Doda zmienia polskie prawo. Koniec więzienia za obrazę uczuć religijnych

Dorota Rabczewska - Doda. Polska musie wprowadzić zmiany w prawie po wyroku ETPCz w sprawie Dody. Źródlo: Doda/FB

Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić art. 196 k.k. po wyroku ETPCz w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce. Zniknie kara więzienia, przestępstwo pozostanie.


Ministerstwo Sprawiedliwości reaguje na wyrok ETPCz

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało do uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji publicznych projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Zmiany dotyczą art. 196 k.k., czyli przestępstwa obrazy uczuć religijnych. To etap poprzedzający formalne przyjęcie projektu przez rząd i skierowanie go do dalszych prac legislacyjnych.

Resort wprost wskazuje, że projekt jest konsekwencją wyroku Europejski Trybunał Praw Człowieka. Trybunał uznał, że w jednej z głośnych spraw Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, gwarantujący prawo do wolności słowa.

Chodzi o sprawę Dorota Rabczewska przeciwko Polsce. Wyrok zapadł 15 września 2022 r. (skarga nr 8257/13). ETPCz ocenił, że skazanie artystki za obrazę uczuć religijnych było nieproporcjonalnie surowe, a polskie sądy nie dokonały właściwego wyważenia między wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych.

Trybunał zwrócił uwagę, że wypowiedź będąca podstawą skazania nie stanowiła mowy nienawiści ani nie zagrażała porządkowi publicznemu. W ocenie ETPCz zastosowana sankcja wywołała efekt mrożący wobec wolności słowa.

Według Ministerstwa Sprawiedliwości proponowane zmiany mają zapobiec powtórzeniu się podobnych naruszeń w przyszłości. Resort podkreśla, że celem nowelizacji jest dostosowanie polskiego prawa karnego do standardów wynikających z Konwencji oraz orzecznictwa Trybunału, przy jednoczesnym zachowaniu ochrony uczuć religijnych.

News

Katolicki ksiądz mógł grasować na Pomorzu przez ostatnie 20 lat. Ks. Waldemar P. tymczasowo aresztowany


Koniec kary więzienia w art. 196 k.k.

Projekt nowelizacji Kodeksu karnego zakłada usunięcie z art. 196 k.k. kary pozbawienia wolności do dwóch lat. To najdalej idąca zmiana zaproponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości w związku z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Po nowelizacji sądy nie będą mogły orzekać kary więzienia za obrazę uczuć religijnych. W katalogu sankcji pozostaną grzywna oraz kara ograniczenia wolności. Przestępstwo nie zostanie uchylone i nadal będzie ścigane na podstawie Kodeksu karnego.

Resort podkreśla, że celem zmian jest ograniczenie nadmiernej represji karnej oraz dostosowanie polskiego prawa do standardów wynikających z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

„Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny usuwa z art. 196 k.k. karę pozbawienia wolności do 2 lat, pozostawiając grzywnę i ograniczenie wolności, co ma zapobiec nadmiernej surowości sankcji i dostosować je do standardów Konwencji. Zmiana wyeliminuje ryzyko tymczasowego aresztowania i podkreśla konieczność wyważenia wolności słowa z ochroną uczuć religijnych” – wskazuje Ministerstwo Sprawiedliwości w komunikacie z 5 stycznia 2026 r.

Ministerstwo zaznacza jednocześnie, że nowelizacja ma charakter korekty katalogu kar. Nie oznacza dekryminalizacji obrazy uczuć religijnych ani rezygnacji z ochrony wolności sumienia i wyznania.

Biznes / News / Polityka

Jak Rydzyk sprywatyzował muzeum „Pamięć i Tożsamość” – raport NIK o zmarnowanych setkach milionów złotych!


Minister Żurek: to nie jest decyzja polityczna

Do projektu odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podkreślił, że państwo nie rezygnuje z ochrony wolności sumienia i wyznania.

– Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych. Obrażanie czy znieważanie wiary nadal będzie karane – zaznaczył minister w komunikacie resortu.

Jednocześnie wskazał, że granice wolności słowa są delikatne i wymagają wyważenia. Zdaniem ministra prawo musi być zgodne ze standardami europejskimi.

– To odpowiedź na wyrok ETPCz, a nie decyzja polityczna – podkreślił Żurek.

News / Społeczeństwo

Niepełnosprawne dzieci bite mopem, zamykane w klatkach i trzymane za drutem kolczastym. Więzienie dla sióstr z Jordanowa


Sprawa Rabczewska przeciwko Polsce. Jak doszło do wyroku ETPCz

Impulsem do zmian w Kodeksie karnym była sprawa Dorota Rabczewska przeciwko Polsce. Dotyczyła wypowiedzi artystki z 2009 roku, udzielonej w wywiadzie prasowym.

Rabczewska mówiła o swoim stosunku do religii i wiary chrześcijańskiej. Wtedy padły słowa, które stały się podstawą postępowania karnego:

Bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię. Trudno wierzyć w coś, co spisał ktoś napruty winem i palący jakieś zioła.

Po publikacji wywiadu kilku Polaków, którzy uznali się za obrażonych wypowiedzią artystki, złożyło zawiadomienie o obrazie uczuć religijnych. W konsekwencji sprawą zajęła się prokuratura i wszczęła postępowanie z art. 196 Kodeksu karnego.

Następnie sprawa trafiła do sądu. W styczniu 2012 roku Sąd Rejonowy w Warszawie uznał Rabczewską za winną. Sąd wskazał na konflikt wolności słowa i ochrony uczuć religijnych. Uznał, że art. 196 k.k. rozstrzyga ten konflikt. Wymierzył grzywnę w wysokości 5 tys. zł.

Później sąd drugiej instancji utrzymał wyrok. W efekcie artystka wyczerpała krajową drogę prawną i skierowała skargę do Strasburga.

15 września 2022 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok. Trybunał uznał, że Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, czyli prawo do wolności słowa.

ETPCz ocenił, że zastosowana sankcja była nieproporcjonalna. Wskazał, że polskie sądy nie przeprowadziły właściwego ważenia między wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych. Jednocześnie podkreślił, że wypowiedź Rabczewskiej była prowokacyjna, ale nie stanowiła mowy nienawiści i nie nawoływała do przemocy ani dyskryminacji.

Co więcej, Trybunał zwrócił uwagę na tzw. efekt mrożący. Sankcja karna mogła zniechęcać innych do udziału w debacie publicznej. Właśnie ten element stał się kluczowy dla Ministerstwa Sprawiedliwości przy przygotowaniu zmian w art. 196 k.k.

News / Społeczeństwo

Religia tonie. Niewiele jej już brakuje do edukacji zdrowotnej – mamy nowe dane


Wolność słowa ma granice

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że wolność słowa pozostaje wartością fundamentalną. Nie może jednak służyć do dyskryminacji ani nawoływania do nienawiści.

Resort zaznacza, że mowa nienawiści na tle religijnym nadal będzie ścigana. Zmiana przepisów nie oznacza przyzwolenia na obrażanie wierzących.

Nowelizacja ma zachować równowagę między swobodą wypowiedzi a ochroną porządku publicznego.

Projekt znajduje się obecnie na etapie konsultacji. Dalsze prace pokażą, w jakim kształcie trafi do Sejmu.

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *