Już kupujemy przyszłoroczne wakacje! Lato 2026 coraz droższe!

Ceny wakacji 2026 biją rekordy. Wyspy Kanaryjskie kosztują już 5450 zł, Egipt podrożał, a Turcja Egejska jest droższa o ponad 500 zł.
Rekordowe ceny już na starcie sprzedaży
Choć do sezonu letniego 2026 pozostało jeszcze wiele miesięcy, pierwsze oferty biur podróży pokazują wyraźnie, że tanio nie będzie. Z danych Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata wynika, że średnie ceny wycieczek z wylotami w sezonie letnim 2026 są już wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W wielu przypadkach różnice są wyraźne i nie mają charakteru chwilowej korekty.
Najbardziej rzuca się w oczy sytuacja na Wyspach Kanaryjskich. Średnia cena pakietu wakacyjnego osiągnęła tam poziom 5450 zł, co oznacza nowy rekord i jednocześnie wzrost względem poprzedniego sezonu. Wysokie ceny notuje również Egipt – średnia stawka sięgnęła 3771 zł, co oznacza wzrost nie tylko rok do roku, ale także w porównaniu z poprzednimi tygodniami sprzedaży.
To pokazuje, że touroperatorzy nie czekają na szczyt sezonu, lecz już na etapie przedsprzedaży korygują cenniki w górę, reagując na popyt i ograniczoną podaż atrakcyjnych ofert.

„Zemsta Faraona” potrafi zepsuć wakacje. Biegunka podróżnych nie tylko w Egipcie – jak jej uniknąć?
Turcja i Grecja drożeją najszybciej
Największe wzrosty cen w ujęciu rocznym dotyczą kierunków szczególnie popularnych wśród polskich turystów. Według danych Traveldata, Turcja Egejska zanotowała wzrost średnich cen o 545 zł, co czyni ją liderem podwyżek na rynku zorganizowanych wyjazdów.
Znaczące podwyżki odnotowano także w Grecji. Na Korfu ceny wzrosły średnio o 501 zł, natomiast na Półwyspie Chalcydyckim o 399 zł. W praktyce oznacza to, że wiele ofert, które jeszcze rok temu kosztowały około 4–4,5 tys. zł, dziś przekracza barierę 5 tys. zł za osobę.
Tak wyraźny wzrost cen wynika z kilku czynników. Po pierwsze, rośnie popyt na sprawdzone kierunki śródziemnomorskie, szczególnie wśród rodzin i seniorów. Po drugie, ograniczona dostępność hoteli i miejsc w samolotach sprawia, że touroperatorzy nie muszą konkurować ceną na taką skalę jak wcześniej.

Górskie wędrówki coraz bardziej popularne nad Wisłą. Scyscanner bada podróżnicze trendy Polaków
Są też spadki, ale to wyjątki
Nie wszystkie kierunki drożeją. Analiza cen pokazuje, że w niektórych regionach możliwe są wręcz zauważalne obniżki. Największy spadek odnotowano na Sardynii, gdzie ceny spadły średnio o 347 zł. Tańsze stały się także wyjazdy do Kalabrii (–269 zł) oraz na Costa del Sol (–197 zł).
W praktyce jednak są to wyjątki, a nie reguła. Spadki dotyczą głównie kierunków o mniejszym zainteresowaniu lub tam, gdzie touroperatorzy próbują pobudzić sprzedaż wczesnymi promocjami. W skali całego rynku trend pozostaje jednoznaczny – ceny rosną.

Florencja chce być piękna, dlatego restauratorzy muszą cierpieć
Koszty spadają, ceny rosną – paradoks rynku turystycznego
Co szczególnie interesujące, wzrost cen wycieczek nie wynika bezpośrednio ze wzrostu kosztów operacyjnych. Dane Traveldata pokazują, że paliwo lotnicze potaniało – średnia cena wynosi obecnie 2,79 zł za litr, wobec 3,24 zł rok wcześniej. Oznacza to spadek kosztów paliwowych o blisko 14 procent.
Dodatkowo korzystny dla touroperatorów pozostaje kurs walutowy. Złoty w relacji do euro i dolara umocnił się o około 2,3 proc., co teoretycznie powinno obniżać koszty zakupu usług zagranicznych.
Mimo to ceny dla klientów rosną. Eksperci wskazują, że biura podróży starają się odbudować marże po kilku trudnych sezonach, a także zabezpieczyć się przed ryzykiem wzrostu kosztów w kolejnych miesiącach. W praktyce oznacza to, że część oszczędności po stronie organizatorów nie jest przenoszona na klientów.
Sezon 2026 zapowiada się jako jeden z najdroższych
Wszystko wskazuje na to, że wakacje 2026 będą jednymi z najdroższych w ostatnich latach. Wysoki popyt, ograniczona dostępność miejsc oraz ostrożna polityka cenowa touroperatorów sprawiają, że tanie oferty stają się coraz trudniej dostępne.
Dla turystów oznacza to jedno: im wcześniej zapadnie decyzja o rezerwacji, tym większa szansa na rozsądną cenę. Dla branży turystycznej to z kolei sygnał, że popyt pozostaje silny, a rynek – mimo inflacji i kosztów – wciąż ma przestrzeń do wzrostu.
Źródło: Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata
PSE ujawniają dane: OZE rosną, ale węgiel wciąż trzyma system
Czytaj więcej



