„Zemsta Faraona” potrafi zepsuć wakacje. Biegunka podróżnych nie tylko w Egipcie – jak jej uniknąć?
Biegunka podróżnych, znana też jako „zemsta faraona”, to zmora wielu turystów, nie tylko tych wypoczywających w Egipcie. Potrafi trwać od kilku godzin do nawet tygodnia i całkowicie zrujnować wakacje. Jak jej uniknąć? Eksperci wskazują, że kluczem mogą być odpowiednie probiotyki, a nie – „setka na odkażenie żołądka”.
Jedna kostka lodu przygotowana z wody z kranu, sałatka opłukana zanieczyszczoną wodą albo potrawa, która przez kilka godzin stała w hotelowym bufecie, mogą wystarczyć, aby resztę urlopu spędzić w pokoju. Biegunka podróżnych, potocznie nazywana „zemstą faraona”, nie występuje wyłącznie w Egipcie. Turystów dopada w wielu popularnych kierunkach wakacyjnych.
Objawy biegunki podróżnych najczęściej mijają po kilku dniach, ale u dzieci, seniorów i osób przewlekle chorych szybko mogą doprowadzić do odwodnienia. „Setka na odkażenie żołądka” nie pomoże. Alkohol może dodatkowo podrażnić przewód pokarmowy i zwiększyć utratę płynów.
Biegunka podróżnych nie tylko w Egipcie. Najczęściej winne są bakterie
Według amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób podczas dwutygodniowego wyjazdu biegunka podróżnych może wystąpić u 30–70 proc. turystów. Ryzyko zależy od kraju, pory roku oraz warunków sanitarnych. Najwyższe dotyczy części Azji, Afryki, Bliskiego Wschodu, Meksyku oraz Ameryki Środkowej i Południowej.
Problem może jednak pojawić się także w Europie. Zatrucie po źle przechowywanym jedzeniu, niedopieczonym mięsie albo wodzie zanieczyszczonej drobnoustrojami nie zna granic. Sama zmiana klimatu nie wywołuje zakaźnej biegunki. Jej bezpośrednią przyczyną są najczęściej bakterie, rzadziej wirusy lub pasożyty.
CDC podaje, że bakterie odpowiadają za 75–90 proc. przypadków. Wśród najczęstszych sprawców są chorobotwórcze szczepy Escherichia coli, a także Campylobacter, Shigella i Salmonella. Wirusowa biegunka może być związana między innymi z norowirusem, natomiast dłużej utrzymujące się objawy po powrocie z wakacji mogą mieć podłoże pasożytnicze.
Pierwsze dolegliwości często pojawiają się nagle. Turysta odczuwa skurcze brzucha, nudności, osłabienie i pilną potrzebę skorzystania z toalety. Mogą dołączyć wymioty, gorączka oraz ból brzucha. Nieleczona biegunka bakteryjna trwa zwykle od trzech do siedmiu dni, a wirusowa najczęściej dwa–trzy dni.
Jak uniknąć „zemsty faraona”? Uważaj na wodę, lód i bufety
Najważniejszą ochroną jest ostrożny wybór jedzenia i napojów. W krajach o podwyższonym ryzyku najlepiej pić wodę z fabrycznie zamkniętych butelek. Dotyczy to również wody używanej do mycia zębów. Trzeba unikać lodu w napojach, jeżeli nie ma pewności, z jakiej wody został przygotowany.
Bezpieczniejsze są potrawy ugotowane lub usmażone i podane bezpośrednio po przygotowaniu. Szczególnej uwagi wymagają hotelowe bufety. Jedzenie powinno być gorące, a produkty wymagające chłodzenia nie mogą godzinami stać w temperaturze pokojowej.
Surowe owoce najlepiej samodzielnie obrać. Sałatki, pokrojone owoce, niepasteryzowane mleko, niedopieczone mięso, surowe owoce morza i jedzenie sprzedawane na ulicy zwiększają ryzyko zakażenia. Zagrożeniem mogą być także sosy i dodatki przechowywane bez chłodzenia.
Ręce trzeba myć wodą z mydłem przed każdym posiłkiem i po skorzystaniu z toalety. Jeżeli nie ma takiej możliwości, przyda się preparat do dezynfekcji rąk zawierający co najmniej 60 proc. alkoholu. Nawet dokładne przestrzeganie tych zasad nie daje pełnej ochrony, ale ogranicza ryzyko zakażenia.
Grecja czy Turcja? Sprawdź, który kraj wygrał ranking satysfakcji turystów w 2025 roku i gdzie Polacy chętnie spędzają urlop
Probiotyki przed podróżą. Ekspertka zaleca, CDC studzi nadzieje
Dr Małgorzata Słoma-Krześlak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę na znaczenie mikrobioty jelitowej oraz właściwy dobór preparatu.
– Jednym z najskuteczniejszych sposobów ochrony przed tzw. biegunką podróżnych jest profilaktyczne przyjmowanie odpowiednio dobranych probiotyków. To podejście wynika z rosnącej wiedzy na temat znaczenia mikrobioty jelitowej jako kluczowego elementu odporności i zdrowia przewodu pokarmowego – wyjaśnia ekspertka.
Wśród badanych mikroorganizmów wymieniane są Saccharomyces boulardii, Lactobacillus rhamnosus GG oraz Lactiplantibacillus plantarum 299v. Skuteczność probiotyków zależy od konkretnego szczepu. Sam napis „probiotyk” na opakowaniu nie informuje więc, czy preparat został przebadany pod kątem zapobiegania biegunce podróżnych.
Stanowisko CDC jest jednak bardziej ostrożne. Eksperci podkreślają, że badania obejmowały niewielkie grupy, dotyczyły różnych szczepów i przynosiły niejednoznaczne wyniki. Nie ustalono również optymalnej dawki ani czasu przyjmowania. Z tego powodu obecne dane nie wystarczają, aby zalecać probiotyki przed podróżą wszystkim turystom.
Osoby, które chcą je stosować, powinny sprawdzić pełną nazwę szczepu probiotycznego na opakowaniu i przestrzegać instrukcji producenta. Wybór preparatu dla dziecka, seniora, kobiety w ciąży albo osoby z obniżoną odpornością najlepiej skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. Probiotyk nie zastąpi higieny, bezpiecznej wody i właściwie przygotowanego jedzenia.
Polacy jadą na wakacje w kraju. Na nocleg wydajemy do 400 zł na osobę
Probiotyki przed podróżą – jak działają i dlaczego warto je stosować?
Probiotyki, czyli żywe drobnoustroje o udowodnionym działaniu prozdrowotnym, pomagają organizmowi bronić się przed szkodliwymi bakteriami i wirusami, które mogą przedostać się do układu pokarmowego wraz z wodą lub jedzeniem – szczególnie podczas podróży do krajów o odmiennych standardach sanitarnych i klimacie.
Ich działanie polega m.in. na:
- konkurowaniu z patogenami o miejsce w jelitach,
- produkcji substancji przeciwdrobnoustrojowych (kwasów organicznych, nadtlenku wodoru, bakteriocyn),
- wzmocnieniu bariery jelitowej (poprzez stymulację produkcji mucyny i białek uszczelniających połączenia komórkowe),
- modulowaniu lokalnej odporności (zwiększenie aktywności komórek odpornościowych i wydzielania immunoglobulin).
Kluczowe jest jednak to, że skuteczność probiotyku zależy od konkretnego szczepu, co w literaturze naukowej określa się mianem szczepozależności. Oznacza to, że nie każdy produkt z napisem „probiotyk” będzie równie skuteczny – liczy się precyzyjna identyfikacja rodzaju, gatunku i szczepu.
Najlepiej przebadane szczepy wspomagające układ pokarmowy w podróży:
Saccharomyces boulardii
To drożdżowy szczep probiotyczny odporny na działanie antybiotyków. Wykazuje silne działanie przeciwzapalne i przeciwdrobnoustrojowe, hamuje namnażanie bakterii takich jak Escherichia coli czy Clostridioides difficile. Skraca czas trwania biegunek i zmniejsza ryzyko ich nawrotu. Może być stosowany zarówno u dorosłych, jak i dzieci.
Lactobacillus rhamnosus GG (LGG)
Jeden z najlepiej przebadanych szczepów bakteryjnych. Tworzy biofilm ochronny na nabłonku jelitowym, wspiera odporność i chroni błonę śluzową przed uszkodzeniami. Skutecznie zmniejsza częstość i nasilenie objawów biegunki podróżnych oraz innych infekcji przewodu pokarmowego.
Lactiplantibacillus plantarum 299v
Szczep szczególnie polecany osobom podróżującym do regionów o wysokim ryzyku mikrobiologicznym. Wzmacnia strukturę bariery jelitowej, stymuluje produkcję mucyny i utrudnia patogenom przenikanie do organizmu. Z powodzeniem był stosowany m.in. przez sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Rio.
Malaria w gabinecie lekarza rodzinnego
Jak stosować probiotyki, aby działały?
Eksperci zalecają rozpoczęcie suplementacji około tygodnia przed wyjazdem i kontynuowanie jej przez cały czas pobytu. Należy wybierać preparaty zawierające dokładne oznaczenie szczepu (np. Lactobacillus rhamnosus GG ATCC 53103) i odpowiednio wysoką liczbę żywych komórek (co najmniej 10⁹ CFU na dawkę).
Probiotyki najlepiej przyjmować:
- raz dziennie, w trakcie posiłku (co zwiększa ich przeżywalność),
- nie łącząc ich z gorącymi napojami (które mogą uszkodzić mikroorganizmy),
- bez rozgryzania lub otwierania kapsułek, jeśli są one powlekane i przeznaczone dojelitowo.
Warto pamiętać, że choć probiotyki nie zastępują podstawowych zasad higieny, stanowią realne wsparcie dla organizmu w okresie zwiększonego ryzyka. Profilaktyka probiotyczna to dziś nie tylko zalecenie dla osób z grup ryzyka, ale rozsądny wybór dla każdego podróżującego, który chce uniknąć żołądkowych niespodzianek.
Co mówią badania?
Skuteczność wybranych szczepów probiotycznych została potwierdzona w wielu badaniach klinicznych i obserwacyjnych.
W badaniu przeprowadzonym na grupie podróżnych udających się do Azji i Ameryki Łacińskiej, osoby suplementujące Lactobacillus rhamnosus GG (LGG) przez tydzień przed wyjazdem miały o 49% mniejsze ryzyko wystąpienia biegunki podróżnych w porównaniu z osobami z grupy placebo. To znaczący wynik, który potwierdza skuteczność profilaktycznego stosowania tego konkretnego szczepu.
Równie pozytywne wyniki odnotowano w przypadku stosowania drożdżowego probiotyku Saccharomyces boulardii. W jednym z badań przeprowadzonych na dzieciach z ostrą biegunką infekcyjną wykazano, że już po trzech dniach suplementacji ponad 80% pacjentów wróciło do pełni zdrowia. Preparat ten jest dobrze tolerowany, skuteczny i szeroko rekomendowany w leczeniu oraz profilaktyce ostrych biegunek.
Z kolei Lactiplantibacillus plantarum 299v wykazuje silne właściwości wzmacniające barierę jelitową, co czyni go szczególnie przydatnym w warunkach wysokiego obciążenia fizycznego i stresu. Z tego powodu był z powodzeniem stosowany przez polskich sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku.
Wakacje podczas leczenia. Jak wypoczywać bez przerywania terapii
Probiotyki w sporcie: polscy olimpijczycy i Rio 2016
W trakcie przygotowań do igrzysk olimpijskich w Brazylii polscy lekarze sportowi zwracali szczególną uwagę na problemy żołądkowo-jelitowe, które mogą znacząco wpłynąć na wydolność i regenerację sportowców. Klimat tropikalny, wysoka wilgotność, zmiana diety i stres związany z rywalizacją powodują, że ryzyko infekcji przewodu pokarmowego rośnie nawet u osób bardzo sprawnych fizycznie.
W ramach przygotowań do Rio 2016 Polski Komitet Olimpijski, we współpracy z Centralnym Ośrodkiem Medycyny Sportowej (COMS), wprowadził do suplementacji wybranych kadrowiczów szczep L. plantarum 299v. Wskazywano, że poprawia on tolerancję wysiłku i zmniejsza ryzyko tzw. „jelita sportowca” (exercise-induced gastrointestinal syndrome), czyli zaburzeń trawiennych występujących pod wpływem intensywnego wysiłku fizycznego.
Dodatkowo, stosowanie tego szczepu miało na celu:
- poprawę przyswajania składników odżywczych (zwłaszcza żelaza i cynku),
- redukcję stanów zapalnych jelit i związanych z nimi mikrourazów,
- ograniczenie ryzyka zachorowania na infekcje bakteryjne w trudnych warunkach sanitarnych.
Choć dane z tego programu nie zostały opublikowane w formie pełnoprawnej publikacji naukowej, były cytowane w materiałach wewnętrznych COMS i potwierdzone przez lekarzy kadry olimpijskiej. W ocenie uczestników, suplementacja probiotykiem poprawiła ogólne samopoczucie oraz zmniejszyła występowanie problemów gastrycznych w okresie aklimatyzacji i zawodów.
Biegunka na urlopie. Nawadnianie jest ważniejsze niż „setka na odkażenie”
„Żołądek się przyzwyczai”, „wódka odkazi” i „to tylko klimatyzacja” – takie rady mogą opóźnić właściwą reakcję. Przy biegunce na wakacjach najważniejsze jest uzupełnianie wody i elektrolitów. Płyny trzeba pić często, małymi porcjami, szczególnie jeżeli biegunce towarzyszą wymioty.
Przy większej utracie płynów najlepiej zastosować doustny płyn nawadniający ORS przygotowany z gotowej saszetki. Proszek należy rozpuścić dokładnie w takiej ilości bezpiecznej wody, jaką podano na opakowaniu. Zbyt słodkie napoje mogą nasilić biegunkę.
Dorośli mogą doraźnie zastosować lek hamujący biegunkę zgodnie z ulotką lub po konsultacji z farmaceutą. Loperamidu nie powinno się przyjmować samodzielnie przy krwi w stolcu i gorączce. Antybiotyku nie wolno zażywać profilaktycznie ani korzystać z tabletek pozostałych po wcześniejszym leczeniu. Lekarz może przepisać antybiotyk przy ciężkiej biegunce po uwzględnieniu miejsca podróży i prawdopodobnej przyczyny zakażenia.
Pomoc medyczna jest potrzebna, gdy pojawia się krew w stolcu, wysoka gorączka, silny ból brzucha, uporczywe wymioty albo objawy odwodnienia: suchość w ustach, bardzo mała ilość moczu, zawroty głowy, senność i wyraźne osłabienie. Szybkiej konsultacji wymagają również chore niemowlęta, małe dzieci, seniorzy oraz osoby przewlekle chore.
Do wakacyjnej apteczki warto spakować saszetki ORS, termometr, preparat do dezynfekcji rąk oraz leki zalecone wcześniej przez lekarza. To znacznie lepsze zabezpieczenie niż alkohol i przypadkowe preparaty kupowane dopiero po wystąpieniu objawów.
Źródła:
- PAP Zdrowie – Ekspertka: probiotyki mogą uratować przed biegunką podróżnych
- Śląski Uniwersytet Medyczny – komunikat prasowy
- Medonet – Jak uniknąć zemsty faraona?
- WebMD – Traveler’s Diarrhea Prevention & Treatment
Stres po urlopie może być większy niż po zwykłym weekendzie
Malaria w gabinecie lekarza rodzinnego
Czytaj więcej



