Walki robotów na Politechnice Wrocławskiej. Piły, młoty i sztuczna inteligencja opanowały Robotic Arena 2026
Blisko 300 robotów z Polski, Chin i Europy walczyło, ścigało się i rozwiązywało labirynty podczas Robotic Arena 2026 we Wrocławiu
Walki robotów na Politechnice Wrocławskiej ponownie przyciągnęły tłumy widzów i setki konstruktorów z całego świata. XVII edycja zawodów Robotic Arena 2026 zamieniła budynek C13 Politechniki Wrocławskiej w wielką arenę futurystycznych pojedynków maszyn wyposażonych w piły tarczowe, młoty kinetyczne oraz autonomiczne systemy sterowania. Organizatorzy przygotowali siedemnaście konkurencji, w których rywalizowały roboty własnej konstrukcji stworzone przez studentów, uczniów i pasjonatów elektroniki.
Do Wrocławia przyjechali uczestnicy nie tylko z Polski, ale również z Chin, Malezji, Niemiec, Hiszpanii, Grecji, Litwy, Łotwy, Tunezji i Ukrainy. Konstruktorzy prezentowali zarówno widowiskowe roboty bojowe, jak i zaawansowane maszyny autonomiczne wykorzystujące lidary, czujniki optyczne i algorytmy sztucznej inteligencji. W praktyce wydarzenie przypominało połączenie zawodów sportowych, targów technologicznych oraz wielkiego laboratorium inżynierskiego.
Organizatorzy z Koła Naukowego Robotyków „KoNaR” podkreślali, że wydarzenie rozwija nie tylko pasję do robotyki, ale również praktyczne kompetencje techniczne. W zawodach nie mogą startować gotowe konstrukcje komercyjne. Każdy uczestnik musi samodzielnie zaprojektować mechanikę, elektronikę oraz oprogramowanie swojego robota.
Jakub Głowacki z KNR KoNaR tłumaczył wcześniej w rozmowie z PAP ideę wydarzenia. –
„Pokazujemy przy okazji, że robotyka to nie tylko nauka, ale również świetna zabawa. Zawody służą też budowaniu kreatywności, dlatego wymagamy, aby roboty startujące w naszych konkurencjach były konstrukcjami własnymi, a nie komercyjnymi” – podkreślił Głowacki.
Walki robotów Combat przyciągnęły największe tłumy
Największe zainteresowanie publiczności wzbudziły konkurencje z bloku Combat, czyli widowiskowe walki robotów uzbrojonych w ostrza, piły i młoty. Organizatorzy przygotowali specjalne zamknięte areny zabezpieczone grubą pleksi, ponieważ podczas pojedynków z maszyn regularnie odlatywały metalowe elementy, fragmenty ostrzy i części obudowy.
W konkurencjach Combat startowały roboty o bardzo różnych konstrukcjach. Część maszyn przypominała niskie kliny, wbijały się pod przeciwnika i wyrzucały go poza arenę. Inne konstrukcje atakowały za pomocą wirujących dysków z hartowanej stali. Pojawiały się również roboty wyposażone w młoty kinetyczne, mechaniczne ramiona oraz łapy do przewracania przeciwników kołami do góry.
W wielu maszynach pracowały bezszczotkowe silniki BLDC oraz akumulatory litowo-polimerowe Li-Po wykorzystywane także w dronach wyścigowych. Część robotów osiągała bardzo dużą moc i rozpędzała wirujące ostrza do kilku tysięcy obrotów na minutę. W praktyce niewielka maszyna potrafiła rozciąć obudowę przeciwnika w ciągu kilku sekund.
Olga Denysiuk, koordynatorka Robotic Arena, nie ukrywała, że właśnie walki robotów są najbardziej widowiskową częścią imprezy.
– „To najbardziej spektakularna z dyscyplin. Walki są tu naprawdę zacięte, a roboty na koniec sprawiają wrażenie wyczerpanych” – powiedziała Denysiuk w rozmowie z PAP.
Roboty sumo wykorzystywały czujniki i magnesy zwiększające przyczepność
Dużą popularnością podczas Robotic Arena 2026 cieszyły się konkurencje MiniSumo, MegaSumo i NanoSumo. W tych zawodach autonomiczne roboty próbowały wypchnąć przeciwnika poza okrągłą arenę inspirowaną japońskimi zapasami sumo. Robot musiał samodzielnie wykrywać przeciwnika oraz jednocześnie unikać granicy ringu.
Roboty startujące w kategorii NanoSumo były niezwykle małe i często mieściły się na dłoni. Konstruktorzy projektowali te maszyny z wykorzystaniem miniaturowych silników, bardzo lekkich baterii oraz niewielkich sensorów podczerwieni. W kategorii MegaSumo pojawiały się już znacznie większe konstrukcje ważące kilka kilogramów i generujące bardzo dużą siłę podczas zderzeń.
Część robotów sumo wykorzystywała specjalne magnesy neodymowe zwiększające przyczepność do stalowej powierzchni areny. Dzięki temu maszyna trudniej dawała się wypchnąć poza ring. Konstruktorzy projektowali również bardzo niskie podwozia, które utrudniały przeciwnikowi podważenie robota.
W konkurencjach sumo ogromne znaczenie miały szybkość reakcji oraz algorytmy wykrywania przeciwnika. Robot analizował dane z sensorów podczerwieni praktycznie w czasie rzeczywistym i natychmiast ruszał do ataku. Publiczność bardzo żywiołowo reagowała na takie pojedynki.
Roboty autonomiczne pokonywały labirynty
Jedną z najbardziej prestiżowych konkurencji podczas Robotic Arena 2026 był LineFollower. W tej kategorii robot musiał autonomicznie poruszać się po torze wyznaczonym czarną linią na jasnym tle. Konstrukcja analizowała trasę za pomocą bardzo czułych sensorów optycznych, które wyrywały trasę.
Roboty LineFollower były wyposażone w lekkie podwozia oraz szybkie napędy elektryczne. Konstruktorzy wykorzystywali regulatory PID, które automatycznie korygowały tor jazdy maszyny. Najszybsze konstrukcje osiągały ogromne przyspieszenia i pokonywały zakręty jak samochody wyścigowe.
W bardzo wymagającej konkurencji MicroMouse 16×16 robot musiał samodzielnie odnaleźć drogę przez skomplikowany labirynt. Konstruktorzy wykorzystywali w takich maszynach lidary, sensory podczerwieni oraz enkodery mierzące ruch kół. Robot analizował układ ścian, tworzył własną mapę przestrzeni i obliczał najkrótszą trasę prowadzącą do celu.

Roboty MicroMouse korzystały z algorytmów flood-fill oraz A*. Konstrukcja po pierwszym przejeździe zapamiętywała układ labiryntu i podczas kolejnych prób poruszała się znacznie szybciej. W praktyce konkurencja przypomina uproszczoną wersję systemów wykorzystywanych dziś w autonomicznych pojazdach i robotach magazynowych.
Roboty kroczące i freestyle pokazały kreatywność konstruktorów
Duże zainteresowanie wzbudzała także konkurencja RoboSprint, czyli wyścigi autonomicznych robotów kroczących. Konstruktorzy budowali maszyny przypominające owady, pająki albo niewielkie humanoidy. Roboty musiały jak najszybciej pokonać prostą trasę bez utraty równowagi.
Roboty kroczące wykorzystywały wiele serwomechanizmów odpowiedzialnych za ruch nóg. Konstruktorzy musieli odpowiednio zsynchronizować pracę silników oraz rozkład masy konstrukcji. Nawet niewielki błąd programu powodował przewrócenie maszyny podczas sprintu.
Bardzo widowiskowo prezentowała się również konkurencja Freestyle. W tej kategorii organizatorzy oceniali przede wszystkim pomysłowość konstruktorów. Uczestnicy prezentowali humanoidy, roboty reagujące na muzykę, maszyny rysujące oraz nietypowe projekty artystyczne wykorzystujące elektronikę i elementy mechaniczne.
Nowością tegorocznej edycji był także pokazowy Whiteboard Challenge. Magnetyczne roboty poruszały się po pionowej tablicy i rysowały określone figury markerami. Konstrukcje musiały jednocześnie utrzymywać przyczepność do powierzchni oraz bardzo precyzyjnie sterować ruchem pisaka. Jeszcze kilka dekad temu podobne maszyny wyglądałyby jak rekwizyty z filmu science fiction. Dziś studenci budują je w uczelnianych warsztatach.
Wyniki Robotic Arena 2026
W bardzo prestiżowej konkurencji LineFollower zwyciężył robot „gruz 4.0” przygotowany przez Robotic Team Rybnik z Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku. Konstrukcja osiągnęła najlepszy czas przejazdu i wyraźnie dominowała nad konkurencją pod względem szybkości oraz stabilności jazdy.
Drugie miejsce w kategorii LineFollower zdobył robot „LineONE” włoskiego zespołu ItLUG Robotics Team. Trzecie miejsce wywalczył robot „AjLajner” przygotowany przez zespół Maki. W eliminacjach robot „gruz 4.0” osiągnął czas przejazdu wynoszący około 6,40 sekundy.
Bardzo dobre wyniki osiągnęły również polskie zespoły akademickie. Drużyna UBBRobotic poinformowała po zawodach o zdobyciu czterech medali podczas Robotic Arena 2026. Zespół wywalczył między innymi III miejsce w kategorii Sumo oraz III miejsce w konkurencji Freestyle.
W mediach społecznościowych uczestnicy publikowali także zdjęcia uszkodzonych robotów po walkach Combat oraz nagrania najbardziej widowiskowych pojedynków. Niektóre maszyny kończyły zawody z wyrwanymi kołami, uszkodzonymi silnikami i pękniętymi obudowami. Publiczność reagowała jednak na takie widowisko ogromnym entuzjazmem, żądając kolejnych ofiar!
Warszawscy policjanci chwalą się robopsem. Na pewno tropu nie zgubi!
Robotyka na Politechnice Wrocławskiej rozwija się coraz szybciej
Koło Naukowe Robotyków KoNaR od lat jest jeną z najbardziej rozpoznawalnych organizacji robotycznych w Polsce. Studenci Politechniki Wrocławskiej rozwijają projekty związane z automatyką, elektroniką, systemami autonomicznymi oraz sztuczną inteligencją. Wiele rozwiązań prezentowanych podczas Robotic Arena trafia później do przemysłu oraz sektora nowych technologii.
Eksperci od lat podkreślają, że Europa potrzebuje coraz większej liczby inżynierów specjalizujących się w automatyce, AI i elektronice. Rozwój robotyki przyspiesza w logistyce, medycynie, energetyce oraz przemyśle autonomicznych pojazdów. Podobne wydarzenia pomagają rozwijać praktyczne kompetencje przyszłych inżynierów.
Wojciech Zieliński z KNR KoNaR podkreślał rozwój współczesnej robotyki oraz rosnące znaczenie autonomicznych systemów sterowania.
– „Robotyka rozwija się dziś niezwykle dynamicznie, a systemy autonomiczne oraz analiza obrazu znajdują zastosowanie w coraz większej liczbie branż”.
Robotic Arena 2026 pokazała, że Polska posiada ogromny potencjał technologiczny oraz bardzo aktywne środowisko młodych konstruktorów. Jeszcze kilkanaście lat temu podobne zawody wyglądały jak niszowa ciekawostka dla pasjonatów elektroniki. Dziś tysiące ludzi oglądają walki robotów jak widowisko sportowe, a studenci budują maszyny wykorzystujące technologie kojarzone jeszcze niedawno wyłącznie z przemysłem kosmicznym i wojskowym.
Źródła: Serwis Naukowy PAP, Politechnika Wrocławska
Czytaj więcej



