Magazyny pilnie szukają ludzi i tysięcy robotów. Rynek logistyczny w Polsce przed świętami i Black Friday.
Przedświąteczne szaleństwo zakupowe rozgrzewa magazyny. Branża TSL rekrutuje na potęgę i masowo wdraża automatyzację.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a to dla sektora TSL oznacza oficjalny start tak zwanego „szczytu paczkowego”. Ten niezwykle intensywny czas lawinowego wzrostu zamówień internetowych i przesyłek kurierskich trwa nieprzerwanie od listopadowego Black Friday aż do Wigilii. Aby poradzić sobie z tym przedświątecznym szaleństwem, rynek logistyczny w Polsce potrzebuje pilnie tysięcy rąk do pracy.
Odpowiedzią na to gigantyczne zapotrzebowanie jest nowo otwarte, dwunaste już w kraju centrum logistyczne firmy Amazon w Dobromierzu na Dolnym Śląsku. To właśnie tam setki mieszkańców regionu będą pracować ramię w ramię z tysiącami nowoczesnych robotów. Otwarcie tak potężnego obiektu idealnie pokazuje, jak szybko rozwija się cała branża. Potwierdzają to zresztą twarde dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) – w Polsce systematycznie przybywa firm transportowych i magazynowych. W ciągu zaledwie dwóch lat ich liczba wzrosła o ponad 5,2 tysiąca, osiągając w drugim kwartale 2026 roku poziom ponad 168 tysięcy przedsiębiorstw.
Amazon w Dobromierzu zwiększa zatrudnienie i szuka pracowników
Nowo otwarty, czterokondygnacyjny magazyn w podświdnickim Dobromierzu ma ogromną powierzchnię – ponad 200 tysięcy metrów kwadratowych. Do końca roku pracę znajdzie tu ponad tysiąc osób. Amerykański koncern szuka zarówno pracowników do pakowania i kompletowania paczek, jak i wykwalifikowanych inżynierów oraz specjalistów od systemów IT.
Wokół nowej inwestycji krążą też konkretne pieniądze. Aby przyciągnąć najlepszych ludzi na tak konkurencyjnym rynku, Amazon zapowiedział podwyżki, które wejdą w życie 1 października. Pracownicy podstawowi zarobią od 6472 zł do 7052 zł brutto, z kolei liderzy zespołów mogą liczyć na pensje od 7728 zł do 8404 zł brutto. Do tego dochodzą pakiety medyczne, darmowy dojazd do pracy i dofinansowania do nauki.
Same zarobki to jednak za mało, by zapełnić tak duży magazyn
– Kandydat nie patrzy już wyłącznie na stawkę. Znaczenie ma cały pakiet oferty: grafik, lokalizacja, długość zatrudnienia, możliwość zakwaterowania, premie i dodatkowe benefity. Im więcej takich elementów pracodawca jest w stanie zaoferować, tym łatwiej przyciągnąć pracownika na sezon – komentuje sytuację rynkową Justyna Lach, Dyrektorka Linii Progres HR Logistics w Grupie Progres.
Praca w logistyce: Raporty GUS i Grupy Progres pokazują braki kadrowe
Ilość potrzebnych pracowników w Dobromierzu i skala kampanii mającej ich zapewnić odzwierciedla sytuację, w jakiej jest cały rynek logistyczny w Polsce. Z najnowszego raportu Grupy Progres, analizującego statystyki pracy tymczasowej w sektorze TSL przed szczytem sezonowym, wynika, że aż około 80 proc. firm z tej branży szuka rąk do pracy. Potrzebni są pracownicy wykonujący proste prace magazynowe (pakowanie, kompletowanie zamówień, obsługa skanerów) oraz operatorzy wózków widłowych.
Duży popyt na pracowników potwierdzają też oficjalne dane GUS. W drugim kwartale 2026 roku w sektorze transportu i gospodarki magazynowej odnotowano aż 9,8 tysiecy wolnych miejsc pracy. Więcej wakatów w całym kraju rejestrowano jedynie w przemyśle, handlu i budownictwie. Szczegółowa struktura wolnych etatów zaraportowana przez urząd wygląda następująco:
- 63,2 proc. wakatów to oferty dla operatorów i monterów maszyn i urządzeń,
- 10,9 proc. wolnych miejsc czeka na pracowników biurowych,
- 25,9 proc. ogłoszeń dotyczy pozostałych grup zawodowych.
Wynagrodzenia w przemyśle 2026. Nawet 57 tys. zł miesięcznie
Luka kompetencyjna a rekrutacja pracowników w sektorze TSL
Przedsiębiorcy mają też kolejny poważny problem. Około 30 proc. przedsiębiorstw wprost wskazuje niedobór wykwalifikowanych pracowników jako barierę w prowadzeniu bieżącej działalności. Szukają ludzi, którzy mają doświadczenie w obsłudze określonych urządzeń, uprawnienia, znajomość procesów logistycznych, umiejętność pracy z systemami magazynowymi oraz gotowość do pracy zmianowej. W okresie przedświątecznego wzrostu zamówień czas ma kluczowe znaczenie – pracownicy są potrzebni niemal od zaraz, bez wielotygodniowego wdrożenia.
Problem ten wykracza daleko poza samą logistykę. Pokazują to najnowsze wyniki ogólnopolskiego badania Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL), realizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) we współpracy z Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Choć pula dostępnych na rynku rąk do pracy rośnie, pracodawcy mają duży kłopot z dopasowaniem ich umiejętności do swoich potrzeb. W ubiegłym roku aż 60 proc. firm w Polsce miało poważne trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników. Najmocniej uskarżały się na to branże: usług specjalistycznych (69 proc.), opieki zdrowotnej i pomocy społecznej (67 proc.) oraz przemysłowa i górnicza (66 proc.).
– Niedopasowanie kompetencyjne nie oznacza, że na rynku brakuje pracowników. To sytuacja, w której kompetencje dostępne po stronie pracowników nie odpowiadają w pełni temu, czego potrzebują pracodawcy. Może dotyczyć zarówno konkretnych umiejętności zawodowych, jak i kompetencji bardziej uniwersalnych, które są związane z organizacją pracy, współpracą, uczeniem się czy dostosowywaniem się do zmian – wyjaśnia prof. Marcin Kocór z Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych UJ.
Stellantis Tychy: Ruszył PDO. Nawet 24 pensje odprawy dla pracowników
Nowoczesne technologie i automatyzacja w magazynach e-commerce
Gdy brakuje wykwalifikowanych rąk do pracy, a szczyt paczkowy zaraz aleje magazyny, rozwiązaniem okazuje się technologia. Centrum Amazona w Dobromierzu to jeden z najbardziej zautomatyzowanych obiektów w tej części Europy. Oprócz setek pracowników, pracuje tam także ponad 5 tysięcy robotów Amazon Robotics
Autonomiczne platformy transportowe przewożą całe regały z towarami bezpośrednio do stacji, przy których stoją ludzie. Taki system skraca czas kompletowania zamówienia i odciąża personel od ciężkiej pracy fizycznej oraz biegania po potężnych halach.
Prawdziwym przełomem są wdrożone w Dobromierzu nowoczesne, automatyczne maszyny pakujące. Urządzenia te w ułamku sekundy skanują trójwymiarowe wymiary produktu i docinają papierowe opakowanie pod gabaryty pakowanego produktu. Pozwala to ograniczyć stosowanie plastikowych i papierowych wypełniaczy i znacznie ograniczyć zużycie surowców. Mniejsze, idealnie dopasowane paczki to też kolejna korzyść – pozwalają optymalnie wykorzystać przestrzeń w samochodach dostawczych, dzięki czemu kurierzy mogą przewieźć więcej towaru za jednym razem.
Wszystko to pokazuje, że u progu przedświątecznego szaleństwa zakupowego rynek logistyczny w Polsce całkowicie zmienia swoje oblicze. Tradycyjne metody odchodzą w przeszłość, a o sukcesie decyduje nowoczesna technologia. Nowa inwestycja na Dolnym Śląsku to wyraźny sygnał, że nowoczesny handel nie poradzi sobie bez automatyzacji. Już za kilka tygodni przekonamy się, jak ludzie i roboty – pracując ramię w ramię – poradzą sobie z tą wielką logistyczną kampanią na koniec niezwykle ciekawego 2026 roku.
Źródła: Główny Urząd Statystyczny, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Uniwersytet Jagielloński, Grupa Progres



