Ciągle jesteś zmęczony? To może być pierwszy objaw reumatyzmu

Przewlekłe zmęczenie i osłabienie mogą być pierwszymi objawami chorób reumatycznych. fot: BĀBI/Unsplash

Choroby reumatyczne dotykają nawet 10 mln Polaków. Pierwsze objawy mogą wystąpić wiele miesięcy, a nawet lat przed bólem stawów.


Ciągłe zmęczenie, brak siły do pracy, stany podgorączkowe i zadyszka przy niewielkim wysiłku. Tak mogą zaczynać się choroby reumatyczne, na które w Polsce cierpi nawet 10 mln osób. Pierwsze objawy mogą wystąpić wiele miesięcy, a nawet lat zanim stawy zaczną boleć. Lekarze ostrzegają, że niektóre z tych chorób mogą uszkadzać serce, nerki i płuca. Dlatego tak ważne jest ich wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia.


Reumatyzm może zaczynać się od zwykłego zmęczenia

Reumatyzm kojarzy się przede wszystkim z bólem kolan, sztywnością palców i trudnościami z chodzeniem. Wiele osób uważa też, że chorują na niego głównie ludzie starsi. Tymczasem choroby reumatyczne dotykają również młodych dorosłych, nastolatków i dzieci. Co więcej, ich pierwsze objawy często trudno skojarzyć z problemami ze stawami.

Z okazji Światowego Dnia Reumatyzmu eksperci przypomnieli, że choroba może zaczynać się od zmęczenia i osłabienia. Człowiek ma coraz mniej energii, szybciej się męczy, a wykonywanie codziennych obowiązków sprawia mu coraz większą trudność.

– Pacjent nie musi czuć bólu w stawach, ale może mieć chorobę reumatyczną – wyjaśnia prof. Zbigniew Żuber, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce.

Naukowiec zwraca uwagę, że chorzy często lekceważą takie dolegliwości. Zmęczenie i osłabienie łatwo przypisać przepracowaniu, stresowi lub niewyspaniu. Tymczasem mogą być pierwszymi sygnałami rozwijającej się choroby.

– Te symptomy wyprzedzają inne objawy choroby nawet o miesiące czy lata. Choroba często rozwija się powoli, nie od razu występują wszystkie objawy – dodaje prof. Żuber.

Niepokojące mogą być również gorączka, stany podgorączkowe, duszność podczas wysiłku i zmiany skórne. Takie dolegliwości występują także przy wielu innych schorzeniach, dlatego jeśli długo się utrzymują lub regularnie wracają, warto skonsultować się z lekarzem.


Choroby reumatyczne mogą uszkadzać serce, nerki i płuca

Pod potocznym określeniem reumatyzm kryje się wiele różnych chorób. Lekarze zaliczają do nich między innymi chorobę zwyrodnieniową stawów, osteoporozę, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń i twardzinę układową.

Część tych schorzeń ma podłoże autoimmunologiczne. Oznacza to, że układ odpornościowy zaczyna atakować własne tkanki, wywołując przewlekłe zapalenie. Z czasem może ono doprowadzić do uszkodzenia stawów, mięśni, naczyń krwionośnych i narządów wewnętrznych.

– Choroby reumatyczne to nie tylko „bolące kolana”, jak często myślimy. One mogą mieć charakter układowy, a ich objawy i powikłania wykraczają daleko poza narząd ruchu. To choroby całego organizmu, w których czas rozpoznania może decydować o rokowaniu – tłumaczy prof. Bogdan Batko, krajowy konsultant w dziedzinie reumatologii.

Szczególnie groźne są ciężkie choroby zapalne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Stilla, łuszczycowe zapalenie stawów, toczeń czy twardzina układowa. Bez odpowiedniego leczenia mogą prowadzić do poważnych powikłań, a w najcięższych przypadkach nawet do przedwczesnej śmierci.

– Choroby o podłożu zapalnym, agresywne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Stilla, spondyloartropatie, łuszczycowe zapalenie stawów, twardzina układowa, zapalenia mięśni, toczeń rumieniowaty układowy, to ciężkie schorzenia, w których rokowanie jest podobne jak w wielu chorobach nowotworowych. To oznacza, że jeśli pacjent nie zostanie dobrze zdiagnozowany na wczesnym etapie rozwoju choroby i nie otrzyma optymalnego leczenia, to rozwiną się u niego najróżniejsze powikłania – ostrzega prof. Żuber.

Lekarz wyjaśnia, że przewlekłe zapalenie może doprowadzić między innymi do uszkodzenia serca, nerek, układu nerwowego oraz rozwoju ciężkiej śródmiąższowej choroby płuc. W takich przypadkach największym zagrożeniem dla życia pacjenta są zaburzenia pracy narządów wewnętrznych.

– Taki pacjent będzie żył krócej niż przeciętny mieszkaniec Polski, a jakość jego życia nie będzie dobra. Nie umrze z powodu „reumatyzmu”, ale z powodu powikłań układowych, czyli zaburzenia pracy narządów – podkreśla prof. Żuber.


Pływaczka w trakcie treningu w basenie. fot. Ewa Gładysz
Zdrowie

Pływanie po 50. roku życia: Dlaczego to najlepszy sport dla Twojego serca, kręgosłupa i mózgu?

Na choroby reumatyczne cierpi nawet 10 mln Polaków

Według danych przedstawionych przez ekspertów w Polsce na choroby reumatyczne cierpi od 8 do 10 mln osób. Tak duża liczba wynika z tego, że do tej grupy należą zarówno powszechne zmiany zwyrodnieniowe stawów i osteoporoza, jak i znacznie rzadsze choroby zapalne oraz genetyczne.

Choć problemy ze stawami częściej występują u osób starszych, niektóre choroby rozwijają się już w dzieciństwie. Najczęstszą przewlekłą chorobą zapalną stawów u dzieci jest młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS). Może powodować ból, obrzęki, sztywność i ograniczenie ruchomości stawów.

Choroby reumatyczne mogą też rozwijać się u osób, które wcześniej leczyły się na inne schorzenia. Dobrym przykładem jest łuszczyca, na którą w Polsce cierpi około 1,5–2 mln osób.

Według ekspertów u 20–30 proc. chorych na łuszczycę rozwija się łuszczycowe zapalenie stawów. Pacjenci z tą chorobą mogą mieć także problemy z kośćmi, w tym osteoporozę.

Dlatego osoba chorująca na łuszczycę powinna poinformować lekarza, jeśli zaczynają ją boleć stawy, ma problemy z poruszaniem się albo odczuwa sztywność palców po przebudzeniu. Takie objawy mogą świadczyć o rozwoju zapalenia stawów, które trzeba leczyć.


Do reumatologa najlepiej trafić w ciągu sześciu tygodni

W przypadku zapalnych chorób reumatycznych bardzo ważne jest szybkie postawienie diagnozy. Im wcześniej lekarz rozpozna chorobę i rozpocznie leczenie, tym większa szansa na zatrzymanie jej rozwoju, zanim dojdzie do trwałego uszkodzenia stawów.

Seks po menopauzie nie powinien boleć. Sprawdź, skąd biorą się suchość pochwy, spadek libido i ból podczas współżycia oraz jak można je leczyć. fot: / Unsplash
Zdrowie

Seks po menopauzie. Lekarka: bliskość nie powinna boleć

Europejskie zalecenia przewidują, że pacjent z podejrzeniem zapalnej choroby stawów powinien trafić do reumatologa w ciągu sześciu tygodni od wystąpienia objawów.

Polscy specjaliści proponują również zasadę 6-12-6, która określa, jak szybko powinny przebiegać kolejne etapy leczenia.

  • 6 tygodni od pierwszych objawów do wizyty u reumatologa.
  • 12 tygodni od początku objawów do rozpoczęcia leczenia.
  • 6 miesięcy na osiągnięcie remisji lub znaczne zmniejszenie aktywności choroby.

Remisja to stan, w którym choroba jest pod kontrolą, a jej aktywne objawy ustępują. Dzięki odpowiednim lekom pacjent może odzyskać sprawność i przez wiele lat normalnie funkcjonować.

– Rozpoczęcie leczenia we wczesnej fazie choroby zwiększa szansę na remisję i ogranicza ryzyko trwałego uszkodzenia stawów oraz rozwoju powikłań narządowych. Remisja jest więc w Polsce celem realnym, ale osiągamy ją rzadziej, niż pozwalają na to współczesne możliwości medycyny – wyjaśnia prof. Batko.

Problemem jest jednak czas oczekiwania na wizytę u specjalisty. Część pacjentów długo szuka przyczyny swoich dolegliwości, a gdy w końcu trafia do reumatologa, choroba jest już zaawansowana. Dlatego lekarze chcą skrócić drogę od wystąpienia pierwszych objawów do rozpoczęcia leczenia.


Behawiorystka z Centrum DiabDogs dr hab. Małgorzata Sulik prowadzi szkolenie psów asystujących osobom chorym na cukrzycę, 26 bm. w Szczecinie. Psy potrafią wyczuć nawet niewielkie zmiany biochemii organizmu człowieka, np. spadek cukru. Sygnalizują to naciskając nosem chorego. Przynoszą napój, pakiet ratunkowy z lekami, glukometrem, a nawet uruchamiają alarm, który może być połączony ze smarfonem. W ten sposób przekazują informację np. komuś z rodziny, że cukrzyk potrzebuje pomocy. DiabDogów jest w Polsce tylko kilka. Szczecińska behawiorystka rozwija ten projekt we współpracy z polską naukowczynią pracującą w Niemczech, gdzie psy „dla diabetyków” szkolone są od wielu lat. (sko) PAP/Marcin Bieleck
Zdrowie

Psy ratują chorych na cukrzycę – wyczuwają hipoglikemię. W Szczecinie szkolą niezwykłe „DiabDogi”

Nowoczesne leki pozwalają chorym normalnie żyć i pracować

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wiele osób z ciężkimi chorobami reumatycznymi stopniowo traciło sprawność. Przewlekłe zapalenie prowadziło do niszczenia stawów, a chorzy mieli coraz większe trudności z chodzeniem, pracą i wykonywaniem codziennych czynności.

Dziś leczenie wygląda zupełnie inaczej. Nowoczesne leki pozwalają zahamować stan zapalny, ograniczyć uszkodzenia stawów i u wielu pacjentów doprowadzić do remisji. Dzięki temu osoby, którym kiedyś groziła niepełnosprawność, mogą nadal pracować, uprawiać sport i prowadzić aktywne życie.

– Pacjenci mówią, że dostali drugie życie. Uczą się, studiują, chodzą do pracy, płacą podatki, uprawiają sport. Postęp, jaki dokonał się w XXI wieku w reumatologii, jest porównywalnym z tym, jaki nastąpił w onkologii i hematoonkologii. Mówimy o złotej erze w reumatologii – podkreśla prof. Żuber.

W leczeniu chorób reumatycznych stosuje się obecnie zarówno tradycyjne leki przeciwzapalne i modyfikujące przebieg choroby, jak i nowoczesne leki biologiczne oraz terapie celowane. Dobór leczenia zależy od rodzaju choroby, jej zaawansowania i reakcji pacjenta na wcześniej stosowane leki.

– Dysponujemy dziś szerokim portfolio terapeutycznym – od klasycznych leków modyfikujących przebieg choroby, dostępnych w aptekach, po leki biologiczne i inhibitory kinaz janusowych, dostępne w szpitalach w ramach programów lekowych – wyjaśnia prof. Batko.

Polscy lekarze mają do dyspozycji dziewięć programów lekowych, w ramach których mogą stosować 24 substancje czynne. Jednak dostęp do nowoczesnego leczenia nadal jest ograniczony, a część pacjentów musi czekać na rozpoczęcie terapii.


Harvard przez 30 lat badał trening siłowy i długość życia. Najlepszy wynik dawały dwa treningi po 45–60 minut tygodniowo. fot: Danielle Cerullo /Unsplash
Zdrowie

Nie tyraj godzinami na siłowni. Od tego dłużej nie pożyjesz

W Polsce nowoczesne leczenie otrzymuje znacznie mniej chorych niż w Europie

Według danych przedstawionych przez reumatologów około 40 tys. pacjentów w Polsce korzysta z nowoczesnych terapii. To jednak znacznie mniej, niż wynikałoby z potrzeb osób cierpiących na ciężkie choroby zapalne.

Szczególnie duża różnica dotyczy reumatoidalnego zapalenia stawów, czyli RZS. W Polsce z leczenia biologicznego i celowanego syntetycznego korzysta około 6 proc. chorych, podczas gdy średnia europejska wynosi 20 proc.

– Mamy duży dystans do nadrobienia – przyznaje prof. Żuber.

Jednym z głównych problemów jest finansowanie leczenia. Szpitale realizujące programy lekowe mają ograniczone budżety, a koszty terapii wielu pacjentów są wysokie. W rezultacie niektóre placówki nie mogą przyjmować kolejnych chorych tak szybko, jak powinny.

– Dzięki wsparciu Ministerstwa Zdrowia i NFZ rozwinęliśmy te programy w sposób fantastyczny, ale potrzebujemy dalszego wsparcia, bo choć w wielu chorobach możemy stosować leki innowacyjne, tak jak inne kraje Europy, to mamy problem niedostatecznego finansowania – przyznaje prof. Żuber.

Sytuację poprawia coraz większa dostępność tańszych leków biopodobnych. Są one odpowiednikami leków biologicznych i pozwalają obniżyć koszty leczenia. Jednak liczba pacjentów potrzebujących terapii rośnie, dlatego reumatolodzy apelują o zwiększenie finansowania.

Proponują również, aby wybrane leki biologiczne i celowane syntetyczne można było kupować w aptekach z refundacją. Dzięki temu więcej chorych mogłoby korzystać z nowoczesnego leczenia bez konieczności uczestniczenia w szpitalnym programie lekowym.


Codzienne siedzenie przy oknie i dostęp do światła dziennego wydłużają czas prawidłowej glikemii u osób z cukrzycą typu 2. Fot: Henry Fraczek / Unsplash
News / Zdrowie

Nowe badania: Masz cukrzycę? Siedź przy oknie!

Leczenie reumatyzmu zmniejsza liczbę zwolnień lekarskich i rent

Choroby reumatyczne mogą przez wiele lat ograniczać sprawność pacjentów. Osoby, które nie otrzymują odpowiedniego leczenia, częściej korzystają ze zwolnień lekarskich, potrzebują rehabilitacji, a w ciężkich przypadkach muszą zrezygnować z pracy.

Dlatego reumatolodzy zwracają uwagę, że wydatki na skuteczne leki mogą przynieść państwu oszczędności. Pacjent, który zachowuje sprawność, może nadal pracować, utrzymywać się samodzielnie i nie potrzebuje świadczeń rentowych.

Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przywołane przez ekspertów pokazują, że dzięki nowoczesnemu leczeniu chorób narządu ruchu zmniejszyła się liczba zwolnień lekarskich, skrócił się czas ich trwania oraz spadła liczba rent.

– To pokazuje, że leczenie zgodne z europejskimi standardami jest inwestycją, a nie kosztem, jak u nas się ocenia, bo przecież dajemy pacjentom szansę na normalne funkcjonowanie. Tacy pacjenci są w stanie chodzić, pracować, cieszyć się wysoką jakością życia – mówi prof. Żuber.

Profesor uważa, że zwiększenie wydatków na leczenie chorób reumatycznych pozwoliłoby ograniczyć znacznie wyższe koszty operacji, wieloletniej rehabilitacji oraz świadczeń dla osób, które z powodu choroby straciły zdolność do pracy.

Jednocześnie lekarze przypominają, że nie warto lekceważyć przewlekłego zmęczenia, osłabienia i nawracających stanów podgorączkowych. Zwłaszcza gdy dołączają do nich bóle mięśni, duszność, zmiany skórne albo obrzęki stawów. Takie objawy mogą mieć wiele przyczyn, dlatego najlepiej zgłosić się do lekarza rodzinnego, który zdecyduje o dalszych badaniach. W przypadku zapalnych chorób reumatycznych szybkie rozpoznanie i leczenie mogą uchronić pacjenta przed trwałym uszkodzeniem stawów i narządów wewnętrznych.


Źródła: naukawpolsce.pl, Polskie Towarzystwo Reumatologiczne, Zakład Ubezpieczeń Społecznych

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *