Skąd ponad 120 mld zł nieprawidłowości za rządów PiS? KAS złożyła 263 zawiadomienia do prokuratury

KAS ujawniła ponad 120 mld zł nieprawidłowości z czasów PiS. Do prokuratury trafiły 263 zawiadomienia. Czy wymiar sprawiedliwości poradzi sobie ze sprawami? Photo by Tingey Injury Law Firm/Unsplash

Kontrolerzy badali 191 podmiotów. Najnowsze ustalenia KAS dotyczą także gospodarowania majątkiem państwa.


Ponad 120 miliardów złotych nieprawidłowości, 191 kontrolowanych podmiotów i 263 zawPonad 120 miliardów złotych nieprawidłowości w gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi. Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) opublikowała 2 listopada 2026 roku najnowsze wyniki audytów, dotyczących między innymi wydatków z lat 2020–2023, czyli okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Kontrolerzy zbadali działalność 191 podmiotów, a do prokuratury trafiły 263 zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Łączna wartość kwot opisanych w tych dokumentach przekracza 106 miliardów złotych.


Nieprawidłowości z czasów PiS. KAS przekazała kolejne sprawy prokuraturze

Jeszcze 2 października 2026 roku administracja skarbowa informowała o audytach dotyczących 188 podmiotów i 260 zawiadomieniach do prokuratury. Miesiąc później liczba kontrolowanych instytucji wzrosła o trzy. Tyle samo dodatkowych zgłoszeń trafiło do organów ścigania.

Wcześniej, 31 sierpnia, KAS podawała, że skontrolowano 177 podmiotów. Prokuratura otrzymała wówczas 255 zawiadomień, natomiast do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych skierowano 131 zgłoszeń.

Porównanie tych danych pokazuje, że od końca sierpnia do początku listopada przybyło 14 audytowanych podmiotów i osiem zawiadomień do prokuratury. W tym okresie kontrolerzy kontynuowali analizę wydatków oraz dokumentacji finansowej.

Warto jednak pamiętać, że kwota przekraczająca 120 miliardów złotych pojawiała się już we wcześniejszych komunikatach. Listopadowe dane nie oznaczają więc wykrycia całej tej sumy w ostatnich tygodniach.


KAS kontrolowała 17 ministerstw. Audyty dotyczyły wydatków z lat 2020–2023

Szerszy zakres kontroli przedstawiono 16 lipca 2026 roku podczas konferencji ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz zastępcy szefa KAS Zbigniewa Stawickiego.

W tamtym czasie audytorzy badali działalność 167 podmiotów, w tym 17 ministerstw, fundacji, stowarzyszeń i innych jednostek korzystających ze środków publicznych. Łącznie przeprowadzono 177 audytów dotyczących gospodarowania pieniędzmi w latach 2020–2023.

Kontrole nie ograniczały się przy tym do instytucji przyznających finansowanie. Analizowano również działalność organizacji, które otrzymały dotacje, sprawdzając sposób wykorzystania środków oraz ich późniejsze rozliczenie.

Skala problemów była znana jeszcze wcześniej. Już 3 marca KAS informowała o nieprawidłowościach przekraczających 118 miliardów złotych. Audyty dotyczyły wówczas 164 podmiotów, a prokuratura otrzymała 222 zawiadomienia.

Od tego momentu liczba kontrolowanych instytucji zwiększyła się o 27, natomiast do organów ścigania skierowano 41 kolejnych zgłoszeń.


Dotacje, zamówienia publiczne i rezerwy budżetowe. Co wykryła KAS?

Wśród najczęściej opisywanych problemów znalazły się naruszenia zasad przyznawania i rozliczania dotacji oraz innych form pomocy publicznej. Kontrolerzy wykrywali przypadki wykorzystywania otrzymanych pieniędzy niezgodnie z ich przeznaczeniem.

Zastrzeżenia budziło również wydatkowanie funduszy wbrew przyjętym planom finansowym. Nieprawidłowości dotyczyły ponadto korzystania z ogólnej rezerwy budżetowej i rezerw celowych, czyli pieniędzy przeznaczonych na określone potrzeby państwa.

Na tym lista ustaleń się nie kończy. KAS informowała o tworzeniu instytucji i innych podmiotów bez dostatecznego uzasadnienia ekonomicznego. W części przypadków audytorzy ujawnili również działania podejmowane bez odpowiedniej podstawy prawnej.

W lipcowym podsumowaniu znalazły się ponadto naruszenia Prawa zamówień publicznych, wadliwe sprawozdania finansowe oraz nierzetelnie prowadzone księgi rachunkowe.

Osobną grupę tworzyły nieprawidłowości związane z funduszem leśnym. Kontrolerzy stwierdzili przypadki wykorzystywania zgromadzonych w nim pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem. Ujawnili także niegospodarne wydatki i niewystarczające zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa.

konferencja prasowa NIK
News / Polityka / Społeczeństwo

NIK miażdży IPN z czasów Nawrockiego. Dziesiątki milionów wydanych z naruszeniem zasad gospodarności


Ministerstwo Finansów donosiło o możliwych świadomych naruszeniach prawa

Podczas lipcowej konferencji Andrzej Domański zwracał uwagę na skalę ujawnionych problemów. Według ministra kwota 120 miliardów złotych odpowiadała wówczas około 3 procentom polskiego produktu krajowego brutto.

Zbigniew Stawicki oceniał natomiast, że część naruszeń mogła być skutkiem świadomych działań, a nie wyłącznie błędnej interpretacji przepisów. Przedstawiciele administracji skarbowej mówili również o lekceważeniu zasad gospodarności oraz prawidłowego wydatkowania publicznych pieniędzy.

W trakcie tej samej konferencji poinformowano o około 200 postępowaniach wszczętych w następstwie wcześniejszych zawiadomień KAS. Były to jednak dane z lipca, dlatego nie można traktować ich jako aktualnej liczby prowadzonych spraw.

Skład węgla. Morawiecki w aferze węglowej RARS. fot: Simon Daniel/ Unsplash
News

AKTUALIZACJA: Kto zarobił na trefnym węglu? Afera węglowa Morawieckiego


Raporty to dopiero początek. Czy wymiar sprawiedliwości poradzi sobie z taką skalą spraw?

Najnowsze ustalenia KAS to kolejne, po raportach Najwyższej Izby Kontroli oraz innych kontrolach i postępowaniach, informacje o naruszeniach związanych z wydatkowaniem publicznych pieniędzy w okresie rządów PiS. Wcześniej NIK ujawniała między innymi nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, a zgromadzone materiały trafiły do prokuratury.

Jednak same raporty nie wystarczą. Po ustaleniach kontrolerów muszą nastąpić szczegółowe dochodzenia i śledztwa, analiza dokumentacji, przesłuchania świadków oraz, jeśli zgromadzone dowody na to pozwolą, procesy sądowe. Takie postępowania mogą trwać latami, zwłaszcza gdy dotyczą skomplikowanych operacji finansowych, wielu instytucji i świadków, podejrzanych.

Skalę trudności dobrze pokazuje śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Już w maju 2025 roku Prokuratura Krajowa informowała, że akta tej wielowątkowej sprawy liczyły blisko 2800 tomów.

Pojawia się więc pytanie, czy polski wymiar sprawiedliwości dysponuje odpowiednimi zasobami. Przygotowani merytorycznie prokuratorzy, sędziowie i biegli to jedno, ale równie ważna jest ich liczba oraz czas potrzebny na przeanalizowanie ogromnej dokumentacji. Tym bardziej że sądy muszą także zajmować się tysiącami innych spraw.

Na te pytania nie ma dziś jednoznacznych odpowiedzi. Tymczasem to właśnie skuteczność postępowań, a nie liczba opublikowanych raportów, zdecyduje o tym, czy uda się ustalić odpowiedzialność i odzyskać pieniądze.


Źródło: Krajowa Administracja Skarbowa

Andrzej Wróblewski avatar
Andrzej Wróblewski

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *