Już kupujemy przyszłoroczne wakacje! Lato 2026 coraz droższe!

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska
Udostępnij artykuł
samochód na pustyni/ fot: Mateo Giraud/ Unsplash

Ceny wakacji 2026 biją rekordy. Wyspy Kanaryjskie kosztują już 5450 zł, Egipt podrożał, a Turcja Egejska jest droższa o ponad 500 zł.


Rekordowe ceny już na starcie sprzedaży

Choć do sezonu letniego 2026 pozostało jeszcze wiele miesięcy, pierwsze oferty biur podróży pokazują wyraźnie, że tanio nie będzie. Z danych Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata wynika, że średnie ceny wycieczek z wylotami w sezonie letnim 2026 są już wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W wielu przypadkach różnice są wyraźne i nie mają charakteru chwilowej korekty.

Najbardziej rzuca się w oczy sytuacja na Wyspach Kanaryjskich. Średnia cena pakietu wakacyjnego osiągnęła tam poziom 5450 zł, co oznacza nowy rekord i jednocześnie wzrost względem poprzedniego sezonu. Wysokie ceny notuje również Egipt – średnia stawka sięgnęła 3771 zł, co oznacza wzrost nie tylko rok do roku, ale także w porównaniu z poprzednimi tygodniami sprzedaży.

To pokazuje, że touroperatorzy nie czekają na szczyt sezonu, lecz już na etapie przedsprzedaży korygują cenniki w górę, reagując na popyt i ograniczoną podaż atrakcyjnych ofert.

yellow and black tissue roll
News / Podróże / Zdrowie

„Zemsta Faraona” potrafi zepsuć wakacje. Biegunka podróżnych nie tylko w Egipcie – jak jej uniknąć?


Turcja i Grecja drożeją najszybciej

Największe wzrosty cen w ujęciu rocznym dotyczą kierunków szczególnie popularnych wśród polskich turystów. Według danych Traveldata, Turcja Egejska zanotowała wzrost średnich cen o 545 zł, co czyni ją liderem podwyżek na rynku zorganizowanych wyjazdów.

Znaczące podwyżki odnotowano także w Grecji. Na Korfu ceny wzrosły średnio o 501 zł, natomiast na Półwyspie Chalcydyckim o 399 zł. W praktyce oznacza to, że wiele ofert, które jeszcze rok temu kosztowały około 4–4,5 tys. zł, dziś przekracza barierę 5 tys. zł za osobę.

Tak wyraźny wzrost cen wynika z kilku czynników. Po pierwsze, rośnie popyt na sprawdzone kierunki śródziemnomorskie, szczególnie wśród rodzin i seniorów. Po drugie, ograniczona dostępność hoteli i miejsc w samolotach sprawia, że touroperatorzy nie muszą konkurować ceną na taką skalę jak wcześniej.

Babia Góra - najwyższy szczyt Babiogórskiego Parku Narodowego/ fot: Rafał Bernasiński
News / Podróże

Górskie wędrówki coraz bardziej popularne nad Wisłą. Scyscanner bada podróżnicze trendy Polaków


Są też spadki, ale to wyjątki

Nie wszystkie kierunki drożeją. Analiza cen pokazuje, że w niektórych regionach możliwe są wręcz zauważalne obniżki. Największy spadek odnotowano na Sardynii, gdzie ceny spadły średnio o 347 zł. Tańsze stały się także wyjazdy do Kalabrii (–269 zł) oraz na Costa del Sol (–197 zł).

W praktyce jednak są to wyjątki, a nie reguła. Spadki dotyczą głównie kierunków o mniejszym zainteresowaniu lub tam, gdzie touroperatorzy próbują pobudzić sprzedaż wczesnymi promocjami. W skali całego rynku trend pozostaje jednoznaczny – ceny rosną.


restauracje Florencji mają spore ograniczenia działalności/ fot: Heidi Kaden/ Unsplash
Kuchnia / News / Podróże / Społeczeństwo

Florencja chce być piękna, dlatego restauratorzy muszą cierpieć

Koszty spadają, ceny rosną – paradoks rynku turystycznego

Co szczególnie interesujące, wzrost cen wycieczek nie wynika bezpośrednio ze wzrostu kosztów operacyjnych. Dane Traveldata pokazują, że paliwo lotnicze potaniało – średnia cena wynosi obecnie 2,79 zł za litr, wobec 3,24 zł rok wcześniej. Oznacza to spadek kosztów paliwowych o blisko 14 procent.

Dodatkowo korzystny dla touroperatorów pozostaje kurs walutowy. Złoty w relacji do euro i dolara umocnił się o około 2,3 proc., co teoretycznie powinno obniżać koszty zakupu usług zagranicznych.

Mimo to ceny dla klientów rosną. Eksperci wskazują, że biura podróży starają się odbudować marże po kilku trudnych sezonach, a także zabezpieczyć się przed ryzykiem wzrostu kosztów w kolejnych miesiącach. W praktyce oznacza to, że część oszczędności po stronie organizatorów nie jest przenoszona na klientów.


Sezon 2026 zapowiada się jako jeden z najdroższych

Wszystko wskazuje na to, że wakacje 2026 będą jednymi z najdroższych w ostatnich latach. Wysoki popyt, ograniczona dostępność miejsc oraz ostrożna polityka cenowa touroperatorów sprawiają, że tanie oferty stają się coraz trudniej dostępne.

Dla turystów oznacza to jedno: im wcześniej zapadnie decyzja o rezerwacji, tym większa szansa na rozsądną cenę. Dla branży turystycznej to z kolei sygnał, że popyt pozostaje silny, a rynek – mimo inflacji i kosztów – wciąż ma przestrzeń do wzrostu.


Źródło: Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *