Zmiana czasu na letni 2026. Kiedy przestawiamy zegarki i czy to ma jeszcze sens?

Zmiana czasu na letni 2026: Kiedy przestawiamy zegarki? fot:  insung yoon/ unsplash

Sprawdź, kiedy wypada zmiana czasu 2026. Dowiedz się, dlaczego zmieniamy czas, co o zdrowiu mówią naukowcy i czy oszczędność energii to dziś tylko mit.


Dłuższy dzień brzmi jak zapowiedź wiosny i zastrzyk pozytywnej energii. Jednak dla wielu z nas krótsza noc oznacza rozregulowany sen, chroniczne zmęczenie i trudniejszy start w nowy tydzień. Choć od lat debatuje się nad sensem tego procederu, w 2026 roku zegarki znów pójdą w ruch, zmuszając nas do adaptacji do sztucznie narzuconego rytmu.

W tym artykule sprawdzamy, kiedy dokładnie przypada zmiana czasu, dlaczego w ogóle zaczęliśmy to robić i co na ten temat mówią najnowsze badania naukowe oraz analizy ekonomiczne.


Zmiana czasu na letni 2026 – kiedy dokładnie?

W 2026 roku ostatnia niedziela marca przypada dwudziestego dziewiątego dnia miesiąca. To właśnie w nocy z 28 na 29 marca przejdziemy z czasu zimowego na letni. Mechanizm tej operacji jest niezmienny od lat i polega na przesunięciu wskazówek o godzinie 2:00 na godzinę 3:00. Skutkiem tej decyzji jest jedna „skradziona” godzina snu, co dla wielu osób stanowi spore wyzwanie regeneracyjne, choć w zamian otrzymujemy znacznie dłuższe i jaśniejsze wieczory.

Warto zauważyć, że data ta jest ruchoma i zależy bezpośrednio od układu kalendarza. Rok wcześniej zmiana miała miejsce 30 marca, co pokazuje, że w 2026 roku wiosenny czas powitamy nieco szybciej. W dobie powszechnej cyfryzacji większość pracy wykonuje za nas technologia. Smartfony, komputery oraz systemy w nowoczesnych samochodach zsynchronizują się automatycznie. Ręcznej korekty będą jednak nadal wymagać klasyczne zegarki analogowe, starsze modele urządzeń AGD, takie jak piekarniki czy mikrofalówki, a także niektóre sterowniki systemów grzewczych i alarmowych.

UOKiK bada możliwą zmowę cenową na rynku RTV i AGD
News / Społeczeństwo

Czy była zmowa producentów? Czy od lat przepłacaliśmy za AGD, RTV i IT?


Historia zmiany czasu: Dlaczego i kiedy to się zaczęło?

Koncepcja manipulacji czasem nie jest wymysłem współczesnym, choć jej korzenie są często błędnie interpretowane. Choć Benjamin Franklin już w XVIII wieku żartobliwie wspominał o oszczędzaniu świec, to prawdziwym pomysłodawcą był astronom George Hudson. W 1895 roku zaproponował on przesunięcie czasu, ponieważ jako pasjonat entomologii chciał mieć więcej światła słonecznego po pracy na zbieranie okazów owadów. Jego idea nie zyskała jednak natychmiastowego uznania.

Realne wdrożenie zmian nastąpiło z powodów czysto pragmatycznych i wojennych w 1916 roku. Jako pierwsze zdecydowały się na to Niemcy i Austro-Węgry, starając się maksymalnie ograniczyć zużycie węgla potrzebnego do oświetlania fabryk zbrojeniowych. W okresie międzywojennym system ten był wprowadzany i znoszony wielokrotnie, zależnie od sytuacji gospodarczej poszczególnych państw. W Polsce czas letni stosowano z przerwami, między innymi tuż po II wojnie światowej, a na stałe zagościł on w naszym kalendarzu w 1977 roku. Obecnie ramy czasowe dla całej Unii Europejskiej wyznacza wspólna dyrektywa, która ma zapobiegać chaosowi w transporcie i handlu międzynarodowym.

znaczek vw na masce samochodu/ Photo by Cesar Salazar/unsplash
News / Społeczeństwo

Volkswagen oskarżony o współpracę z brazylijską juntą i pracę niewolniczą. Wstydliwa historia koncernu


Zdrowie a zegar biologiczny: Co mówią naukowcy?

Współcześni lekarze i chronobiolodzy patrzą na sezonowe przestawianie zegarków z dużą rezerwą. Naukowcy badający rytmy dobowe podkreślają, że nagłe przesunięcie godziny o słońcu jest dla organizmu rodzajem „mini jet-lagu”, który może odbijać się na zdrowiu przez wiele dni. Według większości ekspertów, w tym przedstawicieli European Sleep Research Society, najbardziej naturalnym i zdrowym rozwiązaniem dla człowieka byłoby pozostanie przy całorocznym czasie standardowym, czyli potocznie zwanym zimowym.

Czas zimowy jest bowiem najściślej zsynchronizowany z naturalnym cyklem światła, do którego nasz gatunek dostosowywał się przez tysiąclecia. Gdybyśmy pozostali przy czasie letnim zimą, słońce w wielu miejscach Polski wschodziłoby dopiero około godziny 9:00 rano, co negatywnie wpływałoby na produkcję hormonów i ogólne samopoczucie. Poranne światło jest kluczowe dla zatrzymania wydzielania melatoniny i pobudzenia organizmu do działania. Statystyki medyczne potwierdzają te obawy, wykazując zauważalny wzrost incydentów kardiologicznych oraz pogorszenie koncentracji u kierowców w dniach bezpośrednio następujących po marcowej zmianie czasu.


Szkoły zimą odwołują zajęcia. fot: Ilya Semenov/ Unsplasch
Środowisko

Mroźna zima a ocieplenie klimatu. Eksperci z UW wyjaśniają fakty

Czy zmiana czasu jest uzasadniona ekonomicznie?

Argument o oszczędnościach energii, który był fundamentem wprowadzenia czasu letniego w XX wieku, w dzisiejszych realiach niemal całkowicie stracił na znaczeniu. W czasach gospodarki opartej na przemyśle ciężkim i energochłonnych żarówkach, faktycznie udawało się zredukować zużycie prądu. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ponieważ nowoczesne technologie oświetleniowe LED pobierają śladowe ilości energii w porównaniu do swoich poprzedników.

Dodatkowo współczesne analizy ekonomiczne wskazują na nowe zjawiska, które niwelują potencjalne zyski. Dłuższe i cieplejsze popołudnia generują wyższe zapotrzebowanie na energię potrzebną do zasilania systemów klimatyzacji, co często przewyższa oszczędności uzyskane na oświetleniu. Dochodzą do tego ogromne koszty operacyjne, jakie ponosi branża lotnicza, kolejowa oraz sektor bankowy przy dostosowywaniu systemów do zmiany godziny. Wiele wskazuje na to, że bilans ekonomiczny jest dziś bliski zeru, a według niektórych ekspertów może być nawet ujemny ze względu na spadek wydajności pracowników w okresie adaptacji.


Czy 2026 rok będzie ostatnim rokiem zmian?

Pytanie o zniesienie tego obowiązku powraca w debacie publicznej niemal co pół roku. Choć ogromna większość obywateli Unii Europejskiej opowiedziała się za rezygnacją z przestawiania zegarków już w 2018 roku, proces legislacyjny wciąż pozostaje w zawieszeniu. Główną barierą jest brak porozumienia między poszczególnymi państwami co do tego, który czas powinien obowiązywać na stałe. Kraje położone na południu kontynentu naturalnie skłaniają się ku czasowi letniemu, podczas gdy północ preferuje czas zimowy.

Obecnie obowiązujące w Polsce rozporządzenie wyznacza konkretne daty zmian czasu do 2026 roku włącznie. Oznacza to, że co najmniej do tego momentu musimy liczyć się z koniecznością wiosennego i jesiennego korygowania naszych planów. Aby łatwiej przetrwać ten moment, warto przygotować organizm kilka dni wcześniej, kładąc się spać nieco szybciej i dbając o poranną ekspozycję na naturalne światło słoneczne zaraz po przebudzeniu w poniedziałek.

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *