Myjnie 24h drażnią PiS. Podobno wyborcom partii przeszkadza hałas pucowanych aut.

Wyborcy PIS skarżą się na hałas z myjni bezdotykowych 24h. Posłowie partii chcą regulacji, ale rząd nie planuje zajmować się tą sprawą.
Posłowie Prawo i Sprawiedliwość złożyli interpelację do Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Temat interpelacji dotyczy hałasu z myjni bezdotykowych 24h przy zabudowie mieszkaniowej. Posłowie cytują skargi mieszkańców. Podobno hałas najbardziej przeszkadza nocami.
Hałas z myjni bezdotykowych 24h
Całodobowe myjnie generują hałas przez agregaty, sprężarki i pompy wysokociśnieniowe. Dodatkowo pojawia się ruch aut i rozmowy użytkowników. Wszystko dzieje się także w porze nocnej.
„Generują one uciążliwy hałas, m.in. związany z pracą agregatów, sprężarek, pomp wysokociśnieniowych, a także z intensywnym ruchem pojazdów, rozmowami użytkowników czy odgłosami mycia pojazdów w godzinach nocnych. Skutkuje to znacznym pogorszeniem komfortu życia mieszkańców, zakłóceniem ciszy nocnej oraz odpoczynku” – napisali posłowie w interpelacji.
Autorzy interpelacji ocenili, że obecne przepisy nie dają skutecznych narzędzi do ograniczania godzin pracy takich obiektów. Zapytali rząd o możliwe zmiany prawa.

Do PiS trafia anonim o aferze w Biłgoraju. Kaczyński boi się efektu domina w terenie
Stanowisko MKiŚ. Bez centralnych ograniczeń
Odpowiedzi udzieliła wiceminister klimatu Anita Sowińska. Zapewniła, że resort analizuje każde zgłoszenie dotyczące hałasu. Jednocześnie wykluczyła zmiany ogólnokrajowe.
„Ministerstwo nie planuje zmian legislacyjnych polegających na wprowadzeniu ogólnokrajowych ograniczeń czasowych funkcjonowania myjni bezdotykowych zlokalizowanych na obszarach zabudowy mieszkaniowej” – poinformowała.
Resort uznał, że jednolity limit godzinowy byłby nieproporcjonalny. Pominąłby lokalne warunki i ograniczał swobodę działalności gospodarczej podmiotów, które spełniają normy hałasu.
„Wprowadzenie jednolitego, krajowego limitu godzinowego byłoby nieproporcjonalne względem skali występowania tego problemu. Ponadto, pomijałoby lokalne uwarunkowania, faktyczne poziomy hałasu oraz naruszałoby swobodę działalności gospodarczej przedsiębiorców dotrzymujących norm” – dodała Sowińska.
News / PolitykaCzy ekspert ds. energetyki Grzegorza Brauna jest ruskim agentem wpływu? Jakub Wiech ostrzega
Rola samorządów
MKiŚ podkreśliło, że prawo już chroni mieszkańców przed hałasem. Gminy mogą reagować samodzielnie.
„Ewentualne problemy o charakterze lokalnym mogą być skutecznie rozwiązywane w ramach istniejących instrumentów prawnych, bez konieczności wprowadzania rozwiązań o charakterze powszechnym” – zaznaczyła wiceminister.
Kluczowe znaczenie ma art. 157 ustawy Prawo ochrony środowiska. Przepis pozwala radzie gminy wprowadzać ograniczenia czasu funkcjonowania instalacji, które emitują hałas.

Jak Rydzyk sprywatyzował muzeum „Pamięć i Tożsamość” – raport NIK o zmarnowanych setkach milionów złotych!
Co mogą zrobić mieszkańcy
Resort zachęca do zgłaszania uciążliwości akustycznych właściwym organom. Takie działania uruchamiają kontrole i decyzje administracyjne. Ważne pozostaje także planowanie przestrzenne. Dobre zapisy w planach miejscowych ograniczają konflikty jeszcze przed budową myjni.
„Odpowiednie ustalanie przeznaczenia terenów oraz zasad lokalizacji obiektów mogących powodować uciążliwości pozwala na zapobieganie konfliktom już na etapie planowania” – podkreśliła Sowińska.
Wniosek
Czy naprawdę myjnie samochodowe 24h są problemem wymagającym zainteresowania Sejmu? PiS domaga się zmian. Rząd nie zajmie się tą sprawą. Jeśli komuś przeszkadza takie sąsiedztwo, może interweniować w samorządzie.
Hurkacz awansował do 2. rundy Australian Open. Długi mecz w Melbourne
Tusk odpowiada Trumpowi ws. Gazy. „Nie damy się rozegrać”
Czytaj więcej




