Pijani traktorzyści zmorą dróg? Koszmarny wypadek w Rąbieżu

Wypadek ciągnika w Rąbieżu_Policja

Traktorzysta z 3 promilami ledwo widział na oczy i trzymał się na nogach. Mimo dożywotniego zakazu wsiadł w Lamborghini i spowodował wypadek w Rąbieżu.


Wielu uważa straszenie traktorzystami na gazie za prymitywne generalizowanie, jednak rzeczywistość czasem to weryfikuje. Sezon prac polowych w pełni jeszcze się dobrze nie zaczął, a na Mazowszu doszło już do wypadku z udziałem właśnie kompletnie pijanego traktorzysty. W miniony poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, około godziny 10:10 służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie. Miało miejsce niebezpieczne zderzenie ciągnika rolniczego i pojazdu osobowego na drodze wojewódzkiej nr 617 w miejscowości Rąbież.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie, 34-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego kierował ciągnikiem rolniczym marki Lamborghini. Jadąc od strony Ciechanowa w kierunku Przasnysza, podjął decyzję o wykonaniu manewru skrętu w lewo. Najprawdopodobniej nie upewnił się jednak, czy ma wolną drogę i z impetem uderzył w jadący z naprzeciwka samochód osobowy marki Peugeot. Osobówką kierował 32-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego, który podróżował wraz z 3-letnim synem. Siła uderzenia była ogromna, w wyniku czego dwie osoby trafiły do szpitala. Na szczęście ojciec i mały chłopiec nie odnieśli poważniejszych obrażeń, jednak całe zdarzenie mogło skończyć się tragicznie.


Kierowca ciągnika rolniczego z 3 promilami i dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów

Prawdziwy skandal wybuchł jednak w momencie, gdy policjanci zbadali stan trzeźwości uczestników wypadku. O ile kierujący Peugeotem był całkowicie trzeźwy, o tyle kierowca ciągnika rolniczego z 3 promilami alkoholu w organizmie ledwo stał na nogach. W dodatku po sprawdzeniu 34-latka w policyjnych bazach danych okazało się, że ma dożywotni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, a ciechanowscy policjanci prowadzą szczegółowe postępowanie wyjaśniające.

Ta sytuacja pokazuje, że policyjne apele o rozwagę są kompletnie ignorowane. Co roku powtarza się ten sam scenariusz, a statystyki za ubiegły rok doskonale obrazują skalę problemu. Wypadki podczas żniw 2025 przyniosły długą czarną serię na polskich wsiach i drogach lokalnych, udowadniając, że chwila bezmyślności na roli kosztuje ludzkie życie.


Czarna seria zeszłego roku: Kolizje na Mazowszu i rażące łamanie prawa

Wystarczy cofnąć się do sierpnia ubiegłego roku, aby dostrzec, że brawura i brak uprawnień to codzienność podczas prac polowych. W Krysku (DW 571) kierujący ciągnikiem z przyczepą gwałtownie zahamował przed skrzyżowaniem, wpadł w poślizg i zderzył się z nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką marki Man.

Równie niebezpiecznie było na Warmii i Mazurach. W Suszu policjanci zatrzymali 29-latka kierującego ciągnikiem Claas Arion, który prowadził zestaw mimo aktywnego zakazu sądowego. Zaledwie kilka godzin później na pobliskim przejeździe kolejowym 24-latek bez jakichkolwiek uprawnień uszkodził rogatki kolejowe traktorem i uciekł z miejsca zdarzenia, tłumacząc później bezradnie, że szlaban zaczął opuszczać się w trakcie jego przejazdu.

szympansy w ZOO/ fot: Satya deep/ Unsplash
News / Środowisko

Zwierzęta na bani. Okazuje się, że im to nie szkodzi


Tragiczny bilans prac polowych: Utonięcie w stawie i rolnik przejechany przez kombajn

Niestety, maszyny rolnicze niosą śmierć nie tylko na drogach publicznych, ale także bezpośrednio na polach. Najbardziej dramatyczne zdarzenia zeszłego lata dotyczyły samych rolników. 7 sierpnia 2025 roku w Starej Kornicy (powiat łosicki) ciągnik rolniczy zjechał z pola i wpadł wprost do stawu. Strażacy wyciągnęli z wody ciało 55-letniego mieszkańca gminy, który prawdopodobnie zasłabł lub stracił panowanie nad pojazdem.

Do najbardziej makabrycznego wypadku doszło natomiast 11 sierpnia 2025 roku w miejscowości Brzezia (powiat gostyniński). Na jednym z pól 64-letni rolnik przejechany przez własny kombajn zginął na miejscu. Mężczyzna próbował wejść po drabince do poruszającej się maszyny, jednak potknął się i wpadł bezpośrednio pod lewe przednie koło ciężkiego pojazdu.

Rozpoczynający się właśnie sezon letni oznacza, że na drogach wojewódzkich i powiatowych gwałtownie wzrośnie ruch maszyn rolniczych. Policja w całym kraju zapowiada bezwzględne kontrole trzeźwości i stanu technicznego pojazdów. Mundurowi apelują do kierowców osobówek o cierpliwość i unikanie gwałtownych manewrów wyprzedzania, a do rolników o bezwzględny zakaz wsiadania za kółko po alkoholu.


Źródła: Policja, Fakty Plus

Andrzej Kobyliński avatar
Andrzej Kobyliński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *