odbiorca i ile będzie gotów zapłacić za dostarczony produkt. – wyjaśnia dr Jakub Ciążela, współzałożyciel i prezes Mirores

Na obecnym etapie zespół przygotowuje metody badawcze i pierwsze modele ekonomiczne. Wyniki mają pomóc ESA oraz prywatnym inwestorom zdecydować, które technologie warto rozwijać.

The SLS (Space Launch System) launches with the Artemis II crew aboard the Orion spacecraft on April 1, 2026, at NASA’s Kennedy Space Center in Florida. Credit: NASA/Bill Ingalls
News

Liftoff! NASA wystrzeliła misję Artemis II. Historyczny powrót ludzi na Księżyc


Woda, tlen i metale. Jakie surowce można wydobywać na Księżycu?

Jednym z największych problemów przyszłych misji księżycowych są wysokie koszty transportu. Astronauci potrzebują wody, tlenu, paliwa oraz materiałów do budowy baz. Wszystko to trzeba dostarczać z Ziemi za pomocą rakiet. Tymczasem część potrzebnych surowców znajduje się na Księżycu.

Dlatego naukowcy rozwijają technologie ISRU (In-Situ Resource Utilisation), które pozwalają wykorzystywać lokalne zasoby. Dzięki nim przyszłe bazy księżycowe mogłyby samodzielnie produkować tlen, materiały budowlane, a nawet paliwo rakietowe.

Szczególnie cenna jest woda, której obecność w postaci lodu potwierdzono w stale zacienionych rejonach w pobliżu księżycowych biegunów. W przyszłości specjalne urządzenia mogłyby wydobywać lód z gruntu, a następnie oczyszczać uzyskaną wodę.

Woda służyłaby astronautom do picia, przygotowywania posiłków i utrzymywania higieny. Można ją również rozdzielić na wodór i tlen, które po odpowiednim przygotowaniu mogą być wykorzystywane jako składniki paliwa rakietowego.

Z księżycowych skał można produkować tlen i materiały budowlane

Duże znaczenie ma także tlen związany chemicznie w księżycowych minerałach. Naukowcy opracowują technologie odzyskiwania go między innymi z ilmenitu, który zawiera żelazo i tytan. Uzyskany tlen mógłby służyć do oddychania oraz jako utleniacz w silnikach rakietowych.

Z kolei regolit księżycowy, czyli warstwa pyłu i rozdrobnionych skał pokrywająca powierzchnię Księżyca, może być wykorzystywany do produkcji materiałów budowlanych. Badacze pracują nad technologiami pozwalającymi wytwarzać z niego cegły, bloczki oraz elementy konstrukcyjne przy użyciu druku 3D.

Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman w drodze do drugiego punktu Lagrange’a, ma do pokonania ok. 1,5 mln kilometrów. Źródło: NASA
Technologie

Teleskop Roman już w kosmosie. Polacy pomogą szukać kolejnych planet

Grube warstwy regolitu mogłyby również chronić przyszłe bazy przed promieniowaniem kosmicznym i wahaniami temperatury.

W księżycowych skałach znajdują się także żelazo, tytan i aluminium.

Ile będzie kosztować wydobycie surowców na Księżycu?

Największym wyzwaniem będzie zbudowanie infrastruktury przemysłowej. Kopalnie i zakłady przetwórcze muszą pracować w próżni, przy ekstremalnych temperaturach i ograniczonym dostępie do energii.

Potrzebne będą również maszyny wydobywcze, systemy magazynowania oraz urządzenia transportowe.

Polska firma Mirores zbada, ile będzie kosztowało wydobycie, przetwarzanie i dostarczanie surowców odbiorcom. Naukowcy sprawdzą, przy jakich kosztach i cenach sprzedaży księżycowe przedsiębiorstwa mogłyby zacząć zarabiać.


Hel-3 z Księżyca może być wart fortunę. Do czego można go wykorzystać?

Jednym z najbardziej wartościowych surowców, które w przyszłości mogłyby być wydobywane na Księżycu, jest hel-3. To rzadki izotop helu, który przez miliardy lat gromadził się w księżycowym gruncie. Trafiał tam wraz z wiatrem słonecznym, czyli strumieniem naładowanych cząstek emitowanych przez Słońce. Ponieważ Księżyc nie ma gęstej atmosfery ani globalnego pola magnetycznego, cząstki te mogą docierać bezpośrednio do jego powierzchni.

refill of liquid on tubes
Społeczeństwo

Misja IGNIS: polskie próbki leków wróciły z kosmosu po 14 miesiącach

Na Ziemi hel-3 występuje w bardzo niewielkich ilościach, dlatego jest cennym surowcem wykorzystywanym w specjalistycznych urządzeniach. Znajduje zastosowanie między innymi w aparaturze chłodzącej, która pozwala uzyskiwać temperatury bliskie zeru absolutnemu. Takie warunki są potrzebne do pracy niektórych komputerów kwantowych oraz prowadzenia zaawansowanych badań fizycznych.

Czy hel-3 może stać się paliwem przyszłych elektrowni?

Naukowcy badają również możliwość wykorzystania helu-3 jako paliwa w reaktorach syntezy jądrowej. Energia powstawałaby w nich podczas łączenia lekkich jąder atomowych, podobnie jak we wnętrzu Słońca. Reakcje z udziałem helu-3 mogłyby ograniczyć ilość promieniowania neutronowego w porównaniu z najczęściej rozważaną syntezą deuteru i trytu.

Jednak budowa elektrowni wykorzystujących takie paliwo nadal jest ogromnym wyzwaniem technologicznym. Dotychczas nie uruchomiono komercyjnego reaktora produkującego energię elektryczną z helu-3.

Problemem jest także samo wydobycie. Na Księżycu hel-3 występuje w bardzo małych stężeniach, dlatego uzyskanie zaledwie kilograma izotopu może wiązać się z koniecznością przetworzenia ogromnych ilości księżycowego gruntu. Regolit trzeba byłoby podgrzewać, aby uwolnić zgromadzone w nim gazy, a następnie oddzielić i oczyścić hel-3.

Cały proces pochłaniałby znaczne ilości energii. Do kosztów wydobycia należałoby również doliczyć budowę instalacji przemysłowych, ich utrzymanie oraz transport na Ziemię.


Polskie satelity polecą w kosmos na pokładzie Falcon 9 firmy SpaceX
Biznes / News / Technologie

Wrocławski nanosatelita PW6U leci w kosmos. Start rakiety Falcon 9 już 19 listopada

Polski spektrometr LUPE pomoże znaleźć cenne minerały na Księżycu

Polska firma Mirores pracuje również nad urządzeniem, które pomoże naukowcom poszukiwać złóż minerałów na powierzchni Księżyca. Chodzi o spektrometr podczerwieni rozwijany w ramach projektu LUPE, realizowanego dla Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Instrument powstaje w ramach prac nad systemem High-Resolution Moon Mineralogy Mapper, przeznaczonym do szczegółowego badania składu mineralnego księżycowego gruntu. Jego zadaniem będzie rozpoznawanie minerałów na podstawie sposobu, w jaki odbijają one promieniowanie słoneczne.

Każdy minerał ma charakterystyczne właściwości, dzięki którym można go zidentyfikować na podstawie analizy światła w określonych zakresach podczerwieni. Spektrometr będzie wykonywał takie pomiary z orbity Księżyca, a zebrane dane posłużą do tworzenia map rozmieszczenia wybranych minerałów.

Naukowcy będą mogli dzięki temu ustalać, gdzie znajdują się obszary bogate w surowce przydatne do budowy przyszłych baz i instalacji przemysłowych. Następnie wybiorą miejsca, które warto dokładniej zbadać za pomocą łazików i urządzeń pomiarowych.

Jednym z poszukiwanych minerałów będzie ilmenit, zawierający żelazo, tytan i tlen. W przyszłości można byłoby wykorzystywać go do pozyskiwania metali oraz produkcji tlenu potrzebnego astronautom i silnikom rakietowym.

Start misji, na potrzeby której przygotowywany jest polski spektrometr, zaplanowano na 2029 rok.


Kosmiczne rozpoznanie satelitarne. Francuska oferta na polską spółkę technologiczną. fot: Kevin Stadnyk/ Unsplash
Biznes / News

Francuski gigant Safran zainteresowany krakowskim Satimem. Polska technologia SAR kluczem do nowoczesnego wywiadu

Scanway i Creotech rozwijają polskie technologie do badania Księżyca

Mirores jest jedną z polskich firm uczestniczących w europejskich i międzynarodowych programach księżycowych. Ważną częścią krajowego przemysłu kosmicznego stały się również systemy optyczne oraz konstrukcja satelitów.

Wrocławska firma Scanway rozwija teleskopy i zaawansowane urządzenia obserwacyjne. Współpracuje między innymi z amerykańskim przedsiębiorstwem Intuitive Machines, które realizuje misje księżycowe.

W lipcu 2025 roku Scanway zawarł z ESA kontrakt o wartości 500 tys. euro na opracowanie systemu przetwarzania obrazów księżycowych. Z kolei w grudniu 2025 roku poinformowano o zabezpieczeniu około 3,3 mln euro na przygotowanie kolejnego instrumentu optycznego dla przyszłej misji Intuitive Machines.

Spółka uczestniczy też w projekcie Mani, którego celem jest szczegółowe mapowanie Księżyca. W czerwcu 2026 roku podpisano umowę na pierwszą fazę analiz tego przedsięwzięcia.

Natomiast Creotech Instruments z Piaseczna pracuje nad polską misją księżycową Twardowski.

W grudniu 2025 roku firma podpisała z ESA kontrakt o wartości 500 tys. euro na realizację fazy A projektu. Prace rozpoczęły się w styczniu 2026 roku.

Misja zakłada wykorzystanie satelity opartego na polskiej platformie HyperSat. Urządzenie ma prowadzić obserwacje z niskiej orbity Księżyca i dostarczać danych pozwalających dokładniej badać jego powierzchnię.


Dwie lądujące rakiety SpaceX. Źródło: SpaceX
Technologie

Starlink Direct-to-Cell: SpaceX opatentowało metodę komunikacji smartfonów z satelitami

Polskie urządzenia badają Marsa. Teraz inżynierowie przygotowują sprzęt na Księżyc

Polscy inżynierowie mają już doświadczenie w budowie urządzeń przeznaczonych do badania innych planet. Zdobywali je między innymi podczas marsjańskiej misji NASA InSight, a teraz wykorzystują swoją wiedzę przy pracach nad aparaturą do eksploracji Księżyca.

Warszawska firma Astronika uczestniczy w europejskim projekcie PROSPECT, którego celem jest pobieranie i analizowanie próbek księżycowego gruntu. Naukowcy chcą w ten sposób zbadać jego skład chemiczny, sprawdzić obecność wody i innych substancji oraz ocenić możliwości ich wykorzystania podczas przyszłych misji.

Jednym z najważniejszych elementów aparatury będzie wiertło służące do pobierania próbek spod powierzchni Księżyca. Astronika odpowiada za mechanizmy mocujące i zwalniające elementy urządzenia wiertniczego. Polscy inżynierowie współpracują przy tym z włoską firmą Leonardo, która przygotowuje główną część instrumentu.

Polski „Kret” pracował na Marsie podczas misji NASA

Doświadczenie Astroniki sięga 2018 roku, kiedy na Marsie wylądowała amerykańska sonda InSight. Na jej pokładzie znajdował się próbnik HP3, popularnie nazywany „Kretem”, którego mechanizm udarowy zaprojektowali i zbudowali polscy inżynierowie we współpracy z Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Urządzenie miało zagłębić się nawet na 5 metrów pod powierzchnię Marsa i umożliwić pomiary ciepła wydobywającego się z wnętrza planety. Prace rozpoczęły się w 2019 roku, jednak marsjański grunt okazał się trudniejszy do pokonania, niż przewidywali konstruktorzy. Ostatecznie próbnik zagłębił się na około 40 cm, a NASA zakończyła dalsze próby w styczniu 2021 roku.

Misja dostarczyła inżynierom wiedzy o zachowaniu urządzeń mechanicznych podczas pracy w warunkach panujących na innych planetach. Doświadczenie to może być przydatne przy projektowaniu kolejnych instrumentów badawczych.

Nad robotami do poszukiwania księżycowych surowców pracują również polskie uczelnie i instytuty naukowe. W październiku 2025 roku zespół AGH Lunar Resources Initiative, współtworzony przez Akademię Górniczo-Hutniczą, PIAP Space oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN, zakwalifikował się do testów w konkursie ESA Space Resources Challenge.


Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podpisał we wtorek 21 lipca 2026 przełomową umowę z Komisją Europejską na współtworzenie przez Polskę europejskiej konstelacji satelitarnej IRIS2. MSWiA
Społeczeństwo

Polska kopuła satelitarna za 2,8 mld zł. Alternatywa dla Starlinka

Polski przemysł kosmiczny. Około 500 firm i 12 tys. Polski przemysł kosmiczny. 500 firm, 12 tys. pracowników i miliardy na rozwój

Polski przemysł kosmiczny tworzy około 500 firm i instytucji, które zatrudniają łącznie blisko 12 tys. osób. Tak wynika z raportu Polskiej Agencji Kosmicznej za 2024 rok. Przedsiębiorstwa specjalizują się między innymi w produkcji satelitów, elektroniki, systemów optycznych, robotyki oraz aparatury badawczej. Ich technologie znajdują zastosowanie także na Ziemi, przede wszystkim w telekomunikacji, monitorowaniu środowiska i bezpieczeństwie.

Rozwój branży przyspieszył po przystąpieniu Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w 2012 roku. Od tego czasu polskie przedsiębiorstwa mogą zdobywać międzynarodowe kontrakty i uczestniczyć w dużych misjach badawczych.

W listopadzie 2025 roku Polska zadeklarowała przeznaczenie około 550 mln euro, czyli ponad 2 mld zł, na programy opcjonalne ESA w latach 2026–2028. Pieniądze mają finansować między innymi rozwój technologii satelitarnych, robotyki, łączności i eksploracji kosmosu.

Kolejną inwestycją będzie centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Warszawie, którego utworzenie ogłoszono 13 lipca 2026 roku. Ośrodek ma zajmować się bezpieczeństwem cywilnym, technologiami wykorzystywanymi zarówno w sektorze cywilnym, jak i obronnym oraz systemami wspierającymi zarządzanie kryzysowe. Będzie to pierwsza placówka ESA tego typu poza państwami założycielskimi Agencji.

Ponadto rząd zapowiedział utworzenie przez Grupę PFR funduszu inwestycyjnego o wartości 500 mln zł, który ma wspierać polskie przedsiębiorstwa kosmiczne. Środki mają pomóc firmom w rozwijaniu nowych technologii, zwiększaniu skali działalności i zdobywaniu zagranicznych kontraktów.


News / Technologie

Kosmos: Człowiek daleko nie doleci, wyślemy tam roboty

Kiedy na Księżycu powstaną pierwsze kopalnie?

Europejska Agencja Kosmiczna przygotowuje kolejne misje, które mają pomóc w znalezieniu złóż surowców i opracowaniu technologii ich wydobycia. Jednym z takich projektów jest MAGPIE, czyli europejski łazik, który ma rozpocząć badania w rejonie południowego bieguna Księżyca. Start misji zaplanowano na 2029 rok.

Łazik zostanie wyposażony między innymi w wiertło, radar oraz urządzenia analizujące skład chemiczny gruntu. Będzie poszukiwał wody i innych substancji, badał księżycowe skały oraz sprawdzał warunki panujące pod powierzchnią. Zebrane informacje pomogą wybrać miejsca, w których w przyszłości mogłyby pracować urządzenia wydobywcze.

Jednak od znalezienia złóż do uruchomienia pierwszych kopalń droga jest jeszcze długa. Naukowcy i inżynierowie muszą opracować maszyny zdolne do wieloletniej pracy w księżycowych warunkach, zapewnić im energię oraz zorganizować transport wydobytych surowców. Dopiero wtedy będzie można rozpocząć ich wykorzystanie na większą skalę.

Istotną rolę w tych przygotowaniach odegra polska firma Mirores. W ramach projektu Lunavest jej zespół sprawdzi, ile będzie kosztowała budowa i utrzymanie księżycowych zakładów, kto mógłby kupować produkowane przez nie surowce oraz jakie przychody mogłaby przynosić ich sprzedaż.

Od wyników podobnych analiz będzie zależało, kiedy powstaną pierwsze komercyjne kopalnie na Księżycu. Przyszli inwestorzy muszą bowiem wiedzieć, czy koszty wydobycia, produkcji i transportu pozwolą im zarabiać na działalności prowadzonej setki tysięcy kilometrów od Ziemi.


Źródła: Polska Agencja Prasowa, Mirores, Europejska Agencja Kosmiczna, Polska Agencja Kosmiczna, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Scanway, Creotech Instruments, Astronika, AGH.

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *