Ciepło z Polski dla Kijowa. Wyjątkowa zima wykańcza mieszkańców

Setki dronów, dziesiątki rakiet i wielogodzinne blackouty. Po rosyjskich atakach Kijów walczy o prąd i ciepło. Polacy kupują generatory dla stolicy Ukrainy.
Kijów zamarza
Kijów to potężne miasto liczące około 3,6 mln mieszkańców. Tej zimy funkcjonuje w warunkach chronicznego kryzysu energetycznego. Niskie temperatury zbiegły się w czasie z kolejną falą rosyjskich ataków wymierzonych w infrastrukturę krytyczną Ukrainy.
W grudniu i styczniu stolica była wielokrotnie celem zmasowanych uderzeń z powietrza. W jednej z największych fal ataków Rosja użyła około 500 dronów uderzeniowych oraz ponad 40 rakiet, z czego część trafiła w obiekty energetyczne i przemysłowe. Skutkiem były rozległe awarie sieci i przeciążenie systemu elektroenergetycznego.
Skalę kryzysu oddają także relacje mieszkańców. Kate from Kharkiv pisała 10 stycznia w serwisie X:
„Blackout w Kijowie. Nasza stolica, wielomilionowa metropolia, została pogrążona w ciemności przy siarczystym mrozie. To katastrofa humanitarna spowodowana przez Rosję”.
(źródło: X)

@BohuslavskaKate
Władze miasta przyznały, że Kijów dysponuje w tych warunkach zaledwie około połową mocy energetycznych potrzebnych do normalnego funkcjonowania. Mer Witalij Kliczko mówił o tym wprost, opisując sytuację po jednym z ataków:
„Kijów ma obecnie tylko około 50 procent energii elektrycznej, której potrzebuje do normalnego funkcjonowania”
(źródło: Reuters).
Oznaczało to konieczność wprowadzenia rotacyjnych blackoutów, obejmujących kolejne dzielnice miasta i dotykających setek tysięcy mieszkańców.
Blackouty i mróz. Ilu mieszkańców dotknął kryzys
Przerwy w dostawach prądu trwały od kilku do kilkunastu godzin dziennie, a w niektórych rejonach nawet dłużej. W najtrudniejszych momentach około 70 procent mieszkańców Kijowa pozostawało okresowo bez energii elektrycznej i ogrzewania.
Zima dodatkowo potęgowała skutki awarii. Nocami temperatura spadała do –15, lokalnie nawet –17 stopni Celsjusza, co przy braku ogrzewania oznaczało szybkie wychładzanie mieszkań. Mieszkańcy wysokich bloków traciły również dostęp do wody na wyższych kondygnacjach, ponieważ bez prądu nie działały pompy.
Po jednym z ostatnich ataków władze miasta informowały, że ponad 2,6 tys. budynków mieszkalnych, a także setki placówek edukacyjnych i opiekuńczych, były bez ogrzewania. W kolejnych dniach sytuacja stopniowo poprawiała się, ale awarie powracały wraz z następnymi uderzeniami.
Brak prądu oznaczał także problemy z łącznością. Rozładowane telefony i brak światła w czasie alarmów lotniczych zwiększały chaos i poczucie zagrożenia wśród mieszkańców.

Coraz więcej szkół zawiesza zajęcia z powodu mrozów
Skala ataków i ofiary w Kijowie
Rosyjskie uderzenia miały tragiczne konsekwencje nie tylko dla infrastruktury, ale także dla ludności cywilnej.
W nocy z 8 na 9 stycznia 2026 roku, po zmasowanym ataku rakietowo-dronowym na stolicę Ukrainy, potwierdzono śmierć co najmniej czterech osób, a liczba rannych wzrosła do 25. Ofiary to głównie mieszkańcy budynków mieszkalnych trafionych bezpośrednio lub ranni w wyniku pożarów i zawaleń.
Kilka dni wcześniej, w nocy z 4 na 5 stycznia 2026 roku, w wyniku rosyjskiego ostrzału Kijowa i obwodu kijowskiego zginęły dwie osoby. Były to pierwsze potwierdzone ofiary śmiertelne ataków na rejon stołeczny w 2026 roku.
Pod koniec grudnia 2025 roku Kijów przetrwał jedną z najcięższych fal ataków od początku zimy. W nocy z 27 na 28 grudnia Rosja użyła jednocześnie setek dronów i kilkudziesięciu rakiet, powodując rozległe zniszczenia infrastruktury energetycznej oraz masowe przerwy w dostawach prądu i ogrzewania. Choć bilans ofiar śmiertelnych w samej stolicy był wówczas niższy, służby ratunkowe odnotowały liczne przypadki rannych oraz osób wymagających pomocy medycznej z powodu skutków pośrednich.
Według danych Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR), w całej Ukrainie w 2025 roku potwierdzono 2088 zabitych cywilów i 9138 rannych.
W raportach OHCHR wskazywano również, że największy wzrost liczby ofiar cywilnych nastąpił w miesiącach jesienno-zimowych, gdy zmasowane ataki na infrastrukturę energetyczną zbiegły się z niskimi temperaturami.
Ukraińskie władze podkreślają, że celem ataków jest systemowe osłabienie zaplecza cywilnego. Prezydent Wołodymyr Zełenski, komentując jedną z fal uderzeń, mówił:
„Rosja prowadzi terror energetyczny, próbując pozbawić ludzi prądu, ciepła i normalnego życia”
W takich warunkach infrastruktura awaryjna, w tym generatory prądu, staje się elementem niezbędnym do ochrony zdrowia i życia mieszkańców.
NewsInspekcja pracy wchodzi do Dino. Pracownicy skarżą się na złe warunki pracy
Skąd wzięła się akcja „Ciepło z Polski dla Kijowa”?
Akcja „Ciepło z Polski dla Kijowa” została ogłoszona 15 stycznia 2026 roku przez fundację Stand with Ukraine. Informacja o starcie zbiórki pojawiła się jednocześnie na platformie crowdfundingowej oraz w kanałach społecznościowych fundacji.
Stand with Ukraine zajmuje się koordynacją pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Fundacja ma stały kontakt z Kijowem, który poinformował, że najbardziej potrzebne w warunkach ostrej zimy są generatory prądu do ogrzewania pomieszczeń, oświetlenia i podtrzymania pracy placówek medycznych.
W warunkach zimy i wojny nawet krótkie przerwy w dostawach prądu przestają zaczynają stanowić realne zagrożenie dla życia cywilów:
„Te urządzenia ratują życie. Generator pozwala ogrzać pomieszczenie, w którym chronią się starsi ludzie i dzieci. Umożliwia zagotowanie wody. Daje światło, które w wojennej rzeczywistości przywraca choć namiastkę bezpieczeństwa.”
(źródło: Stand with Ukraine)
Początkowy cel zbiórki ustalono na 400 tys. zł, co miało wystarczyć na zakup pierwszej partii generatorów. Już w ciągu kilkudziesięciu godzin od ogłoszenia akcji kwota ta została osiągnięta. Tempo wpłat było na tyle wysokie, że organizatorzy zaczęli podnosić cel finansowy i zapowiadać rozszerzenie zakresu pomocy.
W kolejnych dniach do inicjatywy zaczęły dołączać organizacje i firmy. Wsparcie zadeklarowały m.in. Fundacja Polskiej Rady Biznesu oraz Grupa PTWP, a także przedsiębiorcy skupieni w inicjatywie Przedsiębiorcy Pomagają. Ich zaangażowanie nie ograniczało się do wpłat finansowych. Zwiększyło również zasięg zbiórki i jej widoczność w przestrzeni publicznej.

Bon ciepłowniczy i mrożenie cen energii – prezydent podpisał kluczowe ustawy o bezpieczeństwie energetycznym
Kulczyk Foundation oraz Polenergia ogłosiły przekazanie 500 tys. zł na zakup generatorów prądu. Dominika Kulczyk mówiła (Onet):
„Każdy generator to możliwość ogrzania dziecka, ugotowania posiłku i utrzymania kontaktu z bliskimi. W takich warunkach to realna pomoc, a nie symboliczny gest.”
Dzięki napływowi środków od firm, instytucji i tysięcy indywidualnych darczyńców zakres akcji został rozszerzony do ponad stu generatorów prądu. Organizatorzy zapowiedzieli, że sprzęt trafi bezpośrednio do Kijowa, do miejsc wskazanych przez stronę ukraińską, przede wszystkim do szpitali i punktów kryzysowych.
Znaczenie inicjatywy zostało zauważone także po stronie ukraińskiej. Ambasador Ukrainy w Polsce Vasyl Bodnar podziękował za zbiórkę (Press.pl):
„Jesteście niesamowici. Bardzo dziękujemy za tę pomoc.”
News / Podróże / Polityka / TechnologieCoraz więcej Rosjan ginie w katastrofach lotniczych. Nikogo to już nie dziwi
Kiedy pomoc trafi na Ukrainę
Pomoc ma trafić do Kijowa w drugiej połowie stycznia 2026 roku – jak informują organizatorzy akcji Ciepło z Polski dla Kijowa. Działania logistyczne rozpoczęły się równolegle ze startem zbiórki.
Zbiórka trwa, a zakupiony sprzęt będzie przekazywany na bieżąco, bez oczekiwania na jej zakończenie. Generatory prądu i stacje zasilające mają być wysyłane do Ukrainy partiami, w miarę realizacji kolejnych zakupów.
Po stronie ukraińskiej odbiór i dystrybucję sprzętu koordynują lokalne struktury w Kijowie. Priorytetowo traktowane są szpitale i punkty kryzysowe, gdzie przerwy w dostawach prądu w warunkach zimowych oznaczają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia.
Źródła: Stand with Ukraine, Reuters, Onet, X
SUV elektryczny kontra ciężarówka. Chiński test Li Auto i8
Czytaj więcej





